Zaloguj się do konta

Mięsiarze - opinie

utworzono: 2012/05/11 10:24

Uwaga! Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

JOPEK1971

Mięsiarze to:
1.nie liczy się z wymiarem ochronnym ryby
2.najchętniej chciały żeby każdy wypad na ryby zwrócił się 10cio krotnie
3.gdyby mogli to by wyłowili wszystką rybę z wody i zamrozili na zapas najlepiej żeby starczyło na 100 lat
4.to tacy co stawiają hobby jako aspekt ekonomiczny nad przyjemność i nie mają szacunku dla złowionej ryby traktując ją jak zwykły śmieć bo i tak dostanie w łeb.

To są klusole i trzeba rzeczy nazywac po imieniu! Natomiast wedkarz który bierze rybke do konsumpcji to nie jest miesiarz jak sie próbuje wmówic innym, 

Mięsiarz to taki facio który łowi zgodnie z regulaminem który jest bardzo przychylny mięsiarzom,a następnego dnia łowi również zgodnie z regulaminem "komplet" to kto to jest,wędkarz?


[2012-05-13 19:42]

lynx

Połowiłeś Irku?
Ja słabo,za długo w jednym miejscu siedzę,nawet bobry mnie ignorują podpływają pod kije podgryźć mi podpórki i nie zważają nawet na to że im fotki trzaskam.

Temu powiedziałem że jak podgryzie podpórkę to mu wędka na łeb spadnie.:)

Hefee, a jakie Ty masz podpórki, że ci bóbr może przegryźć?
[2012-05-13 20:15]

lynx

Mój cały dzisiejszy połów pies zjadł,po czym patrzył z wyrzutami dlaczego tak mało.:)
Pies też człowiek:),jeść musi.
Zanęcę to przyczaję się na coś w właściwych rozmiarach.

Hefee, chłopie Jak psa nie sznujesz to poszanuj chociaż opinię po sobie.
Psu mozesz dawać tylko mielone ryby. Kot to co innego, z osciami da sobie radę i to nie zawsze.
Jak kiedyś polowano na wilki. Otóż brano fiżbiny /to takie osci z niektórych ryb/ skręcano w spiralke i zalewano sadłem a nastepnie mrożono. Takie kulki były układane w miejscach gdzie przechodziły wilki. Wilk zjadał, sadło sie roztapiało a fiżbina sie prostowała i blokowała żołądek a najczęściej go przebijała. Stworek męczył się kilka lub kilkanaście dni zanim zdechł.
Ja czasem przynosiłem sumiki i mieliłem na kotlety i dawałem psu.
Hefee, psy są naszymi bezwarunkowymi przyjaciółmi a jak ludzie je traktują nie muszę Ci mówic.
Pozdrawiam.
[2012-05-13 20:30]

ryukon1975

Mój cały dzisiejszy połów pies zjadł,po czym patrzył z wyrzutami dlaczego tak mało.:)
Pies też człowiek:),jeść musi.
Zanęcę to przyczaję się na coś w właściwych rozmiarach.

Hefee, chłopie Jak psa nie sznujesz to poszanuj chociaż opinię po sobie.
Psu mozesz dawać tylko mielone ryby. Kot to co innego, z osciami da sobie radę i to nie zawsze.
Jak kiedyś polowano na wilki. Otóż brano fiżbiny /to takie osci z niektórych ryb/ skręcano w spiralke i zalewano sadłem a nastepnie mrożono. Takie kulki były układane w miejscach gdzie przechodziły wilki. Wilk zjadał, sadło sie roztapiało a fiżbina sie prostowała i blokowała żołądek a najczęściej go przebijała. Stworek męczył się kilka lub kilkanaście dni zanim zdechł.
Ja czasem przynosiłem sumiki i mieliłem na kotlety i dawałem psu.
Hefee, psy są naszymi bezwarunkowymi przyjaciółmi a jak ludzie je traktują nie muszę Ci mówic.
Pozdrawiam.



