Zaloguj się do konta

Lin - jak pozbyć się zapachu mułu?

utworzono: 2009/08/13 10:27
ogtw

A może zacznij łowić ryby w rzece. Rzeczne ryby nie śmierdzą mułem. Lina raczej ciężko będzie złowić w rzece. Pozdrawiam!



Ryby z niektórych rzek też czuć mułem, szczególnie wtedy kiedy woda spłynie z zalanych łąk.  [2015-02-16 07:53]

zbynio 33

Najprostszym sposobem na pozbycie się zapachu i smaku mułu jest natychmiastowe wypuszczenie ryby z powrotem do wody. Nie ma lepszego!
[2015-02-16 09:50]

pawelz

I to jest prawidlowa odpowiedz :)
Jesli komus odpowiada smak ryby (nie tylko lina) taki jaki jest to OK. Niech zabije, przyrzadzi i zje. Ale calkowitym nieporozumieniem dla mnie jest zabijanie ryby a potem zastanawianie sie, co tu zrobic, zeby nadawala sie do zjedzenia. Pamietam, jak kiedys zabralem z Wisly jednego 46cm jazia do domu. Byl to pierwszy i ostatni raz. Ta ryba po prostu smierdziala. Nie wiem jak mozna spozywac takie cos. Ale sa tacy co zaraz powiedza, zeby moczyc w mleku, occecie itp, przyprawic czyms tam, natrzec czosnkiem itp (tak sobie wymyslam) a potem zatkac nos i jest nawet zjadliwa.

[2015-02-16 10:01]

Bernard51

Też mam podobne zdanie jeżeli bym miał nakrapiać cytryną i obkładać cebulą a póżniej w lodówce przechowywać 3 dni a następnie 24 godz. moczyć w serwatce aby go usmażyć.
( taki przepis usłyszałem nad wodą) To wolę kupić matijasa solonego i zrobić w śmietanie.
[2015-02-16 10:48]

kedzio

Tiaaaaaaaa. Kaczenrylis i kaczenrylis. Wypuść - to naprawdę maksymalnie rozsądna rada. 

To ja może powiem co myślę:

Lin mułem nie smierdzi. Ci, co powtarzaja brednie ze śmierdzi, nie maja pojęcia o czym gadają i prawdopodobnie nie sa w stanie ryby samodzielnie nie tyle złowić, co oczyścić i przygotować w smaczny sposób.

Zrób tak kolego:

Złowionego lina ubij jak należy. Tzn. daj mu w czerep pałą i oddziel łeb. Zagotuj wodę w czajniku. Wrzącą wodą polewaj w zlewozmywaku lina tak, by śluz na jego ciele robił sie biały i zaczynał samoczynnie spływać. Ale uważaj! Jeśli przesadzisz, to skóra z lina będzie przy czyszczeniu odłazić od mięsa. A to nie jest wskazane.

Zwróć uwagę, że gdy go polewasz, gorąca woda wpływa też pod rybę i tam ją od spodu bardzo parzy. Odwróć rybę, powtórz polewanie z drugiej strony. Po tej czynności zauważysz jak łatwo czyści sie lina aż do białej skóry. Ma ona być biała po oskrobaniu nożem!

Skóra jednak nie ma odłazić od mięsa!

Zalecam czyszczenie zewnetrzne przed patroszeniem. To ułatwia skrobanie.

Tak przygotowany lin, wypatroszony i wymyty, nadaje się do dalszej obróbki. Przekonasz się, że lin to jedna ze smaczniejszych ryb w Polsce! Cały zapach mułu zejdzie jeśli potraktujesz lina tak, jak opisałem.

Przepisów na lina jest wiele. Doskonale komponuje się ze śmietanowymi sosami - ja polecam czosnkowy. Lin lubi też limonkę i cytrynę. A jak go robiłem nad wodą i nie miałem nic kwaśnego, to dodawałem do smażenia nawet odrobine wody z ogórków. 

Kaczenrylis? Współczuję kolegom. Przestrzegajmy przepisy wędkarskie, wymiary, limity, dajmy sie rybie wytrzeć, a będzie dobrze.

