Kołowrotek do spinningu-wybór,opinie/

/ 61 odpowiedzi / 3 zdjęć
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów, Ostatnio , przygotowując się powoli do rozpoczęcia sezonu stwierdziłem że powinienem zakupić nowy kołowrotek do szczupakówki. Wędka to Robinson Bluebird Pike 270 10-30 poprzednio miałem przy nim Daiwa Laguna 2500 , swoją drogą młynek całkiem niezły ale trochę za mały jak pod szczupaka , zastanawiam się pomiędzy Dragon flash fd640 a starym poczciwym Viperem 635 parę dragonów już przewałkowałem więc dlatego wybór padł na dragony, ecusima odrazu odpada (fajny kręciołek ale to nie to...) . Przynęty to najczęściej gumy 10-12cm główki 5-10 gr ( nie łowię w głębokich zbiornikach, głównie w niedużych jeziorach i stawach),jerki do 25 gr czasami jakaś obrotówka 3 albo nieduża wachadłówka. Prosiłbym szczęśliwych bądź też nieszczęśliwych posiadaczy ww. kołowrotków o podzielenie się swoją wiedzą na ich temat. Pozdrawia, Ja :)
ryukon1975


Viper to dobry wybór jeśli jednak zdecydujesz się na model Dragon Flash zejdź o rozmiar niżej i wybierz Flash FD630i. Flash FD640i ma bardzo dużą pojemność szpuli która jest zupełnie niepotrzebna do wędziska o jakim piszesz. (2016/01/14 16:08)

użytkownik146847


witam , osobiście używam Dragona Vaiper FD 835i , złego słowa o nim nie mogę powiedzieć  a dość ciężko łowie , szczuple na nim wyjeżdżają bez żadnego oporu , jak a razie jest bez awaryjny i z pewnością mogę go polecić (2016/01/14 16:46)

marek2


Zastanawia mnie tylko czy w miare dobrzy któryś zs nich by wyważył mi wędkę ale na to pytanie uzyskam odpowiedź dopiero jak zabiorę ze sobą kij do sklepu w którym są te kołowrotki. A co do wielkości to wolałbym żeby był troszkę większy natomiast z Flashem nie wiem jak to jest ponieważ przeglądałem test na jednej stronie internetowej i tam wydawał się odpowiedni ale też oglądałem prezentacje jego na youtube nagraną przez jakiegoś rosjanina/ukraińca i tam w jego rękach wydawał się mały dość ( no chyba że to jakiś goryl z ogromnymi rękoma :D ). (2016/01/15 09:10)

Sith


Nie zawsze udaje się wyważyć wędzisko kołowrotkiem. Czasem trzeba by taki zastosować, że ciężar zestawu byłby nieadekwatny do jego mocy i zastosowania. Lepiej, żeby zestaw nieco "leciał na twarz", niż miałby być nieadekwatnie ciężki.

Uważam, że do Twojej wędki najlepiej będzie pasował kołowrotek w rozmiarze 3000 i ciężarze 300-350g.
Zaproponowany przez @ryukona Flash FD630i byłby bardzo dobrym rozwiązaniem.

Na marginesie, dla przykładu:
- do ultra lekkiego spinningu 275cm/1-7g i ciężarze 161g, używam 4-łożyskowego kołowrotka - w zasadzie podlodowego - MIKADO Ultrafine 504, o pojemności 0,16/140, przełożeniu 5:1 i ciężarze zaledwie 146g, więc o jakimkolwiek jego wpływie na wyważenie nie ma co mówić;
- do spinningu 305cm/3-15g i ciężarze 138g, używam 8-łożyskowego JAXON-a Victus 300M, o pojemności 0,25/110, przełożeniu 5,2:1 i ciężarze 303g i też nie wyważa wędziska neutralnie.


(2016/01/15 10:04)

Gredecki


Kolego te kołowrotki długi Ci nie posłużą ani Viper ani Flash. dobrze Ci radzę i kup młynek za minimum 200 zł. Tylko nie Shimano albo Daiwa. 


