Limit połowu-opinie na temat rejestrów połowu ryb.

/ 97 odpowiedzi
KYLON


Oczywiście nie ma się co kłócić,widocznie nie jest to Polski Związek tylko są to Okręgowe Związki Wędkarskie.Okręgi prześcigają się w wymyślaniu głupot zamiast ujednolicić rejestry,a my będziemy się kłócić.Każdy z nas ma rację dlatego ,że opisujemy swoje okręgi.Kończę w tym temacie. (2009/02/12 19:10)

rysiek38


no i KYLONIE ile mozna klepac ten temat,ile razy pisalem ze to np.katowicki ZW czy krakowski ZW i ze to moim zdaniem jest glupota - W KONCU SKLADKA CZLONKOWSKA IDZIE DO POLSKIEGO ZW (2009/02/12 19:15)

slawomir66


Będąc członkiem okręgu Piotrków Tryb. potwierdzę tylko słowa Kylona. Tak jest napisane i tak postępujemy. Co innego proponuje nowelizacja Ustawy o rybactwie śródlądowym, którą rozpracowują nasi p...osłowie. Tam ma być zapis o konieczności odnotowania każdej złowionej ryby tuż po wyjęciu. Przyjemnej pracy ja mam dość jeśli tak będzie. Zobaczymy bo w lutym mamy mieć szkolenie strażników SSR to się dowiemy więcej. Pozdrawiam. (2009/02/12 19:19)

użytkownik8030


Składka tak...... ale w zamian tylko głupota tryska z kraju na okręgi. (2009/02/12 19:19)

mikadus


Moze ktoś mi to wytłumaczy?Mój kolega w tym roku nie opłaca składki.Na Odre można wykupić (ponoć)dwudniowe pozwolenie na wędkowanie jeśli ma się oczywiście białą karte wędkarską.Jak się ma do tego rejestr połowu?Skoro nie płacił w tym roku składki to skąd ma wziąć ten rejestr?Gdzie ma zapisywać ryby? (2009/02/12 19:31)

rysiek38


przy zezwoleniu kilkudniowym rejestr nie jest wymagany a gdzie tu w takim razie sens rejestrow odpowiedz sobie sam bo nie bede przeklinal (2009/02/12 19:38)

mikadus


Dzięki rysiek za odpowiedz.Nie ma sensu i logiki!!!Też nie będę przeklinał.Jedyne co możnato w sobote skoczyć na spinning.OOOOOO.... (2009/02/12 19:44)

rysiek38


tak tylko ze w moim przypadku nie ma gdzie i za co wiectez teraz powinno byc dlugie piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii (2009/02/12 19:50)

mikadus


Spokojnie rysiek sezon dopiero się zaczyna.Jeszcze sobe połapiemy i będziemy tu o tych wędkarskich eskapadach opowiadać. Pozdrawiam (2009/02/12 19:57)

użytkownik5431


Rejestr jest potrzebny. Na śląsku jest od dawna i moim zdaniem, rejestr taki nie tylko pokazuje stan zarybienia naszych wód, ale i ogranicza w nadmiernym wyławianiu naszych wód jak i przed kłusownictwem. Jak nazwać wędkowanie skro zabiera się ryby niewymiarowe, albo nadmierną ilość. (2009/02/13 05:57)

misie


Nie chcę na nikobo naskakiwać aby nikogo nie obrazić ale przy łowieniu kilkudniowym rejestr też jest potrzebny i należy go mieć. Umieszczam tutaj wzór takiego rejestru z okręgu Katowice. Sami wędkowaliśmy kiedyś nad Sanem w okolicach Radymna i chcąc być zgodny z przepisami poszedem do koła Jarosławiu i pytałem o dodatkowe przepisy. Pan/Pani (niepamiętam już) odpowiedział/a z rozbrajającą szczerością 'pan i tak nam tego rejestru nie odeśle', a chciałem (jak bym coś złapał). Nadmienię że na stronie mjego koła dostępne są już statystyki połowów wzięte właśnie z rejestrów. Pozdrawiam DK (2009/02/13 08:42)

