Kontrole nad woda, przeciek

/ 26 odpowiedzi
Witam cala brac wedkarska! Chcialbym poruszyc problem powiadamiania przez osoby pracujace w zwiazku wedkarzy o kontrolach. PSR dziala zazwyczaj wedlug ustalonego grafika o ktorym wiedza osoby z bliskiego otoczenia. Czasami zdarza sie iz te osoby mowia to swoim kolegom po kiju czego niemam im za zle, lecz ci ludzie przekazuja ta informacje dalej. Tak wiec w dniu kontroli na malych lowiskach w niewielkim miescie niema szans na ujecie klusownika badz wedkarza ktory swiadomie! lamie przepisy. Wszystkim moze sie wydawac ze na malych komercyjnych lowiskach w miastach niema klusownikow. Niestety nie jest to prawda, ludzie spia spokojnie w domach sniac o jutrzejszym polowie a na brzegach sa rozstawione sznury, znajdzie sie ktos kto chodzi przy brzegu z podbierakiem i latarka wylawiajac oszolomione ryby i bog wie co jeszcze tam robia...
Zenek


Witam Marcinie, zgadzam się całkowicie z twoją opinią i popieram (2008/12/14 00:59)

u?ytkownik6211


Takie przecieki świadczą o nie profesjonalnym podchodzeniu do sprawy PSR. pozdrawiam:) (2009/01/03 21:18)

rysiek38


tacy wedkarze sami sobie swiadomie psuja lowiska-wiec to niezrozumiala glupota no chyba ze maja w tym jakis interes czego tez do konca niemozna wykluczyc-pozdro! (2009/01/03 21:51)

u?ytkownik6949


Jeżeli ktoś z PSR zawiadamia kolegę po kiju, to jest przestępcą! Jeżeli ktoś z SSR dostaje cynk od kolegi z PSR i daje cynk dalszym kolegom po kiju, to jest jeszcze gorszym draniem niż ten pierwszy. Mniemam, że członkowie SSR i Zarządy Kół to bractwo blisko ze sobą skumane - więc boję się pomyśleć jak daleko sięga nieuczciwość tych panów. (2009/01/25 11:44)

u?ytkownik6461


Panowie tak jest wszędzie, o kontrolach wszyscy wiedzą i można się spokojnie do nich przygotować , podam przykład wielkie centra handlowe, a gdy już jest wszystko oki , powraca stary system , np drzwi ewakuacyjne sa pozamykane , zastawione wielkimi sprzętami lub pudłami, można pisać i pisać a tego niestety nie zmienimy (2009/01/25 13:52)

Kiris


Jak z tego widać przecieki to nie tylko specjalność ministerstw czy komisji. No cóż świadczy to tylko o braku wyobraźni osobom udzielającym takich informacji, albo sami są nie w porządku wobec ARPR. Jeszcze jeden dowód ile zależy od nas samych w walce z kłusownictwem. A swoją drogą skoro informują, to znaczy, że wiedzą iż ktoś ze znajomych jest na bakier z ARPR. Pozdrawiam (2009/01/25 14:05)

von_trzmielke


To, co opisujecie nadaje się dla CBA. (2009/01/25 14:17)

kocisko


A ja w tych przeciekach widzę jeden plus. Jak ktoś umiejętnie stosuje przecieki to jest szansa że w tym czasie nad wodą nie będzie kłusoli i innych łamiących RAPR ;) Nie chodzi mi tutaj o "koleżeńską współpracę" a o świadome przeciwdziałanie degradacji naszych wód. W sumie jestem za każdym sposobem walki z tą plagą naszych wód byle legalnie i w zgodzie z prawem. (2009/01/25 14:19)

u?ytkownik2494


A w moim kole o ile wiem nie ma SSR(nie ma chętnych) dlatego nie ma przecieków a za to są kłusole.Czasem PSR lub Policja zasówa na łódeczce ale rzadko o wiele za rzadko. (2009/01/25 20:29)