Ja polecam te trzy poniżej: Dwa z nich mam ( Dragon i Robinson)a jeden użytkuje kolega.


Dragon maxima
Robinson Quartz
Mistrall Diamond (2016/01/15 11:05)

PatrykMichalski


Tylko nie Flash toż to szrot z plastiku, Viper wydaje mi się lepszą propozycją. Poleciłbym Ci Spro passion ale działał tylko bezawaryjnie 1,5 sezonu - nie rozumiem sieciowego zachwytu nad nim. (2016/01/15 11:37)

czaro93


Tylko nie Flash toż to szrot z plastiku, Viper wydaje mi się lepszą propozycją. Poleciłbym Ci Spro passion ale działał tylko bezawaryjnie 1,5 sezonu - nie rozumiem sieciowego zachwytu nad nim.



Z Twojej wypowiedzi wynika, że miałeś tylko jeden kołowrotek. Zawsze trafi się jakiś bubel na x dobrego sprzętu i nawet nie dziwię się, że się rozczarowałeś, bo jednak jest to plastikowa konstrukcja i też bym nie kupił czegoś co już raz zepsuło się. 
Ja osobiście polecam jak najbardziej SPRO Passion'a i myślę, że jest to najlepsza propozycja spośród kołowrotków poniżej 200 zł. Jeden kołowrotek mam już 4 lata, drugi jakieś 2 lata i śmigają bez zająknięcia i dosyć często jednym łowię w zimę przy minusowych temperaturach. Jak na plastikową konstrukcje jest wytrzymały, do tego jeszcze bardzo ważna cecha, ma dobry hamulec, który równo oddaje linkę. Kumpel jakiś rok temu też zakupił SPRO Passiona i jak na razie choćby chciał to złego słowa nie może powiedzieć. Niestety ale żeby kupić kołowrotek na lata (mam na myśli 5 lat i więcej) przy założeniu, że łowi się przynajmniej 2 razy w tygodniu to już trzeba zasięgnąć zdecydowanie wyższej półki. Szczerze mówiąc jestem pod wrażeniem, że jeden z tych passionów wytrzymał mi już 4 lata. Takiej konstrukcji nie dawałbym dłużej niż 2-3 lata wytrzymałości.


P.S. wszystko poniżej 200 zł w 90% składa się z plastiku, więc nie ma co się spodziewać za taką cenę metalowych konstrukcji.


Pozdrawiam. (2016/01/15 12:15)

PatrykMichalski


Cześć Czarek


Passionem byłem zachwycony ale tylko do czasu , więcej razy go nie kupię. Na pewno to kiepski egzemplarz - to normalne, ale moje zaufanie padło do tego młynka. Flash ma jedną dobrą cechę- wygląd. Nie jest to trwała konktrukcja, nie oszukujmy się. Do okoniówki - spoko. Obecnie mam Quartza pro spin 4010 ma dwa sezony za sobą, działa świetnie a myślałem, że będzie to kolejny szrot.   (2016/01/15 12:45)

Sith


@Czaro, jak zwykle masz rację, ale jest zawsze jakieś ale... Większość kołowrotków jest obecnie zbudowanych nie z metalu, ale to też w większości nie plastik, a grafit (SPRO Passion też), więc jest ciut różnicy. ;-)
Natomiast jeśli chodzi o SPRO, to masz 100% racji. Co prawda nie jestem jego użytkownikiem, ale kolega posiada ten kołowrotek w wersji match i użytkując go już dwa sezony, chyba pobiłby każdego kto miałby zastrzeżenia do tego kręciołka. (2016/01/15 13:10)

czaro93


Masz rację Sith te co nazwałem plastikami to głownie są z grafitu. Jednak co do metali to są wykonywane komponenty przekładni z aluminum i stali, i inne części kołowrotka np. rączki, rotory itp. jenak cena takich jest zdecydowanie wyższa. (2016/01/15 18:45)

zbyszekrzepka


Cześć,polecam Penn Slammer 260 lub 360 różnią się tylko wielkością szpuli i jest to sprzęt niezawodny i spiningowej orki.Mam 360 i w 100% jestem zadowolony (2016/01/15 20:00)

