Zaloguj się do konta

Lipień okres ochronny - lipień, pstrąg w Kaczewie

utworzono: 2010/03/28 13:02
wedkarz2309

http://www.pzw.org.pl/legnica/wiadomosci/26990/60/kormorany_na_kaczawie

 

I słyszałem, że Kaczawa jest niemal pusta!:(

W okolicach Legnicy też podobno były i wędkarze mają zero kontaktu z rybami:(

 

I te szkodniki są pod ochroną!

Trzeba je powystrzelać!

[2010-03-28 13:02]

Zwalanie całej sprawy na kormorany jest troszkę płytkim podejściem do sprawy.
Kormoran pochłania zwykle około 400g ryb dziennie, nieco większe wymagania mają czaple. Dużo więcej potrafi pożreć wydra. Ale to i tak nic, w porównaniu z tym ile ryb potrafią natłuc wędkarze coraz częściej wybierający się na pstrągi. Zwłaszcza teraz, w okresie gdy boleń, sandacz, sum i szczupak mają okres ochronny.
Nie będę rozwodził się na temat kłusowników, bo nie znam sytuacji na tych wodach- jak dobrze są chronione, i jakie jest przyzwolenie społeczne na kłusowanie w tym regionie.
Zabicie gatunku kormoranów nie jest lekarstwem na bezrybie. Taki kormoran nie upoluje kilogramowego pstrąga- wędkarz już tak. Równie dobrze moglibyśmy zaprzestać zarybiać pstrągiem ponieważ żeruje na chronionych gatunkach ryb czasem spotykanych nad wodami pstrągowymi. Zwalczanie całej populacji kormoranów nie wykluczy tego że na ich miejsce zjawią się poszukujące pożywienia wydry, które będą jeszcze gorszym zamiennikiem niż chociażby właśnie czaple.
A równie dobrze może przyjść ekstra "mondry" meliorat-cudotwórca i wytnie wszystkie drzewa, wyreguluje wszystko na duży rów i pstrągów i tak nie będzie :D
[2010-03-28 13:41]

BTW. To jest wiadomość, komentarze do wpisu na stronie PZw. Nie wiem kto przeniósł ten temat do działu łowiska... Temat bardziej traktuje o kormoranach niż sytuacji na łowisku. To, że w nazwie tematu znajduje się nazwa rzeki nie zawsze oznacza że miejsce tego działu jest tam gdzie łowiska.
Przenoszę do WIADOMOŚCI- OCHRONA WÓD
[2010-03-28 13:43]

wedkarz2309

czermin, sam nie wiem, kto przeniósł ten temat w ŁOWISKA...

Może i masz rację, ale zanim przyleciał nad Kaczawę kormoran, to pstrąga było BARDZO dużo.

20-30 sztuk, to nie był wyczyn...

Nie były to olbrzymy, ale tyle ryb na dzień, to była normalka...

Jak złowiłeś mniej niż 10 sztuk, tzn. że dzień był słaby...

A teraz wędkarze nic nie mogą złowić po kormoranach...

[2010-03-28 13:58]

Wiesz co, ja jakoś z biegiem czasu uodporniłem się na propagandę PZW i dlatego też staram się szukać innych przyczyn, niż te podane oficjalnie. Nikt tam na górze przecież nie napisze że np.:
- pstrągów jest mniej bo marnie chronimy wody
- pstrągów jest mniej bo kilka dopływów zostało wyregulowanych przez co ociepliła się znacznie temperatura wody co nie pomaga pstrągom
- pstrągów jest mniej bo teraz zarybiamy tylko symbolicznie, co jest odwrotnie proporcjonalne do amatorów takich połowów
- pstrągów jest mniej bo nie potrafimy dopasować limitów i wymiarów ryb przeznaczonych do konsumpcji biorąc pod uwagę realną ilość ryb w tej rzece
Nigdy nie byłem nad Kaczawą, choć marzę o łowach pstrągowych i może już niedługo wybiorę się na jakieś pstrągowe łowy. To tylko teoretyczne rozważania. Jednak zwalanie odpowiedzialności na zwierzęta, które zawsze pożerały ryby i jakoś powiedzmy kilka lat temu nikt na kormorany nie narzekał. Zwalanie odpowiedzialności na zwierzęta, które z przyczyn naturalnych nie mają możliwości odnieść się do sytuacji świadczy tylko o tym, jak organy PZW szukają sobie winnych, za coś co jest niestety w głównej mierze ich zasługą.
[2010-03-28 14:08]

