Kormorany na naszych wodach

/ 154 odpowiedzi / 6 zdjęć

Witam wszystkich

 

Coraz częściej na naszych forach wszyscy opisują, jakie piękne sztuki wydłubali z wody i jakich przynęt użyli, po czym mowa o sprzęcie ( wywody na temat żyłka czy plecionka, wędzisk z włókna szklanego, kompozyty czy włókno węglowe a kołowrotki to już wszelka gama –  reklama na całego - wszystkich producentów). Pamiętam czasy, kiedy się szło nad wodę z jedną wędką ( fajnie, było jak były dwie), przynętę i efekt był. W obecnych czasach żywca jest ciężko złowić a piękne sztuki to czysty przypadek /// o kłusownikach, sznurach i siatach to szkoda pisać i się denerwować ///

Poza tym, co kormorany wyprawiają na naszych wodach to czysty obłęd – trzepią wszystko co się da i nikt z tym nic nie robi. W pewnych granicach przyzwoitości każdy gatunek ma prawo żyć. Jedna mała wataha dziennie odławia 1.5 tony ryb – jestem ciekaw co za parę lat? ile za nasze składki jest wpuszczane narybku na „dzikie” wody?

      Może PZW coś z tym zrobi …przecież składki niczego nie załatwia, a w przyszłości to i ich nikt nie będzie płacił - bo po co?.........!

Jędrula


Oj , przypominam sobie wojnę na tym forum o kormorany :) Było tutaj gorąco...  W każdym razie problem się nasila , sam w październiku widziałem przynajmniej dwa , wielkie stada na moich pieknych żwirowniach . Stada liczyły tak na oko po 100-150 sztuk , będą zjadać nam ryby głodomory przeklęte .  

(2013/12/16 20:51)

kucus22


Oj , przypominam sobie wojnę na tym forum o kormorany :) Było tutaj gorąco...  W każdym razie problem się nasila , sam w październiku widziałem przynajmniej dwa , wielkie stada na moich pieknych żwirowniach . Stada liczyły tak na oko po 100-150 sztuk , będą zjadać nam ryby głodomory przeklęte .  


Heh wiem o czym piszesz kolego... na żwirowniach od dawna można było obserwowac te pierzaki, ale to co ostatnio widziałem na srebnioku zmroziło mi krew w żyłach. Stado kormoranów zdawało się przesłaniac pół nieba w locie...a podobno jeden taki ptasiu potrafi wszamac parę kilo ryby dziennie... (2013/12/16 21:05)

zibik33


Na Wiśle w Toruniu ten sam problem, w tym roku trochę mniej ich było ale w zeszłym stada po 100-200 szt. trzepały wodę aż sie płakać chciało. Później był problem żeby ukleję zlowić ! (2013/12/16 21:11)

kucus22


Przypomniało mi się jeszcze zdjęcie w jednym z czasopism wędkarskich (chyba WW), sprzed około 10 lat. Fota została przesłana do redakcji jako ciekawostka, przez jednego z czytelników.
Widniał na niej martwy kormoran. Ptak udusił się, ponieważ w jego przełyku utknął (dosłownie)
wymiarowy sandacz... częśc ryby wystawała z dzioba. To pokazuje pazernośc i determinacje tego stworzenia w zdobywaniu pokarmu. Myślę, że temat jest poważny i wymaga zainteresowania ze strony władz PZW.



Trochę drastyczna fotka którą również udało mi się znaleśc. Tym razem na googlach, jest tego dużo więcej... (2013/12/16 21:41)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

użytkownik97760


Ja tylko jednego nie rozumiem. Z opisów wędkarzy jasno wynika, że kormoranów coraz więcej a ryb coraz mniej. Jak to możliwe? (2013/12/16 22:24)

grisza-78


Kormorany czasem potrafią być fajne ;) (2013/12/16 22:26)

mateuszwos


grisza czyli w tamtych czasach też były kormorany? A już myślałem że to wynalazek 21 wieku:):) (2013/12/16 22:30)

