Łowienie na wodach PZW i dzikich stawach

/ 73 odpowiedzi
Romuald55


Na terenie gminy Lwówek Śl jest zbiornik po żwirowy,kiedyś dzierżawiony przez PZW.Któryś z poprzednich burmistrzów zażyczył wysokich opłat dzierżawnych i PZW zrezygnował z jego dzierżawy.Obecny burmistrz po wygraniu wyborów po raz pierwszy,zezwolił na łowienie ryb dla posiadaczy kart wędkarskich/tych białych/.PSR i SSR upoważnił do kontroli łowiących na tym zbiorniku.Obowiązuje regulamin PZW ponieważ jest on oparty na przepisach ustaw regulujących rybactwo i ochronę przyrody.Z dwojga złego,lepiej niech łowią pod nadzorem niż "na dziko". (2013/04/06 14:29)

kedzio


Na terenie gminy Lwówek Śl jest zbiornik po żwirowy,kiedyś dzierżawiony przez PZW.Któryś z poprzednich burmistrzów zażyczył wysokich opłat dzierżawnych i PZW zrezygnował z jego dzierżawy.Obecny burmistrz po wygraniu wyborów po raz pierwszy,zezwolił na łowienie ryb dla posiadaczy kart wędkarskich/tych białych/.PSR i SSR upoważnił do kontroli łowiących na tym zbiorniku.Obowiązuje regulamin PZW ponieważ jest on oparty na przepisach ustaw regulujących rybactwo i ochronę przyrody.Z dwojga złego,lepiej niech łowią pod nadzorem niż "na dziko".


Pełna zgoda. U mnie też tak jest. RAPR jest uniwersalny i łatwiejszy do przetrawienia, niż dziennik ustaw. A zawiera wszystko, co trzeba. (2013/04/06 14:51)

perwer


Tak trochę nie rozumiem tych Waszych zależności . Może i to jest trochę inaczej tylko że tym nikt nie chce się zajmować i jest jak jest .





Za długo siedzisz na portalu i realizm Ci kolego za bardzo ucieka .
 Problemy zgodnie ze Twoimi teoriami ,powoli zaczynają Cie przerastać .
 Jesli ktoś Ci tłumaczy co jest czarne ,a co białe - to nie ubarwiaj. (2013/04/06 16:31)

kedzio


W kilku okręgach jest tak, ze większość wód ( inaczej - ogromna większość) to są wody dzierzawione przez PZW. Dlatego kolega Kazik ma problem z pojęciem wody zerowej. Np. w Mazowieckiem pod PZW należy chyba z 98% całości powierzchni wód.Ale to nie znaczy, że wszędzie jest tak samo. (2013/04/06 21:45)

Imatyta


Ryby złowione na tak zwanych dzikich zbiornikach, powinny zostać wpisywane do rejestru, ale z oznaczeniem zbiornika jako "0" i nie wliczając ryby do limitu rocznego. Jedyny problem z takim rozwiązaniem jest to, że ktoś mógłby wpisywać ryby złowione na wodach PZW, jako złowione na zerówce, aby powiększyć sobie limit. (2013/04/07 13:16)

kedzio


Tylko mi powiedz, do jakiego rejestru, jeśli nie opłaci się składek w kole PZW :) Bo skąd go niby weźmiesz? (2013/04/07 13:24)

halski021


Koledzy,a może dosyć tych dyskusji,bo one i tak do niczego nie prowadzą,tylko do kłótni na forum. Mój okręg PZW Słupsk,jako jeden z pierwszych wprowadził rejestry połowów.Tłumaczono nam.że to pilotażowy sprawdzian.Potem wprowadzono rejestry we wszystkich okręgach PZW(tak myślałem),teraz dowiaduję się ,że nie we wszystkich okręgach obowiązują rejestry,oraz u wielu prywatnych dzierżawców nie ma rejestrów.O co tu biega?WG mnie trzymajmy się przepisów obowiązujących na wodzie,na której wędkujemy,do tego zobowiązuje nas ustawa,a nie będziemy mieli kłopotów z kontrolami jakie by one nie były.Spory nic nie wniosą,bo jak widać,przepisy w różnych zakątkach naszego kraju są różnie postrzegane ,nie tylko przez wędkarzy,ale też przez władze miejscowe i inne organy do tego przewidziane.Mam nadzieję,ze zima wkrótce się skończy i będziemy częściej siedzieć na rybach,zamiast przy kompie,czego wszystkim życzę.POŁAMANIA KIJÓW:)! (2013/04/07 14:22)

Roxola


Ryby złowione na tak zwanych dzikich zbiornikach, powinny zostać wpisywane do rejestru, ale z oznaczeniem zbiornika jako "0" i nie wliczając ryby do limitu rocznego. Jedyny problem z takim rozwiązaniem jest to, że ktoś mógłby wpisywać ryby złowione na wodach PZW, jako złowione na zerówce, aby powiększyć sobie limit.




