Zaloguj się do konta

Kuter Franio - Dorsze w zatoce

utworzono: 2011/05/18 22:10
wiecie

witam byłem na dorszach w zatoce ale po kolei .w styczniu kumpel kupił na gruponie rejs wędkarski za 60zł dogadany termin i jedziemy jeszcze uzgodnienia że wypożyczamy 9 wędek po 20zł w cenie picie obiad itd .dzień przed pogoda dobra i pierwsza niespodzianka pilkery mamy mieć swoje  ,na miejscu kuter ciasny mało miejsca,  strasznie wolny , wędek tylko 8 w tym 2 ze złamanymi szczytówkami ,obiad jedliśmy na kolanach, szyper nie zdążył oprawić wszystkich ryb a jeśli chodzi o wyniki to sporo urwanych przynęt ,pojedyńcze małe dorsze najwięcej 5 szt u jednej osoby  jedna osoba 0. oprócz nas było jeszcze parę osób w normalnej cenie 120zł.ogólnie nie polecam kutra FRANIO z gdyni z portu jachtowego. pogoda i towarzystwo ok reszta żenada. ja zawsze łapałem w wakacje i były wyniki jak myślicie czy maj to dobry termin ,i czy ma ktoś namiar na kutry z sobieszowa  .pozd wiecie
[2011-05-18 22:10]

macjusz1

Potwierdzam, to co sie zadziało 19.05.2011 na Kutrze FRANIO-GDYNIA. Farsa wędkarstwa, Żenada i skandal w najwyzszym wykonaniu. Jestesmy ludźmi duzo cczasu spędzającymi na morzu i z sukcesami łowiącymi ryby. To co zostało nam zaprezentowane woła o pomcę do Nieba. Ku przestrodze dla innym. Szyper woził nam po zatoce wokół rozstawionych sieci, nie szukał łowisk, kręcił kółka wokół jedne z bojek, wmawiał nam ze tak musi być. Bez pomysłu i zainteresowania co się dzieje na pokładzie, czy są wyniki. Jego pomocnik- chyba mechanik lub osobą która z założenia ma filetować (tylko co?) nie posiadał nawet noża - pozyczał od jednego z nas aby tandetnie i nieudolnie wypatroszyc jedyna sztuke na kutrze. Kuter totalnie nie przystosowany do łowienia, ciasny, mały, pływający niewiele szybciej od roweru wodnego, sonar przyklejony za pomoca taśmy izolacyjnej do osęki wbitej w burtę!!!!!!! Najciekawszym rozwiązaniem jest kapsuła ratunnkowa (samoczynnie odpalana przy zetknieciu z wodą) zamknieta na klucz w klatce! Czegoś tak podłego nie przeżyłem. Zastanówice sie po tysiąćkroć czy warto tracić pieniądze, czas, gonić kilkaset kilommetrów - aby popływać wokół bojek kilka mil (a może i nie bo bbrzek doskonale widzieliśmy i mmieliśmy zasięg w komórkach ;-) od brrzegu. Ryb na pewno nie będzie za to wku.... gwarantowanne. Dziadostwo i oszuustwo w biały dzień.

 

[2011-05-20 09:50]

monastir

Ja też miełem przyjemność płynąć kutrem Franio z Gdyni.
Ogólnie było super, bardzo miła i pomocna  załoga, kawa cherbata bez limitu, ciepły obiad, toaleta była i działała, ja złowiłem wtedy 6 dorszy, a mój kuzyn 8. Najlepszy wynik na kutrze wtedy to 22 dorsze, łowilismy na róznych głebokościach, między 40-60 metrów. Moim zdaniem łódz godna polecenia, staraja się pomimo że z dorszem na zatoce w tym roku słabo.Pozdrawiam, Mirek.

