Zaloguj się do konta

Może ktoś mnie uświadomi???

utworzono: 2010/06/26 20:09
ZAMOSCIANIN

Byłem czwartek na rybach w Krynicach . Przyjechali panowie nawet nie wiem z jakiego koła, ale na-pewno byli z Zamośćia ? Opróżnili kosze z śmieciami. Zaczepili pasy za stalowe ożebrowanie koszy i je wyrwali. Zapakowali to na samochód i pojechali w pi...du!! Było to koło, które chyba opiekuję się tym akwenem ( tak się domyśliłem ) Przybili kartkę na zwalonym drzewie! I oto moje pytanie Czy mają takie prawo pozbawić łowiska koszy? Jak to jest z tym ? Czy są przepisy , które to regulują , czy to jest wolna amerykanka? Proszę o rzetelną poradę. Bo mnie się krew w żyłach zburzyła na taką głupotę !!!!!!!!!   [2010-06-26 20:09]

A może to byli "złomiarze"?

[2010-06-26 20:12]

Raczej o surowiec chodzilo niz o sprzatanie :(( [2010-06-26 20:14]

ZAMOSCIANIN

Internet mi szwankuje i dwa razy to samo napisałem sory [2010-06-26 20:28]

Prawdopodobnie byli to przedstawiciele koła wędkarskiego, które "opiekuje" sie tym łowiskiem i mieli serdecznie dość wypróżniania ciągle tych śmietników. Lenistwo zmusiło ich do zabrania śmietników raz na zawsze. Albo bardziej optymistyczna wersja, zabrano stare pojemniki, żeby je odrestaurować, odrdzewić, pomalować i ponownie zamontować przy tym akwenie, zupełnie juz odnowione i piękne :) A na ten czas zabroniono zostawiania śmieci tak byle gdzie. Czas pokaże. [2010-06-26 20:47]

kazik

Prawdopodobnie byli to przedstawiciele koła wędkarskiego, które "opiekuje" sie tym łowiskiem i mieli serdecznie dość wypróżniania ciągle tych śmietników. Lenistwo zmusiło ich do zabrania śmietników raz na zawsze. Albo bardziej optymistyczna wersja, zabrano stare pojemniki, żeby je odrestaurować, odrdzewić, pomalować i ponownie zamontować przy tym akwenie, zupełnie juz odnowione i piękne :) A na ten czas zabroniono zostawiania śmieci tak byle gdzie. Czas pokaże.

 

 

Piszesz kolego że ,,mastiff” że zdemontowali w celu odrestaurowania ich , może to i prawda , ale takie prace powinno się wykonać w okresie kiedy wędkarzy i innych użytkowników zbiornika jest najmniej . Wczesną wiosną było by lepiej wykonać tą pracę , ale w środku sezonu , kiedy zaczęły się wakacje to coś nie po kolei . Pojemniki na śmieci ciągle stoją napełnione i nikt prawie ich nie opróżnia , wiec po co mają stać , żeby wędkarze mieli pretensje . A tak łatwiej karać , lub upominać że nie posprzątane .

W RAPR jest punkt że każdy wędkarz musi posprzątać swoje łowisko w promieniu 5 m , a co zrobi z tymi śmieciami to nikogo nie obchodzi . Niejednokrotnie są to śmieci innych i wtedy musowo wozić worek i zabierać ze sobą . Taki zwyczaj jest praktykowany w okręgu zamojskim , upominać i karać wędkarzy , ale o pojemniki , czy kosze to nikt nie ma zamiaru dbać . W Nieliszu Były dwa kontenery na śmieci i zawsze były pełne i nie widziałem aby ktoś ich opróżniał , więc wędkarze gromadzili ich w kilku punktach na brzegu i po podniesieniu wody w zbiorniku zostały po prostu zalane . Dzisiaj jest tego pełno przy brzegach , bo woda wynosi ich gdzie chce . Jak tu sprzątać jeżeli nie ma co z tymi śmieciami robić . Palić to zabronione , zbierać na nowe miejsca to również jest karalne , pojemników brak i zostaje zabierać do domu , ale wielu tak nie robi i teraz jest ich pełno w okolicznych lasach i przy drogach . Zobaczymy co z tego zdemontowania koszy wyniknie , i po tygodniu należało by , jeżeli nie wrócą ponownie poruszyć ten temat , bo ten pierwszy powód jaki wymienił kolega ,,mastiff” może być prawdziwy .

