Method feeder - kilka nurtujących mnie pytań.

/ 10 odpowiedzi
Witajcie,


Mam kilka pytań odnośnie metody:

1. Czy przy metodzie feeder ma jakąś przewagę nad karpiówką z elektronicznym sugnalizatorem?
2. Widzę, że w znakomitej większości koszyki do metody są samozacinające. Do tego dochodzi króciutki przyponik. Jak to sie ma do łowienia ostrożnych ryb jak np. lin? Czy on nie potrzebuje więcej ''luzu'' i nie lepiej byłoby chociażby przerobić zestaw na przelotowy (to bardziej przy karpiówce bo przy feederze i tak poczuje szczytówkę od razu - przynajmniej ja tak to rozumiem)
3. Jakie są minusy plecionki w stosunku do żyłki poza wolniejszym tonięciem?
4. Jaki rozmiar haczyka polecilibyście względnie uniwersalny dla np. leszcza 0,5kg ale i dla karpia 4kg? Czy to za duża rozbieżnośc i trzeba zawęzić romiar haka do ryb, które zamierzamy łowić?

Z góry dziękuję Wam za odpowiedź :)
 
pstrag222


Wielu ludzi mysli , że łowienie linów , karasi jest nie możliwe z zestawem samozacinającym kąbinują przelotowe zestway . Ale po co ryba zacasysa z koszyka pellet/kulkę czy inną przynętę i dochodzi do samozacięcia .

Małymi koszami do 45 gram łowię feederem. Dużymi methodami 70/100 gram macham karpiówkami na sygnałkach. (2017/04/20 20:03)

Krzysztof B


Mam pytanie jeszcze o przynęty zakładane na włos.
Czy przynęty na włos używamy zarówno na wodach stojących jak i rzekach? Chodzi mi głównie o groch i kuku. I czy tylko przy metodzie gruntowej? Stosuje ktoś włos przy spławiku? (2017/04/25 23:21)

notaki


generalnie włosa używamy w zestawach samozacinajacych. Ryba ustawia się w pozycji prawie pionowej , smakuje przynęte, nie czuje haka, więc ja zasysa , wyprostowuje się - i jest wstepnie zacieta, Czuje ukłucie, więc ucieka i docina się.
W zestawie splawikowym cały ten ciąg zdarzeń  nie ma miejsca, więc nie wydaje mi się wyjatkowo skuteczny.
Ale.. sprobować zawsze mozna.

Przynety wlosowe z powodzeniem można stosować w wodach płynacych, z tym, ze akurat  z method może być różnie. Woda wypłucze podajnik oraz przestawi przynetę poza kupke zanety.
Wiec, moim zdaniem , jesli juz to nie w nurcie, a w jakis wyciszeniach, cofkach i innych miejscach z małym uciagiem.
  (2017/04/26 15:13)

pawel-mitosek


Witam,
1.Teoretycznie są to dwie różne techniki łowienia, Feeder jest to dość aktywny sposób łowienia szukania tej ryby, kuszenia zanętami podawanymi w koszyczkach. Standardowa karpiówka idealna na dłuższe zasiadki, oczywiście można połączyć obie techniki jak nałożymy koszyczek do metody na karpiówkę nic się nie stanie. Różnica sygnalizacji brań.

2.Jak już „Pstrag222” napisał, krótki przypon skraca czas zacięcia, daje rybie mniej czasu na wyplucie przynęty, sam ciężar koszyczka zacina ofiarę. Oczywiście możemy w łatwy sposób przerobić nasz zestaw, wystarczy stoper lub mniejszy krętlik i mamy zestaw przelotowy, testowałem na mniejszych rybach (płoć, leszcz) działa, z karpiami mógłby być problem, oczywiście nasuwa się również pytanie po co z metodą jeździć na płocie i leszcze ?

3.Plecionka ma zerową rozciągliwość, dzięki temu mamy lepszą sygnalizację brań, oraz pewniejsze zacięcie. Jej wytrzymałość, czasami wręcz absurdalna nie podda się nawet największej sztuce, Jest droga.
Żyłka jest rozciągliwa, potrafi szybko się przecierać, mimo tych wad ma również zalety, dużą wytrzymałość na węzłach jest finezyjna, tania i bezpieczna dla ryby.
Osobiście również w wędkarstwie karpiowym, jestem zwolennikiem żyłek zwłaszcza gdy łowimy w miejscach, gdzie możemy pozwolić rybie swobodnie odpłynąć i powalczyć.
Sytuacja zmienia się , gdy nasze zestawy są nieopodal zwalonych drzew, stare mądre karpie lubią takie miejsca i potrafią rzadko wypływać z takich konarów. Podczas brania liczy się czas, szybkość zacięcia i pewnego odciągnięcia ryby od podwodnych zawad.
Wybór plecionka / żyłka jest uwarunkowany sytuacją i miejscem, po prostu dobieramy do warunków panujących na danym łowisku.

