Kormoran-czy wykończy to, co zostało w łowiskach?

/ 244 odpowiedzi

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

użytkownik695


Jaki piękny ptak z tego naszego kormorana . Osobnik ze zdjęcia to samotny kawaler  szukający życiowej partnerki papużki nierozłączki .... (2010/02/25 22:29)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

essoxx


Zręk draw powinieneś zamieszkac na jednej ze smierdzacych wysp zamieszkałych przez kormorany bo tam moze cos dojśc do twojej preudo ekologicznej mózgownicy ale to tylko płonne nadzieje. (2010/02/25 22:47)

essoxx


Zrak dręw gdyby głupota twoich poglądów miała skrzydła to latałbyś jak kormoran. Powinieneś uderzyć w zaloty do tego kawalera szukającego partnerki ze zdjęcia wyżej. (2010/02/26 08:35)

zd220368


pierwszy raz widziałem jak stado kormoranów atakuje ryby napedza na płycizne i do dzieła kanał niejest głeboki jesień i wiosna to czas ze można było nanim połapać ale nie wtym roku totalne bez rybie (2010/02/26 15:45)

Lopez


Nie zniżę się do poziomu nijakiego "wędkarz" wspak pisanego i nie będę nikogo obrażał. Powiem tylko, że problem nadmiernej populacji kormorana istnieje, czy tego ktoś chce czy nie. Ten skądinąd bardzo symatyczny z wyglądu ptak to prawdziwy "kłusownik" naszych wód. Może merytoryczna dyskusja doprowadzi do wypracowania jakiegoś w miarę wspólnego stanowiska w tej materii. Sądzę, że ornitologia to nie tylko nauka o oglądaniu "ptaszków" :)) Pozdrawiam wywołanych do tablicy kolegów Essoxx, Przemka 238 i Waldi Fish.

 

                                                                    niejaki Lopez

 

(2010/02/26 16:44)

Waldi Fish


Essox, riposta była przednia! Haha! Nasz kolega ma login czytany wspak i jego opinie są też podobne pokrętne. Jak dotąd kormoran podlega ochronie częściowej, która nie obowiązuje, gdy znajdzie na terenie stawów rybnych uznanych za obręby hodowlane. Kormorany są  bardzo żarłoczne i przeciętnie zjadają około 0,5 kg ryb dziennie. Chociaż lubią żerować przy dnie zbiorników w przezroczystej wodzie, to potrafią też polować gromadne. Wtedy kormorany wypędzają ryby ku powierzchni lub na płycizny, gdzie przy lepszym nasłonecznieniu łatwiej im upolować ofiarę. Powodują bardzo duże straty w populacjach ryb, ponieważ ich liczebność drastycznie wzrosła w ostatnich latach. Osobiście nie cierpię ekstremistów w różnej postaci, w tym również ekologicznych. Zagadnienia ekologii i ochrony przyrody, nie są mi obce, ale uważam, że dalsza ochrona gatunku, który nadmiernie rozmnożył się i powoduje znaczne straty w środowisku, czego nie zauważają tylko ślepi oraz ekstremiści ekologiczni, nie jest korzystna. Każdy gatunek, który nie ma naturalnych wrogów i pod dostatkiem pożywienia, jest w stanie osiągnąć liczebny wzrost w sposób niekontrolowany. Tak się dzieje z kormoranem w ostatnich latach. Oczywiści problem powinni zbadać naukowcy i określić sposoby regulacji liczebności tego gatunku. (2010/02/26 23:49)

Waldi Fish


Co do "dygresji  na temat afrodyzjaków czy też azjatyckich potraw stanowiących  dla  nas Europejczyków swoiste  tabu" to tylko osobnik mający problemy z rozumieniem słowa pisanego nie zauważy, że to było pisane żartem. No, ale nie wszyscy mają poczucie humoru, niektórzy pozostaną "sztywniakami" i ekstremistami całe życie. (2010/02/26 23:53)

GERDA


Czegoś tutaj nie rozumiem kormoran był zawsze i łapie tyle ryb ile mu potrzeba do przezycia to my ludzie wytepiliśmy i zjedliśmy prawie wszytkie ryby i jeszcze chcemy resztki jakie zostały przywłaszczyc sobie bo po co dzielić się z innymi stworzeniami na ziemi.Jak wyłapiemy wszystkie ryby to nie będzie problemu z kormoranem sam odejdzie!Pozdro (2010/02/27 17:08)

kobikobi1


Maciek,może i masz rację,ale Kormorany na Kaczawie w Rzymówce ,to już lekka niedyskrecja.Czy te ptaszki nie mogły by przerzucić się na śledzie? (2010/02/27 18:25)