rysiek38


ja kiedys tylko zwrocilem uwage i wyladowalem w gipsie i jakos mi sie odechcialo ale moze sie nawroce ale napewno nie w pojedynke (2009/01/25 21:10)

u?ytkownik6461


W takim wypadku jeden telefon i muszą przyjechać, tak jest w okręgu BB (2009/01/25 21:11)

pekinczyk


Uważam że w każdym kole powinny być powołane osoby uprawnione do kontroli wędkarzy,które współpracowały by z policją lub innymi służbami. (2009/01/26 07:17)

czarek 58


Odnośnie kontroli to się zgadzam że w każdym kole powinna być straż ale przez duże S.Przecieki były są i bedą z tym też trzeba walczyć ale straz PSR też powinna inaczej myśleć.Dam przykład z wczoraj rano była straż był tylko na lodzie kolega i jego kontrolowali ale za godzine pojawili klepkarze i łowili szczupaki.Wniosek nasuwa się sam ktoś mósiał powiadomić ale żeby straż za godzinę jeszcze raz skontrolowała to by były efekty. (2009/01/26 11:43)

bodzio0711


ja kontroli straży rybackiej nie widziałem od paru lat ani panstwowej ani społecznej więc kłusolom się nie dziwię bo czego mają się bać jak są to chodzą po wodach gdzie emeryci łapią białą rybę a na takich rzekach jak wisła,raba czy moje ukochane podkrakowskie rzeczki pstrągowe to ich nie ma,a co do przecieków to w naszym srodowisku zawsze były, np.sygnał o zarybieniu jakiejś wody to potem cięzko się dopchać,ruszą sandacze na wiśle na jakimś odcinku to ten odcinek zarzucony jest gumami wię koledzy nie dziwcie się też przeciekom o kontroli (2009/01/26 15:14)

krzychu14


masz racje mieszkam w Inowrocławiu i u nas na małym stawku tez są kłusownicy
tak samo jak wszedzie wedkarze z PZW naprawde informuja innych wedkarzy o kontrolach!!! (2009/01/27 20:21)

rysiek38


ja tez pare razy uslyszalem nads woda-wypisz rejestr bo kontrol bedzie,,,wiec gdzie tu sens i poswiecenie tych ludzi (2009/01/27 22:48)

u?ytkownik6949


rysiek38 - rejestr - właśnie. Chyba założę nowy temat. Jak sie po tym forum poczyta, to strach blady pada na człowieka. Jak mozna w tym kraju być normalnym, skoro dokoła tyle ignorancji i nieuczciwości. A władze PZW- to jest temat rzeka. Już gdzieś wspominałem że te Leśne Dziadki tylko stołki grzeją i nic nie robią - szlag mnie trafia. (2009/01/28 19:47)

agawa-ogrody


A myslisz ze mlodzi kłusuja??? przeciez jak widze co sie dzieje nad wodą... to mnie krew zalewa. przewaznie kłusuja koledzy działaczy- starych wyjadaczy. Zdazyło mi sie kilka lat temu , że łowiłem na żywca- płotce brakowało 2 cm do 15 i sie przyczepili(tak byłem winny ) a koles który miał karpia i 6 linów , łowił na 2 gruntowki i jeszcze dodatkowo spiningował tylko sobie z chłopakami pogadał i usłyszał: Heniek pzrestań rzucac ta trzecia choc na chwile jak my idziemy. Albo chłopaki z SSR po tym jak dostali cynk o sieci zastawionej przyjechali w miare szybko ale czekali do 6 rano z jej wyjeciem( rybki w skrzynki i do bagarznika) a najlepsze jest to ze ta samą siec widziałem jakis 2 tyg puzniej z 300 metrów dalej zastawiona- zamiast dzwonic po SSR to ją zdrowo z chlopakami nozykami pocielismy. (2009/01/30 00:02)

