Zaloguj się do konta

Lublin - Zalew Zemborzycki i okolice

utworzono: 2014/09/16 17:05
pawkos29

Witam serdecznie!
Jestem początkującym wędkarzem i chciałbym się dowiedzieć klika rzeczy dotyczących połowu na terenie Zalewu Zemborzyckiego, mianowicie: jaka jest najlepsza metoda połowu, na jaką zanęte / przynęte oraz w którym miejscu zbiornika, tak aby wędkarz stawiający pierwsze kroki mógł  złapać rybę (dowolnego gatunku). Dzisiaj próbowałem swych sił aczkolwiek bezskutecznie ( gruntowo na pinke i zanęte dla płoci oraz spławikowo z pinką) [2014-09-16 17:05]

bari89

Witam,
Ja osobiście mam zerowe doświadczenie w połowach na Zalewie Zemborzyckim, jednak poszukaj lepiej info na tej stronie http://www.wedkarstwo-lublin.pl/forum/    w dziale łowiska znajdziesz obszerny wątek dotyczący ZZ. Tylko jest jeden mały problem bo wczoraj forum jeszcze działało, a dzisiaj już nie.... Mam nadzieje, że to tylko problemy przejściowe
[2014-09-18 11:05]

pykuu

Łowiąc regularnie na Zalewie jestem skłonny dać Ci parę rad, a czy Tobie się przydadzą czy nie to już sam zdecydujesz. :P Z tego co widzę nastawiasz się na białoryb. Kupowanie i nęcenie suchą zanętą na tym zbiorniku to tylko strata gotówki. Na początku też tak robiłem i efekty były mizerne. Aż pewnego dnia, kolega ojca zabrał się razem ze mną. Wzięliśmy ze sobą bolonki 5 metrowe, na kołowrotku nawinięta żyłka 0.18mm. Zalew nie jest trudnym zbiornikiem w połowach białorybu, gdyż tamtejsi wędkarze już przyzwyczaili ryby do swoich przynęt, tylko nie chętni są o tym mówić. ;) Będąc nad wodą zmontowaliśmy zestawy, jak najprostsze. Spławik stały o wyporności około 1,5g (ciężko mi dokładnie ocenić, gdyż spławiki robi jego szwagier) i do tego ze dwie śruciny i haczyk nr. 12-14 z długim trzonkiem. A na haczyk co? A na haczyk pęczak. Tradycyjnie. Tamtejszy białoryb jest tak do tego przyzwyczajony, że ja sam byłem zaskoczony. Dotarliśmy na miejsce, po 2 garści pęczaku do wody i jeden na haczyk i rzucasz, nie musi być daleko od brzegu. Po 10 minutach zaczną się brania, śmiało mogę to powiedzieć, bo ZAWSZE tak jest. Zaraz po wrzuceniu pęczaku woda zaczyna przepięknie bomblować i po chwili zabawa co nie miara. Niestety nad Zalewem leszcze to plaga, będziesz je łowił co chwilę i leszcze 1,5kg-2kg nie będzie niczym niezwykłym. ;/ Możesz również wziąć ze sobą kukurydzę, biorą ładne płocie i karasie srebrzyste. Bo o inną rybę raczej jest ciężko. Polecam Ci pojechać na miejscówki od strony mariny, tam od pola są świetnie miejsca w trzcinach, specjalnie porobione stanowiska. To tylko drobne rady początkującego wędkarza, bo ja raczej nad zalew jeżdżę jesienią w pogoni za okoniem, które na tym akurat zbiorniku dostarczają wiele wrażeń. ;) Ale widzę, że piszesz, że jesteś początkujący to gwarantuje, że takim sposobem połowisz, oj połowisz.
Połamania. ;)
[2014-09-18 11:58]

pawkos29

Dziękuje serdecznie za rady :) z moich obserwacji też właśnie wywnioskowałem jakiś czas temu, że każdy wędkarz skrywa tajemnice i nawet w sklepie wędkarskim pytając o jakąkolwiek rade, słysze odpowiedzi sugerujące nie zadawania więcej pytań i strasznie ogólnikowe :P wracając do głównego wątku to o pęczaku nie miałem zielonego pojęcia także na pewno ogromnie ważne info, mam tylko pytanie odnośnie produkcji, wystarczy tylko ugotować kaszę czy jak ? bo nigdy się z tym nie spotkałem :D z kukurydzą nie będę miał problemów :P P.S jak szwagier zrobił spławik to wiadomo, że ryby same się garną :D [2014-09-19 09:57]

rafrapala

Z pęczakiem (jęczmień) podobnie jak z kukurydzą, moczysz 24 h a potem gotujesz. [2014-09-22 18:51]

pawkos29

Dzięki ! :)) [2014-09-23 20:40]

turu

witam tak jak napisał bari89 na stronie http://www.wedkarstwo-lublin.pl/forum/ znajdziesz wszystko a co do karpia to zatrzęsienia tam nie ma...
[2015-01-05 11:00]