Mięsiarstwo

/ 40 odpowiedzi
Szanowni wędkarze mam propozycję abyście w tym poście wszyscy za i przeciw mięsiarzom swoje frustracje opisywali  właśnie tu ,bo robi mi się niedobrze widząc wszędzie uwagi na ten temat.

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

perwer


Szanowni wędkarze mam propozycję abyście w tym poście wszyscy za i przeciw mięsiarzom swoje frustracje opisywali  właśnie tu ,bo robi mi się niedobrze widząc wszędzie uwagi na ten temat.





czyli ja wam podaje nóż a wy sie rżnijcie ...no pięknie bronek ,pomyśl że komuś też może sie niedobrze zrobić . Zajrzyj do archiwum ,prześwietl klono -podobne do Twojego tematy i pomyśl. (2012/07/15 20:53)

89krzysztof


właśnie jem rybkę, om nom nom :) (2012/07/15 21:17)

bronek3021


właśnie jem rybkę, om nom nom :)

Smacznego kolego:) (2012/07/15 21:23)

lobster998


A ja właśnie zjadłem mnom mnom mnom :p (2012/07/15 21:29)

ryboholik89


temat beznadzieja-do zamknięcia dajcie mu zejść z tapety... (2012/07/15 21:36)

użytkownik99254


Ja nie zjadłem :( Wszystko co dziś złowiłem poszło do zamrażarki :) Teraz napycham zamrażarkę i sporadycznie jem złowione rybki. Choć w lodówce mam trzy słoiki malutkich leszczyków i płotek w occie. Idę se zjeść kilka. A jutro znowu jadę nad wodę. Będę kilował według limitów - bo mi kurka wolno. (2012/07/15 21:36)

Sniper64


Cześć :)

To zagadnienie trzeba umieć rozdzielić! Każdemu wolno zabrać rybę - by ją zjeść,nie każdy lubi rybkę więc wypuszcza i nie można wszystkich tych co biorą według regulaminu i rozsądku wkładać do jednego worka:) Ja też czasami lubię zjeść świeża rybkę:) Pozdrawiam i szkoda nerwów w tym temacie... (2012/07/15 22:08)

Zielony80


Temat wraca jak zły sen.

Prawda jest taka, że każdy może zabrać złowioną (wymiarową etc.) rybę i ją zjeść. I nie potępiam tego. Grunt to robić to z głową, by później nie obudzić się z ręką w przysłowiowym nocniku bez ryb. 

(2012/07/15 22:20)

Robson666


powinni zrobić 2 rodzaje karty wędkarskiej jak to ma miejsce np w Holandii. Jedna w normalnej cenie do połowu sportowego tzn. wypuszczanie wszystkich złowionych ryb (prócz sumików, czebaczków itp) a druga w cenie 3 razy droższej ale z możliwością zabierania ryb oczywiście z uwzględnieniem limitów, wymiarów i okresów ochronnych.Na zachodzie to sie sprawdza i na brak ryb nie narzekają więc może i u nas zdałoby to egzamin (2012/07/15 22:43)

withanight88


powinni zrobić 2 rodzaje karty wędkarskiej jak to ma miejsce np w Holandii. Jedna w normalnej cenie do połowu sportowego tzn. wypuszczanie wszystkich złowionych ryb (prócz sumików, czebaczków itp) a druga w cenie 3 razy droższej ale z możliwością zabierania ryb oczywiście z uwzględnieniem limitów, wymiarów i okresów ochronnych.Na zachodzie to sie sprawdza i na brak ryb nie narzekają więc może i u nas zdałoby to egzamin



Nie bo u nas wszyscy by zakupili tą dla " nie zabierających" a i tak większość będzie zabierała :)))  (2012/07/15 22:57)

użytkownik99254


Dla ciebie wędkowanie z wypuszczaniem ryb jest przyjemnością, a dla mnie wędkowanie z jedzeniem złowionych ryb jest przyjemnością.

Ty chciałbyś mieć przyjemność za darmo, a mnie kazałbyś za nią płacić. Ja ci coś powiem kolego - kto łowi dla jaj, ten by musiał płacić ze trzy razy więcej.

Co mi teraz odpowiesz? Ty masz swoje zdanie, a ja swoje i obaj mamy do tego prawo.

(2012/07/15 23:01)

użytkownik99254


Dla ciebie wędkowanie z wypuszczaniem ryb jest przyjemnością, a dla mnie wędkowanie z jedzeniem złowionych ryb jest przyjemnością.