To wytłumacz mi znawco psów dlaczego suka w czasie powodzi potrafi zbierać ryby i karmić nimi szczenięta?
Czy jest głupsza w wiedzy o psach jak Ty?
Widziałem na własne oczy,więc nie pisz że kłamię.
Dodam że nie daje psu surowej ryby.
[2012-05-13 20:39]

lynx

Witam

Wiele jest postów na temat miesiarzy, itp, itd ale powiem szczerze ze niestety chyba nic nie zrobimy z tego względu ze ci którzy biorą wszystko co złapią to zazwyczaj ludzie starsi których nie interesuje po co on bierze ta rybkę tylko po to zeby żona sie nie smiała ze nic nie przyniesie a tyle siedział piszę tak bo dzisiaj miałem taką sytuacje... :

 

siedze sobie na rybach wsszysko pieknie wschód słonca piękna pogoda itd. nagle przychodzi wędkarz ( starszy pan ) widzi gdzie mam zestaw na żywca ale nic pcha sie jak  świnia nawet nie powie dzien dobry tylko siada jakies 2 mety obok mnie mówie sobie dobra niech siada bedzie sobie z kim pogadać. Po jakis 10 minutach przemówił zaczyna sie normalna gadka nawet wychodzi ze spoko facet no i pytam sie na co bedzie łowił a on że jeden na grunt i jeden spławik. zaczyna sie jego " wędkarstwo" w siatce miałem jednego szczupaka 53cm ale nic nie mówiłem, po chwili wyciągam żywca z siatki i zobaczył szczupłego i pyta sie czy ma wymiar mówie ze ma,  mówie ze mam miarke mogę wyciągnąc a on nie nie no tak tylko pytam ;]  on hak 14 i brał wszystko totalnie wszystko jak mu powiedziałem  ze wzdrega ma 15cm to wyjmowal z siatki i mówił ze jestem upierdliwy.. od 6 do 12 złowił ok 2 kg płoci wdręg leczyków nic nie miało wiecej jak 20 cm !!!!!!!!!! wszystko do siatki i pytam sie grzecznie po co mu to czy bedzie mu sie to chciało skrobać bo to takie maleństwo a on na to " moja stara jak nie przyniose ryby to nie wierzy ze jestem nad wodą ja tego nie skrobie tylko ona " nic sie nie odzywałem nawet tego nie wpisał masakra, nie mówie ze ja nie biorę ryby mi smakuje tylko szczupak sandacz, okoń sporadycznie jem karpia i nie mam nic do tego ze ktoś wezmie ze soba rybe dla siebie na smak ale brac ok 20 ryb która miara była mniej wiecej ilości tych kropek ?

...................................................................................

ale mało tego mówi ze to wszyscy przyjeżdzaja i za 2 lata juz nie bedzie ryb bo wszystko łowią jak mi to powiedział zebrałem sie i poszedłem do domu mimi ze siedziałem obok niego ok 6h to nawet mu do widznia nie powiedziałem

Prawda jest taka zasada złap i wypuść zacznie działąć ale za 10 lat nie wcześniej wiadomo każdy może dać przykład ale czy to coś  zmieni...

 APEL :

WĘDKARZU WEŹ RYBĘ ALE TYLE ILE ZJESZ PO CO CI 5 KG LESZCZA I 3 KARPIE W JEDEN DZIEŃ DBAJMY O NASZE STAWY BO TO MY KAŻDY Z NAS JEST ODPOWIEDZIALNY ZA STAN NASZYCH WÓD !

Ty widziałes starego mięsiarza a ja widzialem młodych mięsiarzy, którzy biwakowali kilka dni i wszystko co złowili to na grilla i przez odbyt.Było ich kilku i żaden wymiar dla nich nie istniał.

To widziałem w niedzielę a co robili w tygodniu to sami opowiadali. Własciwie to nie jedli tych rybek oni nimi zakąszali.

Rybka powinna pływać z cwiartką pod pletwą.

Szkoda słów.

Pozdrawiam.

 



[2012-05-13 20:39]

kogutw68

Nie prawda mój  pies jest lepszy jak kot wpierdziela jeszcze żywe [2012-05-13 20:40]

lynx

Mój cały dzisiejszy połów pies zjadł,po czym patrzył z wyrzutami dlaczego tak mało.:)
Pies też człowiek:),jeść musi.
Zanęcę to przyczaję się na coś w właściwych rozmiarach.