użytkownik8030


Wszyscy juz chyba wiedzą, jakie jest moje podejście do rejestrów połowu. Nie jest to jednak zdanie którego nie mogę zmienić. Podstawowym warunkiem sprawiającym ze takie rejestry mogą mieć wartość i odzwierciedlać realne połowy, jest to, aby ryby w nim odnotowywane, były rybami które nie trafiają z powrotem do łowiska i by zasady ich stosowania były jednolite dla wędkarzy na terenie całego kraju. Cy ja moze nie mam racji? Dlaczego w jednym okręgu np Katowice muszę wpisywać każdą rybkę która trafi do siatki, a w innym nie muszę się niczym przejmować, wrzucać ryby do siaty, potem wybrać kilka najbardziej wartościowych i je wpisać do rejestru gdy opuszczam łowisko, a resztę wypuszcam do wody. Zasadą powinno byc wpisywanie ryb ZABIERANYCH z łowiska. Jeśli zaś wędkowanie trwa dłużej niż dobę, a ryba w siatce jest rybą objętą wymiarem ochronnym i limitem dobowym, wtedy zgadzam się na wpisanie ryby która jest w siatce, po to , by mozna było udowodnić, że np. czwarty karp nie jest złowiony w ciągu tej samej doby. Chodzi mi o wędkowanie przekraczające czasowo godzinę 24.00. Czy nie nalezy mi sie trochę przyznanej racji? Wystarczy pomyśleć logicznie, a wszystko można zrozumieć. (2009/02/13 16:03)

rysiek38


to co piszesz jest trafne i logiczne ale przepisy sa nie logiczne po pierwsze niejednakowe a po drugie ich interpretacja przez ewentualnych kontrolujacych (2009/02/13 16:25)

użytkownik7966


Wędkarze już dostają głupawki.Zastanawiają się po co te rejestry?Jedni myślą że to po to by wiedzieć ile jeszcze zostało ryb inni ile dorybić.Ja myślę czy to nie po to aby związek wiedział ile jeszcze mogą się bawić za nasze pieniądze.Kiedyś miałem w legitymacji klejony znaczek z kwotą na zarybienie,teraz nie wiem jaka kwota z mojej składki na ryby.Kolega który mial pod opieką jeden z zalewów mówił mi jak zamiast 400 kg ryb do wody poszło 400 l. wody.Dlaczego WIADOMOŚCI o zarybieniu publikowane są następnego dnia.Ja osobiście wpisałem do rejestru łowisko: Du.. blada,jakby ktoś to sprawdzał to miałbym problemy.Ja się pytam od kiedy KASY FISKALNE!!!!!! (2009/02/14 09:38)

rysiek38


do Hitman co do zarybien u mnie w kole wyglada to tak;na zebraniu przedztawiany jest szczegolowy raport co gdzie kiedy i za ile zostalo wpuszczone.pozatym o terminach zarybien kazdy jest poinformowany i w dniu zarybienia moze przyjsc i osobiscie sprawdzic jak jest .kiedys przed samym wpuszczeniem ktos zarzucil ze ryb jest mniej-ryby zostaly ponownie zwazone i okazalo sie ze jest sporo wiecej bo mamy takiego dostawcy ze zawsze troche doda na ewentualne straty (2009/02/14 09:51)

stiven 48


Moim zdaniem ,,rejestr" jest potrzebny, tylko aby pózniej ktoś chciał go przeczytac i zweryfikowac , zarybiając zgodnie z wykazanymi połowami. Może byc to także walka z kłusownictwem. (2009/02/14 14:46)

