Metoda szarpaka bez zestawu na szarpaka.

/ 17 odpowiedzi
W Elblągu na Rzece Elbląg od puszczenia lodów widuje "wędkarzy" wędkujących dziwna metodą:
powolne ściąganie kołowrotkiem i potem mocne długie szarpnięcie, myślałem ze to typowy szarpak ale po wyciągnięciu zestawu okazało się że nie ma kilku kotwiczek tylko obciążenie w postaci oliwki o gumka z haczykiem.
Myślę sobie ok może to metoda jakaś dziwna na wczesnowiosennego okonia, jednakże wczoraj znajomy mi zawiadamia, że widział jak właśnie na tą metodę wyciągają leszcze (przy nim 3 sztuki 1-2 kg) za ogony i brzuchy.

Nieźle się wkurzyłem i zadzwoniłem do PSR - nikt nie odbierał, potem na policje - mieli podjechać i sprawdzić. Nie wiem czy to coś dało.

Wogóle mnie zastanawia czy takie łowienie podlega pod łamanie regulaminu, że tak na żywca kłusole (bo tak trzeba ich nazwać) wyciągają ryby?
Diablo


Słyszałem już o podobnych historiach a nawet oglądałem filmik na YT. Guma wleczona powoli przez głęboki dół jest często atakowana przez leszcze.  Oczywiście jeśli trafisz na zimowisko. A wtedy nawet jak nie weźmie do pyska to jest duża szansa podhaczenia innej sztuki. Teoretycznie nastawiasz się na łowienie leszcza na spinn a w praktyce szarpiesz. (2013/03/28 23:21)

kazik


Łowią po prostu na zimowisku leszcza . W takich miejscach ryby są stłoczone i nawet pojedynczym hakiem możesz zahaczyć . Trudne do udowodnienia , czy zgodne z regulaminem to bym się zastanawiał , jednak regulamin jedynie zabrania łowienia na :

RAPR  - zasady wędkowania

§ 3

3.2. Zabrania się łowić ryb w ustalonych dla nich okresach i miejscach ochronnych,

takich jak: tarliska, w tym krześliska, zimowiska, mateczniki oraz w obrębach

ochronnych i hodowlanych.

Moim zdaniem jedynie z tego punktu regulaminu można próbować karania wędkujących bo co do metody i wędki to regulamin już tego nie precyzuje :

4. ZASADY WĘDKOWANIA

§ 3

1. Wędka

Wędkarz ma obowiązek posługiwać się wędką składającą się z wędziska o długości

co najmniej 30 cm, do którego przymocowana jest linka zakończona:

a/ jednym haczykiem z przynętą, albo

b/ nie więcej niż dwoma haczykami, każdy ze sztuczną przynętą imitującą owada lub

jego stadia rozwojowe; przy czym każdy haczyk może mieć nie więcej niż dwa ostrza

rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza obwód koła o średnicy 30

mm albo

c/ sztuczną przynętą wyposażoną w nie więcej niż trzy haczyki; haczyk może mieć

nie więcej niż cztery ostrza, rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one poza

obwód koła o średnicy 30 mm.

d/ przy połowie ryb spod lodu: jednym haczykiem z przynętą, przy czym haczyk nie

może mieć więcej niż trzy ostrza, rozstawione w taki sposób, aby nie wykraczały one

poza obwód koła o średnicy 20 mm, albo

e/ sztuczną przynętą wyposażoną w nie więcej niż dwa haczyki, przy czym każdy

haczyk może mieć nie więcej niż trzy ostrza, rozstawione w taki sposób, aby nie

wykraczały one poza obwód koła o średnicy 20 mm

Jedynie można jeszcze zarzucić braku przynęty na haczyku , ale to trudno komuś udowodnić (bo mogła spaść , lub ryba zjadła)

Równie dobrze mogą łowić na ciężkie blachy , którymi podobnie można zahaczać ryby .                                                   

(2013/03/29 06:13)

JWy


sposób zahaczenia ryby kwalifikuje ją do wypuszczenia w tym wypadku za ogon grzbiet itp... (2013/03/29 06:22)

Lin1992


Pierwsze słyszę o takiej metodzie ale jak dla mnie to jest to mało etyczne.
Może się mylę ale tak nie powinno się robić. (2013/03/29 06:27)

grisza-78


To są kłusole udający wędkarzy ! Robią tak, żeby w razie kontroli nikt się nie przyczepił, że na końcu mają kotwiczkę, dlatego zakładają haczyk. (2013/03/29 06:51)

withanight88


To są kłusole udający wędkarzy ! Robią tak, żeby w razie kontroli nikt się nie przyczepił, że na końcu mają kotwiczkę, dlatego zakładają haczyk.

