Mormyszka czy blaszka?

/ 19 odpowiedzi

Mowia, ze mormyszka jest taka rewelacyjna. Dzis lowilem na mormyszke i zadnego brania nie mialem. Zmienilem taktyke na blaszke i w tym samym przereblu zlapalem pare okoni. Moim zdaniem blaszka goruje nad mormyszka w kwestii lapania okoni.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat: mormyszka czy blaszka?

withanight88


ja niestety na mormyszke nie mialem efektów,a na blaszke nie próbowałem (2010/01/23 21:53)

turu4


Oczywiscie mormyszka jest lepsza wg mnie.W tym sezonie na mormyszke nalapalem juz duzo okoni,plotek,jazgarzy a i niespodzianka sie trafila w postaci malego sandacza.Natomiast na blaszke nie zlowilem nic.Ciezko powiedziec  dlaczego nie miales efektow.Moze zla przyneta,moze nie zalozyles na mormyszke zadnego robactwa typu ochotka,czerwony.Polecam zlote lub srebrne mormyszki sporo ochotki i okonie murowane.Pozdro (2010/01/24 07:40)

turu4


P.s. Powiedzcie mi,czy to jest normalne ze na dworze jest -25*C a ja wlasnie jade na ryby? (2010/01/24 07:41)

u?ytkownik22572


Kol. Splaw - mormyszka jest przynętą bardziej uniwersalną. Na mormyszkę połowisz zarówno drapieżniki jak i i karpiowate: głównie okonie, płocie, leszcze ale zdarzają się tez inne jako przyłów. Na błystkę przede wszystkim drapieżnik a z racji okresu ochronnego to okoń.
Na pierwszym lodzie króluje błystka bo okonie atakują ją bezkrytycznie i praktycznie każdą w pierwszych kilku podciągnięciach. Jak lód jest już długo a ryby mniej ruchliwe to mormyszka jest praktyczniejsza bo ma przynętę naturalna: ochotkę, robaczka. I nawet jak ktoś nie umie odpowiednio nią "grać" to jakaś rybka pokusi się o ten naturalny "dodatek". Na błystkę ryby też wtedy biorą ale trzeba umieć odpowiednio nią pracować, robić to o wiele dłużej niż na pierwszym lodzie i mieć odpowiedni kiwok. (2010/01/24 09:23)

straznik2


Nie jesteś sam ale to nieuleczalna choroba .A największe świry to właśnie my WĘDKARZE   (2010/01/24 09:28)

withanight88


Jak dla mnie -25 to głupota :P bez urazy oczywiscie


Ostatnio przy -8 bez bran nie było radości a gdzie -25 :) bryyyyyyyy

(2010/01/24 11:24)

splaw


Hmm w sumie podalem malo informacji. Lapalem na dwa rodzaje mormyszki: mala, okragla, zielona i srebrna "kropelke". Na haku mialem ochotke i necilem jokersem zmieszanym z zaneta biszkoptowa (moim zdaniem rewelacja). Dodam, ze na mormyszke to jestem poczatkujacym wedkarzem, choc podpatrywalem "stare wygi" i prowadzenie mormyszki, wydaje mi sie, ze mam dobre. Zas na blaszke najczesciej wedkuje pod lodem i moze to doswiadczenie przesadzilo. Moze byc tez tak, ze zbiorniki niektore sa bardziej podatne na mormyszke a niektore na blaszke, nie wiem.  (2010/01/24 11:37)

Szczupak11


lepiej na blaszke bardzo dobrze brało troche ryb nałapałem a na mormyszke nic ani brania zazwyczaj bierze na mormyszke ale dzisiaj polecam blaszke! (2010/01/24 12:25)

turu4


No i teraz moge powiedziec jak jest napewno.Wlasnie wrocilem z ryb i mormyszka wziela gore.Bardzo duzo okonkow,płotek i dwa garbusy po 32 i 30 cm.Na blaszke lowilo dwoch moich kolegow i jeden z nich mial jedno branie. (2010/01/24 15:14)

szyspinn29


Ponawiam pytanie bez zakładania wątku, wypowie się ktoś jeszcze ? Płytkie łowisko , blaszka na okonia czy mormycha jak u Was..? (2012/12/07 18:45)

withanight88


Ponawiam pytanie bez zakładania wątku, wypowie się ktoś jeszcze ? Płytkie łowisko , blaszka na okonia czy mormycha jak u Was..?




