Zaloguj się do konta

Łamiący się lód - jak to przebiega?

utworzono: 2013/01/20 19:05
Kara Mustafa

Jak to jest z załamywaniem się lodu. Prosiłbym o opinie tych, którzy niestety tego doświadczyli lub byli świadkiem. Na You-Tube są różne filmiki pokazujące co robić, ale tam wydarzenia są z góry zaplanowane, wiedzą i są przygotowani na to, że zaraz będą pod lodem. Słyszałem, że proces załamywania się lodu nie trwa ułamek sekundy, a wręcz przeciwnie, można przewidzieć, że aktualny lód nie wytrzyma naporu w przeciągu najbliższych chwil i jest czas by np. ułożyć się płasko na podłożu i tym sposobem rozłożyć ciężar na powierzchnię.
To tyle teorii, a raczej hipotez z mojej strony.
Czekam na Wasze wypowiedzi. :)
[2013-01-20 19:05]

Bzdety piszą. Lód pęka najczęściej w ułamku sekundy. I wpadasz do wody. Natomiast jeśli trzeszczy, strzela to jest znak że nie jest on stabilny, pracuje. I wtedy masz sansę sie wycofać. PS. Wpadłem dwa razy, na szczęście na płytkiej wodzie i nigdy nie było znaku żeby on miał się załamać pode mną. Absolutna cisza, do momentu upadku.
[2013-01-20 19:34]

SZUWARdragon2

Bzdety piszą. Lód pęka najczęściej w ułamku sekundy. I wpadasz do wody. Natomiast jeśli trzeszczy, strzela to jest znak że nie jest on stabilny, pracuje. I wtedy masz sansę sie wycofać. PS. Wpadłem dwa razy, na szczęście na płytkiej wodzie i nigdy nie było znaku żeby on miał się załamać pode mną. Absolutna cisza, do momentu upadku.


Potwierdzam!
Tylko raz wpadlem i wiecej nie mam zamiaru!



[2013-01-20 19:40]

Banita

Jeśli lud jest cienki reakcja następuje szybko, jeśli jest w miarę gruby i słyszysz jak pęka pod nogami możesz się cofnąć na grubszy do tyłu lub zareagować w inny sposób np. położyć się na lud.

Trzeba pamiętać, że lut nie na całej powierzchni jest jednakowo gruby i wytrzymały z mojego doświadczenia wynika, że częściej można się skąpać przy brzegu w miejscach gdzie wpływają lub wypływają cieki i tam gdzie pod lodem są źródła.

[2013-01-20 19:43]

Kara Mustafa

ej, a co wtedy jak lód trzeszczy/strzela, gdy ma, no powiedzmy dobre 20-kilka cm. o co chodzi z tym procesem, jakieś przeciążenia czy co ?
[2013-01-20 19:57]

Sniper64

Jeśli lud jest cienki reakcja następuje szybko, jeśli jest w miarę gruby i słyszysz jak pęka pod nogami możesz się cofnąć na grubszy do tyłu lub zareagować w inny sposób np. położyć się na lud.

Trzeba pamiętać, że lut nie na całej powierzchni jest jednakowo gruby i wytrzymały z mojego doświadczenia wynika, że częściej można się skąpać przy brzegu w miejscach gdzie wpływają lub wypływają cieki i tam gdzie pod lodem są źródła.


Cześć :)
Pozwolę sobie dodać że należy unikać podchodzenia do trzcinowisk w wodzie zbyt blisko jak i do zwalonych gałęzi ..to niebezpieczne miejsca i lód tam jest jak porowata gąbka...łamie się zanim się spostrzeżemy..!Pozdrawiam
[2013-01-20 19:57]

SZUWARdragon2

ej, a co wtedy jak lód trzeszczy/strzela, gdy ma, no powiedzmy dobre 20-kilka cm. o co chodzi z tym procesem, jakieś przeciążenia czy co ?e dzialania lodu.

Wsadz do zamrazalki szklana butelke z woda szczelnie zamknieta i wypelniona na ful,lub sloik to zrozuiesz zasad


[2013-01-20 20:00]

Kara Mustafa

ej, a co wtedy jak lód trzeszczy/strzela, gdy ma, no powiedzmy dobre 20-kilka cm. o co chodzi z tym procesem, jakieś przeciążenia czy co ?e dzialania lodu.

