Mieszanie zanęt na lina

/ 4 odpowiedzi
Witam
Wybieram się na weekend na rybki, niestety nie dysponuję odpowiednią ilością zanęty.
Mam natomiast resztki kilku zanęt.

1kg - Lorpio Extra Płoć Speciaj (ciemna)
ok. 0,7 kg - Lorpio Magnetic Lin
0,7 kg - leszcz piernik (zanęta kupowana na wagę, nie wiem jakiej firmy, na leszcza się sprawdza, mocny zapach piernikowy)
0,7 kg - leszcz, płoć (również kupowana na wagę, również ma zapach piernikowy ale LEKKI i inny od poprzedniej)

Moje pytanie brzmi, które z tych zanęt najlepiej zmieszać.
A dokładnie, które z tych zanęt waszym zdaniem będą pasować do zanęty Lorpio Magnetic lin... gdyż głównie na lina chcę się zasadzić.
W jeziorze są ryby: lin, karaś, wzdręga, karp

Myślałem o zmieszaniu lorpio płoć z lorpio lin.
Mieszał ktoś może z sobą te zanęty? Myślałem o tych dwóch, bo głównie chcę lina, ale wzdręgi również są mile widziane.

A może zmieszać lina z leszcz piernik? Nie wiem tylko jak liny reagują na zapach piernikowy?
Melasę liny lubią, a jak z piernikiem? (mam jeszcze biscuit piernikowy)

Pozdrawiam
Artur z Ketrzyna


Nie za dużo chcesz tej zanęty sypać do wody?
o,7 kg powinno śmiało starczyć. Ty masz zwabić i zachęcić rybę do żerowania, a nie ja nakarmić.

Nastawiając się na lina, nie powinieneś bazować wyłącznie na sypkich zanętach. Możesz sypnąć; kukurydzy konserwowej, ziemniaka gotowanego, czasami i makaron dobrze skutkuje.
Grubsze dodatki nie wyje drobiazg i zwabi grubsza rybkę.

Pamiętaj o zasadzie że lepiej dać mniej zanęty niż przedobrzyć i zakwasić łowisko. (2013/08/30 22:11)

danon1973


Dzięki :)

Tak wiem :)
Dodatki mam takie, puszka kukurydzy, ok. 200 gram platkow owsianych, pinka 200 ml, opakowanie siekanych czerwonych.

Weź pod uwagę parę rzeczy:

1. będę łowił na dwie wędki spławikowe. Łowisko jest tak ukształtowane, że łowiąc na te dwie wędki będę łowił praktycznie w dwóch miejscach (dwa stanowiska).

2. Nigdy nie ładuję zanęty tyle ile mam w łowisko ;). Rzucam 4-5 kul wielkości pomarańczy na początku, i jeśli jest taka potrzeba donęcam, co jakiś czas miejszymi kulami (wielkości jajka - tak na oko). Taka metoda się u mnie sprawdza, nigdy nie miałem tak, żeby ryby się najadły i odpłynęły, raczej czym dłużej tym lepiej biorą (czym dłużej siedzę nad wodą). Jeśli zanęty mi zostanie to zabieram do domu i albo mrożę, albo daję teściowi.

3. W łowisku jest dużo lina

Do tej pory zawsze mieszałem 1 kg zanęty z 1 kg ziemi. Niestety ziemi nie mam, dlatego (fizycznie) zanęty będę miał za mało (chyba za mało na 8-9 kul) na dwa stanowiska (tak jak napisałem wyżej).
Stąd moje pytanie :)

Co o tym myślisz?
Pozdrawiam (2013/08/30 22:32)

danon1973


Niestety zanęta się nie sprawdziła... a może zanęta była oki, tylko ciśnienie lub co innego powodem?
Nie da się tego tak jednoznacznie powiedzieć po jednym razie. Na pewno pogoda miała na to wpływ.
Zmieszałem ostatecznie zanętę płoć extra z lin Magnetic.

Przez pierwsze 4 godziny łowienia nie miałem nawet pyknięcia w spławik, zero. Wędkarze łowiący na pobliskich stanowiskach również nic nie mieli, zero brań. Po 4 godzinach większość wędkarzy się zabrała i odjechała.
Ja również miałem zamiar to zrobić, liczyłem jednak, że wyjdzie słońce i ryba ruszy.
No i doczekałem się, po ponad 5 godzinach wyszło słońce i zaczęło grzać. Około godziny po tym wyciągnąłem lina 33 cm, przez kolejne pół godziny zameldowało się na haczyku 12 karasi 15-20 cm. Były jeszcze 2 liny, których nie udało mi się jednak wyholować, spieły się. Na oko miały tak w granicach 32-35cm. Potem musiałem się niestety zbierać.

Moim zdaniem nędza, przez tyle godzin łowienia taki słaby wynik. Fakt, że przez ostatnie pół godziny wędkowania ciągnąłem rybę za rybą, ale były to karasie, którymi w ogóle nie byłem zainteresowany. Lin wyciągnięty był tylko jeden i to raczej mały i ani jednej wzdręgi... tak, że lichutko :/

Pozdrawiam (2013/09/01 22:28)

dwamar


Nie zastanawiaj się tylko mieszaj. Ja bardzo często mieszam zanęty tak różnych firm jak również na różne ryby. Z reguły efekt ten sam, chyba że w danym dniu ryby nie żerują. No to już pech (2013/09/03 16:03)