Łowiska - Rzeka Grabia (Kolumna)

/ 449 odpowiedzi / 12 zdjęć
tatamarcelka


Ja pierdzielę, ale sobie PZW Sieradz wychowało potulnych baranków. Do czego to doszło, że opłacacie obowiązkowy haracz na wodę, która nie ma juz w sobie życia i kompensujecie sobie brak ryb ładnymi widoczkami. Za to nie trzeba jeszcze w tym kraju na szczęście płacić. Jak mozna chodzić nad pustą wodę wiedząc, że jest tam sam piasek i woda i wmawiać sobie, że to nic bo ładne krajobrazy są. To zaprzeczenie wedkarstwa. Na prawdę jest to frajerstwo. Nie no nie obrażajcie się ale to prawda. Ja to stwierdziłem już dawno i tam nie jeżdżę. Nie dam się w huja robić PZW Sieradz. Oni wszyscy piopwinni w kryminale siedzieć za likwidację ichtiofauny. Grabia to kiedyś zreka obfita w ryby, siedlisko licznych stad brzan, ktre miały sie tam lepiej, niż w Widawce. A dzisiaj od źródeł do ujścia jest może 100 jaźwic i niemiarowych szczupaczków. Jak można się dobrze czuć nad tą wodą, przecież to urąga człowieczej godności, chodzić z wedką tam. Szkoda słów. (2017/05/15 16:44)

jabberwokie86


Ja pierdzielę, ale sobie PZW Sieradz wychowało potulnych baranków. Do czego to doszło, że opłacacie obowiązkowy haracz na wodę, która nie ma juz w sobie życia i kompensujecie sobie brak ryb ładnymi widoczkami. Za to nie trzeba jeszcze w tym kraju na szczęście płacić. Jak mozna chodzić nad pustą wodę wiedząc, że jest tam sam piasek i woda i wmawiać sobie, że to nic bo ładne krajobrazy są. To zaprzeczenie wedkarstwa. Na prawdę jest to frajerstwo. Nie no nie obrażajcie się ale to prawda. Ja to stwierdziłem już dawno i tam nie jeżdżę. Nie dam się w huja robić PZW Sieradz. Oni wszyscy piopwinni w kryminale siedzieć za likwidację ichtiofauny. Grabia to kiedyś zreka obfita w ryby, siedlisko licznych stad brzan, ktre miały sie tam lepiej, niż w Widawce. A dzisiaj od źródeł do ujścia jest może 100 jaźwic i niemiarowych szczupaczków. Jak można się dobrze czuć nad tą wodą, przecież to urąga człowieczej godności, chodzić z wedką tam. Szkoda słów.

Wszystko pięknie, ślicznie, ale napisz szczerze, jaką mamy, wędkarze z Łodzi i okolic, alternatywę na szybki wypad? Widawka? Tam też nie jest różowo. Owszem, bywałem nad nią znacznie rzadziej niż nad Grabią, ale wyniki były naprawdę słabe, nawet w pełni sezonu, gdy nad Grabią dość regularnia łapało się kilka ryb na jeden wypad. Warta? Też bez szału, sam zresztą wielokrotnie pisałeś, że to prawie pustynia. Jezior naturalnych brak, z zaporówkami kiepsko. Z okręgów sąsiednich mamy Piotrków i tam dość często z kolegą jeździmy nad Zalew Sulejowki, ale żeby to było jakieś eldorado, to nie powiem... Dawny okręg łódzki, wchłonięty przez mazowiecki, też za wiele nie oferował. Do pozostałych jest już dość daleko... (2017/05/15 22:12)