Hefee, chłopie Jak psa nie sznujesz to poszanuj chociaż opinię po sobie.
Psu mozesz dawać tylko mielone ryby. Kot to co innego, z osciami da sobie radę i to nie zawsze.
Jak kiedyś polowano na wilki. Otóż brano fiżbiny /to takie osci z niektórych ryb/ skręcano w spiralke i zalewano sadłem a nastepnie mrożono. Takie kulki były układane w miejscach gdzie przechodziły wilki. Wilk zjadał, sadło sie roztapiało a fiżbina sie prostowała i blokowała żołądek a najczęściej go przebijała. Stworek męczył się kilka lub kilkanaście dni zanim zdechł.
Ja czasem przynosiłem sumiki i mieliłem na kotlety i dawałem psu.
Hefee, psy są naszymi bezwarunkowymi przyjaciółmi a jak ludzie je traktują nie muszę Ci mówic.
Pozdrawiam.



To wytłumacz mi znawco psów dlaczego suka w czasie powodzi potrafi zbierać ryby i karmić nimi szczenięta?
Widziałem na własne oczy,więc nie pisz że kłamię.

Jak ją nakarmisz to n ie będzie zbierać. Instynkt przetrwania każe jej brać wszystko co nadaje się do jedzenia ale nie ma tylu szarych komórek, żeby przewidzieć czy od ości zdechną jej szczeniaki. Drobne ostki jej nie zaszkodzą. Psy często polykają pokarm i młodym niosą w żołądku a ten jest już częsciowo przetrawiony itd.
Pozdrawiam.
[2012-05-13 20:44]

lynx

Nie prawda mój  pies jest lepszy jak kot wpierdziela jeszcze żywe

Do czasu dokąd ma zdrowe zeby. Niektóre psygryzą dosyć dokładnie ale dużo łyka pokarm i to jest najgorsze.
Pozdrawiam.
[2012-05-13 20:46]

Iras1975

Mój cały dzisiejszy połów pies zjadł,po czym patrzył z wyrzutami dlaczego tak mało.:)
Pies też człowiek:),jeść musi.
Zanęcę to przyczaję się na coś w właściwych rozmiarach.

Hefee, chłopie Jak psa nie sznujesz to poszanuj chociaż opinię po sobie.
Psu mozesz dawać tylko mielone ryby. Kot to co innego, z osciami da sobie radę i to nie zawsze.
Jak kiedyś polowano na wilki. Otóż brano fiżbiny /to takie osci z niektórych ryb/ skręcano w spiralke i zalewano sadłem a nastepnie mrożono. Takie kulki były układane w miejscach gdzie przechodziły wilki. Wilk zjadał, sadło sie roztapiało a fiżbina sie prostowała i blokowała żołądek a najczęściej go przebijała. Stworek męczył się kilka lub kilkanaście dni zanim zdechł.
Ja czasem przynosiłem sumiki i mieliłem na kotlety i dawałem psu.
Hefee, psy są naszymi bezwarunkowymi przyjaciółmi a jak ludzie je traktują nie muszę Ci mówic.
Pozdrawiam.


Piszesz tutaj teorie, a ja z własnej praktyki wiem, że pies "wciąga" w kilkadziesiąt sekund okonia wymiarowego, po czym patrzy na pana z niedosytem. Miałem kiedyś takiego Reksia i wiem co pies potrafi zjeść. Sam go uczyłem zjadać ryby. Surowe okonie, płotki i kawałki szczupaka po patroszeniu zjadał z wielkim apetytem. Węgorza natomiast nawet smażonego czy wędzonego nie ruszył... Zginął pod kołami samochodu.:( [2012-05-13 20:48]

ryukon1975

Jak ją nakarmisz to n ie będzie zbierać. Instynkt przetrwania każe jej brać wszystko co nadaje się do jedzenia ale nie ma tylu szarych komórek, żeby przewidzieć czy od ości zdechną jej szczeniaki. Drobne ostki jej nie zaszkodzą. Psy często polykają pokarm i młodym niosą w żołądku a ten jest już częsciowo przetrawiony itd.