Waldi Fish


Był zawsze, ale nie w takich ilościach. Może dane naukowe Ci trochę rozjaśnią w głowie tudzież ekstremistom ekologicznym, którzy nie pozwolą ruszyć żadnego kormorana, choćby nawet za przeproszeniem nasrał jemu na głowę.
Obserwowany od drugiej połowy ubiegłego stulecia gwałtowny wzrost populacji kormorana w Europie, ma również miejsce w Polsce, gdzie przybliżoną liczebność obrazują poniższe dane: 1959 r. - 6 kolonii, około 1800 par; 1973 r. - 8 kolonii, ponad 1200 par; 1974-1983 - od 1200 do 1450 par; 1984 r. - wzrost z 2200 do 8077 par; 1993-2005 - brak ogólnokrajowych liczeń". Autor artykułu szacuje, że w tym roku liczebność kormorana bytującego tylko nad jeziorami (nie licząc największych zgrupowań przymorskich) osiągnie pułap 33 tysięcy ptaków.
Chyba to jasne dla każdego, kto umie czytać? (2010/02/27 23:50)

kobikobi1


Faktycznie te dane nie wyglądają wesoło,jeżeli przyrost nadal będzie tak postepował ptaszyska opanują wszystkie łowiska. (2010/02/28 18:24)

essoxx


jedynym chyba naturalnym wrogiem kormorana jest orzeł bielik jednak jego liczebność w Polsce jest bardzo znikoma.W ubiegłym sezonie obserwowałem kilka ataków bielika na młode kormorany. (2010/02/28 22:26)

zd220368


kormoran jest kłopotliwy dla wędkarza jak i rybaka czy nam sie podoba czy nie rozmnarza sie bardzo szybko niemając wrogów a to niejest dobre dla przyrody (2010/03/01 08:10)

GERDA


Niemiecka organizacja ekologiczna NABU ogłosiła niedawno, że w Niemczech Ptakiem Roku 2010 wybrany został kormoran, ptak o pięknych zielonych oczach.
Niemal natychmiast pojawiły się różne zastrzeżenia i kontrowersje, co do zasadności promowania tego gatunku, który obecnie nie jest uznawany za zagrożony, gdyż liczba kormoranów w ostatnich dziesięcioleciach wzrosła w całej Europie. Przez niektóre środowiska (głównie właścicieli stawów hodowlanych) kormoran traktowany jest wręcz jako szkodnik, którego liczebność należy regulować przez zalegalizowanie odstrzałów.
Zdaniem przedstawicieli NABU jest to dowód na to, że potrzebna jest akcja informacyjna na temat wymagań tych ptaków, ich roli w ekosystemie i działań, które mogą skutecznie doprowadzić do zahamowania wzrostu populacji.

Sądzę, że jest to okazja by powiększyć wiedzę na temat tego gatunku, tym bardziej, że w Polsce chyba sytuacja jest podobna.
Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kormorany tępione i prześladowane były u nas rzadkością. Po wprowadzeniu przepisów ochronnych ich liczba zaczęła rosnąć od lat 80-tych XX wieku. Obecnie kolonie kormoranów spotykane są we wszystkich regionach kraju z wyjątkiem obszarów górskich i wyżynnych.
Największym skupiskiem kormoranów jest istniejąca już od XIX wieku kolonia w lesie koło Kątów Rybackich na Mierzei Wiślanej - gniazduje tam połowa krajowej populacji tego gatunku. Kolonia ta zaczęła się rozrastać w latach 40-tych XXw. i w drugiej połowie lat 80-tych osiągnęła liczebność 3 860 gniazd.
W 2001 r. liczyła 8630 gniazd - tym samym roku krajową populację kormorana szacowano na 15 000 par.
Znaczącym czynnikiem wpływającym na wzrost populacji kormoranów jest spowodowana działaniem człowieka eutrofizacja wód.
W wodach bogatych w związki organiczne zwiększa się liczba drobnych ryb stanowiących główny pokarm kormoranów.
Kormorany łowią ryby nurkując, najchętniej w mętnej wodzie. Potrafią zanurkować na głębokość 20 - 30 metrów (choć nie zdarza się to często) i pozostawać pod wodą do 90 sekund. Żywią się rybkami wielkości 10 - 20 cm. Jeden osobnik zjada dziennie około 300 - 500 gramów takich ryb. Przesadzone są twierdzenia, że kormorany wyrządzają duże szkody w stawach hodowlanych, gdyż łowione przez nie ryby zarówno ze względu na wielkość, jak i na gatunki, nie mają wartości rynkowej (handlowej).
Skutecznym sposobem ograniczenia ingerencji kormoranów na stawach hodowlanych jest pozostawienie w spokoju kolonii oddalonych od tych stawów.
Najskuteczniejszym sposobem zahamowania wzrostu liczebności kormoranów nie są odstrzały, lecz przywrócenie dobrego stanu wód. W czystych, klarownych wodach, ubogich w środki odżywcze, jest mało drobnych ryb. Ograniczona baza pokarmowa stabilizuje populację ptaków na odpowiednim poziomie.