Wsadz do zamrazalki szklana butelke z woda szczelnie zamknieta i wypelniona na ful,lub sloik to zrozuiesz zasad



tzn. strzela bo powiększa swoją objętość ?
[2013-01-20 20:04]

SZUWARdragon2

Mniej wiecej o to chodzi. [2013-01-20 20:06]

withanight88

ej, a co wtedy jak lód trzeszczy/strzela, gdy ma, no powiedzmy dobre 20-kilka cm. o co chodzi z tym procesem, jakieś przeciążenia czy co ?




Rozprężanie się lodu , przy takiej warstwie o jakiej mówisz raczej małe ryzyko zarwania się lodu.

Najczęściej strzela przy dużych mrozach albo przy ładnie swiecącym słoneczku.
Strzały tak mocne że aż nogi robią się jak z waty :)
[2013-01-20 20:07]

ej, a co wtedy jak lód trzeszczy/strzela, gdy ma, no powiedzmy dobre 20-kilka cm. o co chodzi z tym procesem, jakieś przeciążenia czy co ?

Chodzi o to iż powłoka lodu nie mieści się w misie akewnu. Bo lód ma mniejszą gęstość od wody czyli większą objętość w porównaniu do objętości wody przy tej samej masie. Wiem zakręcone ale tak jest:) I jak masz już całkiem gruby lód, powiedzmy te 20-25 cm, i on strzela, to znaczy że zaczyna wychodzić na powierzchnię, wypiętrza się. Nie jest to najczęsiej oznaka jakiegoś większego niebezpieczeństwa a tylko zmniejszającej sie temperatury powietrza i powstawania dodatkowej warstwy lodu. Ale też trzeba uważać w szczególności na pęknięciach. Natomiast stanowczo unikaj miejsc ciemnych oznaczających oparzeliska, tam lód potrafi być cieńszy o ponad połowę. Oraz okolic trzcin i wpływów/wypływów strumieni/rzek.
[2013-01-20 20:18]

Aaa, i jeszcze jedna ważna rzecz: uważaj na lód po roztopach, przykryty śniegiem. I nawet po kilkunastu dniach dobrych mrozów może być on cieniutki. Bo warstwa śniegu działa jak izolator-syropian i woda nie zamarza zbyt szybko. Obecnie mamy taką sytuację w większości Polski :-/
[2013-01-20 20:25]

covent

Zabawa jest na zaporówkach jak spuszczają wodę, rysa leci kilkadziesąt a czasem i kilkaset metrów i najwięcej adrenaliny jest gdy przelatuje między nogami:) Trzeba poprostu wiedzieć ile ma cm pod nogami aby rozumieć dlaczego strzela. Im mroźniej tym strzały są "treściwsze" [2013-01-20 20:28]

Kara Mustafa

no dzięki za podpowiedzi, mniej więcej wiedziałem gdzie wchodzić na lód, a gdzie obecności unikać. bardziej chciałem się dowiedzieć o samej istocie załamywania się lodu. ale i tak dziękuje wszystkim za rady :) myślę, że taki temat posłuży za informację dla innych
[2013-01-20 20:29]

adamo0

Jak lód pęka to nic takiego,ale jak załamuje się pod tobą to inna bajka.Na początku jest trzask,potem nagle malejesz i nagle jest ci zimno.Jak uda ci się wygramolić czego życzę każdemu będącemu w tej sytuacji,przez jakiś czas,gdy suszysz ciuch czujesz się jak dziewczynka!Ale po jakimś czasie jest co wspominać. [2013-01-20 20:42]

Jak lód pęka to nic takiego,ale jak załamuje się pod tobą to inna bajka.Na początku jest trzask,potem nagle malejesz i nagle jest ci zimno.Jak uda ci się wygramolić czego życzę każdemu będącemu w tej sytuacji,przez jakiś czas,gdy suszysz ciuch czujesz się jak dziewczynka!Ale po jakimś czasie jest co wspominać.


Źle! Nie trzask i malejesz, tylko trzask i masz DUŻE OCZY, a potem dopiero czujesz zimno:) I fistaszki zamiast jajc:))) PS. Nie życzę nikomu takiego obrotu sprawy, poważnie.
[2013-01-20 20:48]

adamo0

Jak lód pęka to nic takiego,ale jak załamuje się pod tobą to inna bajka.Na początku jest trzask,potem nagle malejesz i nagle jest ci zimno.Jak uda ci się wygramolić czego życzę każdemu będącemu w tej sytuacji,przez jakiś czas,gdy suszysz ciuch czujesz się jak dziewczynka!Ale po jakimś czasie jest co wspominać.


