Kontrole PSR i SSR-Wasze opinie.

/ 40 odpowiedzi
użytkownik57785


Ja jeżdżę na patrole średnio dwa razy w tygodniu (teraz przerwa na rekonwalescencję po szpitalu) i daję sobie obydwie dłonie uciąć, że są wędkarze, którzy mnie jeszcze nie widzieli, mnie i moich kolegów z SSR. No trudno być na kilku tysiącach hektarów wód na swoim terenie i żeby wszędzie nas było pełno i widocznych. Jak jestem TU, to logiczne, że TAM mnie nie ma i nie będzie jednocześnie. SSR to służba społeczna i kontrole odbywamy w ramach własnego WOLNEGO czasu i możliwości, a nawet kasy na paliwo, które kosztuje cały kosmos, a diet nikt nie podniósł nam za kilometr. Moim marzeniem jest uruchomienie chociaż jednego patrolu konnego SSR nad Odrą, tylko jest wtedy problem z transportem zabezpieczonego sprzętu, a już nie wspomnę o transporcie samych koni i bukmance dla nich. Ale mniejsza o to. Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził.  (2011/05/06 14:13)

baloonstyle


Ale były by jaja jak byś zajechał na koniu mnie skontrolować :)) Padł bym ze śmiechu :)) (2011/05/06 14:17)

użytkownik57785


Ale były by jaja jak byś zajechał na koniu mnie skontrolować :)) Padł bym ze śmiechu :))




A co w tym śmiesznego? Straż Miejska, Straż Graniczna, Straż Leśna, Policja, równiez jeżdżą konno na wielu terenach, w wielu rejonach kraju, a szczególnie tych trudnych do patrolowania pieszego, czy niemożliwe dla zmotoryzowanego. Nasze tereny są dość bagniste, zalesione, a dostęp do wielu akwenów, do Odry, tam gdzie kłusownicy dostają się pieszo swoimi ścieżkami, jest trudny, a konno dorwę każdego i w każdym terenie. Mam w grupie kolegę, który był Strażnikiem Miejskim własnie w patrolu konnym i statystyki osób zatrzymanych, kłusowników na terenach leśnych-miejskich, śmieciarzy, wandali, quadowców, crossowców, znacząco im wzrosły dzięki koniom własnie. A gdybyś się uśmiechał, czy zaśmiał, to na pewno by było milsze, niż wyzwiska, czy rzucanie mięsem na SSR.

(2011/05/06 14:40)

nantai


Ale były by jaja jak byś zajechał na koniu mnie skontrolować :)) Padł bym ze śmiechu :))




A co w tym śmiesznego? Straż Miejska, Straż Graniczna, Straż Leśna, Policja, równiez jeżdżą konno na wielu terenach, w wielu rejonach kraju, a szczególnie tych trudnych do patrolowania pieszego, czy niemożliwe dla zmotoryzowanego. Nasze tereny są dość bagniste, zalesione, a dostęp do wielu akwenów, do Odry, tam gdzie kłusownicy dostają się pieszo swoimi ścieżkami, jest trudny, a konno dorwę każdego i w każdym terenie. Mam w grupie kolegę, który był Strażnikiem Miejskim własnie w patrolu konnym i statystyki osób zatrzymanych, kłusowników na terenach leśnych-miejskich, śmieciarzy, wandali, quadowców, crossowców, znacząco im wzrosły dzięki koniom własnie. A gdybyś się uśmiechał, czy zaśmiał, to na pewno by było milsze, niż wyzwiska, czy rzucanie mięsem na SSR.




oj tam, oj tam, Mastiff wyluzuj troszke człowieku, kolega żartuje, a Ty wszystko na poważnie, taki duży chłopak a się na żartach nie zna ;) (2011/05/06 15:10)

użytkownik57785


Ale były by jaja jak byś zajechał na koniu mnie skontrolować :)) Padł bym ze śmiechu :))




A co w tym śmiesznego? Straż Miejska, Straż Graniczna, Straż Leśna, Policja, równiez jeżdżą konno na wielu terenach, w wielu rejonach kraju, a szczególnie tych trudnych do patrolowania pieszego, czy niemożliwe dla zmotoryzowanego. Nasze tereny są dość bagniste, zalesione, a dostęp do wielu akwenów, do Odry, tam gdzie kłusownicy dostają się pieszo swoimi ścieżkami, jest trudny, a konno dorwę każdego i w każdym terenie. Mam w grupie kolegę, który był Strażnikiem Miejskim własnie w patrolu konnym i statystyki osób zatrzymanych, kłusowników na terenach leśnych-miejskich, śmieciarzy, wandali, quadowców, crossowców, znacząco im wzrosły dzięki koniom własnie. A gdybyś się uśmiechał, czy zaśmiał, to na pewno by było milsze, niż wyzwiska, czy rzucanie mięsem na SSR.