[2011-05-22 22:36]

baloonstyle

Czytam tak co wypisujecie o tej wyprawie i myślę sobie że po prostu nie siadła wam rybka i dlatego jesteście tak oburzeni.
Cena za wypożyczenie normalna, nic szczególnego, jedzenie na kolanach norma ( niewiele jest jednostek które wogóle proponują posiłki na zatoce).
Co do szukania łowisk to raczej nie ma czegoś takiego. Każdy szyper ma kilkanaście swoich łowiska i głównie po nich pływa.Pływaliscie koło sieci poniewaz w obecnej sytuacji gdzie nie jest za dobrze z rybką na zatoce to nie jest głupie rozwiązanie.
Co do prędkości jednostki to nie wiem ile węzłów idzie ale jeżeli porównać prędkości jednostek na Zatoce i np. we Władysławowie to są dwa światy.
Po za tym pojawiła się też dobra opinia o tym kutrze więc myślę ze rybka nie siadła i dlatego takie wypowiedzi.
[2011-05-23 08:22]

baloonstyle

witam byłem na dorszach w zatoce ale po kolei .w styczniu kumpel kupił na gruponie rejs wędkarski za 60zł dogadany termin i jedziemy jeszcze uzgodnienia że wypożyczamy 9 wędek po 20zł w cenie picie obiad itd .dzień przed pogoda dobra i pierwsza niespodzianka pilkery mamy mieć swoje  ,na miejscu kuter ciasny mało miejsca,  strasznie wolny , wędek tylko 8 w tym 2 ze złamanymi szczytówkami ,obiad jedliśmy na kolanach, szyper nie zdążył oprawić wszystkich ryb a jeśli chodzi o wyniki to sporo urwanych przynęt ,pojedyńcze małe dorsze najwięcej 5 szt u jednej osoby  jedna osoba 0. oprócz nas było jeszcze parę osób w normalnej cenie 120zł.ogólnie nie polecam kutra FRANIO z gdyni z portu jachtowego. pogoda i towarzystwo ok reszta żenada. ja zawsze łapałem w wakacje i były wyniki jak myślicie czy maj to dobry termin ,i czy ma ktoś namiar na kutry z sobieszowa  .pozd wiecie

Za 60 zł to myślę ze i tak całkiem nieźle to wyglądało, bo normalnie za te pieniądze to można popłynąć kajakiem i w cenie byłby tylko kapok na Zatoce :))
[2011-05-23 08:24]

macjusz1

W roku pływam za dorszem kilka razy (od kilku lat). Srednia połowu to 15-20 szt. To co sie działo na tym Kutrze - tak jak pisałem - to farsa. gdy nie ma ryby, to sie jej szuka w innym miejscach a nie wmawia ze nie bierze....Poza tym wyposazenie Kutra swiadczy o jego poziomie (pisałem o echosadzie, kapsułach ratowniczych i innych). Nie ma sie co rozwodzic - KU PRZESTRODZE!. kto pojedzie ten sie przekona.

 

[2011-05-25 10:45]

baloonstyle

Skoro pływasz tyle ile piszesz to powinieneś być świadomy co się dzieje na zatoce od grudnia.
druga sprawa to taka że jak rybka nie zeruje to nic nie wydłubiesz bo po prostu nie bierze i nie ważne czy na morzu czy na zatoce.kolejna kwestia jak rybka słabo zeruje i jest słaby  ( czasem zerowy dryf ) to też nie połapiesz.z tym ze ryba nie bierze to możliwe ze miał racje bo sam byłem w tym roku juz na zatoce na takich wypadach ze na zapisie mnóstwo ryb a żadna nie wychodziła, więc spokojnie z tymi ocenami.
Po za tym na morzu tak jak na śródlądowym, jak rybka nie żeruje to nigdy nie połapiesz.Pływasz tyle a nie wiesz...
[2011-05-25 10:55]

Bartes

A ja myślę "wiecie", "macjusz1", "monasir", że zarejestrowałeś trzy fikcyjne konta na wedkuje.pl żeby się na kimś zemścić. Ewentualnie (nieprawdopodobne) jesteście trzema kolesiami, którzy założyli konta na wedkuje.pl tylko po to żeby się na kimś zemścić. Nie wiem czy na to zasłużył ten ktoś ale metody jakimi się posłużyłeś/liście są żałosne.

P.S.
"wiecie" mam jeszcze jeden pomysł. Założyłeś wątek, nie było odzewu to "dorzuciłeś" jeszcze dwa konta/wątki dla animuszu ;). Zgadłem?

