Zaloguj się do konta

Moje trudne początki spinningowe.

utworzono: 2016/07/21 11:44
Prsenol

Witam. Jestem początkującym wedkarzem. Co prawda przygodę z wędką zacząłem w wieku 8 lat ale były to epizodyczne wyjazdy. Teraz po ponad 10 latach złapałem bakcyla dużo większego. Nad wodą jestem coraz częściej, dużo oglądam i czytam o różnych technikach połowu. Stąd mój problem odnośnie spinningu. Chciałbym połowić zarówno szczupaki jak i mniejsze drapieżniki, okonie w mojej okolicy są również dobre miejsca na pstrągi i klenie, szczególnie te dwa ostatnie mnie bardzo kuszą. Tylko nie wiem czy na moją wędkę 5-25g o akcji raczej szczytowej jestem w stanie założyć wobler kleniowy wielkości 2-3cm gdzie masa tego wobka to zalefeie 2-3g czy niezbędne jest zakupienie innego kija na tą ryby? Czy jestem w stanie rzucić daleko na takiej wędce daleko tym woblerem? Kolejnym moim problemem jest brak ryby. Byłem już na mi kilku wyprawach spinningowych po których wróciłem o kiju. Wiem że czasem zdarza się tak, że ryba nie chce współpracować, ale ja bym raczej szukał błędów w swoim postępowaniu. Zły dobór wabika lub brak zacięcia. Bardziej prawdopodobna wydaje się być druga opcja. Przynęty wymieniałem próbowałem na rippery, twistery, woblery, obrotówki. Na mniejszego twistera (rozmiaru akurat nie pamiętam ) widziałem podążające za nim okonie. Nie wierzę w to że podczas całego holu one nie zaatakowały raczej ja myliłem to branie z zaczepem. [2016-07-21 11:44]

konger11

 Kolejnym moim problemem jest brak ryby. 

Z tym problemem boryka się większość wędkarzy goszczących na wodach PZW :D
Skoro twierdzisz, że myliłeś branie z zaczepem, to nic nie brało = brak ryby. Trzeba sobie uświadomić, że jak nie biorą to nie biorą i koniec. Nie oznacza to też, że jutro już będą brały, bo taka tendencja może się utrzymywać dłuższy czas. 
Co do wędki to nie ma uniwersalnego spinningu, więc pomyślałbym o dodatkowym kiju.  [2016-07-21 12:24]

Prsenol

Raczej chodziło mi o to, że ja tych brań/zaczepów nie zacinałem i chciałbym dowiedzieć się czy można rozróżnić jedno od drugiego czy mogę poczuć na moim kiju pracę mniejszych woblerów? Narazie nie jestem w stanie zainwestować w drugi kij i czy od biedy tym jednym mógłbym połowić w mojej rzece klenie? [2016-07-21 13:04]

Sith

Wędziska CW 5-25g są często rekomendowane przez sprzedawców jako uniwersalne - podobnie jak mój "przedpiszca" uważam, że nie ma wędzisk uniwersalnych, choć z tym co masz możesz pokusić się zarówno o łowienie okoni, jak i szczupaków, jednak stosowanie lekkich przynęt 2-3g może skończyć się denerwującym tworzeniem się splątań żyłki lub plecionki, a rzuty mogą być krótkie i mało celne, gdyż wędzisko nie przekaże swojej dynamiki przynęcie, po prostu nie będzie się dostatecznie ładować. [2016-07-21 13:11]

Prsenol

Raczej chodziło mi o to, że ja tych brań/zaczepów nie zacinałem i chciałbym dowiedzieć się czy można rozróżnić jedno od drugiego czy mogę poczuć na moim kiju pracę mniejszych woblerów? Narazie nie jestem w stanie zainwestować w drugi kij i czy od biedy tym jednym mógłbym połowić w mojej rzece klenie? [2016-07-21 13:23]

Sith

Od biedy... [2016-07-21 13:45]

wirefree

Da rade spokojnie ale żyłka max 0.16  a najlepiej 0.14 . [2016-07-21 13:56]

Prsenol

Może mógłbyś mi polecić jakiś tańszy kij powiedzmy do 100zl na klenie/ pstrągi ? [2016-07-21 14:14]

ryukon1975

Raczej chodziło mi o to, że ja tych brań/zaczepów nie zacinałem i chciałbym dowiedzieć się czy można rozróżnić jedno od drugiego czy mogę poczuć na moim kiju pracę mniejszych woblerów? Narazie nie jestem w stanie zainwestować w drugi kij i czy od biedy tym jednym mógłbym połowić w mojej rzece klenie?

