Zaloguj się do konta

Mercedes w 124

utworzono: 2012/01/24 20:11
Robert1911

co myślicie o takim autku, jeźdi ktoś takim? Jak się sprawuje? Szukam auta i mam dylemat. [2012-01-24 20:11]

czika100

witam ja miałem 300 coupe jak coś to moge zdać relacje z użytkowania
[2012-01-24 20:19]

Robert1911

mam pewne obawy związane z wiekiem tych aut, ich apetytem i awaryjnością (mimo , że Merc to ma 20 lat) Mam do wyboru Astra, Vectra lub 124 za podobne pieniądze. Wiadomo jaka jest różnica w prezencji tych aut :) [2012-01-24 20:31]

MASTINO

Miałem cztery takie w tej kaście. Polecam z zamkniętymi oczami. Ale wiem z własnego doświadczenia i relacji z innymi mercedesiarzami, że najlepsze są modele z silnikami 250D. Pierwszego miałem w 85 roku i to była dwusetka w dieslu. Druga była trzyseta, trzecia była także trzyseta, ale w benzynie i kombi (rakieta i gąbka na zupę) , a czwarta 250-tka w dieslu. I ta ostatnia miała najlepsze osiągi, najmniej awaryjny silnik, najmniejsze spalanie przy energicznej na prawdę jeździe. Trzyseta silna, ale paliła ponad dychę, dwusetka słaba, zero przyspieszenia, z przyczepą miała problem (spalanie 5-7 l), 250-tka i przyspieszenie i zerowa awaryjność i przy tym spalanie, ok 6-8 l/100. A najwcześniejszym moim mercem był puchatek 123d w trzysecie. To już był hit nad hity. Wszystkie meśki były od Niemca. Ale bezkonkurencyjne silniki miały meśki w modelu 123 i silniku 240D. [2012-01-24 20:35]

ZanderHunter

Miałem cztery takie w tej kaście. Polecam z zamkniętymi oczami. Ale wiem z własnego doświadczenia i relacji z innymi mercedesiarzami, że najlepsze są modele z silnikami 250D. Pierwszego miałem w 85 roku i to była dwusetka w dieslu. Druga była trzyseta, trzecia była także trzyseta, ale w benzynie i kombi (rakieta i gąbka na zupę) , a czwarta 250-tka w dieslu. I ta ostatnia miała najlepsze osiągi, najmniej awaryjny silnik, najmniejsze spalanie przy energicznej na prawdę jeździe. Trzyseta silna, ale paliła ponad dychę, dwusetka słaba, zero przyspieszenia, z przyczepą miała problem (spalanie 5-7 l), 250-tka i przyspieszenie i zerowa awaryjność i przy tym spalanie, ok 6-8 l/100. A najwcześniejszym moim mercem był puchatek 123d w trzysecie. To już był hit nad hity. Wszystkie meśki były od Niemca. Ale bezkonkurencyjne silniki miały meśki w modelu 123 i silniku 240D.



Zgadzam się całkowicie jak wyżej W124 250D najlepszy motor=osiągi +spalanie bezawaryjny Polecam!


zapraszam http://www.wedkuje.pl/g,mercedes-fani-aut-marki-mercedes,302.html
[2012-01-24 20:43]

LukaszMag

Powinni do dziś ten model produkować. Legenda! Mówi się, że przez W124 Merc o mało nie splajtował! Serwisy stały puste :) [2012-01-24 20:47]

Jędrula

    Mój teść jest taksówkarzem od 25 lat i twierdzi , że mercedesami 123 i 124 zrobił około półtora miliona kilometrów . Około pięć lat temu przeszedł na okulary i z tego co słyszę to E klasie bardzo daleko jest do tych zabytków . Merce 124 to nie do zdarcia fury , z dieslem masz auto nie do zniszczenia pomimo nawalonych kilkuset tysięcy kilometrów , nie wspomnę , że nie musisz się bać chrzczonej ropy albo innych wynalazków .  

