Zaloguj się do konta

Mrożone rybki na przynętę

utworzono: 2013/08/26 21:24
lmatula10

Witam :)

Zwracam się z zapytaniem do osób doświadczonych. 
Chciałbym gdzieś powiedzmy w październiku czy listopadzie zapolować na drapieżnika a chciałbym łowić na trupka bo o żywca raczej trudno jeśli nie ma się własnego stawu. 
Mianowicie chodzi mi o to czy mogę przechować jakoś ukleje np złowioną teraz do września ? Tak by później nadawała się na hak. 
Ewentualnie też jeżeli ktoś może się podzielić doświadczeniem jak wtedy łowić takie okazy(sandacz, szczupak) na jaką przynętę :)
Z góry dziękuję za udzielone informacje pozdrawiam :)  [2013-08-26 21:24]

ryukon1975

Ukleje złowione pomiędzy połową a końcem września trzymam w zamrażarce i łowię na nie śmiało do końca grudnia a nawet i w marcu. Trzeba pilnować aby nie przeszły zanadto innymi zapachami czyli dobrze zapakować. [2013-08-26 21:37]

Wachta

Wczoraj po obiadku pojechałem posiedzieć na odnodze Warty. Nie znoszę uklei !!! ;)
[2013-08-26 22:39]

Dokładnie jak Krzysiu napisał:) Dobrze zapakować i szlus na samo dno zamrażarki.

Tylko pamiętaj że ryba po odmrożeniu staje się miększa więc nie wolno jej rozmrażać i znów zamrażać. Jedynie jedno mrożenie a potem od razu na rybki bo trupek za szybko spadnie z haka.
[2013-08-26 22:39]

ja mam chyba z przed 2 lat jeszcze ukleje karasie i słonecznicę zamrożoną i na sandacza sie nadaje dobrze. nie spada ale nie rozmrażam nigdy tylko biorę całą paczkę nad wodą i na pół zamrożone zakładam na małą kotwiczkę [2013-08-27 09:40]

grzesiek35

słonecznica nie jest pod ochroną?
[2013-08-28 08:38]

ryukon1975

słonecznica nie jest pod ochroną?


 

 

 

Przykładowo u mnie w Okręgu nie jest.

 

[2013-08-28 08:44]

hudzik

No właśnie ukleje robią się strasznie miękkie i wodnite , po rozmrożeniu i w zasadzie można użyć je do dalekich rzutów tylko raz jak jeszcze nie odtajały całkowicie , najgorzej jak w łowisku jest sporo raków , bo tak miękką padlinę , są w stanie obrać z mięsa do kości w godzinkę. Najlepiej  złapane ukleje  , przed mrożeniem uzbroić już w przypony z hakami , zapakować do foli śniadaniowych i nad wodą tylko odpakowywać i rzucać.
[2013-08-28 08:53]

luzy

Ja przeszywam przez całość od pyska do ogona i nic nie spada :)
[2013-08-28 20:33]

Szydliczekk

Witam chciałbym zapytać was o mrozone płocie na sandacza ? Czy sa skuteczne ? Jak je mroicie ? I jak długo trzymacie je w lodówce ? I ile mozna je przechowywac i jak ? Wasze sposoby? [2017-09-20 23:49]

mepsik79

Każdego lata robię sobie zapas kilkudziesięciu mrożonych rybek na jesień. Płotki, ukleje, kiełbie... Są równie dobre jak świeże. Ważne tylko by mrozić je natychmiast po uśmierceniu i pakować w szczelne woreczki, tak by nie przesiąkły obcym zapachem. Zwykle wykorzystuję je do końca roku, a jesli coś zostanie, przydaje się na marcowe miętusy i wiosenne węgorze. [2017-10-06 10:01]

Jakub Woś

Mrozonki nawet na żywca można wykorzystać [2017-10-06 18:11]