Zaloguj się do konta

Łowiska - Rzeka Grabia (Kolumna)

utworzono: 2012/01/14 15:19
qbassmanutd

Panowie ważny komunikat !:
W grudniu przed Świętami wypuściłem do Grabi w Ldzaniu wigilijnego karpia, kto go złowi, proszę wypuścić :) [2017-04-03 09:40]

oldboy

Panowie ważny komunikat !:
W grudniu przed Świętami wypuściłem do Grabi w Ldzaniu wigilijnego karpia, kto go złowi, proszę wypuścić :
A oznakowałeś go jakoś?  :D
W dawne lata, gdy "przypadkowo" bywała przerywana tama k. młyna, sporo karpi wyciągało się potem z Grabi. Była super fajna zabawa, bo branie widać było gołym okiem (bez spławika). [2017-04-03 21:49]

Pike000

Wybiera się ktoś w weekend nad Grabi? [2017-04-07 17:43]

jabberwokie86

Wybiera się ktoś w weekend nad Grabi?
Prawdopodobnie wybierzemy się z kolegą w niedzielę. Nie wiemy jeszcze gdzie, ale na pewno nie do Kolumny, żeby była jakaś odmiana:) Za to sam prawdopodobnie przejadę się do Kolumny w poniedziałek. Ostatnia wizyta nad Grabią skończyła się tylko jednym niezaciętym braniem.
  [2017-04-07 21:06]

qbassmanutd

jak wyniki w weekend? My byliśmy w 3 osoby w Kolumnie na długiej wędrówce ze spinningiem i przegraliśmy ;/ Podobnie inni znajomi na widawce i warcie. Więc wyniki wszędzie takie same  [2017-04-10 09:20]

jabberwokie86

jak wyniki w weekend? My byliśmy w 3 osoby w Kolumnie na długiej wędrówce ze spinningiem i przegraliśmy ;/ Podobnie inni znajomi na widawce i warcie. Więc wyniki wszędzie takie same 

Takie same niestety. W niedzielę byliśmy w Grabicy i w Marzeninie. W Grabicy zero aktywności ryb, w Marzeninie widać było żerowanie jakiejś drobnicy. Dzisiaj sam byłem w Kolumnie i trochę rybek widziałem, ale największe miały 20, może 25 cm. Skończyło się urwanym woblerem i wchodzeniem do rzeki po kolejnego, a woda zimna strasznie:) Do tego pływający w rzece martwy myszołów. Na osłodę trafiła się atrakcja ornitologiczna - drozd rdzawoboczny prawie przy samym moście w Kolumnie:) Następnym razem chyba spróbujemy ze spławikiem, a jak będę jechał sam, to zbadam Grabię w okolicach Baryczy. [2017-04-10 20:44]

Pike000

Ja w niedzielę byłem za Ldzaniem,szedłem od mostu w dół rzeki i na pierwszym zakręci spotkałem rybkę w rozmiarze ok 35cm niestetynawet okularki mi niepomogły w rozpoznaniu gatunki po za tym niestety rybka miała mnie w du... dalej niestety żadnej ryby nie widziałem a kilka fajnych dołków tam jest,za to było widać dużą aktywnośc bobrów. Ps.Odpuszczam chyba Grabię chwilowo,czas pojeździć połapać rybki :) [2017-04-11 21:32]

jabberwokie86

Dzisiejszy wypad nad Grabię do Kolumny zaowocował pierwszą rybą z rzeki - na kleniowy woblerek Bonito złapał się mały szczupak, na oko nie więcej niż 40 cm, uwolnił się sam na brzegu i sturlał do wody:) Poza tym aktywność ryb niewielka - widać było głównie narybek i trochę kiełbi.
Był ktoś jeszcze ostatnio nad Grabią? Albo nad Widawką? W sobotę z kolegą przyzerowaliśmy w okolicach Chociwia, ale przy takiej pogodzie to było do przewidzenia:) [2017-04-24 22:23]

qbassmanutd

A ja zanotowałem pierwszego szczupaka w sezonie wymiarowego 50 cm :) Niestety nie w Grabi, tylko w jednej z glinianek pod Łodzią. W majówkę odwiedzę Grabię, może trafi się jakiś pistol [2017-04-27 12:44]

adam-kujawa

Orientuje się ktoś jaki poziom wody na Grabi?
  [2017-04-28 14:46]