Mówią , że przez te typy samochodów firma Mercedes wiele straciła na częściach zamiennych a jeszcze inni mówią , że firma stała na progu bankructwa przez ich świetne wykonanie i znikoma awaryjność ? No ale to chyba niemożliwe , może to trzeba zrzucić na barki legendy o beczkach ? Kto wie ?

[2012-01-24 20:50]

ZanderHunter

    Mój teść jest taksówkarzem od 25 lat i twierdzi , że mercedesami 123 i 124 zrobił około półtora miliona kilometrów . Około pięć lat temu przeszedł na okulary i z tego co słyszę to E klasie bardzo daleko jest do tych zabytków . Merce 124 to nie do zdarcia fury , z dieslem masz auto nie do zniszczenia pomimo nawalonych kilkuset tysięcy kilometrów , nie wspomnę , że nie musisz się bać chrzczonej ropy albo innych wynalazków .  

Mówią , że przez te typy samochodów firma Mercedes wiele straciła na częściach zamiennych a jeszcze inni mówią , że firma stała na progu bankructwa przez ich świetne wykonanie i znikoma awaryjność ? No ale to chyba niemożliwe , może to trzeba zrzucić na barki legendy o beczkach ? Kto wie ?


    Zgadzam się Jędruś W124 to praktycznie zero elektroniki no a tzw.okulary to już niestety ta nieszczęsna elektronika i tu się zaczynają schody... a jak ktoś dobrze poszuka to znajdzie nie jedną perełkę W124 i to nie po taksówce jednym słowem auto warte zachodu:))

P:)).
[2012-01-24 21:21]

Tak samo z kołowrotkami, jak miałem starego rexa, to rozkręciłem 3 śrubki i przesmarowałem, dalej ganiał, a te chińskie gówno jak chcę rozkręcić, to pęka w połowie!! Dlatego jestem twardy i jeżdżę audiczką 80 z 92 roku i łowię na stare kołowrotki daiwa. Mam gdzieś ten postęp [2012-01-24 22:30]

Jędrula

Tak samo z kołowrotkami, jak miałem starego rexa, to rozkręciłem 3 śrubki i przesmarowałem, dalej ganiał, a te chińskie gówno jak chcę rozkręcić, to pęka w połowie!! Dlatego jestem twardy i jeżdżę audiczką 80 z 92 roku i łowię na stare kołowrotki daiwa. Mam gdzieś ten postęp






No tak , wiele w tym prawdy . Mój stary ABU Cardinal chodzi do dziś , co prawda kręci dla mojego kumpla ale idzie mu to bez zarzutu . A gdyby nie mój 9 – letni syn to stary , poczciwy Prexer na pewno wisiałby przy mojej bolonce :)



[2012-01-24 22:46]

perwer

Chłopie miałem mesia C200 ,silnik wolnossący. Model 1995 roku,podgrzewane siedzenia i wiele innych bajerów.Do silnika mogłeś nasikać i wlać olej ze spalonymi frytkami i spokojnie na tym zrobił by z 300 tyś,bez wjazdu na warsztat. Samochód który będe najmilej wspominał.
To są samochody nie do zajechania.
[2012-01-24 23:12]

egzekutor

Miałem cztery takie w tej kaście. Polecam z zamkniętymi oczami. Ale wiem z własnego doświadczenia i relacji z innymi mercedesiarzami, że najlepsze są modele z silnikami 250D. Pierwszego miałem w 85 roku i to była dwusetka w dieslu. Druga była trzyseta, trzecia była także trzyseta, ale w benzynie i kombi (rakieta i gąbka na zupę) , a czwarta 250-tka w dieslu. I ta ostatnia miała najlepsze osiągi, najmniej awaryjny silnik, najmniejsze spalanie przy energicznej na prawdę jeździe. Trzyseta silna, ale paliła ponad dychę, dwusetka słaba, zero przyspieszenia, z przyczepą miała problem (spalanie 5-7 l), 250-tka i przyspieszenie i zerowa awaryjność i przy tym spalanie, ok 6-8 l/100. A najwcześniejszym moim mercem był puchatek 123d w trzysecie. To już był hit nad hity. Wszystkie meśki były od Niemca. Ale bezkonkurencyjne silniki miały meśki w modelu 123 i silniku 240D.