oldboy


@tatamarcelka,
Weź rozpęd i huknij łepetyną w najbliższe drzewo, to może otrzeźwiejesz.
Nie jestem rzecznikiem PZW Sieradz, ale należy mieć odrobinę rozsądku. Napisałem wcześniej, że w Grabi NIE DA SIĘ uchować ryby, bo jeśli nie wędkarze/mięsiarze, to miejscowe dziadki znające każdy dołek, wyczyszczą go przy niskim stanie wody do cna, gdy tylko będą mieli na to ochotę. To nie jest twój uwielbiany szerszy i glębszy San, w którym ryba może się ukryć. Jego lepszy rybostan to zapewne też nie zasługa miejscowego Zarządu PZW, tylko jego pojemność i odległość od dużych skupisk ludności.
Mamy więc to, co mamy. Ja przez nikogo nie kontrolowany wypuszczam każdą niewymiarową rybkę, bo wiem, że może to kiedyś zaprocentuje - jeśli nie dla mnie, to dla innych. I zrobić mogę tylko tyle. Od PZW Sieradz oczekiwałbym jedynie choć wyrywkowych kontroli.
Ot i wszystko, co można by w tej sprawie powiedzieć.. (2017/05/15 22:21)

qbassmanutd


Tatamarcelka chyba dawno nic nie złowił ? Przez to ta frustracja ? :) Polecam Rokitnicę, tam każdy ZAWSZE coś złowi :) (2017/05/17 10:35)

tatamarcelka


Oldboy prymitywna rada nie skorzystam. Co do Sanu to się mylisz, bo jest ostro nadzorowany przez straz rybacką i inne instytucje do tego powołane, a samym okręgom PZW też leży na sercu. Np. straż rybacka z Sanoka często dokumentuje w internecie swoje liczne akcje, jak choćby pilnowanie tarlisk świnki. Tak więc jeśi tam jeszcze ryby są, to dlatego, że są pilnowane, w odróznieniu do PZW Sieradz, który to okręg zasługuje na wysyłkę w kosmos. Mała ilość wody jak piszesz sprzyja wyeksploatowaniu przez mięsiarzy i kłusoli, ale nie stanowi bariery samej w sobie do tego, aby duża ilośc ryb w takiej wodzie pływała. I wracamy do punktu wyjścia, nie ma ryb, bo nie pilnowane, a winowajca to PZW Sieradz, będę to powtarzał do znudzenia. 
  (2017/05/18 00:05)

tatamarcelka


qbass....to nie to, frustracja już mi dawno minęła, jestem juz pogodzony z tym wszystkim. Nie to, że dawno nic nie złowiłem, ja już po prostu nie chodzę na ryby, byłem w tym roku 3x i już mi się po prostu nie chce ślęczeć nad tą pustą Wartą, która może uraczyłaby setką jazi, boleni i kleni, ale pod warunkiem, że byłbym nad nią codziennie do końca sezonu. Teraz czekam na sezon brzanowy. Ide na upatrzone niedobite jeszcze brzaniska i one mi odbiją miesiące posuchy. Siaty na Jeziorsku wyrypały nam prawie wszystkie ryby z Warty, PZW na to wszystko przyzwalało, a teraz jak juz utrzymanie gospodarstwa rybackiego przestało mieć ekonomiczny sens, to pzw sieradz leci w hujka wmawiając nam, że jest tak nowoczesny, że z dbaości o ryby wycofuje sieci. To jakie warunki wędkarskie mamy w okregu sieradzkim, to mozemy sobie szczerze powspółczuć. Jak juz tych lebków pochłonie ziemia czas i pamięć,to może nastanie lepszy czas i Warta się odrodzi. Oby jak najszybciej to nastało.  (2017/05/18 00:16)

Sith


(...) Jak juz tych lebków pochłonie ziemia czas i pamięć,to może nastanie lepszy czas i Warta się odrodzi. Oby jak najszybciej to nastało. 
Marne szanse, mafia przyspawała się do stołków i nawet taczką byłoby trudno wygruzić ;>
  (2017/05/18 06:25)

qbassmanutd


Macie Panowie dużo racji. Na Sanie nigdy nie byłem, wierzę na słowo. Ja z kolei często wędkuję pod Wrocławiem na Odrze i też jest inny świat , duzo ryby, ćzęste kontrole. Ale tak jak powiedziałem, jak mam 2 godzinki czasu to wolę wyskoczyć nad Grabię i skoro rzadko jest ryba, to chociaż nacieszę się przyrodą. Rybka jest bonusem. Na komercję się nie wybieram, bo to nudy. Pozdrawiam. (2017/05/18 11:45)

