Method feeder - kilka nurtujących mnie pytań.

/ 45 odpowiedzi
Witajcie,


Mam kilka pytań odnośnie metody:

1. Czy przy metodzie feeder ma jakąś przewagę nad karpiówką z elektronicznym sugnalizatorem?
2. Widzę, że w znakomitej większości koszyki do metody są samozacinające. Do tego dochodzi króciutki przyponik. Jak to sie ma do łowienia ostrożnych ryb jak np. lin? Czy on nie potrzebuje więcej ''luzu'' i nie lepiej byłoby chociażby przerobić zestaw na przelotowy (to bardziej przy karpiówce bo przy feederze i tak poczuje szczytówkę od razu - przynajmniej ja tak to rozumiem)
3. Jakie są minusy plecionki w stosunku do żyłki poza wolniejszym tonięciem?
4. Jaki rozmiar haczyka polecilibyście względnie uniwersalny dla np. leszcza 0,5kg ale i dla karpia 4kg? Czy to za duża rozbieżnośc i trzeba zawęzić romiar haka do ryb, które zamierzamy łowić?

Z góry dziękuję Wam za odpowiedź :)
 
pstrag222


Wielu ludzi mysli , że łowienie linów , karasi jest nie możliwe z zestawem samozacinającym kąbinują przelotowe zestway . Ale po co ryba zacasysa z koszyka pellet/kulkę czy inną przynętę i dochodzi do samozacięcia .

Małymi koszami do 45 gram łowię feederem. Dużymi methodami 70/100 gram macham karpiówkami na sygnałkach. (2017/04/20 20:03)

Krzysztof B


Mam pytanie jeszcze o przynęty zakładane na włos.
Czy przynęty na włos używamy zarówno na wodach stojących jak i rzekach? Chodzi mi głównie o groch i kuku. I czy tylko przy metodzie gruntowej? Stosuje ktoś włos przy spławiku? (2017/04/25 23:21)

notaki


generalnie włosa używamy w zestawach samozacinajacych. Ryba ustawia się w pozycji prawie pionowej , smakuje przynęte, nie czuje haka, więc ja zasysa , wyprostowuje się - i jest wstepnie zacieta, Czuje ukłucie, więc ucieka i docina się.
W zestawie splawikowym cały ten ciąg zdarzeń  nie ma miejsca, więc nie wydaje mi się wyjatkowo skuteczny.
Ale.. sprobować zawsze mozna.

Przynety wlosowe z powodzeniem można stosować w wodach płynacych, z tym, ze akurat  z method może być różnie. Woda wypłucze podajnik oraz przestawi przynetę poza kupke zanety.
Wiec, moim zdaniem , jesli juz to nie w nurcie, a w jakis wyciszeniach, cofkach i innych miejscach z małym uciagiem.
  (2017/04/26 15:13)

pawel-mitosek


Witam,
1.Teoretycznie są to dwie różne techniki łowienia, Feeder jest to dość aktywny sposób łowienia szukania tej ryby, kuszenia zanętami podawanymi w koszyczkach. Standardowa karpiówka idealna na dłuższe zasiadki, oczywiście można połączyć obie techniki jak nałożymy koszyczek do metody na karpiówkę nic się nie stanie. Różnica sygnalizacji brań.

2.Jak już „Pstrag222” napisał, krótki przypon skraca czas zacięcia, daje rybie mniej czasu na wyplucie przynęty, sam ciężar koszyczka zacina ofiarę. Oczywiście możemy w łatwy sposób przerobić nasz zestaw, wystarczy stoper lub mniejszy krętlik i mamy zestaw przelotowy, testowałem na mniejszych rybach (płoć, leszcz) działa, z karpiami mógłby być problem, oczywiście nasuwa się również pytanie po co z metodą jeździć na płocie i leszcze ?

3.Plecionka ma zerową rozciągliwość, dzięki temu mamy lepszą sygnalizację brań, oraz pewniejsze zacięcie. Jej wytrzymałość, czasami wręcz absurdalna nie podda się nawet największej sztuce, Jest droga.
Żyłka jest rozciągliwa, potrafi szybko się przecierać, mimo tych wad ma również zalety, dużą wytrzymałość na węzłach jest finezyjna, tania i bezpieczna dla ryby.
Osobiście również w wędkarstwie karpiowym, jestem zwolennikiem żyłek zwłaszcza gdy łowimy w miejscach, gdzie możemy pozwolić rybie swobodnie odpłynąć i powalczyć.
Sytuacja zmienia się , gdy nasze zestawy są nieopodal zwalonych drzew, stare mądre karpie lubią takie miejsca i potrafią rzadko wypływać z takich konarów. Podczas brania liczy się czas, szybkość zacięcia i pewnego odciągnięcia ryby od podwodnych zawad.
Wybór plecionka / żyłka jest uwarunkowany sytuacją i miejscem, po prostu dobieramy do warunków panujących na danym łowisku.

