Zaloguj się do konta

Kulki o smaku imbiru

utworzono: 2015/01/14 16:07
suchy321

Co sadzicie o kulkach proteinowych o smaku imbiru ??Ktos próbował?? [2015-01-14 16:07]

Co sadzicie o kulkach proteinowych o smaku imbiru ??Ktos próbował??

A co to niby imbir jest jakimś super wabikiem na karpia? Głupota, za chwilę powstaną kulki  " o smaku  lodów waniliowych " albo  " o smaku maślanki z kawałkami straciatella ",  " o smaku serka topionego ze szczypiorkiem",  "smaku wafelków Grześki"  itd. Też będziecie to kupować? Ile jeszcze? Jak długo ludzie  będą się jeszcze nabierać na chwyty marketingowe? A  propos tematu: każdą zanętę, przynętę o smaku imbiru - można przygotować samodzielnie w domu. [2015-01-14 22:43]

@Karaek
Kolega chyba chce zrobić kulki o smaku imbiru a ty mówisz od razu że ktoś sie nabiera na chwyty marketingoweJa nie spotkałem się w handlu z kulkami imbirowymi.
ps. kulki a raczej zapach lodów śmietankowych ,czy np gumy balonowej jest  i nie wiem dlaczego cię to tak śmieszy ?pewnie sam aromatyzujesz  zanęty a może i przynęty.Zapachy truskawki,piernika czy wanilii też raczej "naturalnie" nie występują  w wodzie.


@Suchy Nie wiem czy miało by to jakiś sens gdyż z tego co wiem imbir nie charakteryzuje się jakimś super aromatem więc nie wiem po co dodawać go do mixu??Ale oczywiście można dodawać przeróżne zioła czy przyprawy takie jak choćby chili ,curry,papryka,pieprz,czosnek,gałka muszkatołowa,maggi  więc pewnie imbir też. [2015-01-15 09:22]

Haryyy5

Co sadzicie o kulkach proteinowych o smaku imbiru ??Ktos próbował??

A co to niby imbir jest jakimś super wabikiem na karpia? Głupota, za chwilę powstaną kulki  " o smaku  lodów waniliowych " albo  " o smaku maślanki z kawałkami straciatella ",  " o smaku serka topionego ze szczypiorkiem",  "smaku wafelków Grześki"  itd. Też będziecie to kupować? Ile jeszcze? Jak długo ludzie  będą się jeszcze nabierać na chwyty marketingowe? A  propos tematu: każdą zanętę, przynętę o smaku imbiru - można przygotować samodzielnie w domu.



Dobrze że nie wszyscy myślą tak jak Ty bo nadal do wyboru mielibyśmy robaki lub kukurydzę  jako przynętę. Pewnie też łowilibyśmy na leszczynowy kij bo przecież kto to widział jakieś włókna szklane czy tfu węglowe.
[2015-01-15 09:23]

Haryyy5

@Suchy Nie wiem czy miało by to jakiś sens gdyż z tego co wiem imbir nie charakteryzuje się jakimś super aromatem więc nie wiem po co dodawać go do mixu??Ale oczywiście można dodawać przeróżne zioła czy przyprawy takie jak choćby chili ,curry,papryka,pieprz,czosnek,gałka muszkatołowa,maggi  więc pewnie imbir też.



może suszony nie, ale naturalny korzeń imbiru jest mega aromatyczny. Czasem używałem go w kuchni to jak tarłem to aż na zewnątrz było czuć jego zapach. [2015-01-15 09:33]

mlody karpiarz

Głupota, za chwilę powstaną kulki  " o smaku  lodów waniliowych " albo  " o smaku maślanki z kawałkami straciatella ",  " o smaku serka topionego ze szczypiorkiem",  "smaku wafelków Grześki"  itd. Też będziecie to kupować? Ile jeszcze? Jak długo ludzie  będą się jeszcze nabierać na chwyty marketingowe?





To że jakieś zapachy nam się kojarzą z produktami spożywczymi to nic nie znaczy
wielu wędkarzy używa np atraktora piernikowego ,a wiadomo że jest to mieszanka przypraw.
podobnie np zapach scopex kojarzy nam się ze zjełczałym masłem .

Bardzo wielu  wędkarzy sypie do zanęt czekoladę w proszku ,mleko w proszku lub nawet "napój herbaciany instant" w proszku

[2015-01-15 11:17]

mlody karpiarz


Oczywiście, że to kompletny absurd - co imbir daje takiemu karpiowi?