przemyslaw-misi


ja polecam calkiem inna marka : kolowrotek spro passion 730 fd (2016/01/15 20:41)

marek2


Dobrze dobrze wszystkie młynki fajne ale przestań się licytować bo zaraz dojdziemy że muszę kupić Daiwe Morethan albo co gorsza Stelle ;) . A co sądzicie o Dragon Enigma FD535? Konstrukcja bliźniaczo podobna do Passiona, Zaubera czy nawet Ecusimy. Teoretycznie nawet chyba produkowana niby w tym samym zakładzie. (2016/01/15 22:36)

marek2


Na telefonie nie mogę edytować postów ale w poprzednim miało być \"przestańmy\" ;) (2016/01/15 22:42)

PatrykMichalski


Dobrze dobrze wszystkie młynki fajne ale przestań się licytować bo zaraz dojdziemy że muszę kupić Daiwe Morethan albo co gorsza Stelle ;) . A co sądzicie o Dragon Enigma FD535? Konstrukcja bliźniaczo podobna do Passiona, Zaubera czy nawet Ecusimy. Teoretycznie nawet chyba produkowana niby w tym samym zakładzie.






http://www.forum.wedkarska-tuba.pl/topic/968-dragon-enigma-930fd/


http://jerkbait.pl/topic/38810-dragon-enigma/




Ogółem - oliwa zamiast smaru, luzy znacznie większe niż przy innych młynkach, kołowrotek loteria możesz trafić gówno albo dobry model.


Zobacz młynki polecane przez Gredeckiego


Dragon maxima
Robinson Quartz
Mistrall Diamond (2016/01/16 05:57)

ryukon1975


Dobrze dobrze wszystkie młynki fajne ale przestań się licytować bo zaraz dojdziemy że muszę kupić Daiwe Morethan albo co gorsza Stelle ;) . A co sądzicie o Dragon Enigma FD535? Konstrukcja bliźniaczo podobna do Passiona, Zaubera czy nawet Ecusimy. Teoretycznie nawet chyba produkowana niby w tym samym zakładzie.




Kołowrotek Dragon Enigma produkuje japońska firma RYOBI a jej nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Kołowrotki dobre i trwałe.
(2016/01/16 07:07)

ulspin


@Czaro, jak zwykle masz rację, ale jest zawsze jakieś ale... Większość kołowrotków jest obecnie zbudowanych nie z metalu, ale to też w większości nie plastik, a grafit (SPRO Passion też), więc jest ciut różnicy. ;-)
Natomiast jeśli chodzi o SPRO, to masz 100% racji. Co prawda nie jestem jego użytkownikiem, ale kolega posiada ten kołowrotek w wersji match i użytkując go już dwa sezony, chyba pobiłby każdego kto miałby zastrzeżenia do tego kręciołka.

Jesteś pewien że passion też jest z grafitu. On od wewnętrznej strony jest  jasno beżowego koloru.  (2016/01/16 08:46)

luxxxis


Do niedzielnego wedkowania,bez extremów,wystarczy ci spro passion,pociagnie na takim stylu ze cztery lata i ma coś co wyróznia -cenę,moim zdaniem w tej ramce nie ma konkurencji.
Masz ciut więcej kasy to bierz śmiało proponowaną przez patryka michalskiego-dragon maxima,to już jest coś o niebo lepszego,kręcę taką dwa sezony,łowię grubo i często,w każdych warunkach,cały rok na okrągło-teraz zaczyna się sypać ale ilość przepracowanych roboczogodzin i trudność roboty jaką mi robi plasuje ją na naprawdę wysokiej pozycji.Jeden z lepszych jakie miałem zaszczyt gościć na dolnikach:) Niedrogi i stosunkowo niegłupi.Wiadomo że nie dogoni ci młynka za 500+ ale tamten też nie jest nieśmiertelny,jego czas minie po powiedzmy 5-6 latach,ty za tą kasę masz dwie maximy i na jedno ci wychodzi z tą tylko różnicą że dwa razy będziesz się cieszył nówka sztuką a i parę zł się cofnie gdy go op....lisz.
(2016/01/16 09:21)

Sith


Jesteś pewien że passion też jest z grafitu. On od wewnętrznej strony jest  jasno beżowego koloru. 