Ty chciałbyś mieć przyjemność za darmo, a mnie kazałbyś za nią płacić. Ja ci coś powiem kolego - kto łowi dla jaj, ten by musiał płacić ze trzy razy więcej.

Co mi teraz odpowiesz? Ty masz swoje zdanie, a ja swoje i obaj mamy do tego prawo.

(2012/07/15 23:01)

Robson666


Dla ciebie wędkowanie z wypuszczaniem ryb jest przyjemnością, a dla mnie wędkowanie z jedzeniem złowionych ryb jest przyjemnością.

Ty chciałbyś mieć przyjemność za darmo, a mnie kazałbyś za nią płacić. Ja ci coś powiem kolego - kto łowi dla jaj, ten by musiał płacić ze trzy razy więcej.

Co mi teraz odpowiesz? Ty masz swoje zdanie, a ja swoje i obaj mamy do tego prawo.

nie za darmo bo płaciłbym za karte tyle ile obecnie a ten kto chciałby zabierać płaciłby więcej żeby było potem za co zarybiać na miejsce tych zeżartych ryb. Ja też czasem lubię zjeść złowioną rybkę ale zabierać należy z głową a nie np z jednego łowiska codziennie jednego szczupaka. A jak ktoś chce się nachapać złowionymi rybami to niech sobie jeździ na stawy hodowlane, tam jest ich do bólu

(2012/07/16 00:03)

Mietusik


...jeden zapali iskierkę, drugi doleje oliwy…
… i tak temat powraca, i tak zaczynamy od nowa, i tak dalej będziemy się drapać, i tak dalej… i tak… itd…

Pozdrawiam i miłego grillowania i… wypuszczania…, a Wszystkim POŁAMANIA!!! Byle by nie języka:) (2012/07/16 00:46)

ryukon1975


Szanowni wędkarze mam propozycję abyście w tym poście wszyscy za i przeciw mięsiarzom swoje frustracje opisywali  właśnie tu ,bo robi mi się niedobrze widząc wszędzie uwagi na ten temat.






Więc podaj tu na wstępie definicję mięsiarza bo nie wiem przeciwko komu mam bluzgać.Na siebie co wezmę  coś tam czy na tych co biorą więcej jak ja.:) (2012/07/16 01:42)

konrad_leo


Dla ciebie wędkowanie z wypuszczaniem ryb jest przyjemnością, a dla mnie wędkowanie z jedzeniem złowionych ryb jest przyjemnością.

Ty chciałbyś mieć przyjemność za darmo, a mnie kazałbyś za nią płacić. Ja ci coś powiem kolego - kto łowi dla jaj, ten by musiał płacić ze trzy razy więcej.

Co mi teraz odpowiesz? Ty masz swoje zdanie, a ja swoje i obaj mamy do tego prawo.

nie za darmo bo płaciłbym za karte tyle ile obecnie a ten kto chciałby zabierać płaciłby więcej żeby było potem za co zarybiać na miejsce tych zeżartych ryb. Ja też czasem lubię zjeść złowioną rybkę ale zabierać należy z głową a nie np z jednego łowiska codziennie jednego szczupaka. A jak ktoś chce się nachapać złowionymi rybami to niech sobie jeździ na stawy hodowlane, tam jest ich do bólu


Chyba należysz do innego PZW niż ja :) Bo u mnie choćbym płacił i 1000 więcej to może z 0,5% tej kasy by poszło na zarybienie bo reszta dziwnym trafem znika w wirze zwanym porozumienia między okręgami.

Kielce zapłacą warszawie za porozumienie, warszawa poznaniowi a poznań radomiowi, radom .... itd itp ale to gdzieś powinno wpaść do wody a tu dupa.