4.Co do haków, można znaleźć kompromis, leszcz 0,5kg ma już wystarczająco duży pyszczek by zassać włos z 7ziarnami kukurydzy, najważniejsze aby był to hak kuty, wytrzymały rozmiar to sprawa drugorzędna, osobiście dobieram na oko, do rodzajów przynęty jaka chce zastosować, hak z łukiem kolankowym trochę większym niż przynęta.

*Metodę włosową, możemy stosować na każdej wodzie stojącej i płynącej.
Również technika jest używana na metodzie spławikowej, osobiście mnie to nie przekonuje i szczerze mówiąc nigdy nie próbowałem.

Pozdrawiam. (2017/04/26 16:19)

Krzysztof B


Bardzo dzękuję Wam za odpowiedzi :)
Coś się tam rozjaśniło. Teraz pozostaje praktyka :) (2017/04/26 17:34)

bocznytrok


1. Feeder a karpiówki to dwie różna sprawy. Dla mnie do metody tylko feeder. Karpiówki to nieporozumienie. nie ma finezji. Jest to bez sensu. Jak łowić na karpiówki to tylko z PVA. Nic nie da ci tyle radości z metody jak paraboliczny feeder. Na karpiówki też łowią ale najczęściej na jakieś kluchy z małym lb. 

2. Tak na wczesny pory roku, ostrożne ryby, trudne akweny lepiej stosować zestawy przelotowe. 70% osób łowiących na zawodach typu milo, sensas itp łowi przelotowo. Tak przynajmniej zaobserwowałem. Ja na komercji często łowię na stałe ale za to na PZW tylko przelotowo. 

3. Na wiekszości łowisk komercyjnych jest zakaz używania plecionki na przyponie. Na PZW masz wolną rękę. Ale musisz wiedzieć że plecionki typu 0,06 0,08 0,10mm tną rybą pyski. Dlatego nie powinno sie ich używać. A grupszę powyżej 0,14mm w praktyce sie nie sprawdzają bo ryby są cwane... I jest mniej brań oraz sporo wypluć przynęt z pyska. Anglicy łowią tylko na żyłki... Żadna firma typu guru, drennan, preston ne ma w ofercie gotowych przyponów z plecionki. Ja to łowię tak na akwenach gdzie jest mała ryba do 6-7kg używam żyłki. Ale na wody gdzie pływają karpie po 12kg to tylko musowo plecionka i to trochę grubsza. Bo w sesonie poprzednim miałem takie sytułacje że było sporo porwanych przyponów. A więc postanowiełm na niektórych akwenach użyć plecionki aby nie rwać przyponów i meczyć ryb z hakami w pysku. 

Nigdy ale to nigdy nie dobiera się samego rozmiaru haka do ryb. Jak łowisz na dambelsa 6mm to musisz dać mały haczyk jak na kulkę 12mm to wiekszy. proste. Wszystko musi być dopasowane. jedyna różnica jest taka że jak docelowo nastawiasz sie na karpie to dostosowujesz po prostu model samego haka, jego kształt i grubość drutu. Czyli łowisz leszcze to hak dostowujesz do przynęty ale do wielkości i gatunku ryb dostosowujesz model haka i grubość. Wiadomo zena karpie haki musza być z grubszego drutu... 

  (2017/04/28 03:47)

Krzysztof B


Bocznytrok, piszesz, że na PZW stosujesz zestaw przelotowy. Tylko jak ma to sie do feedera gdzie i tak ryba od razu czuje naprężony kij bo przy feederze nie ma przecież luzu na lince? Na karpiówce lekka bombeczka czy odciążony swinger daje jakies tam pole do manewru.
Ja tak to rozumiem. P.S. A, bardzo fajny wpis. Dziękuję. (2017/04/28 10:50)

ryukon1975


Niestety ale nic Ci ta karpiówka nie da. Zestaw najczęściej na dużej odległości, masa luzów, żyłka leży na dnie. Żeby przykładowo zobaczyć sygnalizację to ten karp musi kilkanaście metrów przepłynąć już z hakiem w pysku by naciągnąć zestaw i pokonać rozciągliwość żyłki. (2017/04/28 11:15)

Romuald55


Pierwsze słyszę opinię ,że przy karpiówkach jest masa luzów i sygnalizacja brania jest po przepłynięciu ryby kilka czy kilkanaście metrów. (2017/04/28 11:50)

pakul1206


Ta kilkanaście metrów luzów :))) Jak masz odpowiedni ciężar sygnalizatora to wystarczy że się ryba odwróci i już to widać a rozciągliwość nie ma tu żadnego znaczenia bo z jednej strony masz rybkę a z drugiej kilkugramowy sygnalizator który nie stawia na tyle oporu żeby żyłka rozciągnęła sie choćby o 1mm. (2017/04/28 16:04)

ryukon1975


Pierwsze słyszę opinię ,że przy karpiówkach jest masa luzów i sygnalizacja brania jest po przepłynięciu ryby kilka czy kilkanaście metrów.