Sith


Jestem z O/Piotrków, mam porozumienia z Częstochową I Sierdzem. Konia z rzędem Temu kto mi powie gdzie są ryby (interesują mnie spinningowe) bo jak dotąd wiosna nie obdarza mnie szczególnie. Przez poprzednie trzy lata byłem w Pilskim z porozumieniem z Poznaniem i tyż mizeria.
Po prostu w większości okręgów kiepsko a nad morze daleko... ;-( (2017/05/18 12:06)

oldboy


Jestem z O/Piotrków, mam porozumienia z Częstochową I Sierdzem. Konia z rzędem Temu kto mi powie gdzie są ryby (interesują mnie spinningowe) bo jak dotąd wiosna nie obdarza mnie szczególnie. Przez poprzednie trzy lata byłem w Pilskim z porozumieniem z Poznaniem i tyż mizeria.
Po prostu w większości okręgów kiepsko a nad morze daleko... ;-(

Dla wszystkich spinningistów mam smutną obserwację wlasną: wszędzie, gdzie udało mi się zajrzeć - króluje duża ilość drobnicy (także w tej prawie bezrybnej Grabi). A ten fakt świadczy tylko o braku drapieżników. Jest to (niestety) konsekwencja masowej mody na spin plus coraz wymyślniejsze przynęty do niego. Jeśli jesteś z piotrkowskiego, to zapewne znasz Wolbórkę(?). W dawne lata na wodzie po kolana (koło osady Zawada) łowiłem na stare "Algi" metrowe "szczupole". Gdy taki startował do blachy, to widać go było gołym okiem na tle piaszczystego dna. Ciekaw jestem, co z tego jeszcze tam zostało(?) (2017/05/18 22:36)

oldboy


@tatamarcelka,
Przepraszam, jeśli cię uraziłem, ale nadal się będę upierał, że by upilnować samą tylko Grabię (na całej jej długości), trzeba by zatrudnić armię strażników.i do tego pilnować dzień i noc. Ile by to kosztowało? Na stronie internetowej PZW Sieradz wyczytałem, że mają jakiegoś strażnika (może dwóch lub trzech?), Pewnie kontrolują jakieś wody, ale czy taką Grabię im się opłaca?
Kiedyś po zarybieniu widziałem na wysokości zajazdu "Jamboł", jak miejscowe dziadki z Kolumny wracają z siatkami pelnymi niewymiarowych płotek, okoni i jazi. Mogłem niestety tylko patrzeć, bo  byli z nimi nieco młodsi i silniejsi zapewne ode mnie. Miałem po tym smutną refleksję, ze jeśli kiedyś Sejm nie uchwali Ustawy, że ryby są naszym bogactwem narodowym wymagającym specjalnej opieki, to niedługo będziemy je oglądać jedynie na książkowych ilustracjach. (2017/05/18 22:58)

tatamarcelka


Oldboy nie ma sprawy nie mam zamiaru sie obrażać. A tak w temacie, to prędzej znajde w tej Warcie brzane na rekord Polski, niż zobaczę strażnika. Gdybym nie wpisał w google jak wygląda strażnik rybacki, to bym nawet nie wiedział, jaki mają uniform. Przez 30 lat mojej wędkarskiej przygody nie widziałem strażnika. Są a ich nie ma. Ciekawe co? Ludzie widmo, Predatorzy znad Warty :) A w komunie byłem sprawdzany kilka razy przez milicjantów z motorówek stacjonujących na Przystani w Sieradzu. Oni byli ostatnią jednostką, która realnie miała oko na ryby w sieradzkiej Warcie. A ryby wtedy były. Jaki to paradoks tak nienawidzimy tamtych czasów tak chwalimi dzisiejszą cywilizację i demokrację, a się okazuje, że za komuny robili dla nas dobrą robotę. Nie to, ebym tu wychwalał tamten porządek, ale pamietam, że obecnosc gliniarzy nad rzeką robia porządek. (2017/05/19 15:05)

