Zaloguj się do konta

Mój pierwszy sandacz w życiu(woj.świętokrzyskie)

utworzono: 2012/01/09 21:19
OskarBaran565

Wybrałem się 9 stycznia o 14;30 na ryby oczywiście nie sam razem z Michałem i Szymkiem na spining (twisterka) na staw z zamiarem na połów okonia ale to w pewnym sensie nie poszło po naszej myśli , przez około 65min nic nie brało  przeszliśmy w otwarte miejsce bez szuwarów nie spodziewaliśmy się rezultatów lecz po chwili Michał krzyknął , że ma branie lub zaczep wziąłem wędkę w rękę i zacząłem walczyć z rybą odebrałem mu wędkę gdyż  on się uczył i nie wiedział co robić nie znał się na umiejętnościach kołowrotka . Ryba walczyła myślałem, że to leszcz lub karaś zaczepiony za brzuch lub grzbiet ,kiedy podprowadziłem rybę bliżej brzegu myśleliśmy ,że to szczupak kiedy ryba była na brzegu wiedzieliśmy że to nie szczupak ale sandacz ale że sandacze mają tarło wypuściliśmy go ale tej przygody i adrenaliny nie zapomnę :) [2012-01-09 21:19]

ZanderHunter

...kiedy ryba była na brzegu wiedzieliśmy że to nie szczupak ale sandacz ale że sandacze mają tarło wypuściliśmy go ale tej przygody i adrenaliny nie zapomnę :)



I dobrze żeście zrobili:)
[2012-01-09 21:43]

bobus86

Wybrałem się 9 stycznia o 14;30 na ryby oczywiście nie sam razem z Michałem i Szymkiem na spining (twisterka) na staw z zamiarem na połów okonia ale to w pewnym sensie nie poszło po naszej myśli , przez około 65min nic nie brało  przeszliśmy w otwarte miejsce bez szuwarów nie spodziewaliśmy się rezultatów lecz po chwili Michał krzyknął , że ma branie lub zaczep wziąłem wędkę w rękę i zacząłem walczyć z rybą odebrałem mu wędkę gdyż  on się uczył i nie wiedział co robić nie znał się na umiejętnościach kołowrotka . Ryba walczyła myślałem, że to leszcz lub karaś zaczepiony za brzuch lub grzbiet ,kiedy podprowadziłem rybę bliżej brzegu myśleliśmy ,że to szczupak kiedy ryba była na brzegu wiedzieliśmy że to nie szczupak ale sandacz ale że sandacze mają tarło wypuściliśmy go ale tej przygody i adrenaliny nie zapomnę :)



jak bys mi zabral wedke to bym ci takich kopow nasadzil... :)  jako bardziej doswiadczony kolega powinienes mu ustawic odpowiednio kolowrotek i wszystko wytlumaczyc podczas holu:)i bardzo ladnie zescie postapili wypuszczajac rybke.propunuje ci zalozyc bloga i napisac o tym dluzszy artykul dodac kilka zdjec.pozdrawiam :) [2012-01-10 19:05]

grzesiek35

Bardzo zle kolego zrobiles moim zdaniem.Jak tak bedziesz robil.to kolega sie nigdy nie nauczy niczego,a po drugie to rybie trzeba dac szanse.
[2012-01-10 19:15]

FLO92

a jaki ten sandacz był ??
[2012-01-10 19:28]

OskarBaran565

50 cm
[2012-01-10 20:36]

bobus86

50 cm

to nie potwor ale wedki sie koledze nie kradnie.jak by tego sandalka stracil to sam moze dojsc do tego co zle zrobil.jak pisalem wyzej kolego trzeba uczyc :)pozdrawiam [2012-01-11 22:20]

OskarBaran565

Nie wspamniałem ale to była moja wędka a kolega pierwszy raz w życiu miał wędke w dłoni i z ledwością zażucał a sam jeszcze zaczynam spiningowanie XD
[2012-01-12 21:17]