Obudź się i licz. ja nie o matmatyki. (2017/04/28 16:11)

notaki


Szanowni koledzy.. obaj macie rację i nie macie racji :-)
Przy dalszych rzutach nie ma mowy by kilkugramowy sygnalizator napiał zyłkę i luz będzie , nie kilkunastometrowy - ale będzie. By żylka była w napieciu na duzym dystansie potrzebny jest zdecydowanie cięższy sygnalizator.
Z tym, że nieprawda jest, ze zyłka przy lekkim sygnalizatorze najpierw się naszpanuje  sama ( pokonujac opor wody ) a potem ruszy sygnalizator. żyłka bedzie wyciagała się po luku w jakim lezy, bo taki jest najmnieszy opor wody ( zdecydowanie mniejszy niż opór poprzeczny  stawiany przy prostowaniu zylki ) wiec sygnalizator zadziała dość precyzyjnie .

Łowilem na metode i karpiówką i feederem i powiem tak, że uzycie którejś z wędek uzalezniam od ..... ilości brań.
Jesli brania są stosunkowo częste zdecydowanie precyzyjniejszy jest feeder, a jesli czekam i czekam i nic... to zwyczajnie się nudzę ciagłym wpatrywaniem w szczytowki i łowię  wtedy z sygnalizatorem nie będac "uwiazany " do szczytowki .
  (2017/04/28 16:25)

ryukon1975


Za długo łowię żeby taki kit przyjąć (2017/04/28 16:29)

pstrag222


Do boczny trok jak i krzysztofa
O czym wy piszecie? Zabieracie głos w temacie o jakim nie macie zielonego pojęcia.
Ale od początku
Boczny trok jaka finezja ma miejsce w czasie łowienia koszami mega method ? Przeciesz są one specjalnie robione pod karpiówki. Feder owszem do małych koszy większe pod karpiówkę.

Krzysztof jaki luz ma miesce w methodzie ? nie rozumiem ile razy wędkowałeś podajnikeim 100 gram lub przynajmniej 70? Karpiówka jest świetnym rozwiązaniem w takim  wędkowaniu (2017/04/28 17:06)

Jędrula


Metoda nadaje się pod karpiówki i feedera, nadaje się pod teleskopy, spiningi i Bóg jeden wie jakimi wędkami można jeszcze łowić tą techniką? Ostatnio widziałem na YT, jak jakiś anglik (wyczynowiec) łowił na Metodę tyczką. Jako sygnalizatora używał gumy i szczytówki wędki. Co do sygnalizacji przy kapiówkach, wystarczy swinger lub hanger. Ja preferuję swingery, bo przy dużym wietrze można zwiększać siłę naciągu. Łowiąc Metodą karpiówkami, używam często ciężkich i dużych koszyków, zazwyczaj od 70-100-gram. Rzuty dochodzą w takim przypadku do 100m, można zwiększyć zasięg, stosując strzałówkę. Na takich odległościach, nigdy nie zanotowałem problemów z sygnalizacją brania. (2017/04/28 19:23)

mazu89


Mam też nurtujące mnie pytanie ,czy zdarza się wam przy łowieniu na metodę używać zbyt dużych przynęt aby dało się tradycyjnie umieszczać w koszyku. Zbyt duża przynęta klinuje się w koszyczku. Co myślicie aby w takim przypadku przynętę pozostawić na zewnątrz podajnika? Jaką długość przyponu należało by wtedy zrobić. Wiem że to już nie jest klasyczne łowienie na metodę ale chce poznać waszą opinie na ten temat. (2017/04/28 20:20)

Jędrula


Mam takie pytanie ,czy zdarza się wam przy łowieniu na metodę używać zbyt dużych przynęt aby dało się tradycyjnie umieszczać w koszyku. Zbyt duża przynęta klinuje się w koszyczku. Co myślicie aby w takim przypadku przynętę pozostawić na zewnątrz podajnika? Jaką długość przyponu należało by wtedy zrobić. Wiem że to już nie jest klasyczne łowienie na metodę ale chce poznać waszą opinie na ten temat.