Na poczatku lodu przeważnie przy pasach trzcin , najpierw obstukać dno blaszką a później mormyszką. Tylko na obcinki trzeba się przygotować. (2012/12/07 18:58)

szyspinn29


Tak, ale może mały przyponik cienki nie zaszkodzi przy blaszce oczywiście nie przy mormie. (2012/12/07 19:26)

lukaszbil7


a ja polecam to  co Wędkarski Świat w wydaniu 02.2014

czorty tzw. diabełki oraz wiedzmy i kozyhttp://allegro.pl/koza-wolframowa-mormyszka-na-okonia-kiler-hit-i3941224747.html (2014/02/02 20:48)

Zuczki Podlodowe


 Dla sprostowania (bo przecież nie każdy czytał artykuł w WŚ) :
- czort, diabeł i koza to 3 różne przynęty;
- nie są to wabiki wszędzie łowne, ale jedynie na zbiornikach połączonych z płynącą wodą (starorzecza, porty, zbiorniki zaporowe, zatoki itp.)

 PS: W artykule Marek Szymański nie opisuje tego co w linku, ale przynęty z pudełka na zdjęciu (fotka zrobiona rok temu na jednym ze starorzeczy Narwi a pudełko należało do mojego przyjaciela - połowa przynęt w nim jest mojej roboty:) (2014/02/03 15:03)

Zuczki Podlodowe


Wracając do tematu postu:
Błystka - wyjątkowo skuteczna na "pierwszym lodzie" szczególnie na obfitujących w drobnicę jeziorach. Na głębokich zbiornikach (np. na Mazurach) skuteczna przez cały sezon, przy czym trzeba wstrzelić się w dzień dobrego żerowania.
Mormyszka - skuteczna zawsze, wszędzie i na każdy gatunek (odpowiednio dobrana i poprowadzona oczywiście). Przewagą jest jej atrakcyjność w momentach słabego żerowania ryb. Często bywa tak, że np. okonie nie biorą na błystkę, ale biją w mormyszkę.
Przynęty bezochotkowe - czorty, diabełki, wiedźmy, żuczki podlodowe, baldy, kiełże itd. Te wabiki skutecznością przewyższają wszystkie powyższe, ale jedynie na zbiornikach połączonych z płynącą wodą (rzeki, porty, kanały, starorzecza, zbiorniki zaporowe, przepływowe jeziora itd.) Na jeziorze nie dorównują klasycznej kulce, lub kropli wolframowej z ochotką.

PS: Równie ciekawie łowi się na Drop Shota zimą. Można w ten sposób zlisić ładne garbusy a i przyłowy bywają ciekawe ;) (2014/02/03 15:14)

lukaszbil7


dla sprostowania czort i diabełek to to samo!!! posiadają 3 wlutowane haczyki!! (2014/02/07 09:53)

lukaszbil7



"- nie są to wabiki wszędzie łowne, ale jedynie na zbiornikach połączonych z płynącą wodą (starorzecza, porty, zbiorniki zaporowe, zatoki itp.)"


Dla sprostowania.
 Chyba nie łowiłeś na mazurskich jeziorach!!! a polecam! tzn. ołowianym żukiem za wiele się nie wskóra ale można próbować.
Pozdrawiam 
 
(2014/02/07 09:59)

irex


 Dla sprostowania (bo przecież nie każdy czytał artykuł w WŚ) :
- czort, diabeł i koza to 3 różne przynęty;
- nie są to wabiki wszędzie łowne, ale jedynie na zbiornikach połączonych z płynącą wodą (starorzecza, porty, zbiorniki zaporowe, zatoki itp.)

 PS: W artykule Marek Szymański nie opisuje tego co w linku, ale przynęty z pudełka na zdjęciu (fotka zrobiona rok temu na jednym ze starorzeczy Narwi a pudełko należało do mojego przyjaciela - połowa przynęt w nim jest mojej roboty:)



Witam.nie to żebym się czepiał ale cziort w dosłownym tłumaczeniu to diabeł
diabeł
чёрт m (2014/02/07 14:42)