4.Co do haków, można znaleźć kompromis, leszcz 0,5kg ma już wystarczająco duży pyszczek by zassać włos z 7ziarnami kukurydzy, najważniejsze aby był to hak kuty, wytrzymały rozmiar to sprawa drugorzędna, osobiście dobieram na oko, do rodzajów przynęty jaka chce zastosować, hak z łukiem kolankowym trochę większym niż przynęta.

*Metodę włosową, możemy stosować na każdej wodzie stojącej i płynącej.
Również technika jest używana na metodzie spławikowej, osobiście mnie to nie przekonuje i szczerze mówiąc nigdy nie próbowałem.

Pozdrawiam. (2017/04/26 16:19)

Krzysztof B


Bardzo dzękuję Wam za odpowiedzi :)
Coś się tam rozjaśniło. Teraz pozostaje praktyka :) (2017/04/26 17:34)

bocznytrok


1. Feeder a karpiówki to dwie różna sprawy. Dla mnie do metody tylko feeder. Karpiówki to nieporozumienie. nie ma finezji. Jest to bez sensu. Jak łowić na karpiówki to tylko z PVA. Nic nie da ci tyle radości z metody jak paraboliczny feeder. Na karpiówki też łowią ale najczęściej na jakieś kluchy z małym lb. 

2. Tak na wczesny pory roku, ostrożne ryby, trudne akweny lepiej stosować zestawy przelotowe. 70% osób łowiących na zawodach typu milo, sensas itp łowi przelotowo. Tak przynajmniej zaobserwowałem. Ja na komercji często łowię na stałe ale za to na PZW tylko przelotowo. 

3. Na wiekszości łowisk komercyjnych jest zakaz używania plecionki na przyponie. Na PZW masz wolną rękę. Ale musisz wiedzieć że plecionki typu 0,06 0,08 0,10mm tną rybą pyski. Dlatego nie powinno sie ich używać. A grupszę powyżej 0,14mm w praktyce sie nie sprawdzają bo ryby są cwane... I jest mniej brań oraz sporo wypluć przynęt z pyska. Anglicy łowią tylko na żyłki... Żadna firma typu guru, drennan, preston ne ma w ofercie gotowych przyponów z plecionki. Ja to łowię tak na akwenach gdzie jest mała ryba do 6-7kg używam żyłki. Ale na wody gdzie pływają karpie po 12kg to tylko musowo plecionka i to trochę grubsza. Bo w sesonie poprzednim miałem takie sytułacje że było sporo porwanych przyponów. A więc postanowiełm na niektórych akwenach użyć plecionki aby nie rwać przyponów i meczyć ryb z hakami w pysku. 

Nigdy ale to nigdy nie dobiera się samego rozmiaru haka do ryb. Jak łowisz na dambelsa 6mm to musisz dać mały haczyk jak na kulkę 12mm to wiekszy. proste. Wszystko musi być dopasowane. jedyna różnica jest taka że jak docelowo nastawiasz sie na karpie to dostosowujesz po prostu model samego haka, jego kształt i grubość drutu. Czyli łowisz leszcze to hak dostowujesz do przynęty ale do wielkości i gatunku ryb dostosowujesz model haka i grubość. Wiadomo zena karpie haki musza być z grubszego drutu... 

  (2017/04/28 03:47)

Krzysztof B


Bocznytrok, piszesz, że na PZW stosujesz zestaw przelotowy. Tylko jak ma to sie do feedera gdzie i tak ryba od razu czuje naprężony kij bo przy feederze nie ma przecież luzu na lince? Na karpiówce lekka bombeczka czy odciążony swinger daje jakies tam pole do manewru.
Ja tak to rozumiem. P.S. A, bardzo fajny wpis. Dziękuję. (2017/04/28 10:50)

ryukon1975


Niestety ale nic Ci ta karpiówka nie da. Zestaw najczęściej na dużej odległości, masa luzów, żyłka leży na dnie. Żeby przykładowo zobaczyć sygnalizację to ten karp musi kilkanaście metrów przepłynąć już z hakiem w pysku by naciągnąć zestaw i pokonać rozciągliwość żyłki. (2017/04/28 11:15)

Romuald55


Pierwsze słyszę opinię ,że przy karpiówkach jest masa luzów i sygnalizacja brania jest po przepłynięciu ryby kilka czy kilkanaście metrów. (2017/04/28 11:50)

pakul1206


Ta kilkanaście metrów luzów :))) Jak masz odpowiedni ciężar sygnalizatora to wystarczy że się ryba odwróci i już to widać a rozciągliwość nie ma tu żadnego znaczenia bo z jednej strony masz rybkę a z drugiej kilkugramowy sygnalizator który nie stawia na tyle oporu żeby żyłka rozciągnęła sie choćby o 1mm. (2017/04/28 16:04)

Wedkuje.pl poleca

Aplikacja