Pozdrawiam autora wątku i zyczę smacznego.

PS : Lin + MASEŁKO KLAROWANE... ewentualnie smalec.

MMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMMniam!

[2015-02-17 20:03]

zbynio 33

Lin z bagien jest niejadalny i gratuluję pomysłowości tym co go skosztują :))). Tak samo karaś. Ryba musi być z dobrej wody, a nie z szamba. Kedzio nie namawiaj ludzi do jedzenia ryb, których nie powinno się jeść. Podałeś przepis na czyszczenie z łusek lina, a nie na pozbycie się zapachu i smaku mułu. Nie żebym komuś żałował, ale wiem z doświadczenia, że z rybą z "bagna" można nie wiem co robić, a i tak będzie cuchnąć mułem. Mam wody gdzie karaś jest po prostu przepyszna i tak samo liny. Znam też takie wody gdzie ryby łowi się tylko dla przyjemności i nawet drapieżnik nie jest zbyt smaczny... Radzę poszukać takich zbiorników, gdzie ryba nie będzie śmierdzieć. Jak to mówią z gówna bicza nie ukrecisz, ale jak ktoś nie ma co do gara włożyć to dobra i ryba z "bagna"....  [2015-02-17 20:34]

Dos equis xx

Taki urok lina że żyje w mule i nim smakuje. Jeśli komuś się to nie podoba niech kupi makrele
[2015-02-17 20:43]

kedzio

Nie mówimy tu o skrajnych przypadkach. W mojej okolicy znam tylko jedno bajoro gdzie ryba naprawdę cuchnie. Głównie jest tam wzdręga. Kolory ma cudne, ale capi, bo to kałuża z gnijacymi liśćmi  i nie ma ani dopływu, ani odpływu. 

Nie przginajta jednak ludziska. Ryby o przydennym trybie życia, a więc i wasze ukochane wieprzki, z racji tego co żrą i gdzie szukają oraz jak pobieraja pokarm, bedą zawsze nieco jechać. 

Tu nie chodzi nawet o to, czy komu taka ryba smakuje czy nie, wy jesteście kaczenrylis i bedziecie zawsze pierdoły opowiadać tym, co ryby jedzą, bo wasza filozofia, a być może tylko wasze małżonki, zabraniają wam zabierania i spozywania własnoręcznie złowionej ryby z łowiska.

A mnie ta cała filozofia, albo to pantoflarstwo zwisa i powiewa. Jem ryby, potrafie je przygotować na dziesiątki sposobów i nie mam zamiaru wchodzic w dyskusję z ortodoksami NK na temat wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy, bo to dyskusja bezcelowa, jednowątkowa i pozbawiona najmniejszego sensu.

Znam pajaców którym każda ryba śmierdzi, choć wędkują. Ale to są zwyczajni pajace i tyle.

Howgh.

[2015-02-17 21:52]

zbynio 33

Kedzio nieprawda, że lin jedzie z każdej wo dy😷. Co ma wspolnego C&R z zapachem i smakiem mułu ryb? 😂 [2015-02-17 22:08]

CKPista

witaj 
moim sposobem jaki podesłał mi stary wędkarz
to
kąpiel wypatroszonej ryby w sodzie oczyszczonej potem przemrożenie min 1miesiąc i przy rozmrażaniu kąpiel w sodzie oczyszczonej.
sposób przetestowany
pozdrawiam [2015-02-17 22:41]

Artur z Ketrzyna

Kedzio nieprawda, że lin jedzie z każdej wo dy😷. Co ma wspolnego C&R z zapachem i smakiem mułu ryb? 😂

Mam takie jedno łowisko, z którego nawet karasia pospolitego zjem.
Tak więc jak pisze Zbynio. Nie z każdej wody ryba traci mułem.
A znam takie łowiska że nawet szczupak staje się niesmaczy od tego smaku torfu i mułu.
[2015-02-17 23:01]

kedzio

To nie jedzta, a innym dajta spozywać w spokoju. 

Ejmen.