O czym Ty piszesz ?  Skąd weźmiesz rejestr, jeżeli jest razem z zezwoleniem, a takiego nie masz,bo Urząd Miasta takiego nie wydaje, więc co ma do tej wody rejestr PZW ? (2013/04/07 14:30)

JKarp


"Koledzy,a może dosyć tych dyskusji,bo one i tak do niczego nie prowadzą,tylko do kłótni na forum. Mój okręg PZW Słupsk,jako jeden z pierwszych wprowadził rejestry połowów.Tłumaczono nam.że to pilotażowy sprawdzian.Potem wprowadzono rejestry we wszystkich okręgach PZW(tak myślałem),teraz dowiaduję się ,że nie we wszystkich okręgach obowiązują rejestry,oraz u wielu prywatnych dzierżawców nie ma rejestrów.O co tu biega?WG mnie trzymajmy się przepisów obowiązujących na wodzie,na której wędkujemy,do tego zobowiązuje nas ustawa,a nie będziemy mieli kłopotów z kontrolami jakie by one nie były.Spory nic nie wniosą,bo jak widać,przepisy w różnych zakątkach naszego kraju są różnie postrzegane ,nie tylko przez wędkarzy,ale też przez władze miejscowe i inne organy do tego przewidziane.Mam nadzieję,ze zima wkrótce się skończy i będziemy częściej siedzieć na rybach,zamiast przy kompie,czego wszystkim życzę.POŁAMANIA KIJÓW:)!"

Cześć
Uprawniony do rybactwa nie otrzyma dotacji z Unii jak nie będą prowadzone rejestry :-)
Rejestry nie służą do określenia ubytków w wodzie !!!!
JK (2013/04/07 14:31)

Roxola


Słuchajcie, zarówno ja jak i Darek@perwer mamy zaledwie kilka kroków na te zbiorniki,znamy je wystarczająco dobrze. Może się to wydawać dziwne dla Kogoś, kto nie ma takich zbiorników w okolicy.Gdyby było tak jak pisze @Imatyta, to co drugi - o ile nie każdy szczupak z tamtych zbiornikówbyłby wpisany pod numerem zero.Tych wód nikt nie zarybia, one tam po prostu są i ryby również w nich są.Jest to również ostoja ptactwa wodnego. (2013/04/07 14:57)

Romuald55


Mam przed sobą zestawienie z rejestrów połowu z roku 2004 z Okręgu jeleniogórskiego.Jeszcze wtedy nie były one obowiązkowe.Połowy zarejestrowało 2957 wędkarzy co stanowi 23,1% członków.I np złowionopłoć...........8584 kgleszcz........3854 kgokoń..........2881 kgkarp..........2366 kgszczupak....2184 kgsandacz.....1096 kgpstrąg pot....723 kglin...............654 kgkleń.............482 kgamur............330 kglipień............296 kgW porównaniu z rokiem poprzednim bardzo znacznie spadły odłowy leszcza,klenia,amura,szczupaka,karpia i lipienia.Wzrosły zarejestrowane odłowy pstrąga potokowego,zaś odłowy płoci i sandacza utrzymały się na podobnym poziomie.Jak ważne to są informacje choć niepełne i tylko szacunkowe nie muszę mówić.Poza dowodem na prawidłową gospodarkę rybacką,czego wymaga ustawa,pozwala prawidłowo planować zarybienia.Bez takiej wiedzy nie można zaplanować zamówień na narybek poszczególnych gatunków ryb.Bez takiej wiedzy zarybianie prowadzi się na chybił trafił. Muszę dodać,że każdy zbiornik ma opracowane takie dane. (2013/04/07 15:09)

Roxola


Nie zbiorniki na Żabich Dołach w Bytomiu, a właśnie o nich piszemy.
Tutaj, żeby łowić wystarczy tylko Karta Wędkarska wydana przez Urząd,bez opłacania jakichkolwiek składek i przynależności do Stowarzyszeń, czy PZW.
(Mapka zbiorników na poprzedniej stronie) (2013/04/07 15:14)

JKarp


"Jak ważne to są informacje choć niepełne i tylko szacunkowe nie muszę mówić.
Poza dowodem na prawidłową gospodarkę rybacką,czego wymaga ustawa,pozwala prawidłowo planować zarybienia.Bez takiej wiedzy nie można zaplanować zamówień na narybek poszczególnych gatunków ryb.Bez takiej wiedzy zarybianie prowadzi się na chybił trafił. Muszę dodać,że każdy zbiornik ma opracowane takie dane."

