Moja hodowla robaków w bloku


  • konto usunięte

Własna hodowla robaków to wbrew pozorom bardzo banalna sprawa wymagająca jedynie dorzucania
co miesiąc czegoś na ząb i podlania. Oczywiście banalnie prosta jest gdy nie popełniamy błędów
które mogą nam zniszczyć hodowlę w kilka dni.Najtrudniejsze tak naprawdę z tego wszystkiego
jest zdobycie dość dużego wiadra ze szczelną pokrywą , gdy już je zdobędziemy wszystko pójdzie
jak po maśle. Najważniejszy jest otwór w pokrywie , czym większy tym lepszy gdyż warunki muszą być
jak najbardziej zbliżone do naturalnych z odpowiednią cyrkulacją powietrza odprowadzającą
niepożądane gazowe produkty przemiany materii grzybów , bakterii jak i robaków czy innych żyjątek
jakie grasują w glebie a które są nie mniej ważne dla zachowania równowagi biologicznej na tak małej
przestrzeni.
Po wycięciu otworu posmarowałem jego brzegi zwykłym butaprenem i po odczekaniu
kilkunastu minut docisnąłem kwadrat kilkukrotnie złożonej gazy. Po wyschnięciu klejone miejsca
poprawiłem jeszcze klejem. Gazę obciąłem tak aby około 2 centymetry swobodnie wisiało co stanowi
skuteczną barierę przed wyjściem robaków.
Ziemia jakiej użyłem to najzwyklejsza torfowa jaką można dostać w każdym ogrodniczym.
Robaki jakie wrzucam to te które mi zostają po wędkowaniu, czerwone, dendrobeny czy jak
dostanę jakieś gnojaczki od kolegi z wioski to razem z odrobiną gnoju trafiają do wiadra.
Jeżeli chodzi o karmienie to najważniejsze jest to aby nie przesadzać.To nie jest otwarty i
przewiewny kompostownik do którego możemy wrzucić dowolną ilość byle czego. Tutaj robaczki
nie mają gdzie uciec przed czymś co je drażni czy zabija.
Najlepsze są w miarę świeże owoce jak jabłka , gruszki śliwki przekrojone w pół. Jedno czy dwa
jabłka na miesiąc w zupełności wystarczą. Świetna jest także kukurydza z puszki która zawsze nam zostanie po wędkowaniu.
Nadaje się także odrobina zanęty czy nawet jakaś sucha karma dla psa czy kota lub kilka kulek proteinowych
które urozmaicą jadłospis o proteiny potrzebne robaczkom do wyprodukowania jajek i ruszą hodowlę do przodu.
Unikać należy zbyt zgniłych owoców czy wręcz dżemów/powideł gdyż zbyt szybko się rozkładają puszczając
dużą ilość cukrów które przyczyniają się do nadmiernego rozwoju grzybów lub bakterii gnilnych które wydzielają
zbyt duże ilości amoniaku , alkoholu i innych toksyn.
Do spulchnienia ziemi najlepsza jest ścięta trawa o którą nie trudno na rybach.
Błędem który popełniłem na samym początku chcąc spulchnić ziemię było dodanie łupin po orzeszkach ziemnych.
Po kilkunastu dniach po robaczkach nic nie zostało więc odradzam łupin. Z tego samego powodu nie dodaję żadnych
fusów po kawie czy herbacie , po prostu nie jestem pewien czy alkaloidy w nich zawarte nie zaszkodzą koloni.

To by było na tyle, ot cała moja filozofia hodowli robaków w bloku. Życzę powodzenia :)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.