Wykorzystano informacje z:
- L. Tomiałojć, T. Stawarczyk, Awifauna Polski, 2003, t.I., s. 75-76.
- Leksykon. Ptaki, 2000, s. 81.
http://www.nabu.de/aktion...ngen/11633.html
(2010/03/01 17:42)

GERDA


A więc człowiek jest wszystkiemu winien,a nie kormorany,za bardzo ingenerowaliśmy w przyrodę i została zaburzona równowaga. (2010/03/01 17:48)

Waldi Fish


Ponieważ człowiek jest winien poprzez swoje "ingenerowanie w przyrodę" to i człowiek musi naprawić skutki tej ingerencji. (2010/03/01 19:44)

Przemas83


No ale jakim cudem kormoran może wpłynąć w sposób drastyczny na rybostan w naszych rzekach i jeziorach? nie możemy obarczać winą natury za to co mamy na naszych łowiskach nawet przyducha nie zrobi takiego spustoszenia jak przebiegły kłusol i cwany rybak co niewymiarowe ryby na mączkę rybną sprzeda! (2010/03/01 19:47)

GERDA


Wypadałoby wprowadzić górny wymiar ochronny ryb,bo to te okazy dają najlepsze,najmocniejsze i najwięcej potomstwa oraz jeżeli bierzemy ryby to z głową i umiarem a nie dla całego bloku!Jeżeli będziemy robic wszystko w tym kierunku to nastepne pokolenie będzie mogło łowić ryby i zobaczyć kormorana.Pozdro

(2010/03/01 20:09)

essoxx


Zobaczyć kormorana to żaden problem gorzej z zobaczeniem okazałej ryby, oczywiście , że nie można wszystkiego zwalac na kormorany bo najgroźniejszym "kormoranem" są brygady rybackie PZW. Pensja rybaka na etacie PZW to 900 zł z kawałkiem resztę musi sobie "dorobić wiadomo jak. Do niedawna nad jeziorami spprzedawane były przez nich ryby bezpośrednio z odłowów, bez faktur, kasa za rybę do kieszeni, obecnie ryb oficjalnie nie sprzedają. (2010/03/01 22:19)

Waldi Fish


Wydaje mi się, że te wszystkie czynniki łącznie mają negatywny wpływ na liczebność populacji ryb. A więc brygady rybackie, kłusownicy, przyducha i w końcu kormorany, tam gdzie występują. (2010/03/02 20:49)

edzywiec


Koledzy kormorany to problem który dotyczy również południa polski.Od kilku lat obserwuje wzmożoną migracje tych ptaków u mnie na południu polski, a konkretnie w ŻYWCU na jeziorach zaporowych  w lecie i porą zimową na pobliskich rzekach.Wędkarze próbują interweniować w sprawie tych ptaków.Jeno z kół zamieściło nawet taki materiał na swowjej stronie cytuje: 
AKCJA PŁOSZENIA KORMORANÓW

Koledzy muszkarze z naszego klubu Klapoc Zabłocie-Żywiec wraz z kolegami z WKS Syrena - FSM Bielsko -Biała w dniu 20.12.2009 na odcinku rzeki Soły od mostu w Cięcinie do budynku gazowni w Wieprzu zakładali  flary odstraszające przeciw  kormoranom. Ponadto Koło wystapiło do Zarządu Okręgu o wystosowanie pisma do Koła Łowieckiego ,,Puszczyk,,,do którego  nałeży rejon łowiecki z prośbą o odstrzał ptaków  przez uprawnionych myśliwych .