tak jak kolega miałem 123 silnik 240. bez jakichkolwiek napraw 500tys km a środek drewno i wykonanie na 5, fotele na spreżynie polecam [2012-01-25 05:44]

Bromar

Kolego, jeśli masz kwotę, która pozwala Ci na kupno auta w tym przedziale cenowym, to nie oglądaj się za jakimiś Oplami. W124, jak już wcześniej pisali Koledzy, to jest najlepszy wybór a wiem to też z własnego doświadczenia. Przygodę z Mercedesem zaczynałem od modelu W114, W115, W123, W124 a od prawie czterech lat mam okulara W210 z motorem 320 CDI. Tylko jak już pisali moi poprzednicy, żadna mała pojemność, tylko od 250 cm w górę. Jak znalazłbyś jeden z ostatnich modeli z motorem 300 TDI to też będziesz zadowolony. Mój brat ma ten silnik w okularze z 1999 roku i jest naprawdę mała różnica w dynamice jazdy między tym silnikiem a moim 204 konnym 320 CDI.
 Polecam Mercedesa ze szczerego serca, jak do tej pory nie posiadałeś takiego auta, to jak go raz kupisz to poznasz dopiero smak jazdy prawdziwym samochodem. Ja w międzyczasie miałem wiele innych aut, były Audi, Ople, Citroeny, VW ale to nie to samo, oczywiście nie mam zamiaru obrażać tu posiadaczy innych aut ale jak ktoś raz spróbuje przygody z Mercedesem to ........... zresztą, kup a sam się przekonasz.

Pozdrawiam i życzę rozsądnego wyboru.
[2012-01-25 06:36]

MASTINO

Robert, każdy kto jeździł "puchatkiem" albo 124, zaświadczy Ci, ze mercedesem się jedzie jakbyś płynął dużym pontonem. No i z wielu plusów technicznych to łańcuch rozrządu a nie pasek. Klekleklekleklekelekle....muzyka dla uszu mercedesiarzy. Samo to, ze firma MERCEDES BENZ do lat osiemdziesiątych się nigdzie nie reklamowała. Pierwsza na świecie ich reklama miejska stanęła na wieżowcu w Berlinie wschodnim. Potężna gwiazda mercedesa świecąca na niebiesko i obracająca się. Przez miesiąc (sprzedałem po miesiącu żeby kupić okazyjnie ciężarówkę) miałem S 500 w modelu 140 z 93', ale to już jest osobna bajka bo inny świat komfortu. Konkludując- TYLKO MERC. Moje prywatne zdanie. [2012-01-25 08:18]

Robert1911

same plusy. Poszukiwania trwają. Nie będzie łatwo. Dam znać jak to sie skończy. Dzięki za opinie. [2012-01-25 16:36]

Robert1911

no i po bólu. Czas zwaryfikuje decyzje. W garażu stoi śliczny w 124, z beżową tapicerką i 2-litrowym silnikiem benzynowym. [2012-01-29 15:16]

MASTINO

no i po bólu. Czas zwaryfikuje decyzje. W garażu stoi śliczny w 124, z beżową tapicerką i 2-litrowym silnikiem benzynowym.





Brawo! Cichutko pracuje. Automat, manual? Co ma? Pilnuj "gwiazdy" na masce, bo szczyle odłamują sobie na wisiorki albo na rowery :)  [2012-01-29 15:22]

Robert1911

elektryczne lusterka, ABS, klimatyzacja. Znajomy mechanik był pod wrażeniem. Z każdym przejechanym kilometrem podoba mi sie jeszcze bardziej. Mietek jet "debeściak" A cena części zamiennych jest zadziwiająco niska :) [2012-03-07 20:21]

merolek 140

No to gratulacje !! Witaj w krainie GWIAZDY .Mam 124 t 300 turbo .Na tym skończyl sie  prawdziwy mercedes. Pisałem juz ze na 123 ,,300 .. miałem 1475000 przebiegu bez remontu silnika .
[2012-03-07 20:34]