Zaloguj się do konta

Marznący przerębel

utworzono: 2013/01/17 23:09
bonek18

Mam zamiar zanęcić przez kilka dni miejscówkę.  Mówię od razu że nie posiadam świdra.
Czym najlepiej obłożyć przerębel żeby na następny dzień nie był zamarznięty. Co bym nie musiał kuć od nowa. Może to śmieszne pytanie ale proszę o rozsądne odpowiedzi.
[2013-01-17 23:09]

kamil0qwe

Można włożyć snopek słomy, styropian lub odpowiedniej wielkości pieniek/balik z drewna.
[2013-01-17 23:29]

grisza-78

Moi znajomi spławikowcy wlewali olej do przerębla. Przy niedużych mrozach to skutkowało.
[2013-01-18 00:23]

Bernard51

Moi znajomi spławikowcy wlewali olej do przerębla. Przy niedużych mrozach to skutkowało.


Dość orybinalny pomysl i jeszcze pewno przepalony olej.
Tak jak pisze kolega steropian obciąż troche sniegiem aby wiatr nie wydmuchał.
[2013-01-18 06:40]

Artur z Ketrzyna

Jak by nie było nie zabezpieczysz całkowicie przerębla przed zamarzaniem.
Nawet jak obłożysz zwieszku przerębel, to on będzie zamarzał od po bokach, stopniowo zmniejszając swoją średnicę.
Jedyne co ci poradzę to wykuć przerębel o większej średnicy (np 20 cm) i po wędkowaniu przykryć go pęczkiem trzcin.
Na następny dzień zbijesz wierzchnią warstwę i będziesz mógł dalej łowić. Tyle że przerębel będzie miał średnice np 19-18 cm.
Mając dobrą pikę (ostrą i odpowiednio wyprofilowaną), nie będziesz miał problemu zebrać narośnięty lód, tak by utrzymać optymalną średnicę dziury. Zabieg dość prosty i mniej hałaśliwy, nie odstraszający zbytnio ryb, a czasami wabiący (kojaży się rybom z czasem nęcenia w łowisku często odwiedzanym).

Co kolwiek nie włożysz do przerębla, przy większym mrozie przymarznie i nie będziesz mógł się tego idealnie pozbyć. Tak wiec odradzam. Bo wtedy wystajace z lodu źdźbła trzcin, będą haczyć o żyłkę... zaś styropian zaśmieci łowisko. Co do drewnianego kołka na pewno go się nie pozbędziesz, hyba że obkujesz go do koła, co spowoduje więcej pracy i znacznie większą nie przepisową przeręble.

cytuje RAPR;

5.2. Otwory w lodzie należy wykonywać o średnicy nie większej niż 20 cm, a między

nimi zachować odległość nie mniejszą niż 1 m.

[2013-01-18 07:58]

Artur z Ketrzyna

Co do wkładania snopków trzcin w przeręble. Stosuje sie ten zabieg by zmniejszyć ryzyko wystąpienia przyduch.
Miedzy źdźbłami trzcin tworzą się pory przez które do wody przedostaje się tlen i uwalniają się inne gazy, takie jak CO2 i siarczany.

[2013-01-18 08:03]

grisza-78

Moi znajomi spławikowcy wlewali olej do przerębla. Przy niedużych mrozach to skutkowało.


Dość orybinalny pomysl i jeszcze pewno przepalony olej.
Tak jak pisze kolega steropian obciąż troche sniegiem aby wiatr nie wydmuchał.


Olej spożywczy, nie silnikowy
[2013-01-18 08:47]

bonek18

chyba spróbuje ze styropianem, wiadomo że zawsze coś zamarznie ale łatwiej skuć 1-2cm lodu aniżeli 15cm. A jakby samym śniegiem obłożyć czy wepchać do przerębla?
[2013-01-18 09:29]

89krzysztof

chyba spróbuje ze styropianem, wiadomo że zawsze coś zamarznie ale łatwiej skuć 1-2cm lodu aniżeli 15cm. A jakby samym śniegiem obłożyć czy wepchać do przerębla?

A co się dzieje, jak wrzucisz śnieg do wody ?:) Roztopi się, ewentualnie jeśli woda ma temperaturę bliską zeru to zamarznie.
[2013-01-18 10:58]

Bernard51

Co kolwiek nie włożysz do przerębla, przy większym mrozie przymarznie i nie będziesz mógł się tego idealnie pozbyć. Tak wiec odradzam. Bo wtedy wystajace z lodu źdźbła trzcin, będą haczyć o żyłkę... zaś styropian zaśmieci łowisko. Co do drewnianego kołka na pewno go się nie pozbędziesz, hyba że obkujesz go do koła, co spowoduje więcej pracy i znacznie większą nie przepisową przeręble.