Cyt.: "Kołowrotek wyprodukowany wg najlepszych japońskich wzorców. Jakość, wzornictwo, technologia i użyte materiały w połączeniu z atrakcyjną ceną zaowocowały doskonałym produktem. Specjalny gatunek grafitu z którego wykonany jest korpus, gwarantuje komfort łowienia szczególnie w chłodne dni. 
- 6 łożysk kulkowych + 1 wałeczkowe
- „One Way Clutch” natychmiastowa blokada biegu wstecznego
– jednokierunkowe łożysko oporowe

- Korpus i rotor wykonane ze specjalnego, super wytrzymałego grafitu

- Superlekki kabłąk pokryty tytanem
- Superprecyzyjne nawijanie żyłki
- Aluminiowa szpula

- Dynamicznie wyważony rotor - Precyzyjny, wielotarczowy hamulec przedni - Aluminiowa korbka wykonana w technologii CNC
- Przełożenie: 5.0:1
- Łożyska: 6+1
Pojemność szpuli: 0,235mm - 230m ; 0,285mm- 170m Waga: 301gr".

Tutaj prezentacja: https://www.youtube.com/watch?v=TqQGbTLf5_0

Tutaj opinie z Forum: http://forum.wedkuje.pl/post/spro-passion-730-fd/706704
(2016/01/16 09:40)

PatrykMichalski


Dobrze dobrze wszystkie młynki fajne ale przestań się licytować bo zaraz dojdziemy że muszę kupić Daiwe Morethan albo co gorsza Stelle ;) . A co sądzicie o Dragon Enigma FD535? Konstrukcja bliźniaczo podobna do Passiona, Zaubera czy nawet Ecusimy. Teoretycznie nawet chyba produkowana niby w tym samym zakładzie.




Kołowrotek Dragon Enigma produkuje japońska firma RYOBI a jej nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Kołowrotki dobre i trwałe.



Której fabryki są w Chinach!



Sith - wierzę, że nie wierzysz w ten marketingowy bełkot- tak super hiper tak jak z tytanem u smoka. (2016/01/16 10:09)

tripod


Patryk, ty jesteś jakiś chory z nienawiści, niedożywienia, promieniowanie kosmiczne ci szkodzi? Człowieku, co tobie?
Odnośnie Chin - kiedy nasz Piast obuty w łapcie z łyka brzozowego biegał za dzikami w puszczy, a podczas posiłku przemyśliwał o założeniu dochodowej organizacji plemiennej Polan :) Chińczycy rozwijali swoją cywilizację już od kilku tysięcy lat.
Chińczycy potrafią zbudować najnowocześniejszą rzecz, którą im zlecisz. Potrafią, a ty nie potrafisz - bez urazy, kolego wędkarzu. Żyjesz w nieco zapóźnionym technologicznie kraju.
Podsumowując, chcesz mieć tani kołowrotek - płacisz mało, chcesz mieć za 700 zł - są i takie na półkach sklepowych,więc płacisz i masz; chcesz mieć za 3 tysiaki - są i takie w ofercie. czego ty chcesz? Kołowrotek wart 3000 zł za 300 zł? I jeszcze mieć prawo tryskać jadem dookoła?

Coś piszesz o jakimś bełkocie - przestań czytać katalog Dragona, bo widocznie nic z tego nie rozumiesz i dla ciebie jawi się to jako bełkot. Jeśli chodzi o np. wędziska, uważam że Dragon w katalogu ma najlepiej opisane ich przeznaczenie - precyzyjnie i wiarygodnie. Przejrzyj sobie katalogi i porównaj to ze sprzętem każdej z firm.
(2016/01/16 10:27)

PatrykMichalski


Panowie przedstawiciele bądźcie obiektywni bo walicie wazeliną bez umiaru.