A co rybom daje smak czy zapach piernika???? domagają sie tego???
a zapach truskawki ,wanilii,czosnku,nostrzyka??? ryby się tego domagają?????



ps .kompletnym absurdem są twoje debilne posty.


[2015-01-15 13:21]

suchy321

Ja sie tylko pytałem czy warto probowacDziekim za rade
[2015-01-15 15:20]

@Karaek
Kolega chyba chce zrobić kulki o smaku imbiru a ty mówisz od razu że ktoś sie nabiera na chwyty marketingoweJa nie spotkałem się w handlu z kulkami imbirowymi.
ps. kulki a raczej zapach lodów śmietankowych ,czy np gumy balonowej jest  i nie wiem dlaczego cię to tak śmieszy ?pewnie sam aromatyzujesz  zanęty a może i przynęty.Zapachy truskawki,piernika czy wanilii też raczej "naturalnie" nie występują  w wodzie.


@Suchy Nie wiem czy miało by to jakiś sens gdyż z tego co wiem imbir nie charakteryzuje się jakimś super aromatem więc nie wiem po co dodawać go do mixu??Ale oczywiście można dodawać przeróżne zioła czy przyprawy takie jak choćby chili ,curry,papryka,pieprz,czosnek,gałka muszkatołowa,maggi  więc pewnie imbir też.

A od kiedy to imbir nie charakteryzuje się aromatem? Imbir ma bardzo  wyrazisty, intensywnie korzenny zapach i palący smak.Kolega chyba nie miał nigdy do czynienia z  imbirem.
[2015-01-15 15:35]

Co sadzicie o kulkach proteinowych o smaku imbiru ??Ktos próbował??

Pierwsze czym się kierujesz to zapach, najczęściej przyjemny aromat  -owszem, może podobać się wędkarzowi,ale nie zawsze rybom, tym bardziej ,że najczęściej ryby gustują w tym co dla ludzi najbardziej obrzydliwe, niejadalne. Wszystko to co jest jadalne dla nas, jest w dużym stopniu  - jadalne także dla ryb, rozumiesz? Ale, zasada ta nie działa w drugą stronę!Patrzysz na to co piszą na torebkach zanęt i pudełkach na kulki ,ale nie próbujesz pomyśleć, co tak naprawdę  lubi dana ryba  - pływając przy dnie i żerując, zdobywając pokarm spośród tego co znajdzie w wodzie... Po co zmuszać rybę do polubienia imbiru, jeśli ma ona określone spektrum zapachów, które lubi? Nadmieniam, że te zapachy o, których mowa to nie żaden waniliowy, cytrynowy itp.Czasem połączenia zapachów - dla człowieka zupełnie nie do pogodzenia, rybom może trafić w gust i nie uważam też aby wanilia, cytryna czy inne tego typu zapachy miały jakieś  super-działanie na ryby. Dla przykładu: można mieć takie same a nawet lepsze efekty łowiąc na kukurydzę bez aromatu zamiast tej "wędkarskiej" - o smaku truskawkowym czy innym.

A może to co napisałem tutaj jest niezgodne z prawdą?
[2015-01-15 16:30]

I to jest jedyny twój post "na temat" reszta powinna wylądować w koszu. [2015-01-15 16:35]

Kolego jak najbardziej możesz próbować imbir ma ostry palący smak a karpiki często gustują w ostrych przynętach no i wspomaga trawienie. Co do ilości to już musisz sam eksperymentować.  [2015-01-15 16:58]

Jest kilka gatunków imbiru

Gatunki
Być może niektóre gatunki mają intensywny zapach.Ja przyznam że jedynie w celu leczniczym stosuję imbir. [2015-01-15 17:18]

JKarp

A to jest na bazie imbiru :-)
Ogólnie bardzo polecam kulki i płynne pokarmy tej firmy :-)
JK [2015-01-16 12:23]

Niezaleznie od zapachu , smaku , wielkosci kulki etc. jak chce sie dany gat. ryby zlowic trzeba na to poswiecic sporo czasu i byc regularny i cierpliwy , no i miec oczywiscie jakiekolwiek pojecie o wedkowaniu , bo wydaje sie mi ze Ci piszacy  ( w wiekszosci ) i teoryzujacy we wszalakich tematach raczej sa w ciemnej d.... [2015-01-16 14:17]

P.S . A jak dla mnie to raczej walory zapachowe ( glownie przy polowie kaprow ) maja czwartorzedne znaczenie [2015-01-16 14:23]

Kolego jak najbardziej możesz próbować imbir ma ostry palący smak a karpiki często gustują w ostrych przynętach no i wspomaga trawienie. Co do ilości to już musisz sam eksperymentować. 



