Zaloguj się do konta

Mięsiarze - opinie

utworzono: 2012/05/11 10:24

Uwaga! Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

Zander51

Łatwo uprawiać te nokil, gdy łowi się niesmaczne ryby. Spróbuj wypuścić sandacza...
[2012-05-13 22:29]

kogutw68

sandacza, okonia, węgorza i szczupaka nigdy nie wypuszczę zawsze urwę mu łeb a moje dzieci nie znoszą jak tata nie przywozi ryb "ryba wpływa na wszystko" [2012-05-13 22:35]

Iras1975

Łatwo uprawiać te nokil, gdy łowi się niesmaczne ryby. Spróbuj wypuścić sandacza...


https://www.youtube.com/watch?v=R1RAFoI352A

https://www.youtube.com/watch?v=TsJUCe8fhPk 

Kilka filmów usunąłem, ale to chyba wystarczy.

A i tak lubię smażoną rybkę.:) Mogę więc czuć(uważać się) się mięsiarzem.

[2012-05-13 22:40]

rafalwedkuje

Łatwo uprawiać te nokil, gdy łowi się niesmaczne ryby. Spróbuj wypuścić sandacza...

NO kolego widzę że  piszesz już  od rana i chyba wychylasz co nieco bo coraz to lepiej brzmią słowa czytane twoich postów. A niech tam też idę do lodówki.  
Sandacza mogę porównać tylko z sumem i okoniem.
 


[2012-05-13 22:44]

Zander51

Ryby trzeba jeść, bo są najzdrowsze. I nie ma na ten temat dwóch zdań. A złowiona przez siebie smakuje najbardziej. Ale nie wszystkie gatunki przełknę...Iras, ja latem też okonie wypuszczam. Zabieram te z lodu...
[2012-05-13 22:48]

Iras1975

"Ryby trzeba jeść, bo są najzdrowsze. I nie ma na ten temat dwóch zdań. A złowiona przez siebie smakuje najbardziej. "

Do tego rybka jest świeża i z pewnego źródła. W sobotę może znowu ukilluję trochę płotek i... i pochrupię sobie znowu.:)

Spokojnej nocy życzę.;)

[2012-05-13 22:55]

Zander51

:) [2012-05-13 23:10]

rafalwedkuje

bez urazy ale płotki w oleju ?????????
Hm ja to tylko drapieżnika ,żona to córka wędkarza i nie ośmieliłbym się przekroczyć progu z ..........KIedyś próbowałem z szwagrem na grilla białoryb i nie był to udany grill.Jedyna biała ryba to karpik w wykonaniu mojej żony.
Płotki to tylko na żywca. [2012-05-13 23:23]

lynx

"Aha. Wegorz ma trutke we krwi. Nie wiedziałes o tym, A pies wiedział.
Pozdrawiam."

Pies nie wiedział tylko wyczuł, a to różnica. Ja nie jestem taki oczytany, ale swoje wiem. Pies nie może wiedzieć. Bo niby skąd? Nie czytał o węgorzach.
Trochę się gubicie panowie.

Bardzo głupio mówisz, ze pies nie czytał ale ma instynkt, ktorego mozna mu pozazdrościc.
Myslisz zes taki mądry? To poczytaj trochę książek o wędkarstwie, które pisali wieloletni wędkarze co umią korzystac ze swojego umysłu, w odróżnieniu od ciebie.
Nie wiesz, nie poczytasz a zarzucasz innym, że się pogubili.
Zacznij mysleć to nie boli a nie zarzucać komus ciemnotę.
Stosowanie zasady - jak ja nie wiem to na pewno to jest bzdura - do niczego cię nie doprowadzi.
Pozdrawiam.

[2012-05-13 23:26]

danon1973

bez urazy ale płotki w oleju ?????????
Hm ja to tylko drapieżnika ,żona to córka wędkarza i nie ośmieliłbym się przekroczyć progu z ..........KIedyś próbowałem z szwagrem na grilla białoryb i nie był to udany grill.Jedyna biała ryba to karpik w wykonaniu mojej żony.
Płotki to tylko na żywca.

Płotki to bardzo dobre rybki :)
Jadłem i naprawdę bardzo mi smakowały, tak samo jak karaś srebrzysty czy leszcz. Ja tam białoryb lubię, ale drapieżniki też - jak do tej pory z drapieżników jedynie szczupaka, okonia i sumika karłowatego próbowałem.
Dziadek (staż wędkarski jakieś 65 lat) uwielbia płotki :). Jak go pytam, na co ma ochotę, co mu z zasiadki przywieźć, zawsze mówi: "płotkę bym zjadł" ;).