 

  Sprawa jest prosta! Najkorzystniej jest, przynętę wyeksponować jak wisienkę na torcie, czyli na górce towaru, który wyciśnie naszą kulkę, daumbellsa czy pellet na szczyt naszej zanętowej górki. Ale nie oszukujmy się, często przynęta pod wpływem siły rzutu wypada z kosza. Czy to jest jakaś tragedia? Absolutnie! Dużo gorzej, gdy towar odbije się od kosza w trakcie uderzenia o wodę, wtedy zanęta opadnie w innym miejscu niż koszyk - to jest mega błąd. Co do przynęt, ja stosuję rozmiary od 8mm do 18mm w różnej wielkości koszykach. Wszystko zależy, czy łowię mixem, czy przy użyciu ''kiełbasek'' PVA. Z przyponami jest sprawa mega prosta. Nie wolno wierzyć idiotycznym teoriom, że długość przyponu ma pokrywać się z długością koszyka. Długość przyponu zależy od wielkości ryb jakie łowimy! Czym większe ryby, tym przypon dłuższy. Jeżeli nastawiam się na ryby do kilograma, to stosuję przypon krótki, około 7- 10cm. Jeżeli mam zamiar łowić ryby większe i rekordowe, to stosuje przypon 15 - 18 cm. Na koniec dodam, iż stosuję tylko przypony z plecionki, żyłkowe przypony kosztowały mnie za dużo porażek. (2017/04/28 20:40)

ryukon1975


Do boczny trok jak i krzysztofa
O czym wy piszecie? Zabieracie głos w temacie o jakim nie macie zielonego pojęcia.
Ale od początku
Boczny trok jaka finezja ma miejsce w czasie łowienia koszami mega method ? Przeciesz są one specjalnie robione pod karpiówki. Feder owszem do małych koszy większe pod karpiówkę.

Krzysztof jaki luz ma miesce w methodzie ? nie rozumiem ile razy wędkowałeś podajnikeim 100 gram lub przynajmniej 70? Karpiówka jest świetnym rozwiązaniem w takim  wędkowaniu

Nie piszę o method feeder.na małe odległości  i komercję stworzony ale jeśli wierzysz że wywieziesz zestaw karpiiowy na 100 m  czy 100 +i będzie wszystko pięknie naciągnięte to żartujesz. Wszystko będzie wisieć jak krowi ogon po dnie i błocie.Obudźcie się i w tę rybią mądrość przestańcie wierzyć.Żyłka samym ciężarem pójdzie w dno a tam się cienkich nie używa . Ebro was nauczy, to samo tylko w większej mocy i ilości. (2017/04/29 00:37)

ryukon1975


Do boczny trok jak i krzysztofa
O czym wy piszecie? Zabieracie głos w temacie o jakim nie macie zielonego pojęcia.
Ale od początku
Boczny trok jaka finezja ma miejsce w czasie łowienia koszami mega method ? Przeciesz są one specjalnie robione pod karpiówki. Feder owszem do małych koszy większe pod karpiówkę.

Krzysztof jaki luz ma miesce w methodzie ? nie rozumiem ile razy wędkowałeś podajnikeim 100 gram lub przynajmniej 70? Karpiówka jest świetnym rozwiązaniem w takim  wędkowaniu

Co znaczy 100 g na stu metrach? Sama żyłka waży więcej. Dobrze że wy domów nie budujecie bo bym spał pod gołym niebem. (2017/04/29 08:58)

erykom


Ryukon Ty cierpisz na bezsenność?:)))) (2017/04/29 09:58)

pstrag222


Ile razy wedkowales duzym podajnnikiem karpiowka? (2017/04/29 10:04)

notaki


Niestety ale nic Ci ta karpiówka nie da. Zestaw najczęściej na dużej odległości, masa luzów, żyłka leży na dnie. Żeby przykładowo zobaczyć sygnalizację to ten karp musi kilkanaście metrów przepłynąć już z hakiem w pysku by naciągnąć zestaw i pokonać rozciągliwość żyłki.
To może wrócmy do tego stwierdzenia, ktore wywolało cala dyskusje .
Czyzby więc w feederze zylka byla napieta i bez luzu ?
A co ma napiąć tą zyłke ?? Miękka szczytowka ??? No bez jaj
W kazdej metodzie gruntowej zylka przy łowieniu na duże odległości ma pewnien luz i tyle.

Chyba, że zalozymy sygnalizator o wadze kilkuset gram, ktory swoim ciężarem pokona opór wody i wyprostuje zyłke.

Pytanie tylko PO CO ????, jesli - jak pisałem szrpnieta zylaka będzie się przesuwala wzdluż własnej glugosci, a nie w poprzek, bo zwyczajnie opór takiego ruchu w wodzie jest mniejszy.

P.S ciezar zylki w wodzie jest pomijalnie mały, więc z faktu, że na powietrzu zylka wazy - powiedzmy 100 g nie wynika kompletnie nic.

Pozd.
  (2017/04/29 11:08)

Krzysztof B


Pstrąg, luz przy metodzie mamy wtedy, gdy zrobimy zestaw przelotowy na quick stopie + karpiówka i elektroniczny sygnalizator. (2017/04/29 14:08)

Wedkuje.pl poleca

Aplikacja