[2010-06-26 23:20]

manwe1

EEE to jakas ściema !!! PZW zlikwidowało problem z wywózką śmieci pewnie nie było komu zapłacić za utylizację  to zabrali kosze - jakie to Polskie!!! Druga sprawa że kur..ca człeka bieże gdy widzi ten syf nad wodą. BARANÓW którzy zostawiają pudełka po robakach tudzież opakowania po zanecie , butelki, reklamówki i inny shit w obrębie swojego łowiska powinno sie cięzko karać . Worki i niechaj by zbierali cały ten syf !!! Osobiście jadąc nad wode m. Szczecin zabieram ze sobą worek na śmieci i w obrębie wybranego przez siebie łowiska zbieram cały syf. Dobry uczynek czy świadomość ekologiczna nazwijcie to jak chcecie ale czuję się lepiej ze świadomością że choć toszku jest czyściej nad naszymi wodami. 

Pozdrawiam i namawiam do nasladownictwa :) POŁAMANIA

[2010-06-26 23:55]

Piszesz kolego że ,,mastiff” że zdemontowali w celu odrestaurowania ich , może to i prawda , ale takie prace powinno się wykonać w okresie kiedy wędkarzy i innych użytkowników zbiornika jest najmniej . Wczesną wiosną było by lepiej wykonać tą pracę , ale w środku sezonu , kiedy zaczęły się wakacje to coś nie po kolei . Pojemniki na śmieci ciągle stoją napełnione i nikt prawie ich nie opróżnia , wiec po co mają stać , żeby wędkarze mieli pretensje . A tak łatwiej karać , lub upominać że nie posprzątane . 

W RAPR jest punkt że każdy wędkarz musi posprzątać swoje łowisko w promieniu 5 m , a co zrobi z tymi śmieciami to nikogo nie obchodzi . Niejednokrotnie są to śmieci innych i wtedy musowo wozić worek i zabierać ze sobą . Taki zwyczaj jest praktykowany w okręgu zamojskim , upominać i karać wędkarzy , ale o pojemniki , czy kosze to nikt nie ma zamiaru dbać . W Nieliszu Były dwa kontenery na śmieci i zawsze były pełne i nie widziałem aby ktoś ich opróżniał , więc wędkarze gromadzili ich w kilku punktach na brzegu i po podniesieniu wody w zbiorniku zostały po prostu zalane . Dzisiaj jest tego pełno przy brzegach , bo woda wynosi ich gdzie chce . Jak tu sprzątać jeżeli nie ma co z tymi śmieciami robić . Palić to zabronione , zbierać na nowe miejsca to również jest karalne , pojemników brak i zostaje zabierać do domu , ale wielu tak nie robi i teraz jest ich pełno w okolicznych lasach i przy drogach . Zobaczymy co z tego zdemontowania koszy wyniknie , i po tygodniu należało by , jeżeli nie wrócą ponownie poruszyć ten temat , bo ten pierwszy powód jaki wymienił kolega ,,mastiff” może być prawdziwy .


Tak, napisałem, że jest to wersja optymistyczna, a nie, że tak jest.



[2010-06-27 08:50]

skoro ktoś wiezie na zbiornik dwie puszki kuku i 3kilo zanęty co nie warzy tak mało to nie może zawieźć pustych opakowań które są o wiele lżejsze i wyrzucić po drodze do śmietnika albo w domu do kosza?smutki i żale do samych wędkarzy trzeba składać,ja ostatnio jednego napomniałem żeby zabrał to co rzucił w trawę czyli puszkę po kuku to mu się głupio zrobiło ale zabrał.
 Człowiek chamem się rodzi a kultury się dopiero uczy !
[2010-06-27 09:41]

ZAMOSCIANIN

Jak ktoś ma własny dom to musi sprzątać w oku niego 1 m. Takie jest prawo i straż miejska ma prawo wlepić mandat! Pytanie  czy ktoś jak bierze pod swoją kuratelę łowisko to nie musi zapewnić np. koszy na odpadki? ( Teraz to się będzie działo butelki, puszki, worki foliowe, poupychane po szuwarach i po różnych kątach ) Łowię tam dość często i fakt było dość czysto na łowisku, ale od miesięcy nie wywożone kosze były przepełnione i woku nich panował syf, ale tylko woku nich!!!  Dla mnie to jest totalna głupota i lenistwo z strony gospodarza!!! Taką zasrana kartką przyczepioną do powalonego drzewa myślą, że załatwią sprawę. Aten durny wpis o mandatach to sobie pan prezes przywłaszczył, no bo w całej Polsce obowiązuje zakaz śmiecenia pod karą grzywny !!!!!! Lenistwo ze strony gospodarzy i nic więcej myśli, że wydał wyrok salomonowy. Takich ludzi powinno się przepędzać kijami z stanowisk kierowniczych zero kreatywności!!!!!!!!!!!! Takie jest moje zdanie. Wiem,że kolega Mastif w dobrej wierze napisał o remoncie koszy, ale to są złudne nadzieje. ?????!!!!!!!!! GŁUPOTĘ I LENISTWO TRZEBA PIĘTNOWAĆ.!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!   A JESZCZE JEDNO UCZCIWIE ZAPŁACIŁEM SKŁADKI I MAM CZY MAMY PRAWO ŻĄDAĆ ZABEZPIECZENIA CHOCIAŻ W MINIMALNY STOPNIU ŁOWISKA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [2010-06-27 10:45]