[2015-02-17 23:02]

przemo1980

Są tacy którym zwykły schabowy będzie śmierdział środowiskiem tym w którym świnia przebywa , a kombinowanie i wymyślanie różnych potraw z kawałka schabu nie stwarza tyle problemu co podanie sposobu na przyrządzenie ryby...
Nie wspomnę już o dziczyznię z którą też trzeba się napracować żeby smakowała...

[2015-02-17 23:14]

przemo1980

I tak do razu napiszę ... Czy myśliwy celując w zwierzynę- dajmy na to ,że to będzie dzik (którego też trzeba umieć przygotować przyrządzić żeby smakował) będzie się zastanawiał czy ma go trafić tylko w ogon żeby mu nie zrobić krzywdy i  "żeby mógł sobie ten dzik spokojnie " po przemyciu ogona wrócić do lasu" Czy jak to według wielu z Was powinno wyglądać ?
[2015-02-17 23:35]

zbynio 33

I tak do razu napiszę ... Czy myśliwy celując w zwierzynę- dajmy na to ,że to będzie dzik (którego też trzeba umieć przygotować przyrządzić żeby smakował) będzie się zastanawiał czy ma go trafić tylko w ogon żeby mu nie zrobić krzywdy i  "żeby mógł sobie ten dzik spokojnie " po przemyciu ogona wrócić do lasu" Czy jak to według wielu z Was powinno wyglądać ?

Nie masz pojęcia o czym w ogóle piszesz. Co ma wspólnego dzik z śmierdząca rybą? Kedzio jak zwykle próbuje wplatać tu filozofię C&R, a ja tyłko napisałem, że taka rybę należy wypuścić i tu Kedzio się pewnie ze mną zgodzisz. Nie ma sensu męczenie ryby, albo siebie, żeby pozbyć się smrodu i do tego nieskutecznie. Jak już wcześniej pisałem i inni koledzy np. lina łowiłem na jeziorze, czy na stawach po wyrobiskach, gdzie było wydobywane wapno i ryba nie pachniała mułem. Łowiłem też na stawach, gdzie był wydobywany torf i tylko z nielicznych można było wziąć drapieżnika.... Jeszcze raz powtórzę, że chory bym musiał być, żeby męczyć ryby i siebie i takie coś jeść...., a z dobrej wody to co innego.  [2015-02-18 07:02]

Artur z Ketrzyna

A ja się zapytam tak:

Jeśli komuś przeszkadza smak jakiejś ryby, to czemu tak usilnie próbuje go zmienić, zamiast datować jej życie i łowić taką co jemu smakuje bez żadnych trików?



[2015-02-18 07:17]

lajcik15

tak jest swinia swini jest nie równa tak samo ryba  z jeziora  inaczej smakuje z rzeki inaczej  nie raz biore na spróbe rybke ale tyle aby ją zjeść  ze smakiem .Jeżeli nie smakuje nie biorę już z tego zbiornika ryby,to proste . [2015-02-18 08:22]

Bernard51

Parę lat wstecz z jednego stawu grilowaliśmy trzy liny dwa były jadalne natomiast trzeci najmniejszy33-35 był nie zjadliwy wonioł szlamem jak cholera. A dla czego ??
[2015-02-18 12:50]

zbynio 33

Parę lat wstecz z jednego stawu grilowaliśmy trzy liny dwa były jadalne natomiast trzeci najmniejszy33-35 był nie zjadliwy wonioł szlamem jak cholera. A dla czego ??