użytkownik24055


rejedtr połpeu ryb to dobry punkt do zaczepienia dla klisownika bo wie gdzie kłusować i czego moze się spodziewać każde koło jest zobowiązane zarybiać dane akwent za nasze pieniążki i wiedzą dokladnie gdzie powinni i jakie rybki utrzymują się w danym .łowisku na sranie mi rejestr niech rejestrują kłusowników a nie porządnego wędkarza jeden kłusownik przyczyni się do większego spadku rybostanu nizeli 100 wędkarzy kturzy opłacają żetelnie składki co rocznie kazdy wie dlaczego zmniejsza się ilość rybostanu a takie głupie rozumowanie ze wędkarze się do tego przyczyniają bo biorą rybki niekture do domku na kolację to sranie po krzakach z calym szacunkiem dla niezrozumiałych i zdesperowanych pa (2009/09/17 19:37)

kazik


Rejestry połowu ryb powinny być , bo są potrzebne . Z takich rejestrów choć nie wszystkie są wiarygodne można się dowiedzieć gdzie tak naprawdę wędkujemy , ile ryb zostało odłowione w danym łowisku (oczywiście w przybliżeniu ), gdzie szczególnie trzeba sprawdzać stan ilościowy ryb i przy braku zarybiać . Dla nas wędkarzy też te rejestry dają jakiś obraz o gospodarce okręgów względem zarybień ( widać czy ryby są prawidłowo rozkładane na poszczególne zbiorniki , czy tam gdzie ma dostęp zarząd itd.) Jest to obowiązek trochę kłopotliwy ale jeżeli ma poprawić stan ryb to jestem za. Jedynie sam sposób wypełniania i robienia wpisów jest w każdym okręgu inny i inaczej interpretowany.
Powinno się wprowadzić jednakowe rejestry i przepisy wypełniania jednakowe (jednakowo interpretowane) w całej Polsce . Moim zdaniem ryby wpuszczone do siatki powinny być wpisane i nie powinny powracać do wody , z przyczyn takich że samo przetrzymywanie męczy i uszkadza ryby co później odbija się na kondycji tych ryb. Mówi i pisze się dużo o humanitarnym zachowaniu się z rybami , przetrzymywanie w złych warunkach i później wypuszczenie nie jest humanitarnym zachowaniem. Z tego co w naszym okręgu się praktykuje to ryby złowione w danym dniu i przetrzymywane w siatce na drugi dzień , a wpisane do rejestru liczą się jako połów z poprzedniego dnia . Strażnik powinien zrobić wpis , lub pieczątkę o swojej kontroli. Jeżeli były by częstsze kontrole i odnotowane w rejestrach to nie było by kłopotów z nierzetelnym robieniem wpisów i każdy z nas musiał by się nauczyć prawidłowo wypełniać . podczas takiej kontroli właściwie potrzebny jest tylko sam rejestr bo jeżeli jest wydany to przecież wiadomo że zrobiono opłaty i posiadam kartę wędkarską ( oczywiście z wpisaniem danych osobowych i opieczętowaniem odpowiednim). Obowiązek ten został nam narzucony i powinien być dobrze i czytelnie opracowany , aby nikt nie miał wątpliwości i jednakowy w całym kraju. (2009/09/20 09:04)

MaReX28


moim zdaniem to dobry pomysł....podobno po zdaniu takiego rejestru do koła PZW rozpatrują wszystkie wpisy i zarybiają zbiorniki najczęściej odwiedzane przez wędkarzy......szkoda tylko że niektóre łowiska są źle wpisane (pod względem orientacyjnym) przynajmniej dla mnie np niektóre odcinki rzek.....ale tak ogólnie rzecz biorąc to fajna sprawa... (2009/09/20 16:33)

Norbert Stolarczyk


Tak zarybią, zobaczysz te ryby jak świnia niebo :) (2009/09/21 18:18)

spines21


pomysł sam w sobie bardzo dobry-jak jest z wykonaniem to już całkiem inna bajka.
widać to najlepiej na rybach. (2009/09/21 18:29)

janek24


W moim kole wpisu złowionych ryb dokonuje się po zakończeniu połowu. Na rozpoczęciu tylko data i miejscowośc w której łowie oraz zbiornik/rzeka nazwa (2011/07/12 13:22)