Łapanie na wiecej niż dwie wędki - przepisy PZW

/ 61 odpowiedzi
misie


No to chyba ktoś mnie uprzedził:) (2009/03/20 16:00)

Kristoph1


Wykluczenie z PZW ? pusty przepis . W jaki sposób można kogoś usunąć z PZW , organizacji nastawionej na ilość ? W jednym kole usuną drugie przyjmie z otwartymi rękoma , żadna kara , Pozdrawiam (2009/03/20 17:43)

użytkownik8030


Jeśli zostaniesz wykluczony przez sąd koleżeński z szeregów PZW, to zadne koło cie nie przyjmie. Jeśli zostaniesz zawieszony na rok lub dwa, nadal pozostajesz w danym kole, ale nie łowisz, bo nie masz prawa. A przepisy mówią wyraźnie że możesz należeć tylko do jednego koła PZW. (2009/03/20 17:57)

użytkownik908


Lista osób wykluczonych czy zawieszonych sporządza Zarząd Główny,
co roku Zarządy Kół otrzymują listę osób wykluczonych z PZW, oraz osób które zawieszenie są w prawach członka na okres od jednego roku do dwóch lat prawomocnym orzeczeniem sądu koleżeńskiego. Na dzień dzisiejszy w całej Polsce jest 14 osób (2009/03/20 19:24)

rafal_anyszka


Bardzo dziekuje za odpowiedzi a w szczególności koledze o nicku BOSS. (2009/03/20 22:50)

użytkownik8030


Tak, Boss wyjasnił dosłownie. Pozdrawiam Bossa. Nawet nie wie jak go rozumiem. (2009/03/22 00:26)

użytkownik12960


Typowe zachowanie mięsiarzy. Im zawsze będzie za mało wędek... (2009/04/20 19:51)

Grzegorz_Mik


Dziwią mnie bardzo takie pytania . Przecież wędkarstwo jest sportem a nie zezwoleniem na odławianie ryb . Jak w każdym sporcie przyjęte są pewne zasady i reguły do których powinniśmy się stosować . Te zasady są określone w Regulaminie Amatorskiego Połowu Ryb . Czy ktoś się zastanawia dlaczego w piłce nożnej nie można strzelać bramek ręką przecież niejednokrotnie było by łatwiej . :-)) (2009/04/20 21:09)

użytkownik8975


Mirkli . Autorowi wpisu nie chodzi o ilość złowionych ryb , bo nie jest kłusolem, a o ilość wędek dopuszczoną w regulaminie do wędkowania. Nie po KOLEŻEŃSKU jest więc flugać GO od mięsiarza.
Zanim napiszesz najpierw trochę pomyśl, co chcesz udowodnić swoją wypowiedzią! To Twoje typowe zachowanie pozostawia do myślenia.
Pozdro (2009/04/20 21:25)

użytkownik10172


Niby nie można ręką, a tu patrz, taki Diego w 86... (2009/04/20 21:28)

szczupi


jak bierze to na jedna się ciężko obrobić a jak nie bierze to i dziesięć wędek nie pomorze wiec ja uważam ze dwie wędki to w sam raz połamania kija. (2009/04/20 21:41)

jerry53


Uważam, że łowienie na 2 wędki jest wystarczające. Uważam też, że restrykcje dla członków PZW za naruszenie tego przepisu są zbyt radykalne, a kontrolujący są jak milicjanci w PRL. Dwa lata temu pojechałem na ryby na Narew w okolicy Pułtuska. Zarzuciłem 2 gruntówki i 4 godziny kompletna cisza. Pomyślałem, że sprawdzę przy brzegu na lekką spławikówkę. Tuż po jej zarzuceniu podjeżdża mi za plecami gazik, wysiadają uzbrojeni strażnicy , no i oczywiście mandat - 100 zł. Próbowałem im tłumaczyć, że przecież nic nie bierze, że dosłownie przed minutą zarzuciłem 3 wędkę, że sucha siatka w bagażniku, nix x tego , postraszyli mnie sądem grodzkim i wręczyli mandat kredytowy za 100. Uważam, że to niesprawiedliwe, bo jak kłusownicy odławiają sieciami to ich nigdy nie ma. (wiem od miejscowych) (2009/08/23 00:53)

użytkownik7966


Może to co napiszę urazi innych,ale wiem z doświadczenia że ryba gdy ostro bierze ,czasami mamy dość i jednej wędki.Mnie zdarza się to średnio raz w roku.Szkoda,ale dlatego żę ja ryb nie zabieram,więc gdy już się wyrwę na ryby jestem ich głodny,chciałbym połowić jak najwięcej.Trzecia wędka to jakaś alternatywa:żywiec,trupek,sumówka itp.Co do zajmowanego miejsca to określa regulamin,więc temat ilości zajmowanego miejsca mamy z głowy.PZW jest generalnie po to aby zebrać opłaty za wędkowanie czyt. haracz.Kiedyś do legitymacji miałem klejony znaczek z kwotą jaka idzie na zarybienie,a teraz co.W prasie ukazuję się notatka,że w dniu wczorajszym zarybiono taką ilością ryby,tu i tu.Pytam się dlaczego takie informację ukazują się po a nie przed,chętnie zobaczył bym takie zarybienie,reszty się domyslcie,dlatego jestem za 3 wędką (2009/08/23 07:21)

