Łowienie z gruntu ze spławikiem.

/ 18 odpowiedzi
mam pytanie ponieważ dopiero zaczynam swoją przygodę z wędkowaniem chciał bym lepiej poznać pewne techniki łowienia do tej pory łowiłem ryby metodą spławikową aż tu pewnego dnia spotkałem pewnego dziadka (zapalony wędkarz) który również lubi łowić metodą spławikową po obejrzeniu mojego zestawu , który był standardowym zestawem na spławik stwierdził że to nie tak po jego modernizacji mój zestaw wygląda następująco za przyponem mam założony spory ciężarek przelotowy następnie spławik i na końcu stoper zdecydowanie dalej niż jest grunt po zarzuceniu spławik leży na wodzie więc ściągam żyłkę do momentu aż wstanie i niby wszystko jest dobrze . Ów dziadek powiedział mi że jest to właściwie metoda gruntowa a spławik to sygnalizator , a jest o tyle fajnie że przynęta zawsze znajduje się blisko dna moje pytanie jest następujące czy taka metoda jest powszechnie stosowana a jeśli tak to czy się sprawdza ? z góry serdecznie dziękuję za pomoc i przepraszam za wszelkie błędy związane z terminologią


pmizera87


Jest to dobry sposób na leszcza i na rzekę. (2011/07/16 13:07)

scholes


staw w którym łowie to głównie karp amur lin i okoń czyli będzie to słabe rozwiązanie ?  a jeszcze mam pytanie czy w takim razie powinienem używać jakiegoś specjalnego rodzaju spławika czy jakiejkolwiek innej części zestawu ? (2011/07/16 13:10)

maciek1974


kolego z tego co wiem to takie ryby jak karp,lin zeruja wlasnie przy samym dnie,lowie czesto na grunt z koszyczkiem i nie jeden raz gdy mialem czerwonego robaka na haczyku,trafil sie tez i okon,duzo karsi zlowilem ta metoda wiec uwazam ze twoj sposob jest raczej dobry,radzilbym tylko poniewaz nie uzywasz w swej metodzie koszyczka zanetowego,abys swoje lowisko zanecil kulami wielkosci pomaranczy.Taka sama metoda jak twoja lowi moja zona i ostatnio zlapala 2 karpie

Pozdrawiam

(2011/07/16 14:18)

wedkarz


Jak  się łowi leszcze to zawsze przypon kładzie się na dnie dlatego że leszcz zbiera pokarm z dna A ten zestaw powinien trochę inaczej wyglądać ale jest git;) (2011/07/16 17:22)

użytkownik84118


Technika ta nazywa się GRUNTÓWKA ZE SPŁAWIKIEM a zestaw montuje się w sposób następujący . Przelotową, oliwkę  położyć na dnie, a drugą, umieszczoną wyżej, wyważyć spławik.Chodzi o to aby zestaw leżał w jednym miejscu.Druga oliwka wyważająca spławik spełnia swoją rolę adekwatnie jak przy łowieniu w toni.Należy tak  ustawić głębokość ( grunt ) przy tej  kombinacji by przeciążony zestaw nie wpływał na wyważenie spławika - dlatego pierwsza oliwka (kotwica ) jest przelotowa .Ciężarek przesuwny ( centrycznie przelotowy ) jest również po to by biorąca ryba nie poczuła wyraźnego oporu - choć w tej kwestii zdania są mocno podzielone a i ja jestem nieco sceptyczny . Oliwka leżąca na dnie nie byłaby wyczuwalna tylko w sytuacji gdy chwytająca przynętę ryba - ciągnęłaby koniec zestawu idealnie wzdłuż kanalika oliwki . Wiadomo że takie brania po prostu nie istnieją . Nie mniej jednak oliwka przelotowa wraz z osobnym , całkowicie autonomicznym wyważeniem spławika w toni - to dobry sposób do tego by dobrać się do tych największych linów , leszczy i niestety karpi ( trzeba pamiętać zatem że tam gdzie one występują najlepiej używać żyłek o średnicy 0,20 - 0,26 mm i odpowiednio 0,18 -0,20 mm na przyponie ) . Zestaw łączy się  z przetoką małym ale mocnym krętlikiem .Spławik użyty do tej metody powinien mieć wyporność 1 -,1,5 g . Wyważa się go odpowiednio ciężką oliwką ( 1 - 1,5 g ) . Natomiast na dnie - spokojnie sobie leży przelotowa oliwka 2 gramowa . Zapewniam Kolegę - że mało co bierze - ale jak już weźmie ......Jest to po prostu sposób dobry ,  atrakcyjny i łowny - w rozumieniu wędkarza gruntowego . A że na rybę trzeba trochę trzeba poczekać ? Co my mamy nad wodą innego do roboty -poza usilnym dążeniem do małych sukcesów?  Pozdrawiam . (2011/07/23 10:41)