jabberwokie86

http://instytutmeteo.pl/aktualne-stany-rzek-w-polsce
Wg informacji z tej strony 152 cm na wodowskazie w Łasku. W poniedziałek, gdy łowiłem ostatnio, było nieco ponad 120 cm. Jutro prawdopodobnie wybierzemy się z kolegą nad Grabię i spróbujemy coś złowić na spławik. Spinning na Grabi chyba sobie odpuszczę dopóki woda nie opadnie, zwłaszcza że maj się zbliża, a wody w Zalewie Sulejowskim coraz więcej:) [2017-04-28 16:32]

adam-kujawa

Hmmm, zaraz sezon na szczupaka, ja się wogóle na wodach okręgu Sieradzkiego, Piotrkowskiego nie znam i nie mam pomysłu w takim razie gdzie jechać. Myślałem o Grabii bo mam tam najlepszy dojazd ale przy wysokiej wodzie mija się to pewnie z celem więc nie wiem gdzie jechać ehhh [2017-04-28 16:45]

oldboy

Hmmm, zaraz sezon na szczupaka, ja się wogóle na wodach okręgu Sieradzkiego, Piotrkowskiego nie znam i nie mam pomysłu w takim razie gdzie jechać. Myślałem o Grabii bo mam tam najlepszy dojazd ale przy wysokiej wodzie mija się to pewnie z celem więc nie wiem gdzie jechać ehhh

Ja też się nie znam, bo wracam na te wody po prawie 30 latach, więc na pewno wiele się zmieniło.
Będę więc bez pośpiechu, bogaty w dawne doświadczenia, penetrował te miejsca, w których (w onym czasie)  lowiłem sporo rybek. Podobnie, jak @qbasmanutd - będę głównie szukal ryb w zapomnianych "dziurach", bo nie lubię tłoku w łowiskach powszechnie uznanych za "dobre". 
Dla mnie nie liczy się bicie rekordów w ilości wyciągniętych ryb, tylko spokój i relaks nad wodą oraz choćby jedno lub dwa brania.
A Grabia jest piękną, urokliwą i zaskakującą zmianami rzeczką.
Uwazam, że dopóki woda w Grabi jest zbyt wysoka, to złowienie jakiejkolwiek ryby będzie czystym przypadkiem. [2017-04-30 16:20]

adam-kujawa

Panowie, 
Aktualnie ta strona http://instytutmeteo.pl/aktualne-stany-rzek-w-polsce pokazuje poziom 146cm a jaki według was poziom powienien być żeby móc wybrać się na rybki? Przy okazji zapytam czy opłaca się na Grabi usiąść z feederkiem? [2017-05-07 12:57]

jabberwokie86

Hm... na spinning lepiej szło, gdy woda w Łasku była poniżej metra. Ja w Grabi praktycznie tylko  spinninguję, sporadycznie łowię na spławik (ostatnio tylko 2 płotki w okolicach miejscowości Grabia), ale wydaje mi się, że przy dość wysokiej wodzie właśnie gruntówka sprawdziłaby się najlepiej. Rozmawiałem pod koniec kwietnia z jednym wędkarzem, który na feeder złowił w tym roku m. in. jazia 43 cm:) Co do metody, to wydaje mi się, że spinning sprawdziłby się pod kątem klenia lub jazia, gdyby była lepsza pogoda - w kwietniu, gdy było słonecznie, widać była aktywność tych ryb przy powierzchni. Teraz pewnie siedzą bliżej dna. Możliwe że jutro mimo wszystko wybiorę się ze spinnem, bo innej alternatywy za bardzo nie mam:) [2017-05-07 21:17]

oldboy

Panowie, 
Aktualnie ta strona http://instytutmeteo.pl/aktualne-stany-rzek-w-polsce pokazuje poziom 146cm a jaki według was poziom powienien być żeby móc wybrać się na rybki? Przy okazji zapytam czy opłaca się na Grabi usiąść z feederkiem?