oj tam, oj tam, Mastiff wyluzuj troszke człowieku, kolega żartuje, a Ty wszystko na poważnie, taki duży chłopak a się na żartach nie zna ;)



A gdzie tu masz jakieś oznaki mojego zdenerwowania czy powagi sprawy z mojej strony? Nie jestem ani grobowo poważny, ani zdenerwowany, ani obrażony. Nie odebrałem tego jako złosliwość ze strony @baloona. Napisałem co wiem i jak na to patrzę i to wszystko, a nie wiem, czemu Ty robisz z tego jakieś podteksty i sugerujesz moje takie podejście. Dla mnie luz.

(2011/05/06 15:22)

nantai


Ale były by jaja jak byś zajechał na koniu mnie skontrolować :)) Padł bym ze śmiechu :))




A co w tym śmiesznego? Straż Miejska, Straż Graniczna, Straż Leśna, Policja, równiez jeżdżą konno na wielu terenach, w wielu rejonach kraju, a szczególnie tych trudnych do patrolowania pieszego, czy niemożliwe dla zmotoryzowanego. Nasze tereny są dość bagniste, zalesione, a dostęp do wielu akwenów, do Odry, tam gdzie kłusownicy dostają się pieszo swoimi ścieżkami, jest trudny, a konno dorwę każdego i w każdym terenie. Mam w grupie kolegę, który był Strażnikiem Miejskim własnie w patrolu konnym i statystyki osób zatrzymanych, kłusowników na terenach leśnych-miejskich, śmieciarzy, wandali, quadowców, crossowców, znacząco im wzrosły dzięki koniom własnie. A gdybyś się uśmiechał, czy zaśmiał, to na pewno by było milsze, niż wyzwiska, czy rzucanie mięsem na SSR.




oj tam, oj tam, Mastiff wyluzuj troszke człowieku, kolega żartuje, a Ty wszystko na poważnie, taki duży chłopak a się na żartach nie zna ;)



A gdzie tu masz jakieś oznaki mojego zdenerwowania czy powagi sprawy z mojej strony? Nie jestem ani grobowo poważny, ani zdenerwowany, ani obrażony. Nie odebrałem tego jako złosliwość ze strony @baloona. Napisałem co wiem i jak na to patrzę i to wszystko, a nie wiem, czemu Ty robisz z tego jakieś podteksty i sugerujesz moje takie podejście. Dla mnie luz.




To fajno i tak trzymać ;) (2011/05/06 15:33)

erykom


2 maja pojechalem nad zalew do Prężyc i tylko zaczalem spinningowac a tu nagle psr motorowka do mnie podplyneli ale pokazalem dokumenty i bylo ok.jednego straznika znam kilka lat i pogadalem sobie z nim i dal mi swoj numer w razie czego jakbym klusownikow zobaczyl.i oczywiscie powiadomie jak tylko zobacze klusownikow! (2011/05/06 15:36)

użytkownik20727


Wiem, że ludzie mają różne zboczenia, ale żądać strażnika, by go skontrolował? A może jeszcze nosek i pupę wytarł po zrąbaniu się na ścieżce, czy wprost na łowisku?

Kontrole mają być prowadzone w miejscach gdzie swój proceder uprawiają złodzieje, czyli ci, którzy samochodami, ciągnikami podjeżdżają po skłusowaną/ukradzioną rybę liczoną w dziesiątkach, czy setkach kilogramów i zbywają ją z zyskiem, czyli kradną (nie kłusują).  

Kontrole mają też ujawniać trucicieli fauny wodnej, rejestrować sytuacje odbiegające od normy w przyrodzie itp.

SZANUJCIE WIĘC PRYWATNY CZAS STRAŻNIKÓW I ICH PIENIĄDZE KTÓRE WYDAJĄ Z WŁASNEJ KIESZENI CHOĆBY NA PALIWO, LUB MUSZĄ PROSIĆ O KASĘ W ZARZĄDACH NAWET NA UBRANIA.

I jeszcze jedno. Nawet kontrola karty wędkarskiej (czy jest opłacona) jest problemem, ponieważ woda jest własnością wszystkich ludzi podobnie jak lasy, powietrze. Każdy może z tego korzystać zgodnie z Prawem Naturalnym.

Nie może z pożytków natury jedynie robić sobie źródła dochodu. Jeśli tak, to musi w przyrodę inwestować.

