Łowienie sandaczy-proszę o rady

/ 11 odpowiedzi
witam Zwracam się do wszystkich wędkarzy którzy swoją radą chcieli by mi pomóc w przełamaniu złej passy związanej z połowem przebiegłego sandacza . W ubiegłym roku na jesień (od września) nastawiłem się na połów sandacza i nic , zupełnie nic .Nie złowiłem ani jednego . Łowiłem do końca listopada i nic . Podczas tych wypraw udało mi się złowić min. miętusa , bolenia a sandacza nie. Łowiłem w rzece Odrze (gdzie podobno jest sporo sandaczy ) w okolicy Ścinawy Próbowałem na żywca(z gruntu i na spławik , trupka z gruntu ) .Przynętą były zazwyczaj uklejki ok 5-7 cm, małe płotki 5-7 cm lub małe karasie 4-6 cm . Łowiłem przeważnie w godzinach wieczornych do godz.23 . (puzniej było już za zimno ) . Proszę powiedzcie co robiłem zle np. (zle przynęty , zla pora itp.), czy to może jakieś fatum na mnie ciąży . Co mam robić abym mógł w końcu w tym roku złapać tą rybę. Jest luty wiec mam jeszcze sporo czasu abym mógł się przygotować na sandacze, do lata jeszcze daleko :) . Proszę o rady za które z góry dziękuje . pozdrawiam
swiezy


Trupek z uklejki to dobry pomysł na tego nocnego wilka . Ale zaczął bym od wybrania dobrego miejsca no i niestety trzeba posiedzieć do rana i próbować często bo sandacz jak żadna inna ryba żeruje bardzo chimerycznie . Zdarza się że bierze raz czy dwa w tygodniu ale intensywnie i niema na to żadnej rady przy łowieniu z gruntu . Jeśli chodzi o spinning to już inna beczka . Przy tej metodzie można łowić go w dzień wystarczy podać przynętę blisko jego kryjówki . Nie bez znaczenia jest też grubość żyłki na przyponie proponował bym markowy produkt w granicach max 0.20 chyba że nastawiasz się na wyjątkowe okazy . Do czerwca jeszcze daleko popytaj kolegów czy w tych miejscach co łowisz łowili wcześniej jakieś sandacze jak tak to w czerwcu na pewno coś złowisz i w nocy będzie cieplej powodzenia pozdrawiam . (2009/02/15 22:17)

użytkownik7555


witam ! Ja w swoim pierwszym sezonie tez mialem niezly orzech do zgryzienia z ta rybka. przede wszystki zywiec w granicach 10, 15cm i na grunt, raczej zywy. moze byc karas ale ja wole plotki, przynajmniej ja lepiej na tym wychodze :)
nie rzeka tylko wody stojace, najlepiej spore zalewy. ja ostatni sezon skonczylem 14 listopada liczba 2 sandacze rowno po 60cm do godz 23.00
i najwarzniejsze: nie sciagamy po pierwszym braniu najwczesniej przy drugim gdy boja (ja urzywam stytropianu) jest kilka ladnych metrow od szczytowki wedziska
oto cala tajemnica
polamania wedki
pozdrawiam (2009/02/16 19:11)

użytkownik1805


Nie przejmuj się. Sandacz w rzece jest dość trudny do złowienia.Może w miejscach w których łowiłes nie było go po prostu.Sandacz nie lubi dna mulistego,szukaj miejsc kamienisto-piasczystych,wstecznych prądów i tym podobnych .Wieczorem słuchaj rzeki,zorjętujesz się gdzie żeruje sandacz i tam staraj się zarzucić przynętę.Popytaj starszych wędkarzy.I jeszcze jedno-wędkarstwo uczy cierpliwości,a cierpliwych nagradza.Powodzenia! (2009/02/16 19:23)

siemeklub


dzięki za odpowiedz i za rade pozdrawiam (2009/02/23 16:54)

szczupi


Proponował bym Ci pojechać na tamę za Brzeg dolny do wioski Wały na pewno słyszałeś . Trudno tam o dobre miejsce , i trzeba mieć trochę szczęścia żeby za bardzo nie regulowali poziomu wody . Jest tam każda ryba , mała , duża , i bardzo duża . W tamtym roku na jesień dostałem tam ładnego sandacza 4,10 kg , i mniejsze na spining . Widziałem też jak łowią z gruntu na martwą rybkę . A dwa lata temu , na czerwone robaki coś ruszyło i płynęło pod prąd , potem stanęło . Po kilkunastu minutach biegania na lewo i na prawo obciąłem żyłkę . Miałem jeszcze dwa takie przypadki . Jeden na Rakowie , też pewnie słyszałeś . Kiedyś było tam bardzo dobre łowisko leszczowe i nie tylko . Dalej jest ale tych okazów już nie ma . Trafiają się jeszcze ale to co było to można tylko na zdjęciach pooglądać . A drugi przypadek na Prężycach , ale nie na żwirowni tylko też na rzece . Też jestem z Lubina . Powodzenia w połowie sandaczy . (2009/04/28 03:02)

przemo1980


Ja sandacze łowię na bardzo delikatny zestaw na feederku z 3-4cm uklejką jako żywczyk na haczyku nie większym jak nr 6 i tylko z gruntu. Nie były to może duże sandacze,ale kilka się trafiło takich po 50-55cm,a trafiały się i większe,ale z racji delikatnego zestawu,poprostu żyłka strzelała.Polecam feederka do takiego łowienia gdyż na delikatnej szczytówce widać każde delikatne puknięcie sandacza,a wiele razy tak miałem że brał bardzo ale to bardzo delikatnie,ale na szczytówce było to do zobaczenia. (2009/04/28 07:59)

przemo1980


Dodam jeszcze że na taki zestaw miałem też kilka szczupaków i mimo tego że jako przypon była żyłka 0,16-18 nie żaden tam "wolfram" czy cos takiego, to udało sie je wyjąc. (2009/04/28 08:21)

siemeklub


dzięki za odpowiedz o Brzegu słyszałem a na Rakowie byłem jeden raz widzę że lubisz rzekę Ja też lubię Odrę i często na nią jeżdze , Myślę że Odra się zmieniła przez te kilka lat , oczyściła się i wraca do niej życie W okolicach Ścinawy często spotykam BOBRY to też o tym świadczy że woda jest coraz czystsza , może i ryby przybędzie :) choć wydaje mi się że na to chyba nie powinniśmy narzekać pozdrawiam (2009/04/28 12:53)

siemeklub


witam ja też łowie feederem(na drgającą szczytówkę na dość delikatnym zestawie żyłka 0,20 ok 7 kg wytrzymałości :) , nie nastawiam się na coś wielkiego ale nawet małego sandacza w tamtym roku nie złapałem Myślę że w tym roku będzie lepiej pozdrawiam i powodzenia (2009/04/28 12:59)

siemeklub


Tylko pogratulować Trochę przez te kilka miesięcy przerwy w połowie sandacza się naczytałem i spróbuję wykorzystać to w praktyce , pod koniec roku będę wiedział czy to moje czytanie się na co zdało:) W tym roku zmienię trochę taktykę i zestaw Pozdrawiam i życzę powodzenia (2009/04/28 13:03)