Pozdrawiam.
[2011-05-25 11:06]

baloonstyle

Nie wiem i mnie to troszkę nie obchodzi.Wiem tylko tyle ze na zatoce jest naprawdę słabo od grudnia i takich opinii już się nasłuchałem nawet o najlepszych jednostkach i szyprach.
Przykładu daleko nie szukać, sam Ostry nie robił wyników a to gość który uważany jest za najlepszego szypra na zatoce.
Z rybką słabo i nie trzeba od razu oczerniać jednostkę, lepiej najpierw się zapoznać co się dzieje na danym akwenie.
po za tym prawdziwy wędkarz nie raz schodzi o kiju i to bez różnicy czy z brzegu czy z łodzi i nie ma o to pretensji bo niestety w tym hobby muszą współpracować dwie strony człowiek i rybka.Jak jedno nie współpracuje to nie ma wyniku.
[2011-05-25 11:19]

TimeBandit

Ha dokładnie,nie ma rybki-nie ma wyników,jak pojechałeś konkretnie po mięcho to za te 6 dyszek trzeba było zrobić zakupy u rybaków..jak ktoś wyżej znający temat słusznie zauważył każdy szyper ma swoje miejscówki z tego co pamiętam na tym kutrze szyper raczej wie co robi- płynie w konkretne miejsca a nie jakieś"objazdówki"po zatoce..organizowałem wypad na Frania parę razy i reklamacji nie pamiętam,a że rybki mało..no mało,bo w zatoce mało. byliśmy kiedyś na łajbie gdzie kibla nie było w ogóle, za to było wtedy trochę rybki i nikt jakoś pretensji nie miał,a jak dobrze pamiętam na kutrze Franio jest wychodek,kawka i jakaś ciepła szamka(na zatoce rzadkość!)co więcej trzeba? Więcej dystansu do wyników panowie,jak ryba migruje to najlepszy szyper nie pomoże,so relax.. [2011-05-26 14:13]

baloonstyle

O kolejna osoba zorientowana w temacie :))
Przykładem jest Ostry który walczył na zatoce do upadłego a teraz stoi we Władysławowie bo na zatoce słabo z rybką.
[2011-05-26 14:24]

macjusz1

Nie trafiłeś koleś......nikt z nikim się nie umawiał, a prawda o tych połowach sama się utrzyma. tak jak pisąłem - dla odwaznych swiat należy.....i na pewno juz tam nie wrócą. A ciekawe jest że po zejściu wielu ludzi potweirdzało ze połowy w zatoce do lipa. Chocby szyper powinien markowac checi....a tu zeroooo. No i niby kucharz czy jak go zwał który ma patroszyć - bez noża.....i ta sonda....Chcecie zdjęcia???? [2011-05-26 16:27]

macjusz1

no własnie i oto chodzi - rybek zero....Nie jedziemy po miecho, ale przyjemnie jest ciągnąć kilkanaście sztuk.....A jak bym chciał sobie porelaxowac to na pewno nie na kutrze..... [2011-05-26 16:30]

baloonstyle

no własnie i oto chodzi - rybek zero....Nie jedziemy po miecho, ale przyjemnie jest ciągnąć kilkanaście sztuk.....A jak bym chciał sobie porelaxowac to na pewno nie na kutrze.....


Takie uroki wędkarstwa że wraca się o kiju... Żadne pieniądze nie gwarantują wyniku na morzu.

[2011-05-27 09:19]

okonek06

i ja się wrące rozmawiałem tydzień temu z kolegą taksówkarzem,który opowiadał,że jego koledzy kupili rejs na gruponie(kuter franio)i,byli strasznie zawiedzenie,nie tyle rybami bo znimi róznie,ale totalną amatorszczyzną szypra, i ogulnie całego rejsu (na cały rej o ilę się nie mylę padły 2 rybki)który nie miał wugule pomysłu gdzie płynąć [2011-05-27 11:35]

okonek06

kolego ilę zabulił ci za reklamę,(jeżeli sam nie jeteś jego właścicielem)jesteś na portalu 0d 22.05.2011 i od razu pierwszy post w obronie biednego frania,brzydko to pachnie [2011-05-27 11:43]

baloonstyle

kolego ilę zabulił ci za reklamę,(jeżeli sam nie jeteś jego właścicielem)jesteś na portalu 0d 22.05.2011 i od razu pierwszy post w obronie biednego frania,brzydko to pachnie



Do kogo to?
[2011-05-27 14:21]

macjusz1

ot i cała prawda, zapraszam kolejnych do podzielenia sie wrazeniami z Frania.

 

[2011-05-31 16:24]

baloonstyle

Poszukajcie na waggler.com tam tez są opinie o jednostkach z zatoki i dość wiarygodne.
[2011-06-01 07:48]