Cześć. Hm, może wytłumaczę to w ten sposób - nie ukrywam, że  to mój punkt widzenia oparty jak widać o naukowe fakty: za przełykiem do jelita uchodzą u karpia przewody: trzustkowy i żółciowy, dostarczające do jelita enzymy produkowane przez trzustkę i wątrobę. Enzymy produkowane są także przez tzw. wyrostki pyloryczne. I to wszystko : to całe trawienie karpia: je dużo i wydala dużo a więc przyczynia się do użyźniania zbiornika substancjami biogennymi. Ale, do rzeczy: po co w proces trawienia u karpia -  na Miłość Boską, mieszać imbir? Przecież jeśli karp potrzebuje jakichś "wspomagaczy trawienia" - to instynktownie, tak jak każde Boże stworzenie, sam sobie znajdzie je w wodzie...
To chyba logiczne rozumowanie? Powiedz, że nie:).
[2015-01-17 16:38]

Bernard51

Przecież jeśli karp potrzebuje jakichś "wspomagaczy trawienia" - to instynktownie, tak jak każde Boże stworzenie, sam sobie znajdzie je w wodzie..

Czlowiek  czekoladę też konsumuje a czy jest to wspomaganie do trawienia ?

"To chyba logiczne rozumowanie? Powiedz, że nie:)."
[2015-01-17 18:03]

Przecież jeśli karp potrzebuje jakichś "wspomagaczy trawienia" - to instynktownie, tak jak każde Boże stworzenie, sam sobie znajdzie je w wodzie..

Czlowiek  czekoladę też konsumuje a czy jest to wspomaganie do trawienia ?

"To chyba logiczne rozumowanie? Powiedz, że nie:)."

Ten Kolega wędkarz napisał coś na temat imbiru w kontekście trawienia, środka wspomagającego trawienie - więc napisałem w odpowiedzi, jak wygląda to trawienie u karpia i, że z pewnością , jeśli zachodzi taka potrzeba fizjologiczna u ryby (tzn. potrzeba czegoś co wspomaga trawienie)   - to ona potrafi znaleźć to w wodzie. A Pan - nie przeczytawszy wpisu kol. Prezesa Artka -  wymodził  coś o czekoladzie, coś co w tym przypadku jest kompletnie pozbawione sensu.Dlaczego Pan nie czyta wpisów a odpowiada w ciemno? Czytajmy wpisy a dopiero później na nie odpowiadajmy - będzie nam wszystkim łatwiej porozumieć się.

PS: Pan kompletnie nie widzi różnicy między czymś co ma służyć poprawie trawienia ( a w tym wypadku Prezes Artek wspomniał coś o imbirze i uważam ,że jest on zbyteczny, gdyż ryba sama sobie poradzi  z własnym trawieniem) a czymś co służy do jedzenia dla przyjemności (czekolada).W zanętach jakby chciał Pn wiedzieć, to przede wszystkim sól wzmaga trawienie ryb, siemię lniane przyspiesza perystaltykę jelita  - tak jak u nas, ryba szybciej ma głód. W tym wypadku chodzi o  imbir i uważam ,że jest zbyteczny , można się bez niego obyć i karp również poradzi sobie z żarciem - bez imbiru.
Skandal. Brrr...
Poirytowany :(.
[2015-01-17 18:41]

JKarp

Przecież jeśli karp potrzebuje jakichś "wspomagaczy trawienia" - to instynktownie, tak jak każde Boże stworzenie, sam sobie znajdzie je w wodzie...
To chyba logiczne rozumowanie? Powiedz, że nie:).
Powiem, że... Jednym z takich produktów wspomagających trawienie karpi jest betaina wspomagająca trawienie karpi. Dlatego karp szuka dobrych kulek z betainą bo sam sobie tego enzymu nie jest w stanie wyprodukować. JK [2015-01-17 18:44]