Irkoni


wiecie dobrze że i tak jest inaczej idąc w nocy brzegiem można sprawdzić na ile wędek wędkarze(łowią) i bardzo często jest to o wiele więcej wędek niż tylko trzy.
Odra jest tego najlepszym przykładem nawet w dzień widać gdzie nie gdzie że z krzaków wystaje trzecia wędka i sami znamy takich wędkarzy.A co do mandatów to sądzę że kwota 50zł za kija dodatkowego to jest za mało kara powinna być dotkliwsza dla delikwenta,żeby na drugi raz się najpierw zastanowił czy warto zarzucić trzecią wędkę... Pozdrawiam. (2009/08/23 08:40)

pisaq


Ktoś bardzo dobrze napisał, że wędkowanie na więcej niż dwa kije jest jak strzelanie bramki ręką - zdecydowanie łatwiejsze, ale czy takie sportowe?
Nie rozumiem tej "metody", bo jak do cholery upilnować 4 kije, szczególnie jeżeli są rozłożone na odcinku 50m...
Ja tam spinninguje i jeden mi wystarczy. Czasem biorę trzy (na łódź), ale używam tylko jednego bo...mam tylko dwie ręce :( No i pokłusowane :( (2009/08/23 11:17)

hubi


To jest tylko dobra wola wędkarza czy łowi na dwie wedki czy jedną ale jak sie widzi hurtownika nad rzeką który mając około 50 łowi na 4 lub wiecej to prosi sie od razu wyrok w postaci szybkiej kapieli tak na oprzytomnienie pozdrawiam . (2009/08/23 11:48)

Matys24


witam. Moje zdanie brzmi tak: Jeśli chcesz łowić leszcza to jeśli bierze to jedna wędka wystarcza jeśli nie bierze to wędek można ustawić10 i i tak LIPA. A jeśli widze kolesia nad wodą który poucza każdego jak ma łowić a pod nogami leżą 3 wędki to krew mnie zalewa. A jeśli zacznie się kombinowanie o ilość wędek to i limity też każdy będzie chciał je zmienić bo znam takich co ryby nie wypuszczą. Ja jestem na nie w temacie łowienia na 3 wędki. (2009/08/23 12:20)

użytkownik24055


ja uwazam że trzecia wędka byla by potrzebna wuwczas jak zabieramy czasami żonę czy też dziecko na ryby wuwczas niemusiałbym oddawać swojej wędki dlamnie są potrzebne dwie wędki lowię przeważnie z gruntu federkami i tu jedną zarzucam np na styropian a drugą na robaczka pozdrawiam (2009/10/02 20:05)

Norbert Stolarczyk


o ile dobrze sobie przypominam to autor postu zadał pytanie czysto hipotetyczne na które warto by odpowiedzieć a nie jak większość z Was mądrzyć się jaki to z niego kłusownik morderca i itd. Pomijam już niektórych narwańców którzy zamieścili tu wyciąg z regulaminu :( całkowita żenada.
Uważam że pytanie jest mądre w swej naturze i zasadne jesteśmy w europie i tak np Francja zezwala na użycie czterech powtarzam czterech patyków, uważacie że francuskie władze są np grubsze od niektórych z Was? że działają na własną niekorzyść? a może nazwiecie ten np kraj bandą kłusowników? Bo z waszych sugestii tak właśnie wynika.
Moim zdaniem mądre by było posługiwanie się trzecim kijem zakładając że istniały by jakieś regulacje co do jego stosowania. (2009/10/02 21:01)

użytkownik6876


Myslę ze przykład Francji czy innego kraju nie jest dobry , gdyż ludzie mieszkający tam mają inną mentalnośc .Tam mogą sobie łowic i na 10 wędek ponieważ jeśli złowią nawet 50kg ryb i prawo będzie pozwalało im je zabrac to je najprawdopodobniej wypuszczą . Zrobi tak pewnie 99% Francuzów , a nas Polaków ilu ? 50% (2009/10/02 21:21)