SZOPART

Kolego myślę, że za składki masz dostęp do łowisk, zarybienia, ochronę wód, a sprzątanie swoich śmieci to chyba raczej należy do Ciebie, a nie do Okręgu PZW, czy Koła. Tak jak napisał któryś z kolegów jeżeli przywieziesz paczkę zanęty, kukurydzę, czy robaki to chyba opakowania po nich nie są własnością władz związku, aby miały je za ciebie sprzątać. Np. jeżeli posiadasz działkę i płacisz podatek do odpowiednich władz terytorialnych to mimo to nikt z Gminy czy Urzędu Miasta Ci tej działki nie sprząta, bo swoimi śmieciami musisz sam się zająć, a nie jak robi wielu "wędkarzy" najlepiej komuś podrzucić.
Wspomniany problem istnieje nie tylko w Krynicach, na większości naszych wód jest ogólny syf i nie wymagajmy, aby ktoś to za nas sprzątał, śmieci nie przywiózł Prezes, czy ktoś tam z władz Związku Wędkarskiego.

[2010-06-30 22:54]

kazik

Piszecie koledzy że opakowania powinno się ze sobą zabierać i to powinno być , ale użytkownikami są nie tylko wędkarze , ale i balowicze , młodzież którzy to urządzają balangi nad woda . W RAPR jest mowa - sprzątasz łowisko w promieniu 5 m , mimo w jaki stanie zastałeś . Więc się pytam gdzie te cudze śmieci mam podziać , czy mam ich do domu zabrać , czy pozostawić po drodze . Bo do tego prowadzi brak pojemników na śmieci . Jest zbiornik do którego wszyscy mają dostęp , więc powinny być pojemniki na śmieci . A obowiązkiem gospodarza jest zadbanie o to i pilnowanie czystości . Jeżeli kilka lat nikt się nie interesował tymi sprawami i urosły kopice śmieci to teraz na koniec najlepiej pojemniki zabrać , których i tak nikt nie opróżniał , a nie lepiej zrobić gruntowne sprzątanie  , ustawić pojemniki i karać śmieciarzy , aby zarobić na opróżnianie pojemników .

 

[2010-06-30 23:50]

SZOPART

Rozumiem twoje wątpliwości, myślisz, że ja ich nie mam, ale po prostu ładuję pozostawione śmieci razem ze swoimi i zabieram do domu tam mam swój własny pojemnik, w który je ładuję i sprawa załatwiona. Raz na jakiś czas przyjeżdża grupa wędkarzy i porządkuje brzeg zbiornika, jest to raz w miesiącu lub raz na dwa miesiące w zależności od potrzeb, ale musimy zrozumieć, że sprzątający są takimi samymi użytkownikami tych wód jak my, bo to nikt inny tylko wędkarze chętni do pracy społecznej, którzy zamiast zbierać śmieci też chętnie powędkowali by w tym czasie, także sprzątając swoje łowisko po prostu im pomagamy i nie odbieramy im ich cennego czasu.
Być może pomysł ze zlikwidowaniem koszy na śmieci nie jest taki całkiem zły, gdyż kiedy one były zamontowane naturalną rzeczą było, że wrzucało się do nich śmieci(bo przecież do tego one służą), ale często robili to wędkarze, którzy w przypadku ich braku zabrali by śmieci z łowiska, a skutkiem tego zmniejsza się ilość śmieci na brzegu, natomiast uparty śmieciarz to chociażby kosz stał pusty co 10 metrów to i tak znajdzie powód aby śmieci wyrzucić obok śmietnika lub tak daleko jak da radę rzucić. Dlatego podstawowym naszym obowiązkiem jest utrzymanie czystości na łowisku, bo podejrzewam, że może się skończyć tak iż Okręg PZW wprowadzi dodatkową opłatę na porządkowanie zbiorników wodnych, a chyba tego byśmy nie chcieli. Może najwyższy czas abyśmy sprzątając swoje stanowisko zwrócili również uwagę w jakim stanie pozostawia stanowisko nasz sąsiad na łowisku, myślę, że jedynie wzajemna kontrola może w końcu nauczy nas wędkarzy trochę czystości i kultury.
Pozdrawiam - Artur Szopa
[2010-07-02 19:54]