u?ytkownik6949


Wznakomitej wiekszości kół do zarządu wchodzą zazwyczaj ci najstarsi wyjadacze, lub koledzy wyjadaczy. W ten sposób tworzą sie swoiste BRACTWA WZAJEMNEJ ADORACJI. Powiadamiaja sie wzajemnie o kontrolach PSR, akiedy sami udaja sie na patrol, nie zwracają uwagi na swoich kolesi, którzy nieraz łamia prawo w biały dzień (o nocy sie boje myśleć). Niedawno nasze koło pozyskało taki mały stawik - wymiary rzut kamieniem na pół rzutu kamieniem i postanowiono go zarybić karpiem. Przywieziono więc jakieś pół tony ładnych karpi i zamknięto żabiok na kilka chyba dzionków. Kiedy go otworzono, całe towarzystwo ruszyło masowo pomięsiarzyć. Sam sobie pomyślałem, że skoro mam do tej wody jakieś 500 metrów, to sam skocze i sobie na kolacje upoluje hodowlaka. Po przyjeździe na miejsce naliczyłem około 50-52 samochody. Ale jakoś tam się z kimś dogadałem i zrobili mi miejsce. CO 2 METRY DWA KIJE! ZGROZA! No ale zarzuciłem jednego patyka, bo mi szkoda było wariata strugac na 2 wędki i siedzę. Miejsce nie było szczęśliwe, bo ryba ze względu na skołowacenie siedziała całą ławicą w jednym wypłyceniu. Po jakimś czasie kilku gości zgromadziło się nad tym wypłyceniem i zaczeli "ciągnąć karpia za karpiem. W krótkim czasie dołączyli do nich inni (kolesie) i było ich około 15 osób. Rzucali zetawy nawet bez przynety , a ryby głupie "brały im na te puste haki" odbytami i płetwami ogonowymi, brzuchami, grzbietami itd itp, tylko nie pyskiem. Patrzyłem na to z niedowierzaniem. Zauważyłem , że połowa tych gostków to działacze i członkowie mojego własnego koła, tzw, starzy wyjadacze. Jeden z sądu koleżeńskiego, drugi zjakiejś tam komisji regulaminowej, inny jeszcze jakiś działacz. Itak sobie chłopaki wyciągali te karpie, a o limitach i przepisach nie myśleli. Ile tej ryby odjeżdżało samochodami na raty?! Zwróciłem uwagę - a jakże. Tylko że po kilkunastu minutach po tej uwadze przestało byc zabawne siedzenie nad tym żabiokiem i pojechałem do domu bez ryby. No więc czego mam oczekiwać od takich kolesi jeżeli spotkam ich nad innym zbiornikiem? Czy tacy ludzie beda się przejmować strażą? A jeżeli któryś z nich będzie straznikiem? Nie chcę tutaj wnikać w szczegóły, bo i tak pewnie bede miał kłopoty. ZGROZA PANOWIE, ZGROZA. (2009/01/31 14:44)

lennox137


Witam wszystkich. Naczytałem sie i niestety musze sie z tym zgodzic. Zresztą pisałem juz wcześniej że sytuacja w naszym kochanym PZW nie wygląda dobrze są równi i równiejsi. A koledzy z organów kontroli ida po mniejszej linii oporu i wola ukarac 200 zł mandatem jakiegos emeryta, który złapał o cm za małą rybę niż zająć sie powaznym problemem którego są napewno świadomi i o którym wszyscy piszą. Alle co tam regulamin można sobie interpretować po swojemu po co sie tym przejmować co sie dzieje naprawde.. (2009/02/05 13:31)

money1


Witam
Ostatnio byłem świadkiem ( Profesjonalnego łowienia rybek )
Zbiornik w Hamerni k\Żyradowa
6 Karpi 18-20 cm , siata do bagażnika i gość szczęśliwy
Potępiam !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (2009/05/11 21:20)

money1


Rozmawiałem z policjantem , nie zamierza uczyć się wymiarów i okresów ochronnych ryb. (2009/05/11 21:23)

money1


Marcin kiedy wyruszymy na sandacze koło mola
Rafał (2009/05/11 21:25)

rochan_


jak to kiedy, pierwszy weekend czerwca oczywiscie;) (2009/05/11 21:30)

money1


No to jesteśmy Umówieni (Maniek też ) (2009/05/12 21:59)