kobikobi1

Niestety Kormorany pojawiły się także na Nysie Szalonej i Skorze.
[2010-03-28 14:43]

pienio81

witam.rzeczywiscie wydaje sie ze ryb w naszych rzekach z roku na rok ubywa.wczoraj odwiedziłem Nysę Szaloną na odcinku kilku kilometrów w bezposredniej odległosci od Kaczawy jakies 500 m,"niestety" ptactwa nie widziałem jedyne co zaobserwowałem to ogromna ilosc słoików z dziurkami na nakrętkach(można się domyslic-po czerwonych robakach)w miejscach gdzie występują większe dołki i spowolnienia nurtu.w zasadzie tylko sie do mnie szczescie usmiechneło bo miałem jedno wyjscie malucha i złowiłem jednego ponadwymiarowego pstrąga. gdzie tato i kolega nie widzieli ani rybki.2 lata temu w tych miejscach i o tej porze łowilismy ponad 30sztuk maluchów 15-25cm były wszędzie i brały na wszystko.teraz nawet miejscowi mowią ze pojedyncze sztuki sie trafiają a ryby nie ma, nawet na Kaczawie takie podrostki to brały praktycznie w każdym "typowym"miejscu.nie wiem jak sie sprawa ma na Kaczawie obecnie, bo byłem raz w lutym i ani brania.Na Nysie zamieniłem kilka słów ze spotkanym wędkarzem, któremu udało się na muchę skusic malego pstrąga ale wiecej bran nie miał i mowił ze ma kolege policjanta i na Nysie złapali gostka rozkładającego sieci nocą,ze były przypadki sypania wapna do wody i podsumował ze od ok 15 lat jezdzi po tych rzeczkach i z roku na rok coraz mniej ryb jest.Moim zdaniem sprawe należało by rozwiązac ALBO-ALBO. albo zwiększyć zarybienie-albo zwiększyć liczbę kontroli,ja przez 3 lata nie napotkałem ani razu na strażnika.Strażnikowi trzeba by było zapłacić,albo za te pieniądze zwiększyc zarybienie.Tak rozwiązali sprawe na Dunajcu.pozdrawiam [2010-03-28 15:02]

wedkarz2309

Masz rację czermin, ale w tym wypadku jestem pewny, że to sprawka kormoranów:(

Czaple zawsze widziałem nad Kaczawą, ale pstrągów była masa...

Tak, czy owak rzeka stała się niemal pusta:(

 

kobikobi1, właśnie się zastanawiałem nad tym i chciałem napisać, że obawiam się, że na Nysie Szalonej też były...:(

[2010-03-28 15:07]

wedkarz2309

Co do ilości łowionych ryb w przeszłych latach, to zgadzam się z Tobą kolego pienio81.

 

Jutro jadę do szpitala i jak wrócę, to skoczę na Kaczawę sprawdzić, czy coś się dzieje na wysokości Legnicy:)

[2010-03-28 15:16]

Egon89

Niestety to prawda :( Kaczawa stała się zupełnie pusta. W tym roku nad rzekę Kaczawę w okolicach Złotoryi wybrałem się dziewięć razy. Proszę mi uwierzyć nie miałem ani jednego wyjścia, nie mówiąc już o jakimkolwiek braniu. Jeszcze rok temu we wszystkich tych miejscach na odcinku 500 metrów można było złowić po kilkanaście sztuk pstrąga w przedziale 20-25 cm. Osobiście w tym roku napotkałem kilka sztuk czapli nad Kaczawą, na szczęście Kormorana nie widziałem. Jednak wielu wędkarzy mówi, że kormoran wybił doszczętnie pstrągi w okolicach Złotoryi.
[2010-03-28 16:02]

Egon89

A zdjęcia do których został podany link przez kolegę wedkarz2309 o ile się nie mylę zostały zrobione właśnie na tym odcinku o którym wspominałem. Kormoran siedzący na tamie, to bodajże tama w Jerzmanicach koło boiska do piłki nożnej a pozostałe zdjęcia zostały zrobione na odcinku pomiędzy tą właśnie tamą a Złotoryją na wysokości Zalewu Złotoryjskiego.
[2010-03-28 16:07]

pienio81

ja tez miałem zajechać w drodze powrotnej na Kaczawe w okolicy Huta-Dunino,ale kolega był kierowcą i był zniechecony brakiem bran wczesniej i odpuśćilismy-jest tam troszke głębszy odcinek moze ptaki jeszcze wszystkiego nie wyjadły i kilka pięknych dołków.pozdrawiam i życze połamania,cały czas powtarzam sobie ze bedą brały za jakis miesiąc:)oby:))