Norbert Stolarczyk

PROSZĘ NIE ZAKŁADAĆ DWÓCH TAKICH SAMYCH WĄTKÓW ( TYCZY SIĘ AUTORA TEGO WĄTKU)
PONIEWAŻ OBECNY WĄTEK ZAWIERA WIĘCEJ POSTÓW DRUGI ZOSTANIE USUNIĘTY



[2010-07-02 20:12]

ZAMOSCIANIN

No imasz babo placek, lub jak uderz w stół, a nożyce się odezwą no w końcu !!!!?

Dzięki kolego Szopart za wyczerpującą odpowiedź nie na temat!? Ja nie chciałem żebyś ty mnie pouczał lub uczył kultury osobistej i zachowania nad wodą !!!!!. Przeczytaj pytanie ze zrozumieniem ? Chociaż może do końca nie jestem sprawiedliwy, zdawkowo mi odpowiedziałeś, że z mojej działki, którą wpłaciłem nie poszedł żaden cent na ochronę środowiska i o to mi chodziło. Ale dalsza część twojej wypowiedzi jest po prostu płytka! Roztrząsasz problem stary jak świat, że są ludzie i ludziska lub jak wolisz parapety? Często pisząc stosuje metafory, przenośnie i przytaczam przysłowia, ale nawiązujące do tematu chodzi tu o głębie wypowiedzi!. Przyznałem się uczciwie do swojej niewiedzy w sprawach statusu PZW priorytetów kierunku działania i rozdziału środków finansowych!!!!!!. A ty zaczynasz mnie uświadamiać i bronić szerokiego gremium kierowniczego zamojskiego PZW i nie tylko? Przeczytaj jeszcze raz z zrozumieniem to co napisałem! Tam ukryty jest podtekst i cała kwintesencja moich wypocin. I ustosunkuj się do tego, a może jest to za trudne no to ci to wyłuskam po kolei. Nie był bym sobą gdybym nie był sarkastyczny w swoich wypowiedziach, ale sam mnie do tego zmusiłeś? Twój wywód na temat puszki po kukurydzy i próba uświadomienia mnie co do zachowywania się nad wodą? Nie wiem czy posiadasz w ogóle takie kompetencje, by czynić mi   takiego rodzaju uwagi, no chyba że jesteś od zielonych?. Piszesz jaki ty jesteś uczciwy wędkarz jak ty zawsze po sobie sprzątasz, pouczasz ludzi jak się mają zachowywać nad wodą. Dla mnie kolego to nic nowego „Ameryki nie odkryłeś” utrzymania łowiska w czystości nauczył mnie już mój ojciec i to jeszcze 1972 r!. A ty łaski nie robisz, że po sobie sprzątniesz   to jest twój obowiązek i prawo, a jak nie to kara grzywny?!!!! Lub jest coś jeszcze( nie snuję żadnych teorii spiskowych ) twoja paplanina próbuje odwrócić uwagę od zasadniczego problemu i zejść na boczny tor.( to bardzo możliwe?). A teraz wytłumaczę to krok po kroku, ale też na przykładzie, może będzie łatwiej zrozumieć? Masz ochotę wziąć na swoje bary psa to jakie warunki musisz spełnić by zapewnić mu godziwą   egzystencji?  

-          opiekę weterynaryjną szczepienia, leczenie,

-          dach nad głową, odpowiednie pożywienie,

-          ułożenie tego psa,

-          czas, który musisz poświęcić dla niego

-          no i to co on pozostawi na trawniku

paniatna?   

Ale aby spełnić te warunki należy zweryfikować budżet rodzinny, czy twoje finanse są w stanie wytrzymać dodatkowe obciążenie i czy znajdziesz czas dla swojego pupila? To się nazywa kalkulacja lub jak wolisz świadome przyjęcie nowych obowiązków i problemów z tym związanych!!!!