Tak  jak pisał jeden z kolegów wcześniej cytuję:"kolonie kormoranów spotykane są we wszystkich regionach kraju z wyjątkiem obszarów górskich i wyżynnych" jest w głębokim błędzie i trochę nie aktualny w temacie.U nas w rzekach kormoran tępi wszystko co żyje i przypomina rybę.Pozdrawiam Ed.
(2010/03/12 20:34)

Waldi Fish


Informacja podana przez kolegę tylko potwierdza moją tezę o niekontrolowanej ekspansji kormorana. Ponieważ pojemność ekosystemów w północnej i środkowej Polsce jest już za mała dla licznej populacji kormoranów, zaczynają przemieszczać się już na południe. Coś nie widzę wypowiedzi naszego ekstremisty ekologicznego, który tak nas postponował, a okazuje się, że ma więcej jadu na języku niż szarych komórek w mózgu. (2010/03/12 21:37)

edzywiec


Koledzy kormorany to problem który dotyczy również południa polski.Od kilku lat obserwuje wzmożoną migracje tych ptaków u mnie na południu polski, a konkretnie w ŻYWCU na jeziorach zaporowych  w lecie i porą zimową na pobliskich rzekach.Wędkarze próbują interweniować w sprawie tych ptaków.Jeno z kół zamieściło nawet taki materiał na swowjej stronie cytuje: 
AKCJA PŁOSZENIA KORMORANÓW

Koledzy muszkarze z naszego klubu Klapoc Zabłocie-Żywiec wraz z kolegami z WKS Syrena - FSM Bielsko -Biała w dniu 20.12.2009 na odcinku rzeki Soły od mostu w Cięcinie do budynku gazowni w Wieprzu zakładali  flary odstraszające przeciw  kormoranom. Ponadto Koło wystapiło do Zarządu Okręgu o wystosowanie pisma do Koła Łowieckiego ,,Puszczyk,,,do którego  nałeży rejon łowiecki z prośbą o odstrzał ptaków  przez uprawnionych myśliwych .


Tak  jak pisał jeden z kolegów wcześniej cytuję:"kolonie kormoranów spotykane są we wszystkich regionach kraju z wyjątkiem obszarów górskich i wyżynnych" jest w głębokim błędzie i trochę nie aktualny w temacie.U nas w górach  kormoran tępi wszystko co żyje i przypomina rybę.Pozdrawiam Ed.
Jeszcze jeden wpis z lokalnego koła w ŻYWCU:Jak wszystkim zainteresowanym wiadomo w okresie jesiennym i zimowym w zeszłym roku mieliśmy na rzekach Sole i Koszarawie prawdziwy armagedon pstrąga a głównymi winowajcami okazały się kormorany.Przetrzebiły one tak nasze rzeki że na wiosnę gdzie nie gdzie można było złowić rybę.Ponieważ kormoran jest objęty ochroną /czego przy tak zatrważającej liczbie tych ptaków w Polsce jest nieporozumieniem/,nie mogliśmy nic jako wędkarze w tym względzie zrobić tylko monitować i pisać do Zarządu Okręgu aby ten wystąpił z wnioskiem o wyrażenie zgody na płoszenie i odstrzał.

W dn.22 maja 2009 Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Katowicach wydał decyzję wyrażającą zgodę na odstrzał 70 szt. kormoranów przez uprawnionych myśliwych z kół łowieckich z terenu obwodów rybackich 1,2,3,4- rzeki Soły oraz płoszenie i niepokojenie tych ptaków.
Tak więc miejmy nadzieję że sytuacja w tym roku ulegnie chociaż częściowo poprawie przez płoszenie i niepokojenie natomiast przez odstrzał jestem trochę ostrożny ,bo wiem jak trudno jest go ustrzelić.
Myślę że decyzja o odstrzale i płoszeniu jest rozsądna i na pewno nie będzie skutkowała większymi stratami w populacji tych ptaków.
(2010/03/12 21:43)

szczepcio


Myśliwi zamiast strzelać do zajęcy powinni odstrzelić kormorany. (2010/03/13 06:59)

maksymilian 42


                                     Koleżanki i Koledzy
Chciałem poinformować,że w Nysie dniach 21-22 stycznia 2010r. odbył się Konwent Marszałków Województw RP.Na tym Konwencie wypracowano:
" stanowisko w sprawie ograniczenia nadmiernego wzrostu populacji kormorana czarnego oraz szkód powodowanych przez wydry i czaple siwe".
29 stycznia 2010r.Przewodniczący Konwentu Marszałków Województw RP Pan Józef Sebesta przekazał stanowisko Konwentu na piśmie (DOA.I.0075-1-26/10) do Zarządu Głównego PZW na ręce Prezesa Pana Eugeniusza Grabowskiego.Resztę można poczytać na stronie org.pzw
pozdrawiam maksymilian 42 (2010/03/13 12:10)