Nie da sie ukryć powiedzial co wiedzial--a praktyka sama w sobie sie obroni??
[2013-01-18 11:53]

lynx

Moi znajomi spławikowcy wlewali olej do przerębla. Przy niedużych mrozach to skutkowało.


Dość orybinalny pomysl i jeszcze pewno przepalony olej.
Tak jak pisze kolega steropian obciąż troche sniegiem aby wiatr nie wydmuchał.


Olej spożywczy, nie silnikowy

Obojętne jaki olej tworzy na powierzchni warstwę, która nie przepuszcza powietrza a tym samym tlenu.
Radziłbym wiaderko, które ma boczną powierzchnię stożkową, aby potem wyjąć, z zamkniętym deklem i włożyć jak najgłębiej a od góry przyłożyć czymś ciężkim. Nawet jak obmarznie to jest elastyczne i da się wyjąć.
[2013-01-18 12:07]

szczepcio

Mam zamiar zanęcić przez kilka dni miejscówkę.  Mówię od razu że nie posiadam świdra.
Czym najlepiej obłożyć przerębel żeby na następny dzień nie był zamarznięty. Co bym nie musiał kuć od nowa. Może to śmieszne pytanie ale proszę o rozsądne odpowiedzi.

Nałóż wiadro na otwór w lodzie i obsyp go śniegiem.Śnieg zrobi izolację i nie dopuści do przewrócenia się wiadra.
[2013-01-18 14:49]

karolpolawiacz

ja słyszałem od starszych wędkarzy ze kieliszek wódki do przerębla i po sprawie ;d nie próbowałem
[2013-01-18 15:06]

bonek18

przecież nie zostawie wiadra na zbiorniku na cały dzień i noc. Byłem na lodzie,
do jednej wsadziłem styropian a drugą zasypałem śniegiem.
Śnieg izoluje warstwę wody, i jeżeli zmarznie to tylko trochę, zrobi się śniegolód a takowy czerpakiem spokojnie można będzie z przerębla wyjąć. To na razie moja teoria, jak będzie w praktyce jutro się okaże. Na razie temp do -8 C a lodzik 13-16cm.
płoteczki brały, czekamy na większe ryby.
[2013-01-18 15:20]

perwer

Michał chłopie ,piechnie do lodu idzie samemu w pare minut zrobić. Ze szkoty i korków robisz sobie uchwyt ,z mocnego prętu robisz szlif na dole . Lub długi trzonek drewniany i końcówka mocnej najlepiej nierdzewnej blachy ,odpowiednio zaostrzona pod kątem ,lub wspomniany pręt.

Roboty zero ,a dziury będziesz machał jedną za drugą bez problemu .Po co chłopie masz sie męczyć przy jednych dziurach,nawet staremu kotowi tego nie życze.
 Ja jak nie miałem świdra ,zrobiłem sobie taką piechnię w przerwie śniadaniowej w robocie i służyła mi całą zimę - a z kumplem waliliśmy po 40 dziur na dzień i to na lodzie 20 cm.
Przemyśl to.
[2013-01-18 18:26]

szczepcio

ja słyszałem od starszych wędkarzy ze kieliszek wódki do przerębla i po sprawie ;d nie próbowałem

Kieliszek wódki to do gardła jak się rozgrzejesz to żaden przerębel ci się nie oprze nawet jakbyś go miał wyrzynać scyzorykiem.
[2013-01-19 11:30]

karolpolawiacz

ja słyszałem od starszych wędkarzy ze kieliszek wódki do przerębla i po sprawie ;d nie próbowałem

Kieliszek wódki to do gardła jak się rozgrzejesz to żaden przerębel ci się nie oprze nawet jakbyś go miał wyrzynać scyzorykiem.

haha zgadza się 
[2013-01-19 12:03]

maniek73

Czasem kopczyk ze śniegu się sprawdza, ale przeważnie nic nie robię. Rano obkuwa się dziurę dokoła w parę sekund. W największe mrozy nie zamarznie ci na całą grubość lodu, najwyżej parę cm. Oczywiście obkuwasz szerzej po skosie, nie pionowo, także z wierzchu masz jakby lejek, głębiej już normalnie prosto w miarę. I tak zaraz obmarznie z góry i Artur z Kętrzyna nie zwróci ci uwagi że masz dziurę o 1cm za dużą.  [2013-01-23 16:16]