Co się dzieje z psem, którego właściciel podjął pochopne decyzje w sprawie przyjęcia czworonoga do domu i nie jest wstanie zmierzyć się z nową sytuacją, lub przerastają go te problemy? Wiesz czy nie? To ci napiszę, zostaje on porzucony, wywiezione do lasu, błąka się bezpańsko po okolicy, lub zdycha z braku odpowiedniej opieki weterynaryjnej. Jednym słowem jest zaniedbany przez swojego właściciela!!!!!!!!!!!???????? Czy teraz rozumiesz o co mi chodzi? Mierzyć siły na zamiary! Jeśli ktoś lub jakaś organizacja bierze coś na swoje bary, (i tu jeśli mówimy o organizacji to jest problem złożony) to musi w sposób świadomy podjąć decyzję czy jest w stanie podołać obowiązkom.??? A jeśli PZW i w tym konkretnym wypadku to koło nie bierze tego pod uwagę to czas najwyższy to zmienić. Jest 21 wiek więc idziemy z postępem rozwoju, a może się cofajmy ? ( śmietniki były używane już w starożytnym Rzymie!!!)?   Jeśli chodzi o czyny społeczne no to mnie na drobne rozebrałeś. Co innego jeśli ludzie sami podejmują inicjatywę sprzątania łowiska, a co innego jak się ich zmusza? Twoja wypowiedź przypomina mi lata powojenne ( znam je z historii wywożenie robotników z fabryk na zbiór płodów rolnych ) kiedy to nie udolna władza próbowała czynami społecznymi podgonić rozpadającą się gospodarkę krajową. W taki sposób chciano   nadrobić nierealne plany 5 i 10 letnie. Jak mało jest jasne to co napisałem to patrz Maoo i jego decyzje w   Chinach .   Czas najwyższy się przestawić z takiego toku myślenia. Żyjemy w państwie demokratycznym wolnym od systemów totalitarnych „ mówi to panu coś”?. Pozbycia się koszy z łowisk jest dalece pomysłem głęboko nie przemyślnym, chybionym i nie trafionym! Jest to rozwiązanie typowe dla ludzi radzieckich ( zlikwidować niewygodnego świadka i po problemie)?!. Takie rozwiązanie sytuacji jakie miało miejsce w Krynicach w związku z koszami, mówi mi o tych ludziach wystarczająco dużo i o ich   sposobie do podchodzenie do problemów związanego z zarządzaniem, gospodarka, całą działalnością. Tyczy się to do tych co tą decyzje podjęli, a nie wykonywali, że uciekają od problemów i brak im kreatywności ,ikry, pomysłów, chęci ( może się już wypalili?)!! To nie   jest z pozoru błachy problem i ja to rozumiem. A że bałagan na łowiskach dotyczy nie tylko   regionu zamojskiego, i istnieje w skali całej polski to ja o tym też doskonale wiem ( a może nie dotyczy całej polski, może się ktoś z tym uporał?)!. Strach pomyśleć jakie decyzje to kierownictwo podejmuje w kluczowych sytuacjach związanych z działalnością koła i jego egzystencją ( sądzę to po tym przykładzie) ? Przypomina mi to rozwiązanie węzła gordyjskiego przez Aleksandra W. ( chodzi mi o fizyczne, a nie intelektualne rozwiązanie) .? My zwykli wędkarze mamy prawo i obowiązek domagać się od naszych plenipotentów trochę bardziej wyrafinowanych i przemyślnych sposobów rozwiązywania problemów, a nie siedzenia tylko na stołkach i pierdzenia w nie? Należy zadać sobie pytanie „Czy i w tym wypadku wystąpił w kierownictwie przerost ambicji nad umiejętnościami ( lub jak kto woli przerost formy nad treścią, a może wystąpiło totalne lenistwo umysłowe)”?   Ja osobiście uważam, że jeśli ktoś decyduje się przewodniczyć jakiejś grupie to jest osobą kompetentną ( szerokie pojęcie co nie), kreatywną, oprócz chęci ( dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane ) i   dziamolenia ozorem! Sam potrafi zakasać rękawy i wziąć się do roboty. Musi się też liczyć  z krytyką? Kolego spodziewałem się reakcji z   waszej strony ale nie takiej? Bronisz prostackiej decyzji w tak prymitywny sposób?!! Zadam ci pytanie co zrobiliście w tym kierunku by ten problem rozwiązać? Z iloma kołami skontaktowaliście się jak oni dają sobie radę z bałaganem ( chodzi o zwykłą koleżeńska poradę ), jakie inne metody zastosowaliście i wdrożyliście by je sprawdzić fizycznie nim zabraliście kosze?   czy zwróciliście się do władz o dofinansowanie w związku z ochroną środowiska?, czy próbowaliście dostać pieniądze od Unii   na ww. temat?, czy współpracujecie z jakąś organizacją od ochrony środowiska i podjęliście jakieś wspólne działania w związku z tematem? To „czy” mógłbym jeszcze długo wymieniać, ale ja wiem już na 100%, że nie zrobiliście nic oprócz wyrwania koszy i przybicia bzdurnej kartki na powalonym pniu.( Nawet taśmy do klejenia, kleju do klejenia nie mięliście ze sobą by przymocować ją do tablicy, która stoi opodal. Chyba po to tam stoi, a może według ciebie też jestem w błędzie po co są tablice ogłoszeniowe?) .W tym przypadku kolego ty wziąłeś na siebie obronę decyzji likwidacji koszy! Nie wiem czy ci kazano czy masz tak wysokie poczucie lojalności wobec swoich szefów? Ale twoje tłumaczenie wcale mnie nie przekonało! A wręcz przeciwnie ośmielasz się zakładać z góry, że tylko ty potrafisz zachować się nad wodą i nikt inny? To jest znak dla mnie jak ty traktujesz innych ludzi! Myślisz, że ci zwykli wędkarze są gorsi od ciebie, że nic nie rozumieją, że nic nie wiedzą? Co według ciebie jesteśmy ciemnogrodem, plebsem, wystarczy pogrozić paluszkiem, makaron na uszy ponawijać i po ptokach? BLE, BLE, BLE mi tu wypisujesz i kultury chcesz mnie uczyć???????????! Jeśli masz tylko tyle do powiedzenia to raczej głosu nie powinieneś zabierać! Wciskasz mi tu kit do uszu i myślisz, że się sianem wykręcisz!! A pytanie dalej zostawiasz bez odpowiedzi. Wystarczyło napisać wal się facet ten problem koła nie dotyczy, a nie będziesz mnie tu umoralniać jak mam się zachować nad wodą! Cytuję twoje zdanie „   Być może pomysł ze zlikwidowaniem koszy na śmieci nie jest taki całkiem zły, gdyż kiedy one były zamontowane naturalną rzeczą było, że wrzucało się do nich śmieci(bo przecież do tego one służą)” To ja ci tak na to odpiszę sedesy fajna rzecz do czego one służą to już chyba wszyscy wiemy?, ale z tym jest tyle problemu kanalizacja, doprowadzenie wody, ścieki i ich oczyszczanie to je zlikwidujmy pozbędziemy się problemu. Najlepiej wróćmy do „Sławojek”