Nie nakarmię bo nie mam.
Mam tylko psa,on choć nigdy nie był głodny zawsze bierze każdy rodzaj jedzenia , mięso czy kości zazwyczaj spożywa a jak coś innego to chowa na potem i to jest instynkt przetrwania.
Pozdrawiam.
[2012-05-13 20:52]

lynx

Hefee, nie obrażaj się ale smażone ości są nawet troche twardsze
Nie zyczę Ci takiej sytuacji ale mój znajomy zaniósł psa do weterynarza celem stwierdzenia czy go sąsiad nie otruł bo sie strasznie męczył zanim zdechł. Okazało się, że wlasnie nie sasiad a ryby go wykonczyły. Jak mi to opowiadał to powiedziałem - ty głupi h... toś ty tego nie wiedział?
Takiego wilczura zmarnowałes? A ile za leczenie wcześniej zapłacił.
Twój pies Twój wybór.
p.s. Ja Ci nie mówie ,,znawco" ryb. Forum jest do wymiany informacji. Na temat psów i nie tylko mogę jeszcze duzo ciekawych rzeczy powiedziec. Na rybach znam się mniej.
Pozdrawiam.
[2012-05-13 20:56]

ryukon1975

Nie obrażam się.
Że ości potrafią być niebezpieczne i to nie tylko dla psów wierzę,wypadki się zdarzają.

[2012-05-13 20:59]

kogutw68

Tylko psy które wcześniej bywały bardzo głodne /bezdomne/ chowają jedzenie którego nie mogą wciągnąc jednorazowo. Pies jak kot, jak nie dostanie ryby to się na ciebie będzie boczył tym bardziej że zna smak surowej ryby, i nie powiecie mi że pogryzie dokładnie wszystkie ości [2012-05-13 21:01]

lynx

Jak ją nakarmisz to n ie będzie zbierać. Instynkt przetrwania każe jej brać wszystko co nadaje się do jedzenia ale nie ma tylu szarych komórek, żeby przewidzieć czy od ości zdechną jej szczeniaki. Drobne ostki jej nie zaszkodzą. Psy często polykają pokarm i młodym niosą w żołądku a ten jest już częsciowo przetrawiony itd.


Nie nakarmię bo nie mam.
Mam tylko psa,on choć nigdy nie był głodny zawsze bierze każdy rodzaj jedzenia , mięso czy kości zazwyczaj spożywa a jak coś innego to chowa na potem i to jest instynkt przetrwania.
Pozdrawiam.

To się zgadza. Tak samo jak to, że pies stojąc przy kocie, który nie ucieka zacznie gnac kota, który biegnie obok.
To nie gra roli czy to pies czy suka. Głód to drzecz okropna. Zagłodzony pies będzie jadł nawet trawę. Wyżyga i znow będzie jadł. brzydki temat głód.
Jeżeli Cię to interesuje to polecam książkę Vitusa Droschera pt. reguła przetrwania.Ciekawie  się czyta.
Pozdrawiam.
[2012-05-13 21:05]

lynx

Mój cały dzisiejszy połów pies zjadł,po czym patrzył z wyrzutami dlaczego tak mało.:)
Pies też człowiek:),jeść musi.
Zanęcę to przyczaję się na coś w właściwych rozmiarach.

Hefee, chłopie Jak psa nie sznujesz to poszanuj chociaż opinię po sobie.
Psu mozesz dawać tylko mielone ryby. Kot to co innego, z osciami da sobie radę i to nie zawsze.
Jak kiedyś polowano na wilki. Otóż brano fiżbiny /to takie osci z niektórych ryb/ skręcano w spiralke i zalewano sadłem a nastepnie mrożono. Takie kulki były układane w miejscach gdzie przechodziły wilki. Wilk zjadał, sadło sie roztapiało a fiżbina sie prostowała i blokowała żołądek a najczęściej go przebijała. Stworek męczył się kilka lub kilkanaście dni zanim zdechł.
Ja czasem przynosiłem sumiki i mieliłem na kotlety i dawałem psu.
Hefee, psy są naszymi bezwarunkowymi przyjaciółmi a jak ludzie je traktują nie muszę Ci mówic.
Pozdrawiam.