Skoro czujesz te jak je nazwałeś brania/zaczepy i wiesz że są to co jest przeszkoda by je zaciąć? Twoja wypowiedź nie trzyma się kompletnie ładu więc trudno cokolwiek doradzić. Jedyna pewna rzecz to że do przynęt 2-3 g kij ocw 5-25 g będzie zbyt kołkowaty. Oczywiście dużo zależy też od samego kija. Czułe wędzisko dobrej klasy z wysokomodułowego grafitu i odpowiedniej akcji będzie o wiele lepiej się sprawować jak tania podróba wykonana z kompozyt czy szkła jednak i ono nie będzie z całą pewnością ideałem. Niestety nic nie piszesz na temat kija którym łowisz. [2016-07-21 14:39]

wirefree

Za 100zl nic sensownego nie kupisz, minimum to cos kolo 150zl. |Kilka lat  łowiłem kijami Kongera Aviator, Arcus  i teraz przesiadłem sie na serie Champion i jestem zadowolony. [2016-07-21 17:41]

barrakuda81

Cóż to za kijek teraz posiadasz? W jakiej rzece szukasz kleni? Moja rada byłaby taka żebyś nie dał się zwariować i wstrzymał się ze zmianą wędki bo nie to jest najważniejsze zdecydowanie. Jakbyś zobaczył z czym ja zaczynałem to klęknąłbyśze śmiechu...albo ze wzruszenia:-)
Kto powiedział że kij 5 - 25 g nie nadaje się na klenia?Oczywiście że się nadaje. Pewnie że można się bawić i łowić bardziej finezyjnie typu do 14 g , do 18 g itp. ale zależy to od łowiska. Ja w Wiśle łowię klenie ( i kleniki co częściej niestety ) za pomocą "pały" 7 - 22 wyrzutu i wcale nie czuję by był jakiś "niefinezyjny". Używam nawet smużaków 2 cm własnej roboty i daje radę tym rzucać a czuję doskonale drgania przynęty w wodzie.. Śmiać mi się chce jak czytam gdzieś wypowiedzi gości że tylko ultra precyzyjny i delikatny kij "ładuje się" i wyrzuca superlekki wobler daleko...Superlekki wobek nigdy nie poleci daleko... Taka prawda.Metr dalej może i tak ale czy to jest tego warte? Łowiąc na pływające woblery i tak często wypuszcza się je z prądem więc znaczenie odległości wyrzutu nie jest wielkie.Chcesz rzucić dalej to stosuj cieńsze żyłki np. 0.16mm i będzie fajniej latać.Zamiast zawracać sobie głowę zmainą kija na początek na Twoim miejscu starałbym się podpatrzeć gdzie te ryby realnie się teraz pokazują ,żerują, jak je podejść. Jak przy brzegu zbieraja owady podaj smużaka, kiedy atakują drobnicę zastosuj uklejkopodobny woblerek.Kombinuj i nie zrażaj się że nie wychodzi bo być może cię pocieszę - większości z nas teraz zwłaszcza "nie wychodzi":-) Wytrwałości, cierpliwości a woda w końcu nagrodzi i pamiętaj że jak ryba ma wziąć to w zasadzie zacinać już nie trzeba więc można skupić się na holu. Nie jest to żadna sztuka.Trochę to całe wędkarstwo obrosło w legendy:-) [2016-07-22 12:46]

Prsenol

Barrakuda81 kij na jaki łowie to budżetówka jaxona o ile sie nie myle black arrow, kupiłem go trochę tak jak kobieta kupuje na zakupach, nie przemyślanie. Długość 2.70 cw 5-25g. Żyłkę miałem dość grubą o ile się nie myle 0.22/0.24, planuje wymienić na coś cieńszego. Dziś byłem z kumplem na rybach. Przed ustawieniem się na białoryb chciałem troche poćwiczyć, sprawdzić rzuty woblerkiem Salmo TIny 2,5g, odległość nie była jakas mega duża ale jak dla mnie satysfakcjonująca. Po drugim rzucie na zameldował się okoń w granicach 20-25cm. Branie było wyczuwalne na wędce oraz widziałem jego atak w całej okazałości przez mega czyściutką wodę :) Rzeka na jakiej będę łowił to Dunajec oraz Wisła rzadziej mniejsze rzeki. Na obu wodach mam miejscówki gdzie kleń występuje w dość dużej populacji oraz jest skłonny do współpracy. Czasem zdarzy się tak jak dziś, że ruszę z tym kijem na podbój pobliskich stawów powyrobiskowych w pogoni za większym okoniem, szczupakiem oraz sandaczem. Mimo opinii na temat tej wędki, gdzieś czytałem, że kij jestem zadwolony. Jest to moja pierwsza wędka spinningowa, pierwszy sezon oraz pierwsza ryba.  [2016-07-23 19:41]

wirefree

Kijek może być ale ta żyłka to na rekina, zaden klen nie wezmie na cos takiego, klen widzi muche w locie nad woda i jak widzi taka zylke to sie dlugo zastanowi zanim wezmie

0.16 mysle ze bedzie ok na poczatek ja lowie 0.14 i jest Ok ale do tak cienkiej zylki potrzeba troche wprawy. [2016-07-23 21:38]

LeoAmator

 Ludzie nie wariujmy z ilością wędek ja wybierjąc sie na spinning zabieram ze sobą jeden kijek (8-28gr) i łowię nim różnymi przynętami od małych kilku gramowych po takie na dwudziestoparo gramowej główce+masa przynęty i daję radę. Ważne jest natomiast to żeby do kija się przyzwyczajić i wiedzieć jak przekazuje brania do ręki.
 Z innej beczki "Taka sytuacja :-)" ,ostatnio zamiast fedeera zabrałem odległościówkę nad rzekę i uzbroiłem jak do gruntu tj. niemały koszyczek 60gr. plus masa zanety myślę ,że razem spokojnie 90gr lub więcej i machałe tym nie oszczędzając zanim się połapałem co ja wyczyniam ,kijek (do 40 gr chyba) dawał radę , mało tego szczytówka pokazywała brania małych płoteczek jak rasowy feeder.
  [2016-07-23 23:02]

Sith

Prsenol, mogę Ci polecić http://allegro.pl/shimano-wedka-catana-spinning-dx-270cm-l-3-14g-i6294401026.html  bardzo przyzwoita cena za dobre wędzisko. Napisałem o nim małe "co nieco" Pierwsze wrażenia z wędkowania SHIMANO Catana DX 270 L i o żyłce też Test żyłki DRAGON Guide Select.
Co do żyłki, Wirefree ma 100% racji. [2016-07-24 11:12]

barrakuda81

No to wędka na początek spinningowej przygody zupełnie wystarczająca. Jest to chyba kij kompozytowy ale na lepszy przyjdzie czas o ile załapiesz spinningowego bakcyla. Żyłkę proponowałbym na początek 0.18 mm a jeśli trafia się coś większego to nawet 0.20mm. Rybom to nie zrobi różnicy tyle że z cienkiej lepiej się rzuca. Twoja decyzja ale wg mnie nie inwestuj w kolejny kij a lepiej poznaj ten który posiadasz i naucz się go że tak powiem. Z czasem sam dojdziesz do tego czego naprawdę ci potrzeba. Wędka to tylko narzędzie. Najważniejsze są znajomośc rybich obyczajów , wędkarska intuicja i szczęście rzecz jasna. Zmień żyłeczkę na cieńszą i próbuj konsekwentnie. Lipiec to nie najlepszy czas na spinningowe łowy ale dobry trening przed jesienią. Warto wytrwać bo wtedy zaczyna się prawdziwe spinningowanie. [2016-07-25 11:04]

Prsenol

Dzięki wielkie :) wstrzymam się z nowym kijem, zamiast tego dołoże do feederka, którego również planuje kupić. Jeszcze raz wielkie dzięki za rady i życze połamiania ! [2016-07-25 13:47]