Czyli my PZW zawłaszczyliśmy sobie coś, co jest własnością wszystkich ludzi. OK. Składamy się na zarybiania (niepotrzebne) i pensje, diety całej zgrai nierobów (majątek PZW wypracowują szeregowi wędkarze i zarządy kół macierzystych.

To my jesteśmy przestępcami, a nie dziadki z petem w ustach i bambusem w dłoniach, których się ściga i niepokoi.

To my jesteśmy przestępcami, a nie dzieci stojące nad wodą z wędkami skonstruowanymi tak, że na haku nr 12 ma założoną rosówkę, które się ściga, wygania z łowiska, zabiera sprzęt, kara rodziców.

(2011/05/07 00:17)

Bartes


To my jesteśmy przestępcami, a nie dziadki z petem w ustach i bambusem w dłoniach, których się ściga i niepokoi. To my jesteśmy przestępcami, a nie dzieci stojące nad wodą z wędkami skonstruowanymi tak, że na haku nr 12 ma założoną rosówkę, które się ściga, wygania z łowiska, zabiera sprzęt, kara rodziców.



Właśnie zahaczyłeś bardzo ciekawy temat :) Pozdrawiam (2011/05/07 00:27)

Liroy128


mirgag popieram Cie w 100%... (2011/05/07 01:16)

jurzur3


witam dla was strażników to wędkarze są głównymi wrogami a nie kłusownicy szkoda że takie macie podejście.Jadę na ryby to nie po to żeby się za plecy oglądać mam opłaty i ryb nie biorę wcale a i tak zawsze będę najgorszy.Przyklad- kontrola w tamtym roku na Wiśle w płocku nawet samochód mi trzepali bo nie wierzyli że nic nie złapałem.Trochę zaufania do wędkarzy (2011/05/07 07:25)

ryukon1975


Kontrolują-ŹLE. Nie kontrolują-JESZCZE GORZEJ. Polacy, to skomplikowany naród.

Nie mam na myśli kontroli wędkarzy,oni poradzą sobie sami.Ktoś jednak powinien pogonić z łowisk kłusowników z ich sprzętem.Niestety jedyne osiągnięcia PSR to z tego co słyszę mandaty za brak wpisu do rejestru wlepiony wędkarzowi a siat,więcierzy i innego tego typu sprzętu nawet nie dotkną.
Łowię od dziecka i znam wodę,jeśli ktoś coś wrzuci i przychodzi raz na dwa dni sprawdzić czy coś się złapało wcześniej czy później ja zobaczę jego ścieżkę prowadzącą w dziwną nietypową,ukrytą miejscówkę,PSR nie bo oni kontrolują karty wędkarskie a woda to dla nich zalewy i stawy rzeki i ich brudne brzegi ich gryzą. (2011/05/07 07:31)

użytkownik62150


witam.  często wedkuję na bardzo popularnym łowisku jakim jest Wisła w miejscowości Grochale. jedną jedyną kontrolę miałem na początku kwietnia ubiegłego roku, kiedy wędkarzy było jak na lekarstwo... w zeszłym tygodniu siedziałem z kolegami 2 nocki i nic... bardzo szkoda bo czasami mam wrażenie że regulamin tam wogóle nie obowiazuje!!! więcej kontroli na Grochalach!!!pozdr. (2011/05/07 07:37)

ryukon1975


SZANUJCIE WIĘC PRYWATNY CZAS STRAŻNIKÓW I ICH PIENIĄDZE KTÓRE WYDAJĄ Z WŁASNEJ KIESZENI CHOĆBY NA PALIWO, LUB MUSZĄ PROSIĆ O KASĘ W ZARZĄDACH NAWET NA UBRANIA.

Rozumie że pisząc to miałeś na myśli SSR.Ja pisząc o straży rybackiej,kontrolach i walce z kłusownictwem piszę tylko o PSR bo tylko od nich można coś wymagać.PSR nie dokłada niczego do swojej pracy a jeszcze bierze za to kasę -za wystawienie kilku mandatów,a siaty jak moczyły się w wodzie tak się nadal moczą.


(2011/05/07 10:39)

Diablo


Jeszcze nigdy nie byłem kontrolowany... moze dlatego że zawsze wszystko zgodnie z przepisami robię:)
 Ale słyszałem, że w tych okolicach gdzie zazwyczaj łowię co dwa dni przepływa motorówka ze strażnikami uzbrojonymi w bosaki poszukującymi sieci. Znajdą sieć, zabiorą, i pojadą. A kto ją postawił i ile ich postawił już ich nie interesuje. (2011/05/07 11:00)