Zibi60


Będąc jakiś czas na forum, mogę z całą pewnością stwierdzić, że to "zimowy wynalazek" Mateuszu - pewnie też to zauważyłeś. (2013/12/17 05:17)

ryukon1975


U mnie Zbyszku jest to faktycznie zimowy wynalazek. Kormoranów nie ma wiosną, nie ma latem a około listopada się pojawiają każdego roku. Dwa dni temu widziałem stado kilkadziesiąt może nawet sto sztuk. Zimować tu raczej nie będą polecą dalej, dokąd nie wiem. (2013/12/17 05:31)

Bernard51


W "tamtych latach" kormorany były owszem ale tylko na północy kraju natomiast dziś rozprzestrzeniły się na cały kraj. Populacja gwałtownie wzrosła w ostatnich latach i wiadomo brakuje już pożywienia na pólnocnych rejonach dla tak licznej watachy i mamy je wszędzie w kraju. Tak jest to temat zimowy na pewno, więcej czasu przed monitorem jak nad wodą.
Ale jest to problem nad naszymi wąskimi rzeczkami na Podkarpaciu i tak nie zbyt zasobnymi w rybę. (2013/12/17 06:52)

kaban


Jeszcze kilka lat temu jeżeli ktoś powiedziałby mi o kormoranach żerujących w Wisłoku wywołałby uśmiech na mojej twarzy ,ale teraz do śmiechu wcale mi nie jest. To rzeka nieduża a stado w liczbie kilkuset sztuk (takie widziałem) potrafi wyczyścić skutecznie odcinek rzeki z większości ryb (zimowiska) a wiele pokaleczonych później zdycha.  (2013/12/17 07:22)

pavel-93


     Może PZW coś z tym zrobi …przecież składki niczego nie załatwia, a w przyszłości to i ich nikt nie będzie płacił - bo po co?.........!


PZW nic z tym zrobić nie może nawet jakby chciało. Kormorany są pod ochroną częściową, a PZW nie ma prawa decydować, jakie zwierzęta są pod ochroną, a jakie nie. Aczkolwiek zgadzam się z tym, że jest to problem. Słyszałem, że u mnie w szkole (SGGW) są jakieś działania, co z nimi zrobić. (2013/12/17 07:26)

wedkarz2309


Kormorany, to siedzą u mnie na Odrze (w porcie) cały rok na larsenach i łupią ryby. Każda, jaką złowią, trafia na patelnię, do słoika, do galarety i do wszystkiego, gdzie się tylko da. Nie przepuszczą najmniejszej rybie.

Te kormorany nie pojawiają się tylko w okresie zimowym, kiedy zamarzają wody stojące. One są cały rok. A ptaki, o tej nazwie, to swoją drogą. (2013/12/17 08:30)

pawelz


     Może PZW coś z tym zrobi …przecież składki niczego nie załatwia, a w przyszłości to i ich nikt nie będzie płacił - bo po co?.........!


PZW nic z tym zrobić nie może nawet jakby chciało. Kormorany są pod ochroną częściową, a PZW nie ma prawa decydować, jakie zwierzęta są pod ochroną, a jakie nie. Aczkolwiek zgadzam się z tym, że jest to problem. Słyszałem, że u mnie w szkole (SGGW) są jakieś działania, co z nimi zrobić.

Nieprawda. Niektore okregi dostaly pozwolenia na odstrzal kormoranow. Trzeba tylko chciec a nie biadolic ze nie mozna.
Zeby nie byc goloslownym:
http://www.flyfishing.pl/mainforum/msg.php?id=131149&offset=0 (2013/12/17 09:47)

konrad_leo


Kormorany, to siedzą u mnie na Odrze (w porcie) cały rok na larsenach i łupią ryby. Każda, jaką złowią, trafia na patelnię, do słoika, do galarety i do wszystkiego, gdzie się tylko da. Nie przepuszczą najmniejszej rybie.

Te kormorany nie pojawiają się tylko w okresie zimowym, kiedy zamarzają wody stojące. One są cały rok. A ptaki, o tej nazwie, to swoją drogą.


Kolego u mnie też jakoś tych skrzydlatych wiele nie widać ale takich w wieku 60+ co nawet narybek zabierze bo się zmieli na kotlety jest multum. Może przestańmy obwiniać naturę za nasze zachowanie. Ptaki były są i będą ale jak nie mają co jeść bo zarybienia są na papierze, a mięsiarze (nie mówię o ludziach co czasem zabiera wymiarową rybę tylko o tych co trzepie co się da) wybierają wszystko to co się da, to szukają innych stołówek i dlatego jest wrażenie że ich przybyło.