jpmasi1


Dzień dobry.
Co do ilości wędek, uważam również, że to wymysł, dla mnie bez sensu.
Ja również popieram fakt, że są wprowadzone ograniczenia, dotyczące, przede wszystkim, ilości złapanych ryb, dziki temu, choćby gostek trfił na super intensywne brania, jakieś niesamowite miejsce, to i tak nie powinien zabrać ze sobą więcej ryb z owiska, niż na to przepisy pozwalają. I tu nie ważne czy, łapał w tym dniu na jeden kijaszek, czy też na dwa. Czasami może być tak, że rozłoży się dwa kije, a ryby łapie się wyłącznie na jedną wędkę. MOŻE BYĆ I TAK, ŻE CHOĆBY ROZŁOŻYLO SIĘ I TRZY WĘDKI, MOŻNA NA ŻADNĄ NIC NIE ZŁAPAĆ.
Ja dopuściłbym min. trzy wędki, WIĘKSZE OBROTY, WIĘCEJ ROBOTY W ŁOWISKU, MNIEJ NUDY. Pozdrawiam - jpmasi. (2009/10/15 14:35)

użytkownik13699


Witam Panów

Osobiście mnie dwie wędki w zupełności wystarczają i nie widzę potrzeby dokładania trzeciego kija. Niemniej jednak byłbym za przywróceniem przepisu pozwalającego posługiwanie się trzecim wędziskiem żonie lub dziecku do lat 14. Oczywiście w obrębie mojego łowiska oraz mojego limitu połowu. Pozwoliłoby mi to zająć czas rodzinie (matka kibicuje dziecku i odwrotnie), a ja spokojnie nadzoruję tę zabawę i nie tracę nic na aktywności przy swoich wędziskach. Ponadto przepis o trzecim wędzisku mógłby mieć zastosowanie do wędkarza "solisty", gdyby tym wędziskiem poławiał tylko i wyłącznie żywca i tutaj ograniczenie: np. wędka nie dłuższa niż 3m oraz przypon nie grubszy niż 0.08mm.

Pozdrawiam i połamania kija życzę.
(2009/10/15 19:16)

jerry53


Przeczytałem dokładnie wszystkie wypowiedzi szanownych kolegów i nie ze wszystkimi się zgadzam. Po pierwsze nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że ten kto łowi na więcej niż 2 wędki jest "mięsiarzem", po drugie opowieści, że jeśli ryby zaczną brać to na wszystkie jednocześnie i wtedy jest problem. Może przed 30-laty tak było, choć też wątpię. Złowić dziś rybę nie jest łatwo i niech nikt mi nie wmawia, że brania jednoczesne na 3 np wędki są tak powszechne, że będą przeszkadzać w wędkowaniu. Po trzecie wielkim błędem jest porównywanie do kłusowników łowiącego wędkarza na 3 wędki. Kłusownicy odławiają na sieci, prąd i inne metody w okresach doby, kiedy wędkarzy nie ma nad wodą i niestety niema też straży wędkarskiej bo ich funkcjonariusze najnormalniej w świecie boją się prawdziwych kłusowników. Łowię od lat, wyniki gorzej niż mizerne. Pewnego dnia w jednej z miejscowości nad Narwią (okolice Pułtuska) w czasie urlopu wybrałem się na "wyprawę" wędkarską. Zarzuciłem 2 wędki gruntowe, kilka godzin i nic, żadnego brania. Zdegustowany rozłożyłem 3 wędkę, aby popróbować na spławik w okolicach linii brzegowej. Przypadek sprawił, że dosłownie za 1 minutę zatrzymał się gazik ze strażą wędkarską. Mandat 100 zł, a próby wytłumaczenia się i nieprzyjęcia mandatu zakończyły się straszeniem sądem grodzkim. Nie pomogło to, że siatka na ryby była w samochodzie, podbierak suchy jak wiór. Rzeczywiście potraktowano mnie jak kłusownika, ale czy nim byłem?. Na pewno nie i mówię to kategorycznie. Dlatego też uważam tak jak niektórzy na tym forum, że limitowanie wędek powinno zostać zniesione. Przepisy precyzują ile miejsca można zająć na jedno stanowisko, odległości między wędkarzami, okresy ochronne, limity połowów i tego należy przestrzegać. Jeśli ktoś na odcinku 10 m jest w stanie rozłożyć 1000 wędek, to jego sprawa, aby przestrzegał pozostałych uregulowań regulaminu. A straż wędkarska, policja niech poświęcą więcej czasu nad tropieniem rzeczywistych kłusowników. Niech pojawiają się nad akwenami w nocy, wczesnym rankiem, będą mieć sukcesy, ale cóż łatwiej jest gnębić wędkarzy niż zająć się istotą problemu. (2010/01/24 11:10)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

withanight88


Szanowny panie przesadzasz troche.... znam kilku pseudo wędkarzy i prosze mi uwierzyc byliu by zdolni rozłożyc nawet te 10 wedek na dostepnym stanowisku - tak wiec KATEGORYCZNE NIE!!!!

Nazywajmy nasze hobby wędkarstwiem , a nie POZYSKIWANIEM RYBY

(2010/01/24 11:22)