Przecież jeśli karp potrzebuje jakichś "wspomagaczy trawienia" - to instynktownie, tak jak każde Boże stworzenie, sam sobie znajdzie je w wodzie...
To chyba logiczne rozumowanie? Powiedz, że nie:).
Powiem, że... Jednym z takich produktów wspomagających trawienie karpi jest betaina wspomagająca trawienie karpi. Dlatego karp szuka dobrych kulek z betainą bo sam sobie tego enzymu nie jest w stanie wyprodukować. JK

Enzymy trawienne organizm karpia wytwarza  prawidłowo ( u zdrowej ryby) : trzustkowe i wątrobowe. I są tam jeszcze wyrostki pyloryczne, które też produkują pewne enzymy biorące udział w całym tym procesie. Karp  nie potrzebuje więc betainy jako enzymu ( którym ona dla karpia przecież   nie jest), ponieważ trawi pokarm dzięki własnym enzymom trawiennym.Betaina stosowana jest we wszelkiego rodzaju paszach, ponieważ dowiedziono, że ma działanie anaboliczne na zwierzęta hodowlane m.in.  na tuczniki. Chodzi tu o wzrost ciśnienia osmotycznego wody w jelitach, lepsze wykorzystanie substancji odżywczych , z pewnością też o wzrost łaknienia u tuczników hodowlanych tak u ssaków jak i u ryb , w tym wypadku karpia.Proszę się nie sprzeczać , ponieważ to co piszę - to tak jakbym spisał z książki (choć tego nie robię), piszę o tym czego się dowiedziałem na temat biologii, dzielę się swoją wiedzą - nie lubię powierzchowności, więc nie przydaję sobie gęby profesora, raczej podchodzę do tego ze skromnością. Tak jak napisałem - po prostu jest.
[2015-01-17 19:00]

A co, może nie znajdzie sobie w wodzie czegoś co pomoże szybciej przepchnąć żarcie przez rurę? Już sam fakt, że karp  pobiera porcję mułu , wypluwa ją -  i z  tej mgławicy , nauczył się chwytać  te cząstki, które opadają najszybciej ( jadalne) , dowodzi tego - jak taka rybka, sprawnie sobie radzi z  tymi wszystkimi procesami. Ma enzymy trawienne i u zdrowej ryby, te enzymy są deus ex machiną w trawieniu pokarmu. A jeśli potrzebuje czegoś jeszcze  w danym momencie do tego trawienia ( coś co przyspiesza trawienie ) to czy nie znajdzie tego w zasięgu płetwy? Na co dzień ryba taka  obywa się bez imbiru, bez betainy ( składnik większości pasz - anaboliczny), a żre aż mu się "płetwy trzęsą". Co więcej: dużo je i dużo wydala bo ma krótki układ pokarmowy, którego budowę powyżej,  w skrócie omówiłem.

I prosty sylogizm: jeśli dużo je i dużo wydala , to znaczy, że nie potrzeba nic więcej, by przyspieszać jeszcze ten proces. Głód, łaknienie i szybką przemianę materii u karpia - lubią przede wszystkim wędkarze - stąd też  w zanętach różne dodatki takie jak sól (zwiększa głód)  i betaina  ( efekt  anaboliczny).

Wcale nie uważam ,żeby to było potrzebne do życia rybie: jeśli jest zdrowa , to znaczy, że jej funkcje biologiczne działają co najmniej poprawnie: je, rośnie, wydala bez tego wszystkiego co oferuje jej osoba podająca zanętę - mówię tu o jeziorach i innych zbiornikach, nie o hodowli. [2015-01-17 19:20]

Bernard51

Parę lat wstecz pisałeś że jesteś smakoszem Włoskiego winiaku Grappa.
Natomiast ja jestem smakoszem bimbru z winogron czyli wina przerobionego z winogron na gorzałkę i sam to sobie robię. A róznica między tymi trunkami jest taka że Grappę produkuję się z wtłoków z winogron (resztek-śmieci) po wyciśnięciu soku na wino, a ja robię z czystego soku z winogron wino a póżniej przerabiam na "winiak" 55-60%. I podobnie jest z karpiem mają też różne smaki i imbir jak najbardziej im smakować może.
Za bardzo tym zaczynasz żyć, aby siebie podbudować, o sprzęcie lepiej porozmawiać.
[2015-01-17 20:15]

Parę lat wstecz pisałeś że jesteś smakoszem Włoskiego winiaku Grappa.
Natomiast ja jestem smakoszem bimbru z winogron czyli wina przerobionego z winogron na gorzałkę i sam to sobie robię. A róznica między tymi trunkami jest taka że Grappę produkuję się z wtłoków z winogron (resztek-śmieci) po wyciśnięciu soku na wino, a ja robię z czystego soku z winogron wino a póżniej przerabiam na "winiak" 55-60%. I podobnie jest z karpiem mają też różne smaki i imbir jak najbardziej im smakować może.
Za bardzo tym zaczynasz żyć, aby siebie podbudować, o sprzęcie lepiej porozmawiać.