[2012-05-13 23:42]

Bernard51

Dziadek (staż wędkarski jakieś 65 lat) uwielbia płotki :). Jak go pytam, na co ma ochotę, co mu z zasiadki przywieźć, zawsze mówi: "płotkę bym zjadł" ;).

Powiem to samo ze od czasu do czasu siadam specjalnie aby pare plotek zlowic dla siebie,
szczerze wole plotke od szczupaka(chude lykowate mieso)dlatego przewaznie puszczam.
Na  Anny tj 26 VII trzumam zawsze szczupaka i faszeruje miesem z okoni w galarecie, czyli z szczupaka zostaje leb ogon i skóra,Pozdrawiam!
[2012-05-14 05:34]

Iras1975

"Myslisz zes taki mądry? To poczytaj trochę książek o wędkarstwie, które pisali wieloletni wędkarze co umią korzystac ze swojego umysłu, w odróżnieniu od ciebie."

??? Dobrze się czujesz kolego?

[2012-05-14 05:52]

WLAD666

Panowie u mnie w mieście 1 kg filetów z sandacza kosztuje 50 zł, to nie za bardzo mi się widzi wypuszczać miarowego sandacza, który nie wiadomo czy przeżyje ( łowie przede wszystkim na żywca, trupa , fileta) , a póżniej chcący zjeść kawałek, iść do sklepu i płącić tyle. Zaznaczam ze wypuściłem w swojej karierze wędkarza dużo miarowych szczupaków, ale sandaczom nie przepuszczam. Poza sandaczem,szczupakiem biorę duże okonie i pstrągi. Białej ryby nie zabieram wogóle.
[2012-05-14 08:07]

khead

ja od jakiegos czasu mam zasade z PZW nie, z prywatnych PGR tak.
z reguly jak lowie na PZW, to rybe wypuszczam od razu, obojetnie czy to biala, czy drapieznik. jak chodze na lowiska dzierzawione przez PRGy, to rybe zabieram. u mnie w domu kobiety bardzo lubia pochrupac rybke:) poza tym placac ponad 30% wiecej za pozwolenie na jedno jezioro, niz za caly okreg PZW Zielona Gora, to musze sobie to jakos zrekompensowac. jak ja nie zabiore, to gospodarstwo te rybe wyciagnie siecia, wiec co za roznica kto wezmie.
[2012-05-14 08:56]

pawelz

Łatwo uprawiać te nokil, gdy łowi się niesmaczne ryby. Spróbuj wypuścić sandacza...

Lowie pstragi i lipienie. Nie ma lepszej potrawy (dla mnie) jak tatar z lipienia.
Od nie pamietam kiedy (jakies 6-8 lat) nie zabralem zadnej z tych ryb. Na muche lowie rowniez okonie i szczupaki. Od jakichs 12 lat nie zabralem zadnego okonia czy szczupaka.
O jaziach, kleniach czy innym bialorybie nie wspominam. Owszem zabieram raz na 1-2 lata jakiegos jazia do domu, zona zjada wszystkie ryby :))). Ale od 2 lat w domu na pateni laduja wylacznie teczaki z Czarnej Przemszy (lowisko specjalne).

C&R dla mnie to sposob na poprawienie jakosci wod.
Jesli ryb bedzie pod dostatkiem, zaczne je zabierac.
Padlo tu haslo, ze zabierajmy ryby zgodnie z regulaminem a wszystko bedzie OK.
Zdanie to byloby prawdziwe tylko w jednym wypadku. Ze ten co te przepisy ustala robi to z glowa i z poparciem odpowiednich badan co do mozliwosci i wydajnosci danego lowiska.
A obecne przepisy to czystej wody populizm ze strony PZW i uklon w strone miesiarzy
Bo miesiarz to wedkarz lowiacy zgodnie z przepisami, ale nie darujacy niczemu, co miesci sie w regulaminie. Ci pozostali o ktorych sie tu pisze to po prostu klusownicy i o nich w tym poscie nie warto dyskutowac.
[2012-05-14 09:04]