Zacytuję słowa jednego z waszych ludzi.
Gdybyś był bezstronny i nie związany z Dragonem to bym z Tobą porozmawiał ale przy tym co piszesz na forum o ich sprzęcie i tylko ich sprzęcie rozmowa z Tobą na temat sprzętu Dragona nie ma sensu, (2016/01/16 10:38)

Sith


Panowie przedstawiciele bądźcie obiektywni bo walicie wazeliną bez umiaru. (...)





Zacytuję słowa jednego z waszych ludzi.


Gdybyś był bezstronny i nie związany z Dragonem to bym z Tobą porozmawiał ale przy tym co piszesz na forum o ich sprzęcie i tylko ich sprzęcie rozmowa z Tobą na temat sprzętu Dragona nie ma sensu,

Oświadczam Ci, że nie jestem przedstawicielem żadnej firmy!
Jeśli chodzi o DRAGON-a, to poczytaj sobie Forum i przekonasz się, że niejeden (bez urazy) PRAWDZIWY wędkarz chwali ofertę tej firmy. Widać wszyscy oni się mylą i tylko Ty masz monopol na słuszność... Sorry Kolego, ale czy nie przesadzasz ze swoimi "wycieczkami osobistymi"?!
______________________________
Dragon Moderate 305 (2016/01/16 12:08)

PatrykMichalski


Sith a Twój spam dotyczący Jaxona? na wielu forach spamowałeś jak ta lala linkami. Nikt normalny tego nie robi na taką skalę więc sam wiesz... nie ukryjesz tego.


Wiesz co, do sprzętu Dragona nic nie mam bo chętnie użytkuje jedną z ich wędek i kołowrotek. Mnie wkurza ta wstrętna kryptoreklama, która na tym forum jest niemal na każdym kroku. Wedkuje.pl to raj dla popleczników wszystkich firm. To najmniej obiektywne forum w sieci. A wystarczy trochę obiektywizmu w tym co się pisze, nie ma produktów bez wad. (2016/01/16 15:38)

Tomas81


Pewnych rzeczy w tej "rozmowie" nie rozumiem...

I tak na początek czepnę się tego "plastiku" Otóż z różnych grafitów są robione NAJLEPSZE MŁYNKI NA ŚWIECIE jak Daiwa Exist, Morethan, Certate czy shimaniacze Stella, Vanquish itp. Więc żadne amelinium czy żelastwo nie jest wyznacznikiem jakości młynka.

Poza tym czego wymagacie od bardzo tanich budżetowych młynków??? No chyba nie tego że będą super wytrzymałe, o perfekcyjnym nawoju, leciutkie o pracy masełka... A już na bank nie myślcie że takie kołowrotki będą powtarzalne. Raz się trafi dobry egzemplarz, inny będzie od razu do bani. Żeby takie właściwości miał młynek musi być co najmniej średniej klasy światowej a to wydatek ok 1000 PLN. TAK! Od tej ceny zaczyna się dopiero ta półka. Więc nie podniecajcie się zakupem młynka za 5 stów i nie nazywajcie go wyższą półką. A tak niestety są przedstawiane produkty w katalogach WSZYSTKICH POLSKICH FIRM.

Na koniec jeszcze o Chinach. Owszem w tym kraju powstają świetne rzeczy ale też muszą kosztować. A najlepiej jak są dedykowane na konkretny wymagający rynek, np. wewnętrzny japoński. Tak, są chińskie JDM. Natomiast to bardzo mały ułamek tamtejszego przemysłu wędkarskiego, znakomita większość produktów jest słabego gatunku. Często nawet podłego. Bo jest tania! Tylko cena ma znaczenie a tak się składa że właśnie w Chinach produkuje się najtaniej. Mam oczywiście na myśli masową produkcję. Więc młynek "mejd in czajnik" za 100, 200 czy nawet 500 złociszy nie będzie produktem klasowym. Nigdy!

Amen! (2016/01/16 16:38)