Ustawa to przykrywka :-)
Poczytaj sobie :
http://www.rybobranie.pl/wiadomosci/1077/24/niepotrzebne_rejestry_polowow
I dyskusję pod tekstem.
W szczególności polecam:
" Zarząd województwa raz na trzy lata, dokonuje oceny wypełnienia przez uprawnionego do rybactwa obowiązku prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej. Jeżeli stwierdzi, że PZW nie wykonuje odpowiednio obowiązku dokumentowania działań dot. gospodarki rybackiej to może zostać ukarany grzywną (art. 27b ust.1 pkt 1 ustawy o rybactwie śródlądowym)"
Kto jest zobowiązany prowadzić jakieś rejestry - PZW czy wędkarz? Na wędkarza przerzucono ten obowiązek .
kazik


Tak owszem  - Polska to dziwny kraj . Są wody niczyje , rejestry niby obowiązkowe a tak jak by ich nie było . Przepisy tylko jako przykrywka dla władz i tak dalej i tak dalej .

Zwykły wędkarz już się gubi , co sezon to coś nowego i bądź tu mądry i nie pogub się . To chyba celowe działanie aby nas do wędkowania zniechęcić , a zarazem wydoić ile się da . (2013/04/07 20:17)

MASTINO


Hehehehehe..........Przesłałem ten artykuł kilku kompetentnym w tych kwestiach osobom, w tym z PSR i jedyną ich reakcją po jego lekturze był niezły ubaw na niedzielny wieczór.... Pan Władysław napisał wiele bzdur świadczących o niedokładnym czytaniu i rozumieniu przez niego polskiego ustawodawstwa i ogólnie prawa dotyczącego wód skarbu państwa, odpowiedzialności karnej, prawa gminnego, wodnego i rolnego, ochrony środowiska, Statutu PZW, RAPR etc....

(2013/04/07 21:12)

osa12


Nie jest to takie proste !

Art. 7. punkt 2 Ustawy o rybactwie śródlądowym tu blockquote:

"2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający
do takiego połowu, zwany dalej „kartą wędkarską” lub „kartą łowiectwa podwodnego”,
a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa
– posiadająca ponadto jego zezwolenie."

Nasuwają się spostrzeżenia:

1. Są wody na których nikt nie jest uprawniony do rybactwa !

2. Czy aby na pewno gmina jest uprawniona do rybactwa na swoich wodach ? Jeśli tak to z mocy jakiego prawa ? Ja takiego nie znam !

Wydaje się, że na wodach gminnych możemy wędkować bez zezwolenia !

Może się mylę, ale jeśli tak to jakie prawo i które punkty tego prawa czynią Gminy Uprawnionymi do Rybactwa ?

Tylko  uprawniony do rybactwa może wydawać zezwolenia !

(2013/04/08 07:17)

Roxola


Ręce opadają.

Kazik pisze o "wodach niczyich" pomimo, że nikt tak ich nie nazwał w wątku...

Tereny są Gminy i na swoich terenach ma prawo udostępnić do wędkowania.
Nie wydaje zezwoleń. Wyraża zgodę na wędkowanie i nikt się wędkarzy nie czepia.
Od wielu, wielu lat ....i chwała im za to.

Do treści z linku ...brak mi słów, a to mnie rozbawiło :)" Wędki i kusze nie są zaliczane do narzędzi lub urządzeń połowowych"
(2013/04/08 13:50)

MASTINO


Gmina udziela zezwolenia na korzystanie z zasobów jej dóbr posiadanych, w tym przypadku z wędkowania w akwenie gminnym. Jest to inny "dokument" (ja bym to nazwał bardziej BILETEM WSTĘPU, KARNETEM) niż przewiduje to w swym zapisie UoRŚ, ale zwany dalej również "zezwoleniem". Gmina jak chce, jak jest mądra, to czerpie z tego dodatkowy dochód, a jak nie chce to udostępnia tę wodę bez zezwoleń i opłat.  A że woda ta jest nadal własnością skarbu państwa, to tu się kłania zasadność posiadania na niej Karty Wędkarskiej i kontroli tej wody przez m.in. PSR.  (2013/04/08 13:51)

Roxola


I tak właśnie jest. Kartę wędkarską trzeba mieć, żeby tam łowić i z tego co się orientuję,to SSR również może przeprowadzać tam kontrole. (2013/04/08 14:00)

MASTINO


No nie tak do końca, ponieważ z założenia SSR ma prawo kontrolować jedynie na akwenach PZW. Jest taka możliwość, że SSR przeprowadza kontrole na łowisku gminnym, ale gmina musi wystąpić z odpowiednią prośbą do Okręgu PZW o pewnego rodzaju nadzór kontrolny nad łowiskiem takim to a takim należącym do gminy. Wtedy SSR ma określone kompetencje (kontrola Kart Wędkarskich i zezwoleń gminnych, limity połowowe, regulamin łowiska etc). Podobnie sytuacja się ma z łowiskami należącymi nie do PZW ale do Gospodarstw Rybackich-Wody Specjalne.  (2013/04/08 14:07)