Tak kolego rozumujesz i niby masz rację, ale tylko niby!!! To ci podam inny przykład. Osadnicy z kresów znaleźli się na ziemiach odzyskanych. I co w domach po Niemcach zobaczyli kibel ( sedes ba nawet bidet) łazienkę. Głowa rodziny po namyśle mówi do swojej familii nikt mi tu w domu srać nie będzie i wybudował na zewnątrz domu sławojkę.!!!!!   Cytuje kolejne twoje zdanie „ Dlatego podstawowym naszym obowiązkiem jest utrzymanie czystości na łowisku, bo podejrzewam, że może się skończyć tak iż Okręg PZW wprowadzi dodatkową opłatę na porządkowanie zbiorników wodnych, a chyba tego byśmy nie chcieli.” Z pierwszą częścią zgadzam się i popieram to co piszesz, ale z drugą nie, odniosłem wrażenie, że próbujesz straszyć podwyżką składek? Może się mylę , a może nie? A ja jestem za tym by dodatkowo parę groszy dopłacić i co ? może to jest jedno z rozwiązań, a może nie?   To jest odpowiedź na twoją odpowiedź!. Może ty i fajny facet jesteś, ale dostałeś parszywe zadanie od swoich zwierzchników? Może czas najwyższy zmienić tok myślenia PZW i wdrożyć jakiś rozsądny program ochrony środowiska, bo łowienie ryb jest ściśle powiązane z środowiskiem , a może tez jestem w błędzie według ciebie? ( umoralnianie skutków nie przynosi już się chyba sam przekonałeś będąc nad wodą). Teraz co do władzy prestiżu z zajmowanego stanowiska to jest to nie BÓG I CAR w jednej osobie, ale samo noszenie koszuli i śledzia pod szyją nie robi z człowieka inteligenta! ( ja osobiście nigdy bym takiego stanowiska nie przyjął, po prostu bym mu nie podołał ! ) Ale jeśli ktoś się decyduje to niech robi to co do niego należy i więcej. Bo my zwykli szarzy wędkarze mamy prawo by kierowano nami, ale kierowano dobrze z głową. Bo jeśli nie to my potrafimy reagować na głupotę i niekompetencje naszych wielmożów. Kolego bez urazy do ciebie czytaj uważnie i niech cię emocje nie ponoszą, jak czegoś nie rozumiesz co jest napisane to zadaj pytanie!    Połamania kija na rybach, a nie na mnie!   Bo wydaje mi się, że jesteśmy po tej samej stronie barykady ja na pewno , a co do ciebie to się sam określ.