Podzielam zdanie . (2013/03/29 07:38)

rusikus


jezeli PSR nie dziala i policja to chyba najbardziej skuteczna metoda nauczenia ich prawdziwego wedkowania, wziasc kazdego z osobna i za rogiem wpierolic porzadnie
niech sie poczuja jak te ryby wyciagane za brzuch czy pletwe... (2013/03/29 09:29)

Grzesiek75


Powiem tylko tyle , jak PSR nie zareagowała to już musi byc żle, przecież nawet na piechote mogli przyjśc, posterunek jest przecież w Elblągu. (2013/03/29 09:43)

krychu26


I tak działa nasze kochane PZW i PSR. Tylko w nielicznych kołach wszystko jest ok, ale w każdym kole opłaty są jak na Ebro(oczywiście dla miejscowych), czyli wielkie. Pewnie mnie skarcicie, ale czy nie było by dobre takim panom połamać wędki, które w istocie są przedmiotem do kłusowania. (2013/03/29 11:23)

kazik


Chwilkę , chwilkę koledzy , jeżeli RAPR nic na ten temat nie zabrania i nie precyzuje to SSR czy PSR też niewiele może zrobić . Owszem można szukać dziury w całym ale czy to jest ich rola ? Jest to pewnego rodzaju luka którą nie etyczni wędkarze wykorzystują . Jeżeli było zgłoszenie to w pierwszej kolejności należy określić czy to jest zimowisko , lub coś w tym stylu  i na przyszłość oznakować , aby dalej tego procederu nie było . To już rola i pole do działania dla działaczy i władz PZW . Po prostu , w takiej sytuacji jedynie należy się kierować etyką i osądzać jako czyn nie etyczny .

(2013/03/29 16:39)

użytkownik97004


Witam.

Byłem i widziałem. Na zestawach duże przynęty spinningowe, szybkie ściąganie przynęty i zamaszyste ruchy. Była SSR, była Policja, raczej bezradnie, bo co mogli to posprawdzać dokumenty i zestawy, jak najbardziej regulaminowe. Amatorów leszcza pełno i tak się dzieje od lat. Wycwanili się i tradycyjnej kosy nie uświadczysz, bo koleżka spinninguje. Za okoniem rzecz jasna.

Przepis o zapięciu ryby za pysk zniknął z RAPRu, oznaczenie zimowiska jest problematyczne bo takie akcje mają miejsce na całej praktycznie ogólnodostępnej długości rzeki. Jedyne co mi przychodzi do głowy to zakaz spinningowania do maja, wtedy z kolei miłośnicy okoni dostają w kość, no ale coś za coś.

Łomot to mimo wszystko za duże ryzyko, choć rozwiązanie pewnie najskuteczniejsze hehehe.

(2013/04/03 23:49)

sebus2908


 łowiąc na spining zachaczyłem karpia za grzbiet czy musze go wypuścić do wody choć ma wymiar i nie ma okresu ochronnego proszeo rady bo miałem kłopot nad wodą z pewnym wedkarzem a w przepisach nic takiego nie pisze ryba i tak trafiła do wody zpowrotem ale bardzo mnie to ciekawi 
(2013/04/05 14:33)

rusikus


dla dobra ogolu ryby, jestem za zakazem spiningowania do konca kwietnia na rzece Elblag


tylko ze pisalem w tej sprawie do PZW Elbląg i nie ma wogóle odpowiedzi :( (2013/04/07 00:28)

użytkownik97004


Spokojnie, zwykle odpisywali, więc daj im trochę czasu.

Zakaz spinningu na rz. E. na pewno trochę ograniczyłby takie zapędy, bo teraz to jest na bezczela, w końcu zgodnie z RAPRem.

Gdyby się nie odezwali napisz, też skrobnę coś od siebie. No i jeżeli się odezwą to jakie mają przemyślenia na ten temat. ;) 

(2013/04/07 22:36)

Lujski


w rapr jest przepis ze nie mozna łowic na szarpaka - nie wiem jak wy, ale ja to interpretuje tak ze kazde zaciecie ryby nie za pysk jest zabroniony bo to szarpak - niewazne jak mocno szarpniesz - wazne ze ryba zahaczona za grzbiet - skoro jest zabroniony to rybe trzeba wypuscic - i czy trolingujac zahacza sie rybe za grzbiet to jest tez zabronione ..?  wdlg. mnie to tez juz jest szarpak ... co o tym myslicie ...?? (2013/11/05 17:31)