[2010-03-28 18:24]

przemek1971-71

Wydaje mi się ,że Arek ma racje. Poczekajmy jeszcze miesiąc i wszystko ruszy. Zima zrobiła swoje. Przecież te pstrągi ,które pływają w naszych rzekach nie pamiętają takiej normalnej zimy.

Na Wdzie też nic nie bierze ,a ryb jest tyle wpuszczone......... Nie wierzę ,że wydry,kormorany,czaple i kłusole wszystko wytrzebili.  Cierpliwości.................

[2010-03-28 20:03]

W okolicy Zgorzelca (po niemieckiej stronie) powstaje 1000 hektarowy zbiornik. Zimą już obserwowałem stado liczące ok. 70-100 sztuk ( niestety nie zdążyłem zrobić zdjęcia) przelatujące nad zamarzniętym zbiornikiem Witka. Prawdopodobnie poszukiwały nie zamarzniętej wody.To, co pisze Kol. czermin to prawda, ale od momentu pojawienia się w naszych okolicach takich ilości kormoranów jakoś gwałtownie spadła ilość wiadomości o łowionych pstrągach...Nikt mnie nie przekona, że te dwa fakty nic nie łączy.Ilość tych ptaków musi być kontrolowana przez człowieka, w przeciwnym razie grozi nam spadek populacji ryb w zbiornikach i rzekach, które nie zamarzają. Ten problem dotyczy nie tylko naszych, polskich wód, kormorany nie znają granic.Jestem przekonany,że nie my pierwsi zareagujemy w odpowiedni sposób... [2010-03-28 20:11]

kobikobi1

Dwie godziny deptania Nysy Sz. i tylko jedno maleństwo.Oj nie jest dobrze.Ptaszki zrobiły swoje.Jak woda na Kaczawie opadnie odwiedzę jej górny odcinek,maleństwa było tam od zatrzęsienia,zobaczymy jak tam będzie.
[2010-04-04 20:57]

kobikobi1

Dwie godziny deptania Nysy Sz. i tylko jedna rybka.Oj nie jest dobrze.Ptaszki zrobiły swoje.
[2010-04-04 21:00]

Dawido98

oj nie wiem czy to ptaszki ponieważ ostatnio przyłapałem gostka na gorącym uczynku a to miało miejsce na Nysie Sz. na odcinku Jawora który podróżował z siecią i to tam na dodatek gdzie jest całkowity zakaz połowu.
[2010-04-04 22:09]

Dawido98

A na dodatek to jak byłem w wakacje nad nysą sz. przejść się nie było ani jednego pstrąga nawet maleństwa żadnego normalnie nic pustka troche kleni widziałem oraz drobnicy troszkę ale pstrągów nic a nic

[2010-04-04 22:14]

Dawido98

Lipienie też gdzieś zniknęły na Nysie
[2010-04-04 22:16]

Norbilg

Kormorany pojawiły sie na kaczawie około połówy stycznia, gdy zamrzły inne wody. Podobnie było rok temu nad Bobrem w okolicach Wlenia. Przylatywały codziennie na kilka godzin i wyjadały wszystko co pływało w rzece a po niesiącu odleciały. Bóbr w okolicach Wlenia był w zeszłym roku pusty byłem dwa razy na wiosnę i odpuściłem sobie a przekonali mnie do tego miejscowi, którzy najlepiej wiedzą co dzieje się nad wodą.

Obecnie Kaczawa i jak widzę Nysa są puste, watpię żeby w kwietniu drastycznie poprawiły się efekty. Obecny sezon na Kaczawie jest raczej stracony, może zarybienia i tarło coś pomogą ale to za kilka lat.

