Marznąca żyłka, zamarzanie żyłki w wodzie

/ 44 odpowiedzi
withanight88


Masz racje zamarzajaca dziura przysparza o wiele wiecej kłopotów niz kawalek zamarznietej żyłki (2010/01/23 12:02)

marcin89


to mi powiedz jak te drobiny ściągasz jak ci to się przytrafi akurat przed holem większej ryby i co też palcami ten lód zbierasz a ryba sobie hasa pod wodą (2010/01/23 13:48)

withanight88


wypuszczam zamarznietą zyłke , tak zeby byla naciągnięta oczyszczam ja i zwijam - tak sobie to wyobrazam (2010/01/23 13:52)

Nuterr


Marcin89 doszukujesz się problemów których nie ma... Przy ocieraniu żyłki o przelotki - holu ryby, one same wyczyszczą linkę z drobin lodu. A jeśli nie(co zdarza się bardzo rzadko) to niech nawet te drobiny zostaną wkręcone na szpulę kołowrotka. Mi nie przeszkadzają, nawet jeśli ryba odjeżdża daleko na hamulcu(to nawet lepiej bo wtedy już na 100% żyłka się wyczyści). Jeszcze żadnej ryby nie straciłem przez takie głupstwo i najprawdopodobniej nigdy nie stracę. No ale widzę, że niektórym takie rzeczy przeszkadzają. Ich problem... (2010/01/23 14:08)

Bill


Przy połowach na błystkę podlodową zamarzająca woda na żyłce to żaden problem.
Dziś byłem na okoniach (złowiłem tylko 6) i zamarzała mi woda na żyłce jak zwykle ale nie utrudniło to wędkowania. Taka już tradycja, że przy ujemnej temperaturze woda zamarza. Jednak mam dla niektórych dobrą wiadomość: idzie ocieplenie klimatu i już nie będziecie mieli takich "poważnych" problemów.
W pełni się zgadzam z wpisem Nuterr'a (2010/01/23 20:36)

splaw


Z olejem i wazelina to juz kiedys slyszalem, natomiast z olejem do przerebla to jeszcze czegos takiego nie probowalem:).

Zas ostatnio zdarzylo mi sie, ze zamarznieta zylka uniemozliwila mi hol ryby (sople na zylce blokowaly ja na przelotce) i hol musialem dokonczyc recznie. 

(2010/01/23 21:39)

withanight88


no i widzisz marcin problemu nie było... zobacz jak ruscy łowia.... oni kołowrotek uważaja za zbedny sprzet (2010/01/23 21:52)

rynio1234


zgoda chłopaki ale na rzece w taki mróz to tak łatwo nie jest i wasze porady to się nie przydadzą a z wazeliną to pomysł bardzo dobry a człowiek withanight88 to widze znachor aż się patrzy zawsze ma odpowiedz na każde pytanie ale mało wie głupoty to każdy może pisać a reszta to ciekawie pisała dziekuję za wpisy.
a pana withanight88 to osobiście nie lubie dla mnie to prosty chłopek który o niczym nic niewie a udziela się dokładnie wszędzie. pozdrawiam wszystkich (2010/01/24 00:44)

rynio1234


a pytanie jak ruscy łowią (2010/01/24 00:45)

pavcio76


Gdy widze zmarzniętych wędkarzy przy temperaturze -15 stpni, zastanawiam się jaki to ma sens?Nieustanna walka z zamarzającym przeręblem,no i ta żyłka w lodzie.. (2010/01/24 17:39)

marcin89


Nuterr
powiedz mi jak taki mądry jesteś że lód to nie problem powiedz mi jak poradzisz sobie na rzece przy takim mrozie też to nie problem (2010/01/24 19:27)

Nuterr


Jak jest się porządnie ubranym to i przy -20 zimno będzie jedynie w dłonie. Jaki to ma sens? Taki sam co łowienie w innych warunkach... (2010/01/24 19:28)

marcin89


ostatnio byłem przy 8 stopniowym mrozie i co pół cm lodu na żyłce i to też nie jest problem tak dlatego odpuszczam już sobie zimę czekam na wiosnę (2010/01/24 19:31)

Nuterr


Marcin to jest dział o łowieniu spod lodu i mój post dotyczył tylko takiego łowienia. Przy spiningowaniu/łowieniu na spławik w rzece o tej porze się za bardzo nie znam. Na Mazurach niestety większych rzek(czyt. które nie zamarzły)jest niewiele. (2010/01/24 19:32)

withanight88


zgoda chłopaki ale na rzece w taki mróz to tak łatwo nie jest i wasze porady to się nie przydadzą a z wazeliną to pomysł bardzo dobry a człowiek withanight88 to widze znachor aż się patrzy zawsze ma odpowiedz na każde pytanie ale mało wie głupoty to każdy może pisać a reszta to ciekawie pisała dziekuję za wpisy.

a pana withanight88 to osobiście nie lubie dla mnie to prosty chłopek który o niczym nic niewie a udziela się dokładnie wszędzie. pozdrawiam wszystkich





chłopcze daj se spokój.... zacznij myslec i improwizować a nie beczej na forum

(2010/01/24 20:00)

withanight88


zgoda chłopaki ale na rzece w taki mróz to tak łatwo nie jest i wasze porady to się nie przydadzą a z wazeliną to pomysł bardzo dobry a człowiek withanight88 to widze znachor aż się patrzy zawsze ma odpowiedz na każde pytanie ale mało wie głupoty to każdy może pisać a reszta to ciekawie pisała dziekuję za wpisy.
a pana withanight88 to osobiście nie lubie dla mnie to prosty chłopek który o niczym nic niewie a udziela się dokładnie wszędzie. pozdrawiam wszystkich







chłopcze daj se spokój.... zacznij myslec i improwizować a nie beczeć na forum!!

(2010/01/24 20:05)

rynio1234


withanight88
szkoda mojego czasu na pisanie na twoje wiadomości
ale ty poza ocenianiu innych to o niczym nie piszesz narazie (2010/01/24 20:16)

withanight88


hahaha "śmiechowy" jestes kolego .... (2010/01/24 20:28)

maksymilian 42


Rosjanie robią to tak : do otworu leją parę kropel oleju jadalnego i po "ptokach",żadna żyłka i przerębel nie zamarza.Drugi sposób to spiryt ,napić się na surowo i dmuchać w otwór,gwarancja że nigdy nie zamarznie,ten drugi sposób to oczywiście żart,pozdrawiam  maksymilian 42 (2010/01/24 20:51)