[2010-07-04 13:50]

pisaq

Zamościanin, nie obraź się - nie przeczytałem Twojego postu.
Odniosę się do tego co napisał Szopart. Otóż... bzdura.
Rozumiem, że każdy wędkarz ma obowiązek zabierać ze sobą nad wodę 2-3 worki na śmieci i później zabierać to ze sobą? Swoje śmieci zmieszczę w reklamówce jednorazowej, ale śmieci innych zajmują sporo... Teraz wyobraź sobie tego wędkarza, który przyjechał nad wodę rowerem i zajął wybitnie zasyfione stanowisko. Co, ma brać ze sobą przyczepkę na śmieci?
Jasne, swoje zabieram ze sobą, ale są stanowiska z których - zgodnie z RAPR - trzeba zabrać kilka worów śmieci.

Jaki szanujący się gospodarz (czy to łowiska komercyjnego czy restauracji czy czegokolwiek) nie potrafi zapewnić koszy na śmieci?

[2010-07-04 14:56]

Święta racja Marcinie - śmiecą wędkarze i śmiecą jak świnie . O nawet mi się zrymowało - pierwszym raperem 4RP chętnie by się zostało ... hi hi . A tak na poważnie powtórzę to co napisałem na początku - są w Polsce łowiska których posprzątać się nie da z uwagi na ogromną ilość śmieci zostawianych przez  "ludzi z wędką "Twoja racja w tym momencie jest bezsprzeczna - łowiąc na niektórych wodach , należałoby mieć ze sobą kontener do wywozu odpadów ... Od początku cenię Twoje refleksje i uwagi . Podoba mi się sposób w jaki komentujesz naszą ,wędkarską , zwichrowaną rzeczywistość i bynajmniej nie jest to to pochlebstwo . Pozdrawiam wszystkich.
[2010-07-04 18:08]

kolobri

cześć widocznie byli to przedstawiciele PZW jeżeli zostawili pismo  są na nich pieczątki wszystko jest ok . jestem strażnikiem rybackim PZW , widze i obserwuje jak sa zostawiane miejsca przez wędkarzy, nie obraż się ale ale te kary muszą być jeżdze często z PSR i tłumaczenia ,że to nie moje niczego nie rozwiązuje .PANOWIE PSEŁDO WĘDKARZE TROCHE KULTURY WEZMY PRZYKŁAD ZE SZWECJI MILO PATRZEĆ NAM DALEKO DO TEGO. POZDRAWIAM KOLEGÓW PO KIJU MIŁYCH ŁOWÓW [2010-07-05 10:54]

pawelz

cześć widocznie byli to przedstawiciele PZW jeżeli zostawili pismo  są na nich pieczątki wszystko jest ok . jestem strażnikiem rybackim PZW , widze i obserwuje jak sa zostawiane miejsca przez wędkarzy, nie obraż się ale ale te kary muszą być jeżdze często z PSR i tłumaczenia ,że to nie moje niczego nie rozwiązuje .PANOWIE PSEŁDO WĘDKARZE TROCHE KULTURY WEZMY PRZYKŁAD ZE SZWECJI MILO PATRZEĆ NAM DALEKO DO TEGO. POZDRAWIAM KOLEGÓW PO KIJU MIŁYCH ŁOWÓW



To moze karajcie tych co syfia a nie bogu ducha winnych wedkarzy ktorzy przyjezdzaja nad zasyfione lowisko. Prawda jest taka ze PZW powinno jeszcze doplacac wedkarzom ktorzy zmuszeni sa lowic w takim syfie.
Ale po co. Poszli na latwizne i zamiast samemu zapewnic mozliwosc zachowania porzadku, to wola jeszcze zarobic. Jak juz to wczesniej napisalem . MISTRZOSTWO SWIATA. BIORA KASE ZA LOWIENIE. NIE DBAJA O SRODOWISKO, DOPUSZCZAJA DO SYTUACJI GDZIE WEDKARZE MUSZA LOWIC WSROD SMIECI I JESZCZE ZARABIAJA LOJAC MANDATY.
[2010-07-05 11:49]

To fakt co pisze ... pawelz .... jest to chore by po kimś sprzątać. Wiadomo ze stanowisko najbardziej łowne może być najbardziej zasyfione niestety. Swoje śmieci zabrać rozumie kogoś nie zabrałem i nie zabiorę bo to stanu małej frekwencji kontrolujących służb się nie poprawi na lepsze i nie mam zamiaru ich w tym wyręczać.