Romuald55


SSR  na wniosek zainteresowanych stowarzyszeń powołuje starosta.W związku z tym SSR ma prawo kontroli wód będących własnością państwa jak i samorządów na terenie całego powiatu.Wody te stanowią obwody rybackie w myśl ustawy prawo wodne. (2013/04/08 14:26)

Roxola


O tym, że SSR może kontrolować usłyszałam od Komendanta, a na jakich zasadach i dlaczego.....to nie wnikałam.
Zbiorniki są położone w naprawdę ładnym miejscu.Nie są zarybiane, nie ma tam szczególnej presji wędkarskiej, ale nie są też bezrybne. 
A przyroda na terenach pokopalnianych potrafi naprawdę ładnie się odrodzić. (2013/04/08 14:38)

jurek




kazik

Koledzy wyjaśnijcie mi bo nie rozumiem co to za Biała karta . Czyżby to były inne opłaty ?

W końcu te wody do kogoś muszą należeć , jak nie do gminy , to do prywaciarza , zakładu  lub PZW . Innej szansy nie ma , że są niczyje . Jeżeli do gminy to albo opłaty się robi w gminie i tam powinny być wydawane zezwolenia ,  albo podlegają pod PZW wraz ze wszystkimi wodami należącymi do państwa w danej zlewni . Jeżeli prywatne to wiadomo właściciel ustala i jeżeli pobiera opłaty to zezwolenie również powinien wydać . Gorzej jest jeżeli należą do zakładu , bo w tym wypadku jest to własność właściciela zakłady . Ktoś w końcu musi się znaleźć i w razie czego (czyli jakichś zdarzeń środowiskowych , wypadków) musi odpowiadać za stan tych wód . Niema takiego czegoś w dzisiejszych czasach że nikt nie odpowiada  .

========================================================================

Kazik , proszę Cię nie ośmieszaj się i nie wprowadzaj wędkujących w błąd , zwłaszcza tych co rozpoczynają . Jesteś na tym portalu od 5 lat i jeszcze nie zrozumiałeś tych podstawowych przepisów ???

Dobrze napisała Ci Ola , MASTINO , kedzio , perwer i inni .

Wszystkie wody w Polsce mają swojego właściciela , PZW , Nadleśnictwa , Urzędu Miasta , Gminy , dzierżawione przez osoby prywatne , RZGW itp.

Na wodach PZW ( około 46 % akwenów ) , jest obowiązkowa Karta Wędkarska , Zezwolenie + Rejestr , legitymacja członkowska --- dla wędkarzy zrzeszonych . Na innych wodach obowiązuje Karta Wędkarska i znajomość RAPR . Chyba że na akwenach prywatnych lub dzierżawionych , właściciel sam wyznacza opłaty i Regulamin Połowu .

PSR kontroluje wszystkie wody w Polsce na podstawie aktów prawnych :

          

PSR kontrolując wędkarza żąda od niego Kartę Wędkarską , Zezwolenie + wypełniony Rejestr Połowu Ryb ( chyba , że w którymś z kilku Okręgów taki Rejestr nie jest wymagany )

SSR kontroluje wędkujących w swym powiecie , i trzeba posiadać Kartę Wędkarską , Zezwolenie + Rejestr ( jeśli jest obowiązujący w tym Okręgu ) , oraz dodatkowo Legitymację Członkowską ( jeśli jest to na wodach PZW ) , a dlatego też Legitymację Członkowską , bo jesteśmy w tym Stowarzyszeniu jakim jest PZW i należy przestrzegać RAPR i Statutu . A kontrolując wędkarza niezrzeszonego w PZW , Kartę Wędkarską + Zezwolenie wraz z Rejestrem , bo musi wykupić u Skarbnika opłatę jedno lub kilkudniową , ewentualnie roczną .

Na innych wodach obowiązuje tylko Karta Wędkarska + znajomość przepisów RAPR ( nie zaszkodzi też znajomość Ustaw ) , na akwenach komercyjnych lub prywatnych , to właściciel ustanawia zasady wędkowania i odpłatność .

Karta Wędkarska jest praktycznie dożywotnia , chyba , że się zniszczy ; Minister  może w drodze Rozporządzenia nakazać wymianę kart ( lecz z bardzo ważnego powodu , tak było , gdy zmniejszyła się ilość województw ) , no i wreszcie decyzją wyroku Sądowego , przeważnie na okres 12 miesięcy .

       Nie ma mowy o jawnym kłusowaniu na akwenach , gdzie obowiązuje Karta Wędkarska .

(2013/04/08 14:59)