[2010-04-05 10:14]

pienio81

witam. jak narazie woda w rzekach dosc wysoka.w sobotę Skora obdarowala mnie 3 maleństwami do 25cm na streamerka i jeszcze kilkoma braniami,kolega tylko jednego takiego kropeczka złowił na wobka ale miał wyjscie do obrotówki ryby ok 45cm tylko ze nie jest pewnien czy był to pstrąg czy spory kleń,w drodze powrotnej zaliczylismy kilka rzutów na Kaczawie miedzy hutą a duninem,ale szybko zrezygnowaliśmy bo woda zbyt duża.pozdrawiam [2010-04-05 11:36]

wsws

Witam,

wlasnie wrocilem z rekonesansu na Kaczawie; woda wysoka, zero kontaktu z ryba na wysokosci Rzymowki. Przy ujsciu Nysy Szalonej na dlugosci 500m w gore rzeki wykarczowane drzewa i krzewy, rzeka wyglada jak kanal melioracyjny, a na powierzchni plyna spore plamy oleju (benzyny?).

[2010-04-05 18:48]

kobikobi1

oj nie wiem czy to ptaszki ponieważ ostatnio przyłapałem gostka na gorącym uczynku a to miało miejsce na Nysie Sz. na odcinku Jawora który podróżował z siecią i to tam na dodatek gdzie jest całkowity zakaz połowu.
Sam widzisz po co robione sa takie odcinki rzeki na której i tak zawsze pstrąga było , że na palcach policzysz,a za to jest cala masa i to ładnego kleniaCzy nie lepiej by było zrobić ten odcinek złów i wypuść?Przynajmniej wędkarze troche by przypilnowali rzeki,a tak klusole wytluka i klenia i jelca,którego tam też dużo,a nawet kiełbia którego też masa,i niech nie pieprzą,że zarybiają ten odcinek pstrągiem i lipieniem,bo to bajki z palca wyssane.Ale obiecuje,że w najbliższym czasie zajmę się tą sprawą by odcinek który jest wyłączony z wędkowania oddali nam wędkarzom.

[2010-04-05 21:02]

X


W tym roku Nysę Szaloną i Kaczawę odwiedziły stada kormoranów i spustoszyły rzeki prawie do zera.Do tego prawie wszyscy zabierają złowione ryby więc wierzcie mi że nie ma co na tych rzekach szukać,no chyba że ktoś lubi piękne okoliczności przyrody.Na rzekach tych łowię od 18 lat i co roku jest gorzej.A jak ktoś już złowi jakiegoś miarusa to niech go nie beretuje żeby pochwalić się ukochanej dziewczynie, babci lub mamie tylko wypuści jak najszybciej do wody [2010-04-06 20:29]

leleon

Drogi Czerminie! Piszesz, że nigdy nie byłeś na Kaczawie a zabirasz głos na temat tamtejszych pstrągów. A niestety prawdopodobnie prawdą jest, że kormorany "zdemolowały" populację pstrąga i lipienia w tej rzece. Temat kłusowników i nieodpowiedniej gospodarki na wodach PZW nie pojawił się w tym roku. Pewne jest natomiast to, że ani kłusownicy, ani wydry, ani inne plagi nie były w stanie wyczyścić Kaczawy z ryb przez lata. Dlaczego więc w tym roku wędkarze mają problem ze złowieniem jakiegokolwiek pstrąga. Jedyny logicznym wytłumaczeniem jest obecnośc kormoranów (obym się mylił). Są one plagą nie tylko u nas. Pustoszą rzeki w Holandii, Niemczech, Czechach i Austrii. Piszesz, że jeden kormoran zjada ok. 400 g ryb dziennie. To wyobraź sobie sytuaję, że zjawiasz się na rzeką, a na drzewie przy Twoim ulubionym lipieniowym dołku siedzi 20 ptaków (20X400 gram = 8kg dziennie). Jak myślisz ile czsu potrzeba, żeby dołek zotał opróżniony? Przeżyłem to na własnej skórze w tym roku. I jeszcze jedno taki kormoran bez problemu połknie 40 cm pstrąga czy lipienia. Komentarz jest chyba zbędny. [2010-04-07 14:20]

kobikobi1

Rafał,bylem dzisiaj na moim tajnym odcinku Nysy Szalonej,gdzie pstrąga było zawsze mało,ale był. I co? w godzinkę po pracy w pełnym słońcu 6 sztuk i dwa wyjścia,czyli jak ryba jest to i bierze,dodam tylko ,że w zeszłą środę odwiedziłem Nysę w okolicach Krajewa i przez dwie godzinki jeden pstrążek,a pstrąga tram była masa,z resztą sam wiesz. 
[2010-04-07 20:33]