Listopad nad małą rzeką.

/ 5 odpowiedzi
Witam :) 
   Piszę tu po raz pierwszy więc proszę o wyrozumiałość. Wędkuję w zasadzie od dziecka, ale zawsze traktowałem to hobby bardzo okazyjnie i mało profesjonalnie, raczej z doskoku gdy była sprzyjająca pora roku tzn. od wiosny do późnego lata a teraz mamy listopad i noszę się z zamiarem zasiadki nad rzeką na białoryb, gdyż sporadyczne wypady spiningowe za drapieżnikiem czasem mi się zdarzają i wiem co i jak to zupełnie nie mam pojęcia co i jak o tej porze łowić na spławik bądź grunt w małej rzece, w której nie brak takich ryb jak popularne płocie, klenie, jazie czy leszcze. Jeśli ktoś zechce udzielić mi kilku pomocnych wskazówek jak o tej porze łowić powyższe gatunki, na jaką przynęntę i czy wogóle mam szanse na złowienie czegokolwiek. Najbardziej ciekawi mnie połów klenia o tej porze, bo jakieś minimalne doświadczenie z tym gatunkiem mam z wiosenno letniego okresu to zupełnie nie wiem jak do tematu podejść jesienią i czy wogóle ma to sens. Bardzo proszę o jakieś podpowiedzi i dodam, że moja rzeczka to mała na moim odcinku nie regulowana rzeka Orzyc, która po ostatnich opadach znacznie wezbrała swoje wody.
kaban


Jak masz na myśli spinning to zerknij na jeden z moich wpisów co do kleni.  (2016/11/04 16:49)

kon115


Witam 
Na twoim miejscu nastawiłbym się na płocie. zanęta na płoć plus glina jokers mała ilość pinki i jakiś klej. Jeśli są klenie to dodaj troche pieczywka fluo. Metoda dowolna choć polecam spławik i przepływanke. Jesieną jeśli namierzysz płoć to będziesz miał fajną zabawe bo można złapać naprawde gruba. polecam artykuł.
 http://leszcz.pl/relacja.php?id=524

pozdrawiam (2016/11/05 09:58)

Sith


Jak masz na myśli spinning to zerknij na jeden z moich wpisów co do kleni. 
Grzesiu, lubię Cię i cenię Twoje doświadczenie ale jak wynika z wpisu Autora cyt.: "nie mam pojęcia co i jak o tej porze łowić na spławik bądź grunt w małej rzece" a Ty polecasz spinning... ;-)
  (2016/11/05 13:12)

luxxxis


Upewnij się także czy to nie jest czasami kraina pstrąga i lipienia bo możesz się zdziwić,jeśli zwykła -nizinna to spoko....Kiedyś gdy bawiłem się gruntówkami to zawsze szukałem jakiś fajnych dołów,rynien ,podmytych brzegów,nisz prądowych za np.powalonym drzewem....Metody dwie w zasadzie miałem ---1 to przystawka czyli przegruntowany spławik "pół leżąc", 2-picker,czyli drgająca szczytówka.Obie kusiły 2-3 białymi robalami i obie były w wersji ---"aktywnej" czyli szukanie ryb,żadnych zasiadek na dłużej niż pół godzinki (chyba że trafiłem w dziurę i gryzły),schodząc z prądem od "mety do mety" obławiałem ww miejsca.Żadnych sentymentów w postaci zanęt czy cuś....ewentualnie gdy "trafiłem w dołek" to do wody poleciała garstka białych co jakieś 15min do zaniku brań...Fajne to czasy były,naście lat na karku,rybna woda,i te brania kleni czy płoci co potrafiły kij z podpórkami pociągnąć....ech łezka się kręci...Teraz tylko spiny,gumy,kotwice...wszystko w biegu i pędzie,na akord. (2016/11/05 16:45)

kaban


Jak masz na myśli spinning to zerknij na jeden z moich wpisów co do kleni. 
Grzesiu, lubię Cię i cenię Twoje doświadczenie ale jak wynika z wpisu Autora cyt.: "nie mam pojęcia co i jak o tej porze łowić na spławik bądź grunt w małej rzece" a Ty polecasz spinning... ;-)
 


Ja tylko proponuję i nic poza tym a reszta to wybór autora wątku a wspomniał o spinningu. Klenie są wszystkożerne i wybór metody co do zaliczenia grubego klenia to kwestia własnego podejścia do wędkarstwa i sposobu łowienia. Informacje wszelakich wędkarzy co do łowinych ryb to wakazówki "kiedy, gdzie, i jak" ... .
  (2016/11/10 21:01)