Źle! Nie trzask i malejesz, tylko trzask i masz DUŻE OCZY, a potem dopiero czujesz zimno:) I fistaszki zamiast jajc:))) PS. Nie życzę nikomu takiego obrotu sprawy, poważnie.

Ja jak to zapamiętałem,tak opisałem.A duże oczy to nie wiem czy były,może jak ciuchy wyzymałem ch cha cha.Pozdrawiam.
[2013-01-20 20:53]

merolek 140

Koledzy słusznie piszecie ale  jeszcze jedna uwaga.Tak jak w lecie kapok na łodzi to w zimie koniecznie (najlepiej na szyi na dość długim sznurku czy w  górnych kieszeniach kurtki 2 srubokręty) . Po co ? Spróbujcie wydostać się z przerębla na lód tylko za pomocą rak .Mojemu koledze to uratowało życie .Od tamtej pory nie wędkuje na lodzie. Obyście nigdy nie musieli z tego korzystac!!!
[2013-01-20 22:13]

SZUWARdragon2

Koledzy słusznie piszecie ale  jeszcze jedna uwaga.Tak jak w lecie kapok na łodzi to w zimie koniecznie (najlepiej na szyi na dość długim sznurku czy w  górnych kieszeniach kurtki 2 srubokręty) . Po co ? Spróbujcie wydostać się z przerębla na lód tylko za pomocą rak .Mojemu koledze to uratowało życie .Od tamtej pory nie wędkuje na lodzie. Obyście nigdy nie musieli z tego korzystac!!!

I caly stroj ktory nie pusci ani kropli wody na cialo,tle z wedkowania nici;)))


[2013-01-20 23:26]

BartekGz

Zgadza się. Odpowiednia odzież i obuwie to podstawa! Przede wszystkim jakiś wodoodporny,ciepły,pływający kombinezon który zapewni Ci ciepło i poprawi komfort wędkowania oraz co najważniejsze zapewni Ci większe bezpieczeństwo i zwiększy twoje szanse gdybyś nie daj Bóg wpadł pod lód. Buty tez muszą być z dobrą izolacją,nie przemakające i nie ślizgające się.
[2013-01-21 10:54]

perwer

kolego o kombinezonie pływającym pisać Ci nie będe ,bo łowie co tydzień i spotykam dziesiątki wędkarzy ,a u żadnego takiego kombinezony nie widziałem.Nie dlatego że to badziewie -bo to akurat bardzo dobra rzecz,ale ze względu na finanse ,mało kto kupuje .

Jak mianowicie w takim razie łowić bezpiecznie . Łowie rybki i na pierwszym lodzie ,na odwilżach i na ostatnim ,to moge napisac Ci z doświadczenia .
 Na pierwszym lodzie gdy nie ma pokrywy śnieżnej lód masz czarny - jest to bardzo mocny lód - najmocniejszy - mleczny taki na odwilży ,lub przykrywany mokrym śniegiem jest najsłabszy .
  Pamiętaj że śnieg to izolator i jeśli jest gruba pokrywa na lodzie ,to nawet duże mrozy szybko grubości lodu nie zwiększą .Do tego jak wcześniej była odwilż ,to zrobi Ci sie podwójny lód.
Będziesz wiercił pierwszą warstwę ,później moze być woda i druga warstwa lodu . To jest jedna z bardzo niebezpiecznych sytuacji ,bo nie widzimy na lodzie pęknięć i jego słabości.

  Zazwyczaj zanim wejdziesz na słabsze miejsce na lodzie ,będziesz czuł pęknięcia .Jeśli takich pęknięć nie będzie ,a czujesz że lód jest słaby - wierć otwór bardzo delikatnie i powoli ,jak poczujesz przy wierceniu trzaski -zmykasz .
Na cienkim lodzie dobrą rolę zamiast świdra zastępuje piechnia.
 Pęknęcia możesz też mieć na grubym lodzie - np. jak wyjdzie słońce ,wtedy następują rozprężenia lodu ,zmiany objętości --- trzaski są mocne ida krechy po lodzie - ale spokojnie jest to normalny cykl ,nie należy sie bać - choć oczywiście trudno sie nie bac.

