Zaloguj się do konta

Mielonka i łajno krowie skuteczna zanęta na ryby

utworzono: 2009/05/26 13:45
saren1985

Ciekawy jestem czy któryś z was próbował nęcić ryby w jeziorze łajnem krowim i mielonką z puszki np. tyrolska, turystyczna? Czytałem kiedyś artykuły w prasie gdzie łajno krowie jeden z wędkarzy mieszał z pinką, miksowaną kukurydzą i pociętymi robakami tym nęcił przede wszystkim liny. Efekty miał ponoć świetne. Dziś rozpoczynam podobne nęcenie i albo zepsuje łowisko albo się uda. Chcę dorzucić do tego pociętą w kostkę konserwę turystyczną. Oglądałem kilka angielskich filmów i tam skutecznie łowi się brzany i karpie na tą nietypową przynętę. Jaki będę miał efekty... zbaczymy- a między czasie chciałbym poznać wasze opinie na ten temat. Ja sprubuję skusić w ten sposób Liny ,ale innymi rybami też nie pogardzę ;D [2009-05-26 13:45]

o łajnie słyszę po raz pierwszy,co do mielonki to skuteczna przynęta na brzany i klenie. zdarzają się certy i jazie. poza tym obok mielonki polecam parówki(cienkie). [2009-05-26 13:53]

Burza

Ciekawe, ciekawe... daj znać jakie były efekty z tym łajnem ;) [2009-05-26 14:00]

sacha

Łajno było stosowane jako zanęta na lina już dawno temu,chyba nawet gdzieś w latach 70 czy 80 ubiegłego wieku pisał ktoś o tym w WW.
Spotkałem się też z tym jako zanętą nad jednym z mazurskich jezior 15-20 lat temu i gość maił wyniki,właśnie liny łowił. [2009-05-26 15:38]

Łajno się kiedyś stosowało i mo9żna o tym przeczytać w starych ksiązkach. Ale podsunę wam inny pomysł, a mianowicie zanętę płociową spróbujcie wzbogacić o dobrze rozdrobniony i przesiany nawóz gołębi. Płocie mogą was zaskoczyć. [2009-05-26 19:17]

rafal.baca

Witam! co do mielonek to jest to często stosowana na Wyspach Brytyjskich i w Niemczech przynęta na KLENIE i na BRZANY i skuteczna na te gatunki. Natomiast jeśli chodzi o łajno to owszem, ale nie krowie tylko końskie. Mój dziadek, w czasach, gdy na wsiach było jeszcze dużo koni, zbierał je i mieszał z czerwonymi robakami. Używał tego do nęcenia i miał rewelacyjne wyniki w połowie LINÓW na stawach i starorzeczach! Tylko, że teraz konie pociągowe na wsiach zastąpiły konie mechaniczne (traktory) i ten sposób zanikł, a poza tym nikomu nie chce się babrać skoro są gotowe zanęty na wszystkie gatunki ryb. Pozdrawiam [2009-05-26 21:00]

Witam. Dobre, dobre. Coś ze starych sposobów: Mój dziadek Śp. opowiadał jak to w latach międzywojennych jeździł do majątku swojej babki w Charłupi Małej do którego należał odcinek Warty. Jako zanętę i przynętę stosował granat ręczny. A miał fantazję ułańską. Służył w 1 Pułku Szfoleżerów pod Piłsudskim. Miedzy innymi brał czynny udział w przewrocie Majowym. A wracając do połowu za pomocą granatu wspominał że były wtedy w Warcie sumy, które nie mieściły się na stole rzeźniczym. Stół rzeźniczy miał ok 2 metry długości. Sposobu oczywiście nie polecam :-) Pozdro [2009-05-26 21:30]

golden

pisałem o tym ze miesiąc temu bardzo dobra zanenta na lina sam ją wypróbowałem działa tylko nie krowie a konskie łajno o mielonce nic niewiem ale pociete robaki owszem podkarm sobie miejsce co najmiej dzien wczesniej i udesz na polowanie ze samego rana rzycze ci powodzeńia [2009-05-26 21:57]

saren1985

Dziś już zanęciłem, jak dopisze pogoda to jutro uderzę na ryby po pracy. Jeśli chodzi o łajno to używam krowiego bo do końskiego nie mam dostępu ;D Zresztą gówno jak gówno każde śmierdzi. O odchodach gołębich wiem- stosowałem nie raz na zawodach wędkarskich z różnym rezultatem. Ale nie chodzi mi tu o płocie tylko o liny. Zanęta sypka powiadacie- zgodzę się, ale na moim łowisku nie zdaje rezultatu. Bardzo często wchodzi w taką zanętę płotka krąp, leszczyk. Szukam sposobu na ściągnięcie tylko dużych ryb. W zeszłym roku nęciłem pęczakiem do którego po ugotowaniu od razu dolewałem melasy i dosypywałem piernika. Na drugi dzień dawało się łatwo formować w kule i tym właśnie zanęcałem. [2009-05-26 23:04]

saren1985

Dziś byłem na rybach na nęconym miejscu. Tak jak pisałem nęciłem 3 dni odchodami krowimi zmieszanymi z zanętą Dragona magnum lin karaś puszką kukurydzy konserwowej, do tego garść czerwonych robaków. I mielonka tyrolska pokrojona w kostkę wrzucona w ilości 1 puszki w 1 i 3 dzień. Rano od godziny 8.30 do 10.00 - 2 liny po 0,75 kg każdy. Złowione na kukurydzę. Mielonki nic nie chciało ruszyć. Więc nie radzę sypać. Kilka godzin temu wróciłem z drugiego wypadu. Zanęciłem wspomnianą mieszanką (bez mielonki) i od godz. 19.30 do 21.30 - 2 leszcze - jeden 0,50 kg drugi 1,30 kg. Jutro pod wieczór kolejny połów. Bedę miał porównanie ponieważ na sąsiędnim łowisku przez ten sam okres nęcił mój wujek samą kukurydzą - na przemian z puszki i twarda gotowana. Jutro od 4.00 bedzie na rybach - zobaczymy jaki bedzie miał wynik. [2009-05-30 23:42]

Połamania kija saren1985 napisz jak wyniki . [2009-05-31 09:19]

saren1985

Wynik nęcenia juz opisałem. Tak jak pisałem wujek był dziś na sąsiednim łowisku nęconym wyłącznie kukurydzą twardą i z puszki. od 4.00 do 8.00 złowił 2 liny około 0,85 kg każdy i leszcza 1.00 kg Wszystkie ryby wyciągnięte w ciągu 30 min o godzinie od 4.00 do 4.30. Więc chyba nie warto sobie brudzić rąk. Ja nadzwyczajnych wyników nie miałem. Dzisiaj jeśli burze nie będą doskwierały odwiedzę z wujem po raz kolejny łowisko. Tak od 18 tej zaczynamy do 24.00 . Ja raz jeszcze podsypię wspominana zanętą a on tylko kukurydzą z puszki w ilości garść co 40 min. Zobaczymy kto będzie miał lepsze efekty. Mielonkę odpuszczam. [2009-05-31 16:45]