Nie będę kontynuował mojej wypowiedzi bo szkoda słów na to co się dzieje nad wodami i wcale nie ze względu na kormorany.

PDK

(2013/12/17 09:47)

cierpliwy1


O zalewie wiślanym Płock-Włocławek wszyscy pewnie wiedzą ,ja tylko chcę powiedzieć ,że nadal na jednej wyspie jest ich ponad 6000 ,ale to nie są wszystkie.Jesienią dolatują z Litwy,Łotwy Szwecji i  zbiera się ich około 15000 (2013/12/17 09:47)

Rumcojs


http://www.wedkarskiswiat.pl/wedkarski-swiat/164-ws-102012/2080-rybacy-karmia-kormorany (2013/12/17 10:10)

kucus22


     Może PZW coś z tym zrobi …przecież składki niczego nie załatwia, a w przyszłości to i ich nikt nie będzie płacił - bo po co?.........!


PZW nic z tym zrobić nie może nawet jakby chciało. Kormorany są pod ochroną częściową, a PZW nie ma prawa decydować, jakie zwierzęta są pod ochroną, a jakie nie. Aczkolwiek zgadzam się z tym, że jest to problem. Słyszałem, że u mnie w szkole (SGGW) są jakieś działania, co z nimi zrobić.

Nie masz racji kolego. Owszem ptaki są pod ochroną jednak zakłada się tu wyjątki.

...."W innych przypadkach, także na stawach nie będących obrębami hodowlanymi oraz na wodach otwartych dozwolone jest zabijanie kormoranów tylko na podstawie indywidualnych decyzji Regionalnych Dyrektorów Ochrony Środowiska (lub Generalnych Dyrekcji Ochrony Środowiska - gdy decyzja dotyczy więcej niż jednego województwa). Decyzje te muszą byd poprzedzone wnioskiem, a jego pozytywne rozpatrzenie wymaga spełnienia warunków takich jak opisane w Dyrektywie Ptasiej. Liczba kormoranów zabijanych w Polsce poza obrębami hodowlanymi jest stosunkowo niewielka wydawane są zgody na odstrzał niewiele ponad 2.000 ptaków rocznie"..../Szymon Bzoma
Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie, Warszawa 2011/ (2013/12/17 10:28)

ryukon1975


Należy szybko wymyśleć jakąś potrawę z kormorana i puścić w sieć to i kormoranów ubędzie. (2013/12/17 11:08)

kucus22


Należy szybko wymyśleć jakąś potrawę z kormorana i puścić w sieć to i kormoranów ubędzie.


heh, jakos bardziej przemawia za mną pospolity kurak;) (2013/12/17 11:10)

ryukon1975


Za mną też ale liczę na innych. :) (2013/12/17 11:17)

Zibi60


Bardzo ciekawa dyskusja:
Godz. 13.25 - "na zbiorniku Włocławek kormorany zjadają to co zarybiamy, oraz jeszcze dojadają naturalny wylęg"
Przyznam, że brzmi to złowrogo ! (2013/12/17 17:50)

Zibi60


Rybacy odławiają rocznie 3 mln kg ryb, wędkarze wyławiają więcej od nich, a kormorany 12 mln 800 tys kg !!!!!! i to ryb małych śr. ok. 4,5 dg, czyli tych które nie przystąpiły jeszcze do tarła. (2013/12/17 18:24)

barrakuda81


Kiedyś były kormorany i rybek też nie brakło.Nie demonizujmy!Fakt że i nad Wisłą są ich ogromne stada ale to piekny widok.Ich duża ilość swiadczy o dobrej bazie pokarmowej a wiec paradoksalnie raczej o dobrej kondycji ryb w zbiorniku/cieku.Tu chyba naukowcy powinni się wypowiedzieć i podeprzec opinie wynikami badań.Byłbym ostrozny w pochopnym wydawaniu sądów...Zbyt łatwo człowiek w przeszłości strzelał a potem myślal - nie powtarzajmy tych błędów.Szkodnik to pojecie wzgledne.W szerokim spojrzeniu najwiekszym jest człowiek - niestety... (2013/12/17 18:24)