PDK

(2012/07/16 08:24)

Bugowy Lowca


Osobiście wypuszczam nie wymiary.Skoro jest przyzwolenie żeby brać ryby zgodnie z limitem to nie widzę powodu a żeby ktoś nazywał mnie mięsiarzem.Bardziej bym nazwał mięsizrzami tych którzy nie stosują się do regulaminu i złowione ryby chowają w krzaki.Ryba to samo zdrowie co innego gdyby kilo ryby(świeżej)kosztowało 3 zł za kilo,to myślę że większość wolała by sobie kupić rybę i nie robić sobie bałaganu w domu,a jak mam dać 15 zł za kilo mrożonej ryby która leży 3 lata w chłodniach to sory ale wolę sobie złowić świeżutką. W naszych czasach większość jedzenia zawiera jakieś nie naturalne substancje co innego złowiona świeża rybka samo zdrowie. (2012/07/16 09:45)

bronek3021








Więc podaj tu na wstępie definicję mięsiarza bo nie wiem przeciwko komu mam bluzgać.Na siebie co wezmę  coś tam czy na tych co biorą więcej jak ja.:)

kolego ja też biorę rybkę jak mam ochotę zjeść ,nad definicją nie myślałem,chodziło mi o to aby w tym poście się wyładowywać a nie w każdym temacie ,gdzie ma to miejsce na tym portalu.Czytam wiele tematów na forum i oglądam zdjęcia (zrobione w domu)to już jadą mięsiarze itp.Wypowiadajmy się na dany temat a nie kończmy na m.......rze. (2012/07/16 19:47)

ryukon1975


Więc zacznę od siebie .
Jestem tępy mięsiarz i lubię czasem ( nie codziennie) zjeść kawał ryby.:)
Przyznam się tym znacząco do zmniejszenia pogłowia ryb w naszych wodach a potem narzekam że PZW nie zarybia a rybacy i kłusownicy wyławiają wszystko co w wodzie pływa.
Gdybym wypuszczał ryby jak niektórzy wyznawcy C&R to było by ich wszędzie mnóstwo tylko nie w mojej zamrażarce.:)
Jednak jak złowię jutro coś dużego to najprawdopodobniej ubiję.:)

Mam nadzieję że nikogo nie obraziłem swoim postem,ja nie czuję się obrażony,jem bo tak mam od urodzenia. (2012/07/16 20:22)

fidzak


Dla mnie temat bez sensu! Ja jak mam ochotę na rybę a zdarza się to naprawdę rzadko to ją biorę i smażę i niektórzy nazwą mnie mięsiarzem co dla mnie jest głupotą. A jak ludzie z PZW ciągają siaty to wszystko jest OK a narybku w ogóle brak. I gdzie jest sens? Płacić i nie brać od czasu do czasu ryby jak człowiekowi przyjdzie ochota na świeżą rybkę? Czy płacić dla ludzi którzy ciągają siaty i w ogóle nie zarybiają akwenów? Mnie to strasznie wnerwia! A Ci ludzie którzy łapią i w ich ustach to brzmi ,,KŁUSOWNIKÓW" którzy łapią na dwie albo trzy wędki a znają tych co ciągają siaty i ich się boją żeby zatrzymać i tym się szczycą to mam na to jedno słowo KOMEDIA!!! Zamiast nazwy Polski Związek Wędkarski to powinno się nazywać Prywatny Związek Wędkarski! Pozdrawiam i połamania kija! (2012/07/16 20:32)

użytkownik39933


bez sensu post ,każdy wie kto to mięsiarz a jak ktos nie wie to jest to wedkarz który jedzie na ryby nie tylko dla przyjemności ale równiez dla mięcha ,czesto to drugie jest o wiele ważniejsze ,mieszkamy w takim kraju a nie w innym i dużo lat upłynie zanim dorównamy metalnoscia ludziom z zachodu  gdzie jest nie do pomyslenia zabieranie ryb z łowiska .pozdrawiam. (2012/07/16 20:46)

spines21


Temat był już wałkowany ileś razy.I zawsze kończyło się głupimi dogadywaniami i wciskaniu innym swojego poglądu jako jedynie słusznego.Sprawa jest prosta-każdego wędkarza obowiązuje RAPR-jest tam napisane ile .kiedy i jakich ryb można zabrać.I jeżeli ktoś przestrzega tych przepisów nie można mieć zastrzeżeń.Chce brać ryby -jego prawo.A jak ktoś nie bierze bo uważa ,że tak jest lepiej to też jego prawo.Porównywanie do innych krajów to nie jest żaden argument.  (2012/07/16 22:11)

tomek73t


niedlugo to każą rolnikowi kupować mięso i jajka w sklepie bo to co chowa nie będzie jadł bo to nie moralne, a nad wisłą buszują z siatami, na szarpaka i czasem prądem i nic z tym nikt nie robi bo poco (2012/07/16 22:13)