Jak łowić bezpiecznie : na cienkim lodzie najlepiej wybrać sie na ryby z kolegą .Kupujecie za nieduże pieniądze linę - przynajmniej z 15 - 20 metrów ,na obydwu końcach zawiązujecie jakiś uchwyt . W razie ja jeden z kolegów wpadnie ,drugi nie podchodzi do dziury ,bo sam może wlecieć ,tylko z bezpiecznej odległości rzuca linę . Do tego na szyi dobrze mieć zawieszone takie dłuta do lodu . Kosztuje to grosze ,a w razie wpadnięcia ,będziesz mógł wbijając sie w lód wyjść- bo gołymi rękami jest mało możliwe .
Pamiętaj -trzeba lód obserwować i chodzić najlepiej już wydeptaną ścieżką . Nie ryzykować i starać sie żeby Twój kompan szedł nie blisko ciebie a pare metrów dalej .
 mam nadzieje że troszkę nie jednemu wędkarzowi pomogłem.
[2013-01-21 12:58]

Zibi60

Wywód Darka powinni wszyscy początkujący (i nie tylko) wydrukować i przeczytać przed każdym wyjściem na podlodowe łowy.
Jako, że wędkuję tą metodą bardzo długo, dodam jeszcze, że należy unikać okolic oparzelisk, kamieni, boi czy roślin wystających ponad powierzchnię, te miejsca pierwsze mają osłabiony lód. Wpływy cieków, rzek - każdej bieżącej wody - mogą mieć miejsca z osłabioną, wymytą powierzchnią lodu.
Na ostatnim lodzie nie należy się cieszyć, że się nań weszło, tylko wyobrazić sobie gdzie będzie możliwość zejścia.
Pęknięcia grubego lodu, którym towarzyszą niezłe efekty dźwiękowe, są naturalnymi zjawiskami podczas obniżania się, lub podwyższania temperatury. Trzeba kilka lat powędkować, aby obyć się z tym niesamowitym zjawiskiem - widziałem już wędkarzy kończących w pośpiechu wędkowanie po takich łomotach.
Wszystkim "maniakom podlodowym" życzę bezpiecznego wędkowania i dużej adrenaliny - ale związanej tylko z holami rybek.
[2013-01-21 14:59]

adi88

Panowie mistrzostwo świata te wasze opisy. Dzięki wielkie, bardzo pomocne. Ja w tym roku zacząłem wędkować na lodzie i choć sporo już czytałem na ten temat to i tak bardzo mi pomogliście.

Ale właśnie sobie uświadomiłem jak wiele wczoraj ryzykowałem, gdy na lodzie była spora pokrywa śniegu a pod nią było kilka cm wody. Na szczęście nic się nie wydarzyło.

Robiąc próbny otwór lód w sumie wydawał się gruby (ok 15 cm) ale ta woda, która w pewnych miejscach wychodziła małymi otworami była bardzo niepokojąca.
[2013-01-21 15:17]

perwer

Jak ma Ci dobry opis uratowac życie ,to warto troche sie poświęcić .
 Żaden lód bezpieczny nie jest i zawsze istnieje ryzyko .Jednak stosując sie do powyższych zaleceń ,mozna dane ryzyko zminimalizować . Jak będziesz ostrożny i korzystał w praktyce to co napisałem ,powinieneś cieszyć sie łowieniem i uniknąć przykrych zdarzeń.

 Pamietaj zazwyczaj to rutyna gubi ludzi i najcięższe przypadki spotykają zazwyczaj doświadczonych wędkarzy.Dlatego nawet po latach łowienia, nadal bądź ostrożny i nogdy nie szalej na pewniaka.
pozdrawiam i duzo ładnych okazów pod lodowych zyczę.
[2013-01-21 17:33]

Kara Mustafa

wracając do pierwotnego tematu załamywania się lodu, znalazłem kilka filmików jak to wygląda mniej więcej:
https://www.youtube.com/watch?v=VQbZaXtdkLI
https://www.youtube.com/watch?v=-4DpEGFr9DE&NR=1
https://www.youtube.com/watch?v=mBYFajmyw5w

a tu instruktażowy, jak się wygramolić, gdy (będąc samemu) wpadniemy pod lód
https://www.youtube.com/watch?v=uV9lIrmzjs8
[2013-01-21 19:05]

bonek18

wypowiadają się tu koledzy którzy mieli tą nieprzyjemność zarwania lodu.
Mam pytanko. Jakiej grubości był lód, i w którym momencie się załamał? tzn. podczas przechodzenia, wiercenia, kucia, siedzenia i łowienia. z góry dzięki za odpowiedź
[2013-01-21 19:20]