@adam-k., nie patrz na komunikaty Instytutu Meteorologii, tylko zerknij sobie na ten filmik:
https://www.youtube.com/watch?v=OL5wJNztVN0
Złowienie ryby w takich warunkach w rzeczce, którą latem można pokonać w bród, będzie większym wyczynem, niż trafienie "szóstki" w Totka. Ja też czekam na lepsze warunki, bo teraz rybę można tam spotkać w miejscach, w których zwykle najmniej się jej można spodziewać. Ryb w Grabi jest niewiele, więc gdzie ją znaleźć w takich warunkach?? Dla odmiany tu masz typowe widoki Grabi latem: https://www.youtube.com/watch?v=wATE5th2Mbk Oczywiście są także miejsca głębsze, ale łatwiej je przy takim stanie wody znaleźć. [2017-05-07 21:43]

Nie szkoda wam czasu marnowac życia wędkarskiego na tą rzekę, która została zerem w wyniku polityki PZw Sieradz? Przecież przec cay okrągły rok złowicie tam mniej, niz przeciętny wędkarz nad Sanem w jeden dzień od godziny 6 do 8 rano :) Jebać PZW Sieradz [2017-05-14 11:49]

oldboy

@tatamarcelka,
Czy aby mieć przyjemność z łowienia, to trzeba od razu dziesiątki kilogramów ryb wyciągać? Myślę, że tutaj są miłośnicy tej urokliwej rzeczki, którym wystarczy nawet jedna lub dwie ryby na wyjazd plus jeszcze kilka brań, aby mieć sympatyczne wspomnienia (o pięknych widokach nie wspominając). Nie chcę bronić PZW Sieradz, bo za mało o nim wiem, lecz wiem na pewno, że w tak płytkiej (latem) rzeczce trudno o utrzymanie bogatego stanu ryb. No, chyba, że na każdym zakręcie by stał strażnik z "kałachem" i kontrolował torby i plecaki każdego opuszczającego łowisko. A tak przy okazji - San jest sporo większy od Grabi i na dodatek jest dość daleko :D [2017-05-14 21:19]

qbassmanutd

Jak mam 2 godzinki czasu po pracy , to lubię wyskoczyć nad Grabię, mimo że 90 % wyjazdów kończy się bez rybki. Ale widoki i klimat rekompensują wszystko. Są też stawy w chechle i Dobroniu, ale z rybką jest tam różnie (małe szczupaki i okonki). A jak mam więcej czasu, to się jedzie dalej, Widawka, Pilica , itd. Więc nie ma co krytykować miłośników Grabi za to, że chcemy fajnie spędzić czas nad nasza ukochaną rzeczką. Rybka jest dodatkowym bonusem za wytrwałość :) Jak ktoś chce złowić rybę, to ma niedaleko komercję w Rokitnicy. Ale wolę małego szczupaka w Grabi , niż hodowlanego karpia z komercji (ZERO KLIMATU) [2017-05-15 09:48]

jabberwokie86

Otóż to, nad Grabię w okolicach Kolumny jeżdżę, bo z Łodzi mam stosunkowo blisko, a do tego rzeczka jest piękna:) Z rybą faktycznie tak kolorowo nie jest - wczoraj na ok. 7 godzin łowienia trafił się mały szczupak i 17 cm jelec. Byłem też nie tak dawno nad stawem w Chechle, ale szybko się stamtąd zwinąłem - brań zero, za to prawie co rzut to kępa zielska. Większość spotkanych wędkarzy też nic nie złowiła. Kolejna sprawa, to ogólnie niewielka ilość łowisk w naszym województwie, o naprawdę dobrych nie wspominając... [2017-05-15 11:46]

Ja pierdzielę, ale sobie PZW Sieradz wychowało potulnych baranków. Do czego to doszło, że opłacacie obowiązkowy haracz na wodę, która nie ma juz w sobie życia i kompensujecie sobie brak ryb ładnymi widoczkami. Za to nie trzeba jeszcze w tym kraju na szczęście płacić. Jak mozna chodzić nad pustą wodę wiedząc, że jest tam sam piasek i woda i wmawiać sobie, że to nic bo ładne krajobrazy są. To zaprzeczenie wedkarstwa. Na prawdę jest to frajerstwo. Nie no nie obrażajcie się ale to prawda. Ja to stwierdziłem już dawno i tam nie jeżdżę. Nie dam się w huja robić PZW Sieradz. Oni wszyscy piopwinni w kryminale siedzieć za likwidację ichtiofauny. Grabia to kiedyś zreka obfita w ryby, siedlisko licznych stad brzan, ktre miały sie tam lepiej, niż w Widawce. A dzisiaj od źródeł do ujścia jest może 100 jaźwic i niemiarowych szczupaczków. Jak można się dobrze czuć nad tą wodą, przecież to urąga człowieczej godności, chodzić z wedką tam. Szkoda słów. [2017-05-15 16:44]