Esox_lucius1988


Osobiście wypuszczam nie wymiary.Skoro jest przyzwolenie żeby brać ryby zgodnie z limitem to nie widzę powodu a żeby ktoś nazywał mnie mięsiarzem.Bardziej bym nazwał mięsizrzami tych którzy nie stosują się do regulaminu i złowione ryby chowają w krzaki.Ryba to samo zdrowie co innego gdyby kilo ryby(świeżej)kosztowało 3 zł za kilo,to myślę że większość wolała by sobie kupić rybę i nie robić sobie bałaganu w domu,a jak mam dać 15 zł za kilo mrożonej ryby która leży 3 lata w chłodniach to sory ale wolę sobie złowić świeżutką. W naszych czasach większość jedzenia zawiera jakieś nie naturalne substancje co innego złowiona świeża rybka samo zdrowie.



wiesz Bugowy Lowco? zgadzam sie z toba w zupelnosci. gdyby tylko rybka w naszym kraju była tansza kazdy  wolałby sobie kupic niz bawic sie w łapanie. a złowione ryby traktowałby o wiele czesciej jako sport, niz sposob na obiad.

juz bardzo czesto spotykam sie z nienawiscia wedkarza do wedkarza za to ze np. on wezmie a ja nie biore, i za to jestes gorszy.

tylko z tego co wiem to rybacy placa mniejsze składki o polawiaja o wiele wiecej niz moga udzwignac. kiedys była gdzies tu na forum sonda "za czy przeciw rybactwa srodladowego".

nastepna sprawa, klusole. nie tylko wsrod wedkarzy, lub jak kto woli nazwac wsrod zwykłych ludzi, ale takze wsrod sluzb PSR i urzedasow PZW. tam tez jak najbardziej jest sporo klusoli. i to wlasnie takim ludziom powinninsmy zawdzieczac brak ryb w naszych wodach. 

i ostatnia rzecz. jestem wedkarzem dopiero od 2 lat. przez te 2 lata złowiłem troche szczupakow lecz zaden z nich nie był wymiarowy. raz na poczatku zdarzylo mi siee tylko zabrac niewymiarówke, z ciekawosci jak smakuje. potem juz wszstkie wypuszczałem.

w ciagu tych 2 lat złowiłem dopiero 1 bolenia, zabrałem go bo takze chciałem zobaczyc jak smakuje. czy az tak przyczyniłem sie do spadku populacji szczupaka i bolenia? w ciagu 2 lat po 1 sztuce? rozumiem ze zdjecie w plenerze wyglada o wiele atrakcyjniej niz w wannie z woda i kazdy pewnie sie domysla co potem, z ta ryba zrobiłem. ale  czy to jest odrazu powod do obelg? komentarze jakie dostałem były obrazliwe nie dlatego ryba była brzydka, lub ze ryba była w wannie tylko dlatego ze ja potem zjadłem.


dlatego smiac mi sie chce z tych wszystkich ktorzy krytykuje zabieranie ryb, sami nie wiedzac co jest naprawde przyczyna takiego rybostanu w Polsce, bo wg mnie zasadnicze przyczyny tego stanu to:

-zanieczyszczenia spływajace do rzek i jezior

-kłusownictwo (wsrod wedkarzy zrzeszonych i nie, wsrod sluzb PSR, wsrod osob z PZW)

-rybacy

(2012/07/16 22:25)

JKarp


CześćNo masz śmiałe teorie jak na dwa lata bycia wędkarzem ;-)Jeszcze nie widziałeś ile ryb wyławiają wędkarze oczywiście zgodnie z prawem - no i niech na zdrowie idzie. Takie prawo i my możemy sobie tylko ponarzekać. Co ciekawe większość nas wypowiadających się w tym wątku przyznaje się do zabierania czasem ryb lub zawsze ale zgodnie z RAPR.Mięsiarz to zupełnie inny gatunek wędkarza - zawsze wszystkie ryby bez względu na RAPR kończą swój żywot na patelni. Nie ważne czy mała czy duża - ważne, że wzięła i to jest ( w zasadzie był ) jej błąd. Mówię o tych rybach w okresie chronionym. Mięsiarz wykorzysta to, że pewne ryby przed tarłem bronią swoich gniazd, rewirów itp. Bez skrupułów będzie wmawiał, że w marcu poluje na jazie czy klenie na woblery o długości 10cm lub wahadłówki nr 3 żyłką 0,30mm.JK (2012/07/16 22:53)