Już nie raz to zauważyłem co robią Ci co nie śmiecą i zbierają swoje, a i sam tak robię i nie zamierzam inaczej, a dokładnie mam parę worków małych na śmieci ewentualnie jakieś reklamówki, gdy przychodzę nad łowisko, a jest sporo śmieci wszystko zbieram składam do worka i odkładam w jednym miejscu tak by nie przeszkadzało, a i kontrola nie mogła się doczepić. Swoje zabieram.

Jeżeli będziemy czyjeś zabierać to będziemy wyręczać tych co śmiecą, a także nie będzie większych kontroli. "Upolowali" by takiego śmieciucha raz czy dwa razy i ukarali dobrym mandatem i by się zastanowił nad tym co robi, a tak mamy śmieci niektórzy zabierają cudze, a kontroli nadal nie ma bo po co mają jeździć i pilnować jak inni ich wyręczą.


Pozdrawiam.


P.S. Tylko mi nie wyjeżdżać z RAPR i śmieciami bo to bezsens jest.
[2010-07-05 12:12]

ZAMOSCIANIN

Panowie całym sercem jestem za karaniem śmieciarzy, łobuzów. Ale idźmy do przodu, a nie cofajmy się. Jeśli ktoś się trudził i zamontował te kosze to po jakiego gwinta je niszczyć i tak głupio się tłumaczyć. Problem jest nie od dziś i na skalę  polski. Może czas najwyższy coś z tym zrobić? Na pewno pozbycie łowiska koszy w tym nie pomorze!!!!! Z ręką na sercu wszystkie te śmieci , które by się znalazły w koszach teraz będą się plątać po szuwarach! Jeden zabiera śmieci nawet jak są kosze, a drugi wyrzuca do kosza i teraz jak nie ma gdzie to będzie upychał po tataraku! Tak ten świat i ludzie  jest  skonstruowany. ( są ludzie i ludziska lub jak kto woli parapety!)   [2010-07-05 12:13]

pawelz

Przyszedl mi do glowy jeszcze jeden pomysl. Absurdalny, ale po PZW mozna sie wszystkiego spodziewac. Wywoz smieci kosztuje. Po ch..a placic (mozna by sobie pojechac na kolejna wycieczke). Niech zbieraja i wywoza wedkarze. Zabrali kosze i kilka zl w kieszeni zostaje na imprezki.
To tylko moje dywagacje, ale poki sprawa sie nie wyasni bedzie to jedna z teorii w moich oczach
[2010-07-05 12:36]

pixon

Mam pytanie. Łowiłem 2 tygodnie temu na zalewie mietkowskim i około 30 metrów od mojego stanowiska leżał bardzo duży śmięty boleń. Przechodząca pani z psem była bardzo oburzona dlaczego ja tego bolenia nie sprzątnełem. Kto to powinien zrobić??? [2010-07-05 12:42]

Przyszedl mi do glowy jeszcze jeden pomysl. Absurdalny, ale po PZW mozna sie wszystkiego spodziewac. Wywoz smieci kosztuje. Po ch..a placic (mozna by sobie pojechac na kolejna wycieczke). Niech zbieraja i wywoza wedkarze. Zabrali kosze i kilka zl w kieszeni zostaje na imprezki.
To tylko moje dywagacje, ale poki sprawa sie nie wyasni bedzie to jedna z teorii w moich oczach



To nie teoria to pewnie fakty.
[2010-07-05 12:48]

A niech sobie ta pani zrobi z tego bolenia filety i nie zawraca dupy łowiącym ha ha . Pozdrawiam .
[2010-07-05 19:37]

Uważam że wędkarze będący niejako gośćmi nad wodą powinni zrobić wszystko co w ich mocy aby odwiedzane przez nich miejsca były czyste i wolne od śmieci . Wędkarz skończywszy wędkowanie - winien zabierać śmieci ze sobą , nie zaś zostawiać je nad wodą lub wrzucać je do "nadrzewnych koszy " , którym najczęściej jest zwykły , czarny , szpetny i straszący niczym strach na wróble - foliowy worek .. Doprawdy niesmaczne ...
[2010-07-05 19:50]