Piszesz tutaj teorie, a ja z własnej praktyki wiem, że pies "wciąga" w kilkadziesiąt sekund okonia wymiarowego, po czym patrzy na pana z niedosytem. Miałem kiedyś takiego Reksia i wiem co pies potrafi zjeść. Sam go uczyłem zjadać ryby. Surowe okonie, płotki i kawałki szczupaka po patroszeniu zjadał z wielkim apetytem. Węgorza natomiast nawet smażonego czy wędzonego nie ruszył... Zginął pod kołami samochodu.:(

 Iras. Nie zamierzam udowadniac Ci, że pies to nie wydra. Przecież nie mówie, że kazdy pies tylko, że tak sie może zdarzyc a u wydry raczej się nie zdarzy.
Od tysiecy lat te organizmy przyzwyczajały sie do czego innego i tak zostało.
Pies potrafi pogryżć dużą kośc tylko zatrzeszczy /np. dog niemiecki/ a wydra nie.
Twój je bo go tak nauczyłes. Jakbyś nauczył go aby napadał na dzieci to by napadał.
Z ludżmi jest tak samo. Piszemy o mięsiarale powiedz mi czyzach, o kulturze łowienia, o kulturze zachowania się nad wodą itp. Jeżeli od małego dziecko nauczysz szacunku do przyrody, do ryb itd. to urośnie i nie bedzie z nim problemów ale jak będziesz uczył - co większe jak wesz to bierz /polskie przysłowie/ to bedzie brał i żadne przepisy i regulaminy bedzie miał daleko w d... .
Przeczytałem wszystkie wypowiedzi dokladnie ale nie zabrałem głosu w tej sprawie, chociaz mialbym co powiedziec. To jest temat może. Ilu dyskutantów tyle racji i nie wszystkie są złe.
Nie będe Cię wiecej zanudzał.
Aha. Wegorz ma trutke we krwi. Nie wiedziałes o tym, A pies wiedział.
Pozdrawiam.
[2012-05-13 21:23]

Iras1975

"Aha. Wegorz ma trutke we krwi. Nie wiedziałes o tym, A pies wiedział.
Pozdrawiam."

Pies nie wiedział tylko wyczuł, a to różnica. Ja nie jestem taki oczytany, ale swoje wiem. Pies nie może wiedzieć. Bo niby skąd? Nie czytał o węgorzach.
Trochę się gubicie panowie.

[2012-05-13 21:36]

kogutw68

Ma ktoś może psa który czyta, bo ja bym chciał takiego mój nie chce czytac gazety gryzie chyba wyczuł że to nic dobrego [2012-05-13 21:41]

ryukon1975

Ma ktoś może psa który czyta, bo ja bym chciał takiego mój nie chce czytac gazety gryzie chyba wyczuł że to nic dobrego



Dobrze wyczuł.
Pogryźć i wypluć.:)
[2012-05-13 21:48]

Killer45

Eeee, Panowie? Nie chciałbym być marudny ale to temat o "mięsiarzach" :) Naprawdę nie warto obrażać siebie nawzajem kłótnią o psy :D [2012-05-13 21:54]

Iras1975

Ma ktoś może psa który czyta, bo ja bym chciał takiego mój nie chce czytac gazety gryzie chyba wyczuł że to nic dobrego



Dobrze wyczuł.
Pogryźć i wypluć.:)


Powinien jeszcze osikać żeby zdezynfekować.:))) [2012-05-13 21:54]

kogutw68

Eeee, Panowie? Nie chciałbym być marudny ale to temat o "mięsiarzach" :) Naprawdę nie warto obrażać siebie nawzajem kłótnią o psy :D


 

EEEE przesadzasz nikt  tu nikogo nie obraża

[2012-05-13 21:58]

JOPEK1971

Mięsiarzami na pewno nie są "karpiarze"za co ich szanuję,niech sobie używają nawet szminki do pomalowania rybce ust,ale wiem że nie  walną w łeb rybki,nawet trafiają się im na karmę "karpiową" sumy i inne ryby które mnie interesują,żadnej nie zabiją. [2012-05-13 22:12]

kogutw68

Ja jestem "mięsiarzem" łowię zabijam i zjadam/nie wszystkie/ ale zjadam i daję psu [2012-05-13 22:20]

Zander51

Mięsiarzami na pewno są ludzie łowiący niesmaczne ryby ( boleń, kleń, duży karp, itp ) A jeżeli je jedzą, to... We wcześniejszym wcieleniu jak tu byłem pewien znany łowca skrytykował mnie za to, że zabrałem okonia 1,50 kg. Dla mnie to wybitnie smaczna ryba. Niedługo napisał, że zabrałby suma z Wisły. I co o takim sądzić ? Świetlik byłby mu już niepotrzebny, ale mniejsza z tym...
[2012-05-13 22:26]

Zander51

Znaczy nie są mięsiarzami ci, co łowią takie ryby
[2012-05-13 22:27]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia