Łowienie na jeziorze PZW-przepisy

/ 30 odpowiedzi
Artur z Ketrzyna


Janek obudź się. To żę łowisko specjalne może być komercyjne, to nie znaczy że tak jest, To są 2 różne określenia łowisk.
Komercyjne, czyli takie które jest utworzone by na nim zarabiać.
Specjalne, to takie które różni się od pozostałych. Np.; gatunkami ryb np.; typowo karpiowe, czy też regulaminem np,; złów i wypuść.
Tak więc wcale nie trzeba wprowadzać dodatkowych opłat za łowisko specjalne.

Zrozum łowiska komercyjne, to takie które są by ktoś na nich zarabiał, prowadzi taką działąlność. Czyli prywatne, i użytkowane przez PGRyb, i inne podmioty udostępniające do APR

Nie znam tego łowiska, co opisujesz tak więc nie mogę się do niego odnieść.
Przecież to nie jest coś złego uczciwie zarabiać tym bardziej, że są tacy co płacą kasę żeby tam wędkować.
Nie do końca.... zwłaszcza wewnątrz organizacji która się opiera na ustawie o stowarzyszeniach...
I tu masz też po części odpowiedź na komercje w PZW dla członków PZW. A tego nie powinno być wewnątrz zrzeszenia... (2014/07/15 07:05)

pawelz


Panowie, tak dla sprostowania. Poniewaz czasami odwiedzam czy to OS San czy OS Dunajec, troche poczytalem o tego typu lowiskach.
Janusz, zeby lowisko mialo status OS musi spelniac tylko jedno kryterium. Musi byc samowystarczalne. Czyli kasa jaka splywa z zezwolen musi pokryc calkowity koszt utrzymania OS. Np nie wolno zarybiac tego odcinka ze skladek okregowych. Aby tego dokonac ciagnie to za soba pewne skutki. Zeby ludzie chcieli przyjechac na takie nieanie lowisko musza w nim plywac ryby. Musi byc ochrona, zebym lowiac i placac 70 zl / dobe nie czul sie jak frajer. A zeby to osiagnac cena niestety nie moze wynosic 3zl / dzien jak obecnie na "normalnych" wodach PZW.
A czy to sa lowiska komercyjne. Wg mojej wiedzy nie. Czesto niestety te lowiska funkcjonuja na granicy oplacalnosci. OS Dunajce juz chciano kilka razy likwidowac. Problem w tym ze podniesienie ceny moze zmniejszyc oblozenie a przy obecnej i maksymalnym oblozeniu zysk jest minimalny. A wiadomo ze 100% oblozenia nie da sie uzyskac, zwlaszcza na rzekach, gdzie tak jak teraz np nie da sie lowic.
wg mnie nie da sie w Polskich warunkach zrobic komercji na duzych lowiskach rzecznych (San Dunajec). Mniejsze jak Raba czy gorna Wisla jada na granicy badz stracie, ale wlascicieli z tego co mi wiadomo, stac na taki gest :) (2014/07/15 10:14)

JKarp


No tak Paweł ale mówisz o OS na rzekach - oczywiście nie można pchać kasy na takie łowisko ze składek okręgowych. Tak samo nikt nie daje kasy z PZW na zarybienia no np takiego łowiska Okoń lub innych tego typu. Tak samo jest samowystarczalny Okoń jak OS SAN. Jak ktoś ma gest niech dokłada ze swojej kieszeni skoro ma kasę. Przynajmniej tak powinno być. Czy tu czy tu jest to normalny interes, fabryka, zakład - jeśli nie przynosi zysków lub chwilowo wychodzi na zero powinien być zamknięty.
Jak dla mnie łowiska specjalne, OS na rzekach, łowiska komercyjne jest to dokładnie to samo. Tak samo są łowiska sekcyjne, klubowe itd. Jak zwał tak zwał i na nic dywagacje czy któreś zarabia bo jest komercyjne a drugie bo jest specjalne z karpiami. Komercyjne zarabia bo jest specjalne - czy na na komercji jak nie będzie ryb ktoś nazwie specjalne? Czy specjalne bez okazów i w ogóle bez ryb może być komercyjne i zarabiać ? Oczywiście, że nie. Czy OS SAN jest komercyjny bo płacisz za wędkowanie czy specjalne bo są ryby i płacisz jak chcesz sobie połowić na tej wodzie?Wszystkie one ofiarują wędkarzowi ( no przynajmniej powinny oferować ) przede wszystkim rybne wody, miłych gospodarzy, ciszę, spokój i oczywiście kontrolę poczynań wędkarzy. Czasem wymagają użycia czegoś co na wodach normalnych nie musi i nie jest normą np haki bez zadziorów, maty, odpowiednie podbieraki, odpowiednie żyłki, zestawy, płyny do ran itd.W zamian za to masz ryby, ciszę i spokój. Na takiej wodzie dobry gospodarz wie " co w trawie piszczy " czyli zna sprawdzone metody, sposoby i przynęty które bardzo chętnie podpowiada i tłumaczy. JK (2014/07/15 11:49)

pawelz


Tak tylko ze Okon jest lowiskiem prywatnym i osoba je prowadzaca traktuje je jako zrodlo dochodu. Wiec tu komercja jest jak najbardziej i nic w tym dziwnego. OS'y na Sanie czy Dunajcu sa wodami PZW. Te same osoby zarzadzaja odcinkiem od np. Zwierzynia do ujscia Hoczewki i odcinkiem ponizej. To ten sam zwiazek i ci sami ludzie. I tu widac pewna hipokryzje PZW. Skoro wycenili, ze normalne lowisko powinno kosztowac 70 zl / dobe, to co chca oferowac za 200 zl / rok ?. Ustalajac taka skladke, sami siebie oszukuja, czy jada na zasadzie, "g..o za te 200 zl bedzie, ale nam cos spadnie". (2014/07/15 13:30)

JKarp


A to, że PZW stosuje hipokryzję to już inna sprawa ( i to nie tylko w kwestii OS SAN ).JK (2014/07/15 14:24)