JKarp

CześćKiedyś za ten tekst dostaliśmy z Czesiem po czerwonym maku 
:-) "Mięsiarz czyli głodny nad wodą  
Charakterystyka gatunku  
Najbardziej drapieżny gatunek wędkarski.mięsożerny 
aż do przesady.Poznać go można po ubiorze najczęściej wojskowy mundur polowy z demobilu wojskowe buty na deszcz pałatka jak do nikogo pasuje do nich powiedzenie ,,Zjadł zęby na rybach" gdyż od ciągłego zagryzania taniego ołowiu ma braki w przednim uzębieniu.Potrafi siedzieć na rybach non stop przez kilka dni,żeby złowić cokolwiek na ząb stąd charakteryzuje się rozczochranymi włosami ,zaspanymi oczami nieogolona twarzą ni świeżym oddechem. 
Jego jedynym celem działalności jest zdobycie pożywienia w formie rybiego mięsa,by zaspokoić głód własny ,rodziny i sąsiadów oraz by jak najszybciej zwróciła się karta wędkarska oraz koszty zezwolenia na dane łowisko. 
Jeśli nic nie złowi jest w stanie nałowić uklejek na podrywkę,by cokolwiek przynieść do domu,tłumacząc przy tym żartem pasztet z uklejek jest bezkonkurencyjny.Zna wszystkie najważniejsze przepisy na przyrządzenie rybiego mięsa.Wie najlepiej jak zeskrobać łuskę z jazgarza czy malutkiego okonka.Gdy ktoś mówi że kleń brzana czy świnka nie nadają się do zjedzenia ,uśmiecha się tylko z politowaniem.Przyrządzenie 20 kilogramowego łykowatego karpia nie stanowi dla niego problemu.Podobnie jak "punkciarz" nie lubi łowić rekordowych okazów.Po pierwsze niebezpieczeństwo urwana zestawu ,a co się z tym wiąże wzrostu kosztów pozyskiwania mięsa,jest bardzo wysokie .Poza tym nakłady na marynowanie również są nie małe.Nie cierpi wędkarzy miłosiernych.Do szału doprowadza go widok spokojnie odpływającego karpia czy szczupaka ,który chwile wcześniej był na brzegu w objęciach szczęśliwego łowcy.rzadko zanosi do domu w całości złowione okazy.Zwykle sprawia je i skrobie bezpośrednio na na łowisku (jeśli znajdziemy nad woda rybie łuski,to znak ze w okolicy kreci się mięsiarz.Dziwna rzecz nigdy nie zjada złowionych ryb bezpośrednio na łowisku. " Nie należy mylić mięsiarza z wędkarzem, który weźmie raz na jakiś czas jedną rybę z tych smacznych ( sandacz, szczupak ) lub zabierze np 5-10 okoni  przy czym znakomitą ich większość uwolni. Cytat pochodzi z tej strony:http://www.kolopzwplesna.fora.pl/inne,4/miesiarz-czyli-glodny-nad-woda,253.html JK [2012-05-14 10:19]

covent

Ryby trzeba jeść, bo są najzdrowsze. I nie ma na ten temat dwóch zdań. A złowiona przez siebie smakuje najbardziej. Ale nie wszystkie gatunki przełknę...Iras, ja latem też okonie wypuszczam. Zabieram te z lodu...

Fakt okoń zimowy smakuje lepiej. Ja biorę tylko okońie oklo 25cm; mniejsze są za male a większe jak dla mnie tracą już ten wyrafinowany, idealny smak dlatego dostają drugą szansę- chyba, że polknie aż do dupy to wtedy ryby nie marnuje
[2012-05-14 10:41]

Zander51

Dobre i trafne :)
[2012-05-14 10:41]

Bernard51

My Polacy w stosunku do krajów rozwinietych w UE spozywamy zaledwie 20 -22% w stosunku na mieszkanca Uni mieso ryb a zarazem rozpowszechnione na zachodzie owoce morza( najmniej 2-3 razy w tygodniu zaleznosci od regionow UE) Natomiast opychamy sie wieprzowina i wolowina symbol dostatku i zamoznosci nadal funkcjonuje.Niemowlaki z mlekiem matki juz sa poszkodowane przez nieodpowiednia diete na codzien spozywajac produkty nie zdrowe ale tresciwe pomijajac ryby(niestety staja sie pomalu luksusem dla przecietnego Polaka) bo sa kosztowne 1kg przecietnej ryby( mamy Morze) tj 14--23zl a kg lopatki placimy zalezy gdzie 11.60- 14 zl szynka surowa 13-15 zl i w obu przypadkach chemia i chemia która nas od poczatku 90 lat otacza locznie z konsumpcja.
Ale na szczescie jest mala populacja która nas naklania aby ryb nie konsumowac tylko wypuszczac dla odtworzenia liczebnosci gatunku podobnie jak instytucje pozarządowe które bardzo po przez srodki przekazu ubolewaja i wspomagaja zwierzeta olewajac dzieci niedozywione i zaglodzone w patologicznych rodzinach jak i na obrzezach duzych aglomeracji ( slamsy cztaj)
oraz w ubogich regionach gdzie jest tylko zupa raz dziennie a jak sobie wykąbinujesz to zjesz wiecej(czyli wyżebrzesz lub ukradniesz)Ale to nas przecierz nie dotyczy my mamy wrazliwe serca nie na takie pierdoly!!
[2012-05-14 12:24]

