Zaloguj się do konta

Lin z gruntu czy na spławik?

utworzono: 2012/04/11 11:48
abra1990

Witam,
wczoraj piękny dzień zachęcił mnie do wyjścia na ryby, wybrałem się nad zalew blisko mojego domu, nastawiłem się na połów lina i karasia z tym że karaś na spławik a lin z gruntu, zanęciłem wstępnie czekałem 3 godz, ale nic wpadło parę karasi ale wróciły na łono natury, gruntówka zaś dalej milczała. Po tym czasie na łowisko przyszedł następny wędkarzi na spławik , nic nie nęcąc, (rejestracje nie tutejsze) wyciągnał w 2 godz 3 piękne liny, a ja niestety nic....

panowie więc jak to jest z tym linem, czy lepiej łowić go z gruntu czy na spławik, będę wdzięczny jeśli polecicie mi jakąś fajną metodę i sprzęt do niej , przepis na fajną zanętę, oraz skuteczną przynętę, bo z moich kombinacji niestety nic nie wychodzi..

a co do wody, to jest to zalew o powierzchni 2ha, o regularnych kształtach, uregulowany o głębokości około 2,5 metra w najgłębszym zaś miejscu ma ponad 3 m, dno raczej muliste, roślinność nadwodna raczej skąpa , podwodna zaś bogata.

pozdrawiam
[2012-04-11 11:48]

verano1

witam.Ostatnio ukazał się fajny artykuł co do zanęty na lina Zanęta karp, lin, a na pewno wczesnowiosenny karaś
Osobiście używam podobnej zanęty, i liny łowię głównie na spławik. Co do przynęty to myślę że to juz sprawa zależna od łowiska :) na niektórych akwenach lin dobrze bierze na kukurydze, na innych na rasowke, pijawke czy mieso z raka. [2012-04-11 12:00]

adi88

Wracając do pytania z tematu, ja jestem zwolennikiem spławika, a w przypadku lina i jego delikatnych brań tym bardziej. Możesz kombinować z głębokością łowienia poprzez przesuwanie spławika. W lowieniu z gruntu sprawa jest prosta-koszyk i leży to  wszystko na dnie.
Uważam że warto być kreatywnym podczas łowienia, a jeżeli mówimy o łowieniu linów to jak najbardziej trzeba trochę wytężyć umył i przechytrzyć rybkę, która do najłatwiej łowionych nie należy.
Także zdecydowanie spławik, dokładnie nęcenie grubszą zanętą i delikatny zestaw pozwolą Ci osiągnąć pożądany rezultat.
[2012-04-11 12:07]

abra1990

a i jeszcze jedno, lepiej żeby haczyk tykał dna czy lepiej ustawić go tuż nad nim? A jeśli mam przykładowo zanętę profess Lin-karaś to co do niej dodać aby uczynić ją bardziej atrakcyjną, jakieś zapachy dodatkowe składniki???
[2012-04-11 12:31]

Alexa

Z Twego opisu wnioskuję że rozpocząłeś wędkowanie tuż po szkole /Abra1990/ więc najprawdopodobniej w godzinach wczesnopopołudniowych.
Lin z natury jest rybą bardzo ostrożną, większość odnotowanych złowień lina przypada na godziny wczesnoporanne i późne godziny popołudniowe aż po zmierzch.
Duże znaczenie miało zapewne też to na co Ty łowiłeś a na co ten "przyjezdny" wędkarz.
O tej porze to warto zacząć łowić na małe 2,3 czerwone robaki, haczyk wielkością dopasowany do przynęty -ostry!!
Żyłka przyponowa powinna był niezbyt gruba w przedziale 0,12 do 0,14 a spławik o obciążeniu 1,5 do 2,0 gram, polecam środkowy ze względu na to że wspaniale wskazuje tzw podnoszone brania - specjalność lina i niezła zabawa.



 




Powinieneś w pierwszej kolejności wysondować bardzo dokładnie głębokość miejscówki i idealnie odnieść tą głębokość do swojego zestawu. Wyważ zestaw śrucinami tak aby tylko część antenki biało-czerwona wystawała z wody. Rozmieść te śruciny rozpoczynając w odległości około 50 cm od haczyka, pozostawiając odległości pomiędzy śrucinami około 10 cm. Użyj takich śrucin aby gramatura ich pozwoliła zastosować 5 do  6 śrucin. Gdy masz zestaw wyważony to w odległości 10-15 cm od haczyka daj /przesuń/ pierwszą śrucinkę a spławik przesuń po żyłce /lub stopery blokujące/ o taką samą odległość tzn 10-15 cm.
Przynęta wraz z śruciną powinna wtedy spoczywać na dnie a gdy linek będzie ją pobierał to podniesie śrucinę - wtedy w widoczny sposób spławik się wynurzy a w niektórych przypadkach to nawet się położy na wodzie. Czasami warto chwilkę odczekać i zaobserwować czy spławik nie powraca do pierwotnego stanu, liny lubią podnosić i wypluwać przynętę kilkakrotnie. Zacinać trzeba zdecydowanie ale z dozą wyczucia aby rybie "płuc" nie wyrwać.
O ile nie będzie brań z dna, to warto po pewnym okresie obniżyć spławik w dół np o 30 cm, bo ryby czasami żerują nad dnem /np na zielsku/.
Zanęcaj tym na co łowisz - malutkie robaczki czerwone, ewentualnie siekane, cięte czerwone lub rosówki, ale podzielone na malutkie kawałeczki. Donęcaj sukcesywnie i regularnie a w szczególności po "pustym" zacięciu. Staraj się aby holowana ryba nie "chlapała" bo liny pouciekają. Obserwuj czy nie pojawiają się bąbelki powietrza - bo to może być oznaką że linki żerują w mule. Do zanęty użyj sypkiej zanęty karaś - lin.

Pozdrawiam i połamania kija życzę.

Alexa
[2012-04-11 12:34]

szogun1

Moim zdaniem teraz lina lepiej jest lowic na splawik z uwagi na to ze delikatniej bierze.Linowa zanete warto wzbogacic o posiekane rosowki bynajmniej mi zawsze pomagaly Pozdrawiam [2012-04-11 14:03]

abra1990

No koleżanko trafiłaś prawię chociaż pracuję a nie uczę się, wybrałem się tuż po 10, łowiłem na czerwone dzikunki, zakładając po 2 lub trzy na haczyk nr 10, przypon 0,14, lecz niestety na grunt. dzięki za dokładne naświetlenie sprawy, jeśli się uda to jestem twoim dłużnikiem , wcześniej nastawiałem się na inne rybki, dlatego w temacie lina jestem laikiem choć przez omyłkę trafiał się jakiś mały egzemplarz ale właśnie na spławik, ostatnio chciałem trochę poszerzyć swoje horyzonty i zacząć polowanko na lina. Myślę że po takiej poradzie uda mi się coś wyhaczyć :)

serdecznie pozdrawiam
[2012-04-11 14:03]

Fomcia

ale o co chodzi?? [2012-04-11 14:10]

krychu26

kolego powiem takspławik wagler(nie wiem czy dobrze napisałem)3-5grmarkowy haczykcienka żyłka trochę kukurydzy lub robala ew. zielony groszekzanęć 1 góra 3 dużymi garściami i czekaj Połamania [2012-04-11 19:12]

krucyemen

Witam ja łowiłem liny na to i na to ale wole na grunt 
[2012-04-11 19:47]

abra1990

krzychu fajna podpowiedź . dzięki :)
[2012-04-11 20:36]