użytkownik16322


Kochani tej metody nauczył mnie mój śp wujek a będzie to na początku mojego moczenia kija czyli jakieś 35 lat temu za głębokiej komuny.Oliwka przelotowa ( waga w zależności od łowiska ) czyli uciągu wody ( metoda dobra również na wody stojące) ja stosuję piórko lub kolec jeżozwierza jako wskażnik brań .Zestaw jest przegruntowany  w zależności od łowiska ( nurt )
Metodę tę opisał Strzelecki w swoim Wędkarstwie rzecznym .Kiedyś była to biblia każdego wędkarza.Gorąco polecam.Mówimy tu o klasycznej przystawce bo tak ta metoda się nazywa
Złapiesz każdą rybę.Inni nazywają ją na emeryta gdyż jest to typowo statyczna metoda ale wymagająca znajomości wody,zwyczajów ryb i cierpliwości.O cichym zachowaniu nawet nie wspominam.Stosuję często z racji mojego wieku ale również lubię łapać tylko na jedną wędkę
Połamania kija
Julian (2011/07/23 21:45)

camelot


Kolego scholes !  Jesli wolno mi coś doradzić, to zdecydowanie montuj swój zestaw dokładnie tak jak pokazał Ci ten ów ,,dziadek” i niczego nie zmieniaj . To klasyczna przystawka, znana i stosowana od bardzo dawna . – Bardzo skuteczna.  ....Jeśli ktoś zakłada sobie dodatkowe obciążenie wyważające spławik , to jego sprawa - jeśli uważa, że spławik powinien stać w wodzie na baczność , tak jak na obrazkach w książce. Ale nie jest to już wtedy to samo. – Bo też i nie działa tak samo.  Rybie naprawdę jest wszystko jedno, czy Twój spławik stoi,leży  czy wisi.  – Rybę interesuje przynęta. A nam zależy, by ta przynęta była podana w sposób dla ryby jak najbardziej atrakcyjny i nie  wzbudzała podejrzeń.  I ta stara metoda (bez żadnych modernizacji) spełnia właśnie wszystkie te warunki.  Wiem, że na początku może nam nie iść zbyt dobrze. Trzeba to po prostu  cierpliwie wypraktykować.  Bo tak naprawdę bardzo wiele zależy od warunków na łowisku o czym wspomina tutaj pan Julian  znajomości wody,zwyczajów ryb i naszego zachowania na łowisku. Jestem pewien, że gdy opanujesz już tę metodę, - to będziesz łowił dużo i cżęsto trafiał prawdziwe okazy , czego ci szczerze życzę ! I pewnie też będziesz łowił na jedną wędkę. Bo bo po jaką cholerę dwie ?  Dodam jedynie jeszcze, że w tej metodzie wielu wędkarzy ( zwłaszcza łowiąc na rzece ) ustawia spławik wisząco tuż nad lustrem wody. Znakomicie przekazuje najdelikatniejsze nawet brania.

......Pozdrowienia....

(2011/08/23 23:49)

Prozac


Temat nie jest może zbyt świeży, ale właśnie się na niego natknąłem i mam nadzieję, że i mój skromny komentarz okaże się przydatny.

Dopisuję się do wypowiedzi kolegów wyżej. Jest to piękna metoda, dzięki której mamy możliwość złowienia wielu okazałych ryb żerujących przy dnie. Uzyskanymi efektami można zadziwić niejednego sąsiada na łowisku stosującego klasyczny delikatny zestaw spławikowy. Szkoda, że w wędkarstwie jeziorowym jest ona coraz rzadziej spotykana. Znacznie częściej różne jej warianty stosowane są na wodach płynących.

Ja osobiście stosuję pojedyncze obciążenie w postaci łezki na krętliku. Cieknie oczko krętlika stawia bowiem znacznie mniejszy opór w porównaniu z wąskim i długim kanalikiem wewnątrz centrycznie przelotowego ciężarka. Poza tym po opadnięciu na dno, łezka zwykle ustawia się krętlikiem do góry, co zmniejsza ryzyko przygniecenia żyłki przez ciężarek - szczególnie w łowiskach z warstwą mułu na dnie. Ma to pewne znaczenie przy delikatniejszych braniach, np. gruntowych płoci, które często poławiam tą właśnie metodą.

Stosowanie dodatkowego obciążenia wyważającego spławik jest jak najbardziej możliwe, ale wtedy konieczne jest bardzo precyzyjne ustawienie gruntu lub napięcie żyłki, żeby nie doszło do sytuacji, w której pomiędzy obciążeniem wyważającym, a dennym pojawi się luz z żyłki.

Warto dodać, że jeśli stosunek głębokości łowiska do długości wędziska na to pozwala, można tu również zastosować spławik mocowany na stałe. Nie jest to już oczywiście ta sama metoda, ale pewien jej wariant. Używając spławika przelotowego, stoper gruntujący nie jest aż tak istotny, gdyż stopień wynurzenia spławika regulujemy odpowiednio napinając żyłkę. Wędzisko musi być wtedy stabilnie ustawione, gdyż każdy ruch wędki (wody -> żyłki) będzie przenosił się na spławik. Z kolei stosowanie spławika stałego wymusza bardzo dokładne ustawienie gruntu.

Pozdrawiam wszystkich miłośników wędkarstwa spławikowego. (2013/02/01 19:05)

darek300


Nigdy nie lowilem w opisany sposob, rozumiem że wynurzenie spalawika ustawia się napięciem żyki a grunt musi być ustawiony odpowiednio większy. Chodzi mi o lowienie w jeziorach. Jak w takim przypadku jest sygnalizowane branie czy splawik się wynurza? Wędzisko powinno leżeć na podpórkach? (2013/02/03 10:30)

Luccas


Koledzy. Mam zestaw spławikowy na grunt:
przypon> śrucina 0,3g > łezka przelotowa 15g > śrucika 0.5g > spławik 2+1 > stoper.
1)Po zarzuceniu i określeniu gruntu, gdy spławik stoi często kołysze się na boki, jak to zneutralizować?
2) Jak zarzucić daleko, gdy np. są 4m głębokości, przecież jak stoper dźwignę na 4mto ciężko zarzucić nie poplątać się w tym. Jak zarzucacie spławik na takie głębokości?  (2013/04/18 21:08)

zbynio5o


Za ostatnim obciążeniem montujesz spławik przelotowy. Stoper powinien swobodnie przechodzić przez przelotke szczytową. (2013/04/18 21:33)

tryfta


Rób tak jak dziadek tobie powiedział,przez wiele lat łapałem tą metodą i miałem niezłe efekty,czasami jeszcze łapię w ten sposób i uważam do dzisiaj że jest to bardziej atrakcyjna metoda od łapania gruntowego na koszyk,jak poznasz pracę spławika - jak się zachowuje i zaczniesz holować ryby to sam się przekonasz że na tą metodę można łapać większość ryb. Powodzonka.. (2013/04/18 22:16)

tryfta


Dodam jeszcze stosuj stopery wiązane.. (2013/04/18 22:18)

lynx


Kochani tej metody nauczył mnie mój śp wujek a będzie to na początku mojego moczenia kija czyli jakieś 35 lat temu za głębokiej komuny.Oliwka przelotowa ( waga w zależności od łowiska ) czyli uciągu wody ( metoda dobra również na wody stojące) ja stosuję piórko lub kolec jeżozwierza jako wskażnik brań .Zestaw jest przegruntowany  w zależności od łowiska ( nurt )
Metodę tę opisał Strzelecki w swoim Wędkarstwie rzecznym .Kiedyś była to biblia każdego wędkarza.Gorąco polecam.Mówimy tu o klasycznej przystawce bo tak ta metoda się nazywa
Złapiesz każdą rybę.Inni nazywają ją na emeryta gdyż jest to typowo statyczna metoda ale wymagająca znajomości wody,zwyczajów ryb i cierpliwości.O cichym zachowaniu nawet nie wspominam.Stosuję często z racji mojego wieku ale również lubię łapać tylko na jedną wędkę
Połamania kija
Julian


Julian. 35 lat to nie głeboka komuna bo juz 25 lat jest pseudo demokracja. 60 lat to tak. (2013/04/18 22:41)

lynx


Temat nie jest może zbyt świeży, ale właśnie się na niego natknąłem i mam nadzieję, że i mój skromny komentarz okaże się przydatny.

Dopisuję się do wypowiedzi kolegów wyżej. Jest to piękna metoda, dzięki której mamy możliwość złowienia wielu okazałych ryb żerujących przy dnie. Uzyskanymi efektami można zadziwić niejednego sąsiada na łowisku stosującego klasyczny delikatny zestaw spławikowy. Szkoda, że w wędkarstwie jeziorowym jest ona coraz rzadziej spotykana. Znacznie częściej różne jej warianty stosowane są na wodach płynących.

Ja osobiście stosuję pojedyncze obciążenie w postaci łezki na krętliku. Cieknie oczko krętlika stawia bowiem znacznie mniejszy opór w porównaniu z wąskim i długim kanalikiem wewnątrz centrycznie przelotowego ciężarka. Poza tym po opadnięciu na dno, łezka zwykle ustawia się krętlikiem do góry, co zmniejsza ryzyko przygniecenia żyłki przez ciężarek - szczególnie w łowiskach z warstwą mułu na dnie. Ma to pewne znaczenie przy delikatniejszych braniach, np. gruntowych płoci, które często poławiam tą właśnie metodą.

Stosowanie dodatkowego obciążenia wyważającego spławik jest jak najbardziej możliwe, ale wtedy konieczne jest bardzo precyzyjne ustawienie gruntu lub napięcie żyłki, żeby nie doszło do sytuacji, w której pomiędzy obciążeniem wyważającym, a dennym pojawi się luz z żyłki.

Warto dodać, że jeśli stosunek głębokości łowiska do długości wędziska na to pozwala, można tu również zastosować spławik mocowany na stałe. Nie jest to już oczywiście ta sama metoda, ale pewien jej wariant. Używając spławika przelotowego, stoper gruntujący nie jest aż tak istotny, gdyż stopień wynurzenia spławika regulujemy odpowiednio napinając żyłkę. Wędzisko musi być wtedy stabilnie ustawione, gdyż każdy ruch wędki (wody -> żyłki) będzie przenosił się na spławik. Z kolei stosowanie spławika stałego wymusza bardzo dokładne ustawienie gruntu.

Pozdrawiam wszystkich miłośników wędkarstwa spławikowego.

Załóz waglera i masz odległościówkę. (2013/04/18 22:43)

waldiglogow


ja łowie na jeziorach.splawiki miedzy 6 a 8gr,zakładam tak ciezarki ze 2 gr lezy z przyponem na dnie a reszta utrzymuje spławik wystawiony pod kontem do tafli wody,mysle ze niczym to sie nie rózni,jedzynie tym z e przy wietrze sciaga mi zestaw szybciej (2013/04/18 23:36)

Haryyy5


A czy próbował ktoś naprawdę przegruntować zestaw tak żeby rzucać na np 20m a spławik oglądać w odległości powiedzmy 5 m ? Pytam bo chciałem spróbować tej metody z łódki a jako że jestem zakochany w gruntówce to może dałoby się to jakoś połączyć. Próbowałem ostatnio tej metody ale jakoś nie mogę się przekonać do wpatrywania w odległy mały spławiczek. Jeśli mielibyście jakieś sugestie jak można by osiągnąć coś zbliżonego do moich oczekiwań to będę bardzo wdzięczny bo oszczędzicie mi pewnie sporo eksperymentów. pozdrawiam (2013/05/28 14:21)

axidix


Witam
Czy Ktoś może pomóc jak zrobić zestaw spławikowy na grunt ? najlepiej narysować jak ma wyglądać . dopiero zaczynam swoją przygodę z wędkarstwem i nudzi mi sie zwykły spławik :/ (2013/07/22 19:07)