pawelz

My Polacy w stosunku do krajów rozwinietych w UE spozywamy zaledwie 20 -22% w stosunku na mieszkanca Uni mieso ryb a zarazem rozpowszechnione na zachodzie owoce morza( najmniej 2-3 razy w tygodniu zaleznosci od regionow UE) Natomiast opychamy sie wieprzowina i wolowina symbol dostatku i zamoznosci nadal funkcjonuje.Niemowlaki z mlekiem matki juz sa poszkodowane przez nieodpowiednia diete na codzien spozywajac produkty nie zdrowe ale tresciwe pomijajac ryby(niestety staja sie pomalu luksusem dla przecietnego Polaka) bo sa kosztowne 1kg przecietnej ryby( mamy Morze) tj 14--23zl a kg lopatki placimy zalezy gdzie 11.60- 14 zl szynka surowa 13-15 zl i w obu przypadkach chemia i chemia która nas od poczatku 90 lat otacza locznie z konsumpcja.
Ale na szczescie jest mala populacja która nas naklania aby ryb nie konsumowac tylko wypuszczac dla odtworzenia liczebnosci gatunku podobnie jak instytucje pozarządowe które bardzo po przez srodki przekazu ubolewaja i wspomagaja zwierzeta olewajac dzieci niedozywione i zaglodzone w patologicznych rodzinach jak i na obrzezach duzych aglomeracji ( slamsy cztaj)
oraz w ubogich regionach gdzie jest tylko zupa raz dziennie a jak sobie wykąbinujesz to zjesz wiecej(czyli wyżebrzesz lub ukradniesz)Ale to nas przecierz nie dotyczy my mamy wrazliwe serca nie na takie pierdoly!!

Kompletnie nie rozumiem Twojego wywodu. Uwazasz, ze jesli wszyscy zaczniemy nagle zabierac a nie wypuszczac zlowione ryby, to cokolwiek to zmieni w statystykach ?. Skoro juz  piszesz ze zachod je wiecej owocow morza od nas, to podaj tez dla przyzwoitosci ile plotek, leszczy, kleni czy podobnych ryb jest jedzonych przez ten "zachod". Przypuszczam ze w tej kategorii bijemy ich na glowe. To co dla nich niejadalne, my na sile uwazamy za przysmak. A prawda jest taka, ze te nasze wspaniale rybki z Wisly, Pdry czy Slaska maja niewielkie wartosci odzywcze a co najwyzej cala tablice mendelejewa i olow. Zachod je glownie ryby morskie.
Ide o zaklad, ze gdyby polozyc dwa filety temu co wychwala pod niebiosy plotki czy jazie, jeden wlasnie np z jazia a drugi ze swierzego dorsza, jazia nie chcialby wziasc do ust. Problem w naszym kochanym kraju to skad wziasc swierzego dorsza np w centrum kraju.
Uwazasz, ze rozdanie wedek w tych jak to piszesz slumsach cokolwiek zalatwi ?.
No to idz na ryby i nie wydajac grubej kasy nalow dla rodziny pozywienia. Zezwolenia, zanety, paliwo, sprzet (wszyscy wiemy ile to kosztuje). Uwazasz ze Ci ubodzy beda mogli sobie na to pozwolic. ?.
Bede namawial do C&R bo to wg mnie jedna z drog do poprawy stanu wod. A zaniechanie jej na pewno nie rozwiaze problemow o ktorych piszesz w skali kraju.
[2012-05-14 12:47]

Bernard51

Uwazasz, ze rozdanie wedek w tych jak to piszesz slumsach cokolwiek zalatwi ?.
No to idz na ryby i nie wydajac grubej kasy nalow dla rodziny pozywienia. Zezwolenia, zanety, paliwo, sprzet (wszyscy wiemy ile to kosztuje). Uwazasz ze Ci ubodzy beda mogli sobie na to pozwolic. ?.
Bede namawial do C&R bo to wg mnie jedna z drog do poprawy stanu wod. A zaniechanie jej na pewno nie rozwiaze problemow o ktorych piszesz w skali kraju.