jabberwokie86

Ja pierdzielę, ale sobie PZW Sieradz wychowało potulnych baranków. Do czego to doszło, że opłacacie obowiązkowy haracz na wodę, która nie ma juz w sobie życia i kompensujecie sobie brak ryb ładnymi widoczkami. Za to nie trzeba jeszcze w tym kraju na szczęście płacić. Jak mozna chodzić nad pustą wodę wiedząc, że jest tam sam piasek i woda i wmawiać sobie, że to nic bo ładne krajobrazy są. To zaprzeczenie wedkarstwa. Na prawdę jest to frajerstwo. Nie no nie obrażajcie się ale to prawda. Ja to stwierdziłem już dawno i tam nie jeżdżę. Nie dam się w huja robić PZW Sieradz. Oni wszyscy piopwinni w kryminale siedzieć za likwidację ichtiofauny. Grabia to kiedyś zreka obfita w ryby, siedlisko licznych stad brzan, ktre miały sie tam lepiej, niż w Widawce. A dzisiaj od źródeł do ujścia jest może 100 jaźwic i niemiarowych szczupaczków. Jak można się dobrze czuć nad tą wodą, przecież to urąga człowieczej godności, chodzić z wedką tam. Szkoda słów.

Wszystko pięknie, ślicznie, ale napisz szczerze, jaką mamy, wędkarze z Łodzi i okolic, alternatywę na szybki wypad? Widawka? Tam też nie jest różowo. Owszem, bywałem nad nią znacznie rzadziej niż nad Grabią, ale wyniki były naprawdę słabe, nawet w pełni sezonu, gdy nad Grabią dość regularnia łapało się kilka ryb na jeden wypad. Warta? Też bez szału, sam zresztą wielokrotnie pisałeś, że to prawie pustynia. Jezior naturalnych brak, z zaporówkami kiepsko. Z okręgów sąsiednich mamy Piotrków i tam dość często z kolegą jeździmy nad Zalew Sulejowki, ale żeby to było jakieś eldorado, to nie powiem... Dawny okręg łódzki, wchłonięty przez mazowiecki, też za wiele nie oferował. Do pozostałych jest już dość daleko... [2017-05-15 22:12]

oldboy

@tatamarcelka,
Weź rozpęd i huknij łepetyną w najbliższe drzewo, to może otrzeźwiejesz.
Nie jestem rzecznikiem PZW Sieradz, ale należy mieć odrobinę rozsądku. Napisałem wcześniej, że w Grabi NIE DA SIĘ uchować ryby, bo jeśli nie wędkarze/mięsiarze, to miejscowe dziadki znające każdy dołek, wyczyszczą go przy niskim stanie wody do cna, gdy tylko będą mieli na to ochotę. To nie jest twój uwielbiany szerszy i glębszy San, w którym ryba może się ukryć. Jego lepszy rybostan to zapewne też nie zasługa miejscowego Zarządu PZW, tylko jego pojemność i odległość od dużych skupisk ludności.
Mamy więc to, co mamy. Ja przez nikogo nie kontrolowany wypuszczam każdą niewymiarową rybkę, bo wiem, że może to kiedyś zaprocentuje - jeśli nie dla mnie, to dla innych. I zrobić mogę tylko tyle. Od PZW Sieradz oczekiwałbym jedynie choć wyrywkowych kontroli.
Ot i wszystko, co można by w tej sprawie powiedzieć.. [2017-05-15 22:21]

qbassmanutd

Tatamarcelka chyba dawno nic nie złowił ? Przez to ta frustracja ? :) Polecam Rokitnicę, tam każdy ZAWSZE coś złowi :) [2017-05-17 10:35]

Oldboy prymitywna rada nie skorzystam. Co do Sanu to się mylisz, bo jest ostro nadzorowany przez straz rybacką i inne instytucje do tego powołane, a samym okręgom PZW też leży na sercu. Np. straż rybacka z Sanoka często dokumentuje w internecie swoje liczne akcje, jak choćby pilnowanie tarlisk świnki. Tak więc jeśi tam jeszcze ryby są, to dlatego, że są pilnowane, w odróznieniu do PZW Sieradz, który to okręg zasługuje na wysyłkę w kosmos. Mała ilość wody jak piszesz sprzyja wyeksploatowaniu przez mięsiarzy i kłusoli, ale nie stanowi bariery samej w sobie do tego, aby duża ilośc ryb w takiej wodzie pływała. I wracamy do punktu wyjścia, nie ma ryb, bo nie pilnowane, a winowajca to PZW Sieradz, będę to powtarzał do znudzenia. 
  [2017-05-18 00:05]