Od samego początku, chciałem tylko ludziom tutaj powiedzieć,że na Miłość Boską: to tylko ryba... Karp żyje w wodzie , jego środowisko to woda - więc tam żeruje, tam trawi, tam rośnie i wydala  - niezależnie czy ktoś mu zada imbir , betainę  czy cokolwiek innego, w jeziorze ma przecież wiele możliwości zdobywania urozmaiconego pokarmu, może w ten sam sposób zdobyć coś co mu pomaga przetrawić to wszystko co zdoła wchłonąć.Je, trawi i wydala -apetyt też dopisuje kiedy trzeba, bez imbiru - a to ,że nie zawsze bierze na wędkę? Co z tego - na tym cała rzecz polega, że od żeru do brania droga daleka a połowy nie mogą być zawsze obfite bo inaczej byłoby nudno. Powiem więcej: taki imbir lub cokolwiek innego,  może działać jak przyprawa , jako środek przyciągający zapachem (bardzo wrażliwe otwory węchowe u ryb),ale na Boga- to jest  tylko ryba, nie przydawajmy mu cech ludzkich, tej konieczności  pichcenia , niemalże alchemii itp - bez tego wszystkiego, karp kiedy musi - zje, kiedy musi- strawi i kiedy trzeba -wydali. I ani betaina, która jest w paszach z przyczyn podanych wyżej , ani sól - dodawana do pasz i zanęt ( zwiększa głód) ani nawet imbir czy jego brak - nie zmienią tego.Karp nie żyje na polu buraków ani na poletku imbiru, bytuje oczywiście w wodzie więc mówienie, że akurat imbir jest taki super "bo pomoże strawić" czy betaina( bo jej karp poszukuje), jest oczywistą nadinterpretacją. A tak na marginesie: równie dobre efekty połowu można osiągnąć łowiąc na ciasto bez imbiru , przykładem jest chleb wygnieciony we flanelowej łacie na kształt ciasta ( przynęta harcerska ), karp potrafi łyknąć taką przynętę chciwiej niż np: jakąś kulkę a aromatem imbiru  czy jakimkolwiek innym. Sam nie stosuję żadnych aromatów , nawet ziemniaczka nie solę na przynętę - a zauważyłem ,że niektórzy wędkarze to robią.

Alkoholu sam nie wyrabiam - pijam go,ale muszę iść  po niego do sklepu. Uważam ,że trzeba być ostrożnym z alkoholem.Ostatnio piję wino Kadarka,ale nie upijam się jak ktoś mógłby sądzić.Jestem zawsze trzeźwy, wychowany byłem w trzeźwości i w dystansie do picia.Taka mała dygresja , zostałem zagadnięty więc odpowiadam. A co do Grappy... nie piłem tego nigdy, nigdzie nie spotkałem się z  tym trunkiem .Jest kosztowny a ja oszczędny więc daruję sobie metody organoleptyczne poznawania tego napoju.
[2015-01-17 20:47]

Iras1975

To się wtrącę. Jakiś czas do tyłu kolega z pracy przywiózł z wakacji taką "grappę".. nikt nie chciał tego wypić. Wziąłem trochę i wlałem do dipu fruit-max AC i moczyłem w tym kulki TB brzoskwinia -ananas. Karpie i leszcze brały tylko na to. Chyba potrzebowały smrodu mocniejszego od zapachu mułu. Najlepszą zanętą do dziś jest kukurydza fermentowana przez minimum kilka dni. [2015-01-17 21:14]

Ja karpiki łowię jedynie w okresie gdy Odra jest "nieczynna" z powodu podwyższonego stanu ; w takim stawie ok 12 ha -> tam najlepsze wyniki osiąga się na przynętę : kukurydza z białymi robakami [ zanęta typowo koszykowa : mix zbóż z dużą ilością robactwa ] Wszelkie eksperymenty kulkowo-proteinowe i inne udziwnienia bliskie karpiarzom w ogóle się nie sprawdzają .     [2015-01-17 21:37]