oldboy


@tatamarcelka,
Ja też jestem dość radykalny w swoich poglądach. Nasze tu utyskiwanie niewiele pomoże, jeśli rząd/Sejm nie uchwali Ustawy, która pozwoli karać wszelkich kłusowników w DRAKOŃSKI sposób (np. 10 tys. PLN za niewymiarową rybkę zabraną do domu z zamianą na pół roku "garowania"). Wtedy by wystarczyły sporadyczne, wyrywkowe kontrole, bo każdy kłusol by zakodował sobie, że mu się ten proceder nie opłaci. Póki jednak obecne sądy będą kłusoli uniewinniać z powodu "małej szkodliwości społecznej", to rybostan nieustannie będzie zanikał. Oprócz więc opieprzania naszych zarządów PZW konieczna jest presja całej braci wędkarskiej, aby obecne, nadzwyczaj łagodne dla kłusoli przepisy natychmiast zaostrzyć. Może więc delegaci na najbliższy zjazd PZW podejmą temat i wyślą do super szeryfa Ziobro postulat, aby obecne prawo zaostrzyć(?) Mój podpis pod taką petycją mają zapewniony. (2017/05/19 21:58)

Sith


(...) Może więc delegaci na najbliższy zjazd PZW podejmą temat i wyślą do super szeryfa Ziobro postulat, aby obecne prawo zaostrzyć(?) Mój podpis pod taką petycją mają zapewniony.
Taki duży chłopiec, a taki naiwny (bez obrazy). Delegaci będą mieli ważniejsze sprawy (stołki) do omawiania, a Pan Ziobro nie jest wędkarzem, jest ministrem, więc ma w du...żym poważaniu społeczne problemy.
Ja też chętnie podpiszę petycję ale dalej idącą, "wymiatanie" starego układu, uporządkowanie PZW, ale do tego konieczna byłaby czystka do "0" w Zarządzie "Gównym", powołanie kuratora, odświeżenie statutu i regulaminów, a na to nikt ani z (nie)Rządu ani z posłów nie ma czasu, ważniejsze jest czy brzoza w Smoleńsku była uzbrojona w bombę, czy celowo posadzona przez Tuska na drodze samolotu.
  (2017/05/22 06:59)

qbassmanutd


Panowie bez polityki. Piszcie o rezultatach wypadów wiosennych nad nasze wody. Złowił ktoś coś ciekawego w Grabi lub okolicznych wodach ostatnio ? Ja byłem na zbiorniku Patyki pod Zelowem, na obrotówkę skusił się okoń 25 cm.  (2017/05/22 10:28)

qbassmanutd


a w sobotę przyzerowałem z kolegą na Sulejowie na spinna. Łowiący wędkarze mieli sporo białej ryby (leszcze, płocie, jeden wedkarz miał karpia 1,5 kg)  (2017/05/22 10:29)

jabberwokie86


Dzisiaj w okolicach Jamborka i Baryczy po 1 jednym małym okonku. 2 nieco większe ryby się wypięły. Widać było trochę jelców i kleni, ale poniżej wymiaru. W sobotę wyszliśmy na zero, chociaż udało mi się odzyskać 2 woblerki urwane tydzień wcześniej:) Jutro dla odmiany ruszamy nad Wartę poniżej zapory spróbować szczęścia z boleniami. (2017/05/22 18:26)

Piotrr33


NIe wiem o jakim kłusownictwie piszecie w warcie, możliwe że takie istnieje ale to może bardziej za tamą ,od sierdza w stronę jeziorska na jeziorsku. W latach dziewiędziesiątych to nad rzeką były ścieżki i czasami trafiałem na pozastawiane sznury w rzece. Dzisiaj jak jadę to nawet ścieżek nad rzeką nie ma. Strażnicy zawodowi to nie wiem czy wogóle tacy istnieją w latach dziewiedziesiątych to po warcie pływała motorówka policyjna, sprawdzała i patrolowała wędkarzy i to tak wcale rzadko nie pływała. Jak ktoś tutaj napisał że są fajne krajobrazy , żeby poglądać krajobrazy i posiedzieć nad rzeką nie trzeba karty wędkarskiej wykupić a właśnie przez takie podejście do sprawy w tej warcie ryb na pewno nie będzie. Te ryby to są Nas wszystkich wędkarzy a nie pana prezesa, zarządu czy rybaków tylko Nas wszystkich wędkarzy. (2017/05/22 22:33)

