Kto jeszcze pamięta?

/ 27 odpowiedzi
loli_83


Mój pierwszy zestaw wędkarski to wędka z kija leszczynowego :), kołowrotek z dwóch gwoździ :), żyłka z bardzo cienkiego sznurka :), spławik z gęsiego pióra :), ciężarek - nakrętka śrubki :), haczyk z jakiegoś drutu wyostrzony papierem ściernym :), przelotki z tego samego materiału co haczyk :)... "Klasyka" ;)... To był początek lat '90, miałem wtedy 5 albo 6 lat :). Jakiś czas później łowiłem już bardziej wyszukanym sprzętem ;) a była to prawdziwa żyłka nawinięta na szpulę i haczyk na który zakładało się konika polnego i stojąc w wodzie łowiło się piękne klenie i jelce (siwaki). To były czasy... Miło się wspomina... (2009/12/30 17:17)

użytkownik61878


To pamięta ktoś czy nie  ?

Kochane Pepe ..../Patykiem Pisane/ i na Jego temat powstał utwór "Pepe Wróć" Perfektu.

A kije gruntowe robiono również z włókna szklanego używanego przez elektromonterów przy przeciąganiu kabli telefonicznych w kanałach telefonicznych. Szlifowanie takiego 1,4m elementu zamocowanego w wiertarce przy pomocy papieru ściernego, każdy element /przeważnie 3 elementy bo waga wędziska była kolosalna/ okuwany tulejkami z długopisów Zenith, przelotki "porcelanowe" przywożone z DDR /Deutsche Demokratische Republik/, dolniki z korków od wina szlifowane podobnie jak włókno szklane, żyłka "tęczówka" z Leska, haki wszelakiej maści kupowane w SH /Składnica Harcerska/.

A ryby ...ach panie drogi ;) gruba była niczym udo teściowej a długa...jak miesiąć :)


(2011/02/08 16:57)