Nie mialem juz nic pisac ale musze bo mówisz ze nie rozumiesz moich wywodów calkowicie iz twojej wypowiedzi wynika ze nie zrozumiales
Chodzi mi ze robimy problemy z żeczy wedlug mnie mniej waznych a bardziej pilne widoczne swiadczące o nas jako juz rozwinietym spoleczenstwie i nie reagujacych (ponoc sie wstydzimy jako spoleczenstwo obszarow biedy i niedostatku)na pilniejsze potrzeby a forsujemy tematy zastepcze bo jest to wygodne dla wiekszosci zapracowanego i zabieganego przecietnego Kowalskiego.
Kazdy ma swoje zdanie i nie mam zaiaru Cie odwodzic od C&R bo tez bym chcial abys nie wypominal mi ze zabiore rybke do konsumpcji(z tablica mendelejewa) bo mi smakuje.
Rozdawanie wedek nic nie zalatwi wiem i wiem tez ze ryba ktora skonsumuje liczac jak piszesz paliwo zanety i wszystkie koszty jest droga bardziej niz  w sklepie, ale to jestnasze hobby i musi byc kosztownwe bo producenci nie mieli by zysku Pozdrawiam !!
[2012-05-14 14:04]

rafalwedkuje

OJ tam oj tam !!!''Mięsiarz'' naje się rybkami to mniej zje wołowiny podstawowego czynnika ocieplenia globalnego.A może lepiej niech zjada te rybki ,to więcej będziemy musieli ich wpuszczać zarybiając nasze akweny a mniej zjadać wołowiny i przyczyniać się do ocieplenia.No chyba nie wyłapią wszystkiego i nigdy nic już nie będzie lecz dojdzie do tego że będzie ciężko złapać  jakąkolwiek rybkę . Ceny kart poszybują w górę i innych kosztów bo będzie trzeba dużo więcej zarybiać.Zmniejszy się liczebność moczykijów i może to dobrze bo jaki taki NO KILL jedzie nad wodę i niema gdzie usiąść bo taki tłok to nagle będzie pusto i nadal będzie NO KILL. TO DOPIERO BĘDZIE RAJ.
Ja tam jak mi się trafi drapieżnik to zazwyczaj mam smaka na rybkę. Tak ogólnie to lubię waszą ELITĘ NO KILLowców  bo lubię szczupaka z grilla a dzięki wam pewnie będzie częściej. Cieszę się że propagujecie zwiększenie moich szans na grilla.

[2012-05-14 14:32]

pawelz

Masz racje, ale w tym momencie odbiegamy mocno nie tylko od tematu watku ale i wogole od wedkarstwa.

A co do C&R.
Nigdy nikomu nie robilem wyrzutow z powodu zabrania jakiejs ryby do domu.
Pod warunkiem zachowania umiaru i nie zaslanianiu sie regulaminem (biore tyle ryb bo mi wolno).
[2012-05-14 14:36]

max2015

:) no i właśnie, a to skoro moja żona uwielbia okonki to co, też jestem miesiarzem ?? Zawsze przywioze kilka szczegolnie takich co to polknęły hak tak głęboko że poprostu i tak by padły. Ani ja Ani Ty nie jestesmy miesiarzami moim zdaniem. Pozdrawiam. [2012-05-14 14:46]

rafalwedkuje

Tak Tak zajmujcie się poważnymi pierdołami jakimi są dla was ''MIĘSIARZE''.TO przez nich nie ma ryb w naszych wodach.
TO ONI WYŻARLI WSZYSTKĄ RYBĘ W ZBIORNIKU MIETKÓW PRZY A4 DOLNOŚLĄSKIE.TO DLATEGO ŻE ''MIĘSIARZE'' WYŻARLI RYBĘ SPUŚCILI WODĘ I WSZYSTKO CO PŁYWAŁO TEŻ POSZŁO DO ODRY. tO MIĘSIARZE SĄ WINNI ŻE CHCIELI ZROBIĆ ODWIERTY POKŁADÓW KRUSZYWA.
NO KILLowcy wy jesteście bardzo krótko widzący. Podejmujecie się tematów waszego pokroju bo żaden nawet nie dopuści do swojego jakże mądrego rozumku w waszym mniemaniu że problem nie kończy się na waszych haczykach lecz na grubych WAŁACH takich jak spuszczenie wody z rybami z mietkowa czy odłowami kontrolowanymi na jeziorach.  Zrzut fenolo pochodnych z sławnej ROKITY was nie interesują.Tak Tak bo obszczekać jekiegoś zjadacza rybek to ujdzie wam na sucho. Poszczekać na takiego co spuścił wodę z rybą z mietkowa do odry  czy tego z rokity to strach i wasz poziom  nie pozwala. 

Tak mięsiarz to wasz problem !!! [2012-05-14 15:02]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia