Zaloguj się do konta

Łożysko

utworzono: 2012/10/24 14:52
gwarek55

                                           Witam kolegów quadowców!                                                                                                                                                                                                         Latem tego roku rozsypało się łożysko na tylnym moście,z braku czasu quad naprawiany był u mechanika(3 mc)i w końcu stanęło na tym,że trzeba wymienić cały most bo nie można zdjąć łożyska.Fakt zrobione -słono zapłacone,i tu moje pytanie:czy można samemu zdjąć to łożysko i jak?Mam stary most ale jest już uszkodzony w warsztacie.                                                                                                                                                                                     
[2012-10-24 14:52]

Ktoś kiedyś ten most wyprodukował, czyli poskładał, czyli jak poskładać się dało, to i rozłożyć można. Jeszcze nigdy nie słyszałem, że jakiegoś łożyska nie da się wymienić. Napisz co to za łożysko, w którym miejscu ono jest? Albo zrób fotę i wstaw. Potem można kombinować, bo żeby rozgryźć problem, trzeba pierwej wiedzieć konkretnie co i jak. A w ogóle jaki to quad?  [2012-10-24 17:22]

Chodzi może o coś takiego? [2012-10-24 17:28]

gwarek55

quad Honda150ST-A ,chodzi mi o całą tylną oś,mechanik ją wyciągnął i wstawił nową -trochę szerszy jest rozstaw,a chodzi mi o to czy naprawdę jest możliwość nie ściągnięcia tego łożyska,
[2012-10-24 18:10]

gwarek55

[2012-10-24 18:31]

gwarek55


[2012-10-24 18:32]

gwarek55

[2012-10-24 18:55]

Nadal nie wiem o które łożysko ci chodzi. Jednak myślę, że każde łożysko można wymienić. Łożyska to części które się zużywają, a jeśli chodzi o quada, to łożyska na osi wytrzymują jakieś 7-9 tysięcy kilometrów. Nikt mi nie powie, że co 9000 km trzeba wymienić cały most, bo się łożyska nie da zdjąć. To nierealne! Każde łożysko musi być wymienialne. Tylko o które ci chodzi... bo nie kumam. [2012-10-24 18:59]

Dopiero wskoczyły te fotki. I w czym jest problem? Tak trzyma na osi, że się nie da? czy może w korpusie trzyma? [2012-10-24 19:00]

gwarek55

mówiąc szczerze,nie znam się na tym,nie wiem ile tam jest łożysk.U mnie poszło od lewego tylnego koła-stożkowe(przy tarczy)a coś czuje że dałam się wykiwać.....na 1700zł
[2012-10-24 19:09]

Oś w większości quadów to zwykły kawał stalowego wałka na którym nacięte są wielowpusty, na których mocuje się resztę badziewia typu koło łańcuchowe, piasty kół, tarcze...

łożyska podpierają oś zazwyczaj tylko w dwóch punktach, a osadzone są w tylnym moście na jego krańcach. Może się zdarzyć, że są trzy, a nawet cztery łożyska, ale w tym twoim motorku są raczej tylko dwa. Sposobów na zdejmowanie łożysk jest wiele i wierz mi, gdybym to miał u mnie w chałupie, to bym sobie z tym poradził. Chyba, że oś jest uszkodzona, ale w ostateczności wystarczyłoby wysunąć je razem z osią na tyle, by dalej już rozciąć je np. szlifierką kątową. 

Więcej ci bracie nie pomogę, bo można tak klikać do śmierci. Zaloguj się na jakieś forum quadowców. Oni tam często rozgryzają podobne problemy.  A pan mechanik zwyczajnie poszedł po najmniejszej linii oporu, czyli nieco cię zrobił w jajo. No i nie rozumiem jak można montować do motorka coś, co do niego nie pasuje. 

A teraz spierniczam do roboty.......


[2012-10-24 19:21]

gwarek55

ok,dzięki-pokonbinuje a może mi się uda ściągnąć je,tak dla własnej satysfakcji,no już za póżno płakać nad rozlanym mlekiem-ale mam nauczkę.Pozdrawiam.
[2012-10-24 19:31]

Karpik1974

To jest to łożysko hehe 5 min i jest nowe palnik i heja  [2012-10-25 12:13]

gwarek55

Mądry polak po szkodzie,miało być zrobione szybko i sprawnie ,a uziemił mnie na trzy mc.Jak widzę ten most to mnie trafia......bo jak widać na zdjęciu to zamiast mechanicznego ściągania to użył młota,bo ,,tarcze,,są pęknięte,a łożysko siedzi jak siedziało.Ogólne chcę wiedzieć na przyszłość a w razie co-to sama naprawię,
[2012-10-25 15:37]

Piotr 100574

ja jeszcze nie spotkałem mechanika który nie potrafi ściągnąć łożyska ,normalnie każde łożysko tak jak napisał tam wyżej jeden user jest do ściągnięcia w domu ,gorzej jest założyć nowe jeżeli jest potrzebna  hydrauliczna wciskarka
[2012-10-25 18:13]

Jack14

No i do zdjęcia uszkodzonego łożyska czesem palnik :-) (do podgrzania) :-)

[2012-10-25 18:24]

Piotr 100574

:)))))))))palnik jednorazowego użytku w sklepie kosztuje mniej niż spierdzielona ośka :)))))))))))
[2012-10-25 18:34]

Jeśli chce się uratować samą oś, to palnik jest dobrym wyjściem - jak ktoś potrafi się z nim obchodzić. Przy czym chodzi o palnik spawalniczy a nie taki do butli turystycznej.

Jeśli chce się ratować resztę, to można tylko podgrzewać,bo o paleniu mowy być nie może. A nie każdy stop znosi dobrze hajcowanie palniakiem.


[2012-10-25 19:25]

gwarek55

ok,macie racje,tylko zaufałam człowiekowi który prowadzi serwis i warsztat naprawczy skuterów i quadów a wyszłam na tym jak zabłocki na mydle,miało być wymienione łożysko i zębatka a skończyło się na wymianie całej osi.Spróbuje podgrzać,może co z tego wyjdzie.
[2012-10-25 19:39]

Karpik1974

Kolego jak to łożysko jest do wyrzucenia to tak jak ci napisałem jak masz dostep do palnika to palnik , jak masz piec na wegiel a na osi niema gumy materiału ktury by sie spalił uszkodził to rozmontuj ile sie da i w piec tez powinno pomóc rozszerzy sie troszke pukniesz delikatnie i samo zleci w naszym fachu nie ma strachu ,działaj . [2012-10-26 10:07]

gwarek55

W tym tygodniu to już nie dam rady,spróbuję znależć czas w przyszłym,a o efektach Wam napisze.Pozdrawiam.
[2012-10-26 11:23]

Karpik - jak dobrze rozumiem, to proponujesz umieścić oś w palenisku?! Wybacz, ale pomyśl trochę. Jestem tokarzem i czasem mam styczność z różnymi sprawami w ten deseń. Wszelkie operacje typu palenie, podgrzewanie, hajcowanie w piecu, hartowanie, odpuszczanie, gięcie, spawanie, to sprawy o których trzeba mieć pojęcie, a błędy bywają bolesne w skutkach.

Nie można takiej osi wsadzić w palenisko człowieku, bo od razu możesz ją wywalić na złom!

Chcesz uratować samą oś, to trzeba palnikiem zdmuchnąć wszystko co na niej zamontowano. Chyba, że pomoże stosunkowo niewielkie podgrzanie samego łożyska. Ale jak przegniesz pałę, to korpus piasty w której łożysko osadzono szlag trafi, bo to są rzeczy wykonywane często jako odlewy ze staliwa, duraluminium, żeliwa etc. Jak bym chciał uratować samą oś, to palnika użyłbym na samym końcu. Przecież można rozciąć wszystko dużą tarczą w kątówce nie?

A ten mechanik to o ściągaczach raczej nie słyszał, bo widać, że było tam prane pyrolem jak diabli. I tu pytanie - czy os nie została przez to pranie zwichrowana?!

[2012-10-26 12:27]

Karpik1974

kolego freeghost hehe no faktycznie jesteś tokarzem no i dobrym znawcą,  kolego zanim zostałem kierowca pracowałem na hartowni i galwanizernii  najwiekszej   polsce jak sie dobrze znasz na swoim fachu to powinienes wiedziec w jakich miastach sie znajduja i gdzie są produkowane czesci do wiekszosci maszyn latajacych na świecie i wiec nie   opowiadaj mi takich pierdół ze jak włoży dosłownie na chwile to sie coś stanie.    [2012-10-28 11:02]

bluehornet

Mała prośba - odzywajcie się Szanowni Koledzy do usera gwarek55 per Ela , a nie przez rodzaj męski - patrz profil .
[2012-10-28 11:16]

Ja kolego nie sprawdzam profili userów na tym portalu bo mi to do niczego  nie jest potrzebne. Odpowiadam komuś kto używa takiego czy innego nicka - to tyle.

Natomiast hartownikowi życzę powodzenia, bo nie wie o czym gada. Taką oś chce wsadzać do paleniska ( może jeszcze węglowego) , przy czym nagrzać należy nie oś, tylko to co się na niej znajduje... jak rozgrzejesz oś, to ona tez zwiększy swą średnicę, a w węglowym palenisku na dodatek ( jeśli stop będzie odpowiedni) naciągnie ona węgla ile tam sobie będzie chciała.

Czyli taka oś po zabiegach w palenisku zmieni swoje właściwości ( może zmienić ).

A jak się kolego zdejmuje coś z wału, to nagrzewa się to, co się zdejmuje, a nie na odwrót. Więc zanim mnie zaczniesz uczyć, sam się podszkol. Zresztą koleżanka poszkodowana przez mechaniarza niech sama zadecyduje i niech zrobi jak uważa. Ale odradzam stanowczo wszelkie paleniska - to tez tyle.

Dodam tylko jeszcze dla wiedzy tego hartownika, że z racji tego zawodu jaki wykonuję i miejsca pracy, praktycznie codziennie muszę zdejmować z wałów silnikowych sprzęgła, różne pierścienie, łożyska, bo właśnie remontujemy silniki elektryczne ( i to nie takie od zabawek, ale nawet po 250 kW mocy) pompy, przekładnie, wyciągamy stojany z korpusów w silnikach, zdejmujemy wirniki z wałów i nabijamy nowe, zajmujemy się tulejowaniem sprzęgieł, hamulców elektromagnetycznych itd, itp. Robię to codziennie panie Karpik. I powiadam, do pieca to se możesz włożyć kawałek żelaza i wykuć podkowę - i tu też tyle.

[2012-10-28 14:22]

gwarek55

Witam wszystkich kolegów quadowców!
     Dzięki za wszystkie porady,wszystkie wzięłam pod uwagę i do serca.Sprawa wydawała się dla mnie beznadziejna bo nigdy nie ściągałam łożyska i nie wiedziałam od czego zacząć.Łożysko ściągłam-proste,psikłam odzrdzewiaczem postało parę godzin i 2 puknięcia młotkiem po sprawie.Zostaje mi kwestia tego mechanika ,co mam zrobić?








[2012-11-04 16:38]