Karola87


Czy na zbiorniku Barycz o którym mowa w temacie jest możliwość złapać cokolwiek na spławik? Po prostu interesują mnie te okolice a że mieszkam w Łodzi obok Pabianic i wykupiłam PZW Piotrków to szukam bliższych miejscówek na parę godzin. (2017/05/23 15:04)

oldboy


@Karola87,
Z tego, co usłyszałem, to podobno zbiornika w Baryczy od zakończenia budowy trasy szybkiego ruchu - już nie ma.
Jeśli nawet ktoś z braci wędkarskiej z dobrego serca mógłby ci polecić/podpowiedzieć dobrą miejscówkę, to będzie się obawiać, że choć jemu się tam coś udało złowić, to u ciebie może być zero brań i będziesz wtedy na nim przysłowiowe "psy wieszać". Dla mnie największą satysfakcją jest, gdy sam na coś wpadnę. Ja też rozpoczynam po latach pauzowania (z różnych powodów) mozolne "rozpoznanie terenu". W odróżnieniu od ciebie zapewne, mam swoje doświadczenia z lat minionych i będzie mi nieco łatwiej. O przyzwoitą rybę obecnie jest jednak bardzo trudno. Jak pisał tu jeden z Kolegów - rybka koło Łodzi/Pabianic jest niezwykłym bonusem za wiele godzin (lub nawet dni) spędzonych nad wodą. Musisz się uzbroić w cierpliwoość i jechać najlepiej "w nieznane" :D
I raczej nie bazuj tylko na dwóch stosowanych przynętach, o których pisałaś w innym wątku. Trzeba się wykazać większą inwencją, aby przy istniejącym bezrybiu mieć choćby minimalne sukcesy. (2017/05/23 22:01)

jabberwokie86


Zbiornik Barycz raz istnieje, raz nie:) Wczoraj było w nim sporo wody i widzieliśmy trochę spławów drobnicy. Czy coś w miarę konkretnego można tam złapać - trudno powiedzieć, ale raczej rewelacji nie wróżę. Na spławik łowię sporadycznie i trudno mi cokolwiek polecić - ostatnie wypady, to różne miejsca nad Grabią, ale były słabe - po 2 ryby. Z dalej położonych miejsc ciekawe może być starorzecze Neru w Małyniu. Jest tam chyba sporo karasia srebrzystego - 2 złapałem na spinning:) Na spławik jak dotąd tam nie łowiłem. Niewątpliwym minusem są śmieci na brzegach i w wodzie. (2017/05/23 22:24)

Sith


Byłem dwukrotnie nad zb. Barycz w ubiegłym roku, bida z nędzą...
Jeśli przestanie padać, wybieram się dziś po południu nad zb. Patyki, ostatnio znajomy polecał, sprawdzę organoleptycznie. (2017/05/24 06:02)

luciusz-esox


Uzupełniając - z tego co wiem od wybudowania trasy S8 jest problem z piętrzeniem wody w zbiorniku Barycz w czasie całego roku. Tj. okresowo zbiornik musi być opróżniany.
Niestety w związku z tym zapewne, odstąpiono od zarybiania zbiornika co w świetle powyższego faktu byłoby z resztą bez sensu. (2017/05/25 18:55)

Sith


Na odcinku od mostu, niemal do samego zbiornika Grabia jest bardzo zanieczyszczona. Powierzchnia wody jest tęczowa od ścieków jakie spływają z trasy, więc jak można w ogóle myśleć o rybach w takim syfie!!! ;> (2017/05/26 05:32)

Mieszko 966


Ja kolego regularnie , co rok obławiam wolbórkę . Od starych stawów rybnych na wysokości Drzazgowej woli po wspomnianą przez Ciebie Zawadę . Mertowców nie ma już  ( jak są to sztuk parę) jednak na nudę nie narzekam . Okoń średniak , kleń i nie duże jazie częstawo siadają . Warunek - stabilny stan wody ( niskawy ) i kilka dni stabilnej pogody , i jest zabawa . To nie San , ale mnie pasóję. Kurwica bierze , że w Będkowie szarpali rzekę koparą . Od dwóch lat cisza , ale ryba wraca pomału , jest ful kiełbia i sporadycznie okonek , płocinka
  (2017/05/29 22:18)

Wedkuje.pl poleca

Aplikacja