Bernardzie, to jak z człowiekiem. Jeden to śmierdziel, a drugi czyścioch ;))). Ryby mają różne charaktery i różne upodobania ;), ale ogólnie jeśli zabierałem ryby to z pewnych miejsc. Jak już woda była podejrzana, lub sprawdzona, że ryba niejadalna, to nie gdybałem czy ją w czymś moczyć, czy nie.... Ryba mogła być chora, to nie jest powiedziane, że z dobrej wody nie trafi nam się paskudztwo. Tak samo kiedyś kaczki kupowałem i zawsze były oki, aż jedna się trafiła taka, że pies jej nie chciał. Podejrzewam, że była stłuczona....
[2015-02-18 14:00]

Jędrula

O jasny gwint  ! Jaka dysputa nad śmierdzącym , biednym liniskiem :) Ten portal mnie nie przestanie zadziwiać . [2015-02-18 14:15]

kedzio

Jondruś, to nie dysputa, jeno chora propaganda. Każdy wie, że czasem trafia sie zbiornik z syfem. Nie tego jednak dotyczyło pytanie. Każdy ma swoją filozofię i każdy woli swojszą, niż twojszą. A te teksty o wypuszczaniu ryb.... cóż, zawsze będą się pojawiały, bo ludziska świrują od wielu lat. I tak nich zostanie. W końcu w sklepach można kupić wszelkie ryby, a poza tym popieram w całej rozciągłości filozofię C&R, bo wtedy ja mam większe szanse. Ot, cała sprawa w skrócie. [2015-02-20 23:14]

zbynio 33

Jondruś, to nie dysputa, jeno chora propaganda. Każdy wie, że czasem trafia sie zbiornik z syfem. Nie tego jednak dotyczyło pytanie. Każdy ma swoją filozofię i każdy woli swojszą, niż twojszą. A te teksty o wypuszczaniu ryb.... cóż, zawsze będą się pojawiały, bo ludziska świrują od wielu lat. I tak nich zostanie. W końcu w sklepach można kupić wszelkie ryby, a poza tym popieram w całej rozciągłości filozofię C&R, bo wtedy ja mam większe szanse. Ot, cała sprawa w skrócie.


Jedz, jedz ryby z szamba. Dużo zdrówka życzę, a ja będę dalej wypuszczał :))))). Ryba jak śmierdzi, to należy jak najszybciej ją wypuścić do wody. Żadne moczenie nie pomoże w czymkolwiek, a trzymanie ryby tydzień w czymś dla mnie jest chore.... Z dobrej wody ryba nie jedzie myłem..... i takich należy szukać. Jeśli jednak jesteśmy gamoniami i nie potrafimy se poradzić, to zamiast truć siebie i rodzinę lepiej jest jak kolega wyżej napisał kupić makrele, czy inna rybę z pewnego źródła... :) [2015-02-21 07:24]

kedzio

3/4 ryb w handlu to ryby z niewiadomych źródeł. jedne są z hodowli, inne z "nikt nie wie".

Spozywanie łososia norweskiego ze sklepu jest samobójstwem , w szczególności dla kobiet w trakcie i po ciąży.

Rby w hodowlach są faszerowane środkami, o których sie "fizjologom" nie śniło. Karma dla tych ryb to mieszanka takiego syfu, że aż dziwne, że te ryby w ogóle żyją.

Oczywiście zawsze obok tych ryb w sklepach leży świadectwo ich pochodzenia i zdrowia.

Smacznego. To ja jednak wolę zjeść rybę o której coś wiem.

Kup se więc makrelę i sie nią udław. Na zdrowie.

[2015-03-06 07:01]

pawelz

A co wiesz o rybie ktora zlowiles ?. Robiles badania na zawartosc np metali ciezkich w wodzie z ktorej pochodzi ryba ?. Czy tylko oceniasz jakosc wody na oko ?. Smiesza mnie takie argumenty.
Chocby sanepid i inne sluzby zrobily badania na 99% wod w Polsce i kiepsko ocenily ich jakosc, to i tak amatorzy "swiezej i zdrowej ryby" beda twierdzic, ze oni biora tylko z tego 1% czystych wod.
[2015-03-06 09:26]

muurg

Jem ryby które złapie, są smaczniejsze od tych w sklepie, nie kłusuje, nie zabijam niewymiarowych, i uważam, że nie ma nic złego w zabieraniu złowionych ryb. Jeśli ktoś chce wypuszczać jego wola - rozumiem, ale nie rozumiem napinki na tych co zabierają. Lina po sprawieniu obkładam cebula i do lodówki na noc - smak mułu też ma swój urok :) [2015-03-06 10:15]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia