Konkurs z firmą Robinson!

/ 45 odpowiedzi / 11 zdjęć

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

Michal8300


Chciałbym wszystkim polecić zanętę Robinson Van Den Eynde a w szczególności G5 są to zanęty które nęcą małe sztuki gdy u nikogo nie bierze, kiedy ryby żerują w tą zanętę wchodzą i większe sztuki. Najczęściej moimi gośćmi były płocie ok 0.5 kg a i leszcze przyszły żerować do łowiska ostatnio wyjąłem 2 kg. Zanęta G5 trochę kosztuje, ale naprawdę warto!!! Inne zanęty z serii Van Den Eynde kosztują mniej i też są bardzo dobre. A wiem to dzięki temu, że otrzymałem szansę testowania tych super zanęt. Jeszcze gdy nie miałem przyjemności prowadzenia testów zacząłem kupować G5 wędkuję raczej z gruntu paczka 2 kg starczała mi na kilka wyjazdów, które przynosiły zawsze jakieś wyniki nie było tak żebym nic nie złowił nawet z najgorszych warunkach. Polecam je wszystkim i początkującym, i doświadczonym, bo każdy znajdzie swoją ulubioną i pasującą do łowiska zanętę. POLECAM! (2014/07/17 15:32)

bartek-tyburek


Witam! Poleciłbym w szczególności zanęte feederową firmy Robinson ponieważ na nią udało mi sie złowić wiele ciekawych ryb takich jak: jaź,leszcz,kleń,płoć i krąp. Jest ona bardzo skuteczna, o fajnym zapachu z dodatkiem pinek i gliny tworzy mieszankę do której ryby lgną jedna po drugiej. Pod wpisem załączam fotkę z mojej wyprawy (Waki,Warta). Pozdrawiam wszystkich fanów jaki i producentów firmy Robinson !!! (2014/07/18 10:40)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

waldi143


MOJĄ ULUBIONĄ WĘDKOM JEST WĘDKA SPININGOWA ROBINSON RED STAR CLASIC JIG 2,70 8-29G

POECAM JĄ MIŁOŚNIKOM SPININGU POSIADA BARDZO CZUŁĄ SZCZYTÓWKĄ, KTÓRA SYGNALIZUJE WSZELKIE TRĄCENIA PRZYNĘTY, NA UWAGĘ ZASŁUGUJE ŚWIETNE ELASTYCZNE WYKOŃCZENIE JEJ CIĘŻAR WYRZUTU SPRAWIA, ŻE MOŻNA ŁOWIC WIĘKRZYMI I CIĘŻSZYMI PRZYNĘTAMI, ŻYŁKOMI I PLECIONKAMI O ŚREDNICH PRZEKROJACH TO WSZYSTKO ZA NIEZBYT WYGUROWANĄ CENĘ

POLECAM!!!

(2014/07/21 14:31)

bartek-tyburek


Witam! Poleciłbym w szczególności zanęte feederową firmy Robinson ponieważ na nią udało mi sie złowić wiele ciekawych ryb takich jak: jaź,leszcz,kleń,płoć i krąp. Jest ona bardzo skuteczna, o fajnym zapachu z dodatkiem pinek i gliny tworzy mieszankę do której ryby lgną jedna po drugiej. Drugi produkt godny polecenia to haczyki Robinson Matu Sode 250 BN(rozm.8) wykorzystywałem je do połowu feederowego. Mimo licznych zaczepów haczyki nie wygieły sie, pozostały nie ruszone. Haczyki Robinsona stosuje ok.2 lata i nigdy mnie nie zawiodły. Udało mi się złowić nawet 5 kg karpia. Po tym połowie nie rozstaje się z haczykami firmy Robinson. Pod wpisem załączam fotkę z mojej wyprawy (Waki,Warta). Pozdrawiam wszystkich fanów jaki i producentów firmy Robinson !!!


(2014/07/22 16:37)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

kamil11269


Z ogromnym zadowoleniem polecił bym znajomemu wędkarzowi kołowrotek Robinson Maxim 308. Wygrałem go w konkursie na wedkuje. Bardzo dobrze służy mi on podczas karpiowych zasiadek. Poleciłbym go przede wszystkim koledze karpiarzowi. Nie kosztuje on wiele - za 150 zł spokojnie go kupimy. Myślę, że taka kwota jest dla każdego dostępna. Kołowrotek posiada szpulę zapasową co jest również jego wielkim atutem, bo nigdy nie wiadomo co stanie się nad wodą. Można też na jedną szpulę nawinąć sobie żyłkę, a na drugą plecionkę i być przygotowanym na wszystko. Jego szpula nie mieści zbyt dużo żyłki, więc polecam go przede wszystkim na mniejsze akweny. Pojemność szpuli to: 0,25mm - 195m, 0,28mm - 150m, 0,30mm - 135m. Kręciołek posiada komputerowo wyważony rotor. Bardzo podoba mi się jego wygląd. Rzuca się w oczy nawet z daleka. Trzeba o niego dbać i czyścić po każdej wyprawie by zachował swój srebrzysty kolor.

Parametry kołowrotka Robinson Maxim 308:
- 8 łożysk, w tym łożysko oporowe,
- system wolnego biegu szpuli Super Bait Runner,
- komputerowo wyważany rotor,
- aluminiowa szpula,
- grafitowa szpula zapasowa,
- lekka grafitowa konstrukcja,
- bardzo mocna przekładnia,
- precyzyjny hamulec,
- rolka kabłąka typu "UT",

 

Najwięcej pracy ten kołowrotek miał 1 marca tego roku na stawie "U Waldka". Pomógł on wtedy złowić sześć z dziesięciu karpi złowionych tego dnia. Największy przechytrzony na zestaw z tym kręciołkiem mierzył 49 cm. Największy karp tej wyprawy miał 52 cm długości. Od czasu kiedy go używam lekko licząc złowiłem jakieś 45 karpi. Wcześniej wspomniana liczba ryb dotyczy tylko tego kołowrotka. Co mogę o nim powiedzieć? Hamulec działa precyzyjnie, nie zacina się - jak na tą cenę (która nie jest wysoka) działa wręcz idealnie. Wyrzucenie zestawu na dużą odległość nie jest problemem. Jest łatwy w utrzymaniu, nie trzeba bardzo się wysilać przy czyszczeniu. Osobiście czyszczę go dwa razy w roku - na rozpoczęcie i na zakończenie sezonu karpiowego (czyli u mnie jest to koniec lutego i koniec listopada).

(2014/07/22 19:57)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

pilnik


Wchodzę ostatnio do wędkarskiego po wędeczkę i widze pełno rozpakowanego,nowego sprzętu. Przyglądam się i co widzę? firma Robinson hmm... Myślę sobie, na tle rozreklamowanej, kolorowej konkurencji? - wypada słabo, skupię się raczej na "standardowych" firmach. Jednak oko rasowego szperacza ucieka na regał z nowymi zabawkami Robinsona. Dobra poddaje się i idę pomacać. Po chwili trafiam na serię kijków Bluebird Spinn, obok konkurencja na "K", "D" i "M". Szukałem okonióweczki więc w ręku mam juz Bluebird Spinn Perch 230 cw.2-10 i zaczynam test. W zwyczaju mam sprawdzanie bez spoglądania na ceny, bo kiedy się sknera włączy wybór może być nieobiektywny. Kij pracuje znakomicie, szybkie ugięcie po czym jeszcze szybszy powrót szczytówki na swoją pozycje. PO chwili juz firma na literke "M" poszła w odstawkę, bo "lejące" się kije mnie nie interere. Macham dalej a kij leży w dłoni jak przyklejony, do tego wydaje sie sztywny i za razem leciutki. Musiało to wyeliminować firmę "K", wyśmiewając wręcz ich model na ten rok. A więc prosze państwa, mamy finalistów! I tutaj schody. Oba kije idą łeb w łeb, "D" ma ładniejszą buzie, znowu Robinson perfekcyjna talia, normalnie miss wędki 2014 hmmm... I wtedy nagle atak od flanki... Eee ! Panie, bierz pan Robinsona. Czemu? Bo ten drugi to wyższa półka firmy "D". No to chyba lepiej "D", taa ? to popatrz pan na cene... I wtedy wyraz mojego zdziwienia nawet japońska kreskówka na opisze. Tak więc na koniec tej historii polecając komuś sprzęt wędkarski nie kierujcie się kolorowym plakatem albo kosmiczną ceną, bo czasem prawdziwe perełki (czyt. Robinson Bluebird Perch Spinn) czają się w ukryciu każdego sklepiku. Polecam więc serię tych wędek Robinsona, ze względu na stosunek jakości do ceny,który może zaskoczyć pozytywnie. Nie da się ukryć również atrakcyjnego wyglądu blanku, z charakterystycznie wyprofilowaną jękojeścią, dobrze leżacą pod palcami. Gorąco zachęcam do testowania tej serii wędek ! (2014/07/23 11:06)

kubaxxx


Znajomym na pewno polecił bym gumy Robinson Tanker. Ja, mojemu przyjacielowi już dawno poleciłem te gumy. To są najlepsze rippery na moim łowisku szczupakowym. Mają bardzo realistyczne kolory, oczy 3D i dzięki powietrznemu pęcherzowi przynęta jest wiotka i ma całkiem naturalne ruchy. Jest jeszcze jedna zaleta powietrznego pęcherza: Mianowicie gdy uzbroimy Tankera w lekką główkę, bardzo fajnie kusi ryby leżąc na dnie. Kiedy przynętę położymy na dnie, to po chwili lekko się przewraca, co przypomina ranną rybkę. To bardzo skuteczny sposób na szczupaki i duże okonie, ale innymi przynętami innych firm nie uzyskamy takiego rezultatu więc to przynęta jak dla mnie niezastąpiona.

Teraz taką małą historię opowiem związaną z tymi gumami.
 Tak pod koniec maja tego roku pojechałem z moim starym kumplem na szczupaki, zwodowaliśmy łódkę i płyniemy na naszą miejscówkę. Po kwadransie jesteśmy na miejscu, wokół cisza na jeziorze nie ma nawet najmniejszej fali. No to zaczynamy łowić, ja zakładam Tankera na koniec zestawu, kolega jakiegoś twistera nieznanej firmy. Po pięciu minutach na pokładzie melduje się mój 60-cio centymetrowy szczupak, po kolejnych 10 minutach następny podobnej wielkości, kolega dalej nic nie ma, co chwile zmienia przynęty i nic. Zmieniamy miejsce i historia się powtarza, w piątym rzucie znowu szczupak. Kolega nie wytrzymuje i mówi żebym dał mu jedną tą gumę, bez wahania daje mu gumkę, i zaczęło się eldorado, co chwile w łodzi meldował się szczupak. Przez cały dzień razem złowiliśmy na Tankery jakieś  25 szczupaków. Gdy już wracamy do domu mowie mu żeby kupił sobie kilka takich gum, ten tylko przytakną. Tydzień później jedziemy znowu, na łódce kolega wyciąga całe pudło z tymi gumami, aż mnie zatkało. (2014/07/23 14:47)

piotrzdzieblo


Wędzisko  Robinson tritium feeeder. Kij pewnie leży w dłoni , masa wyrzutowa{35-90) na praktycznie każdą rybę i do tego wysokiej jakośći przelotki, mogę polecić z czystym sumieniem. (2014/07/23 20:02)

Ikdols


Mimo, że bardzo chciałbym polecić coś z własnego doświadczenia, to niestety mówiąc szczerze nie miałem jeszcze przyjemności osobiście używać sprzętu Robinsona. Widziałem jednak jak znajomy wyciągał na kijek karpiowy byczka (dla mnie byczek) 10 kg. To co działo się z kijkiem, jak pracował, wyginał się i pozwalał mu kontrolować sytuację wywarło na mnie mega wrażenie. Polecam więc wędki karpiowe nie koniecznie ze wskazaniem na konkretny model. Jeśli pozostały osprzęt wykonany jest z takim samym zacięciem i precyzją to polecam całe portfolio firmy Robinson. (2014/07/24 09:16)

damian1995nowogard


Zakup sprzętu "Robinsona"
Do najlepszych wędkarzy zaprasza grona. (2014/07/24 13:59)

Zielan


Gdybym miał za zadanie polecić swoim znajomym produkt warty uwagi z oferty Robinsona, bez wahania wskazałbym im katalog sprzętu. Pomyślałeś, cóż to za absurdalny pomysł. Nie ma firmy, która sprzedaje tylko bezawaryjne i niezawodne artykuły wędkarskie. O co tu chodzi? W tym szaleństwie jest metoda. Wgłębiając się w temat, zastanów się ilu moich czy Twoich znajomych posiada całkowicie odmienne zdania, gusta i upodobania wędkarskie. Każdy z nich ma inne oczekiwania wobec sprzętu, który posiada. Rysiowi wystarczy nieskomplikowany w budowie kołowrotek do łowienia karasi, a Stasiowi wypasiony multiplikator. Oboje są wędkarzami z krwi i kości. Choć sprzętowa przepaść między nimi jest przeogromna. Tak samo zachwalają i cieszą się z tego co posiadają. Postawione wobec własnej osoby kryteria wyboru sprzętu dostosowanego pod szczegółowe wymagania są spełnione. Nie ma złego sprzętu, są tylko złe wybory. Źle zinterpretowanie wymagania są przyczyną nieodpowiednich decyzji. Każdy sprzęt ma swoje przeznaczenie i żywotność. Użytkowanie niezgodne z przeznaczeniem prowadzi do sytuacji, w których wydajemy negatywną opinię. Pomyślałeś o tym, że może robisz coś źle? Na pewno nie bo każdy z nas uważa, że wybrał dobrze, że się nie myli. Każdy mierzy własną miarą, to co dla Rysia jest rarytasem, dającym mu spełnienie dla Zdzisia będzie kupą nic nie wartego złomu. Dlatego uwzględniając powyższe fakty, bez wahania każdemu z swoich znajomych poleciłbym katalog z ciekawą ofertą sprzętową Robinsona, bo wiem że znajdzie tam dla siebie to co spełni jego oczekiwania wobec sprzętu. Będzie zadowolony z jego użytkowania. Tylko pytanie czy będzie potrafił dokonać prawidłowego wyboru?  

(2014/07/24 17:43)

stary19


a swoim znajomym polecił bym wędkę firmy Robinson właśnie pierwszą moją wędka była wędka robinson miałem ją kilka lat i  była świetna wyciagałem na niej leszcze po 3 kg parę karpi po 4-6 kg i mojego życiowego szczupaka 5 kg wędka spisywała się fantastycznie miała bardzo elastyczną i giętką szczytówkę i dzięki temu było bardzo dobrze widać brania :) (2014/07/24 18:36)

użytkownik183650


A ja poleciłabym kołowrotek Robinson Admira ponieważ:
1. To naprawdę dobry sprzęt - jest bardzo solidny i płynnie pracuje
2. Ma 5 lat gwarancji (choć nic nie wskazuje na to, żeby trzeba z niej korzystać)
3. Ma bardzo ładny perłowy kolor (to tak kobiecym okiem)
4. Stosunek ceny do jakości jest rewelacyjny! (2014/07/24 21:15)

jedynak


Witam. Jestem zadowolony ze sprzętu firmy Robinson i posiadam taki o to komplecik
Wędka ROBINSON Diplomat Power Feeder +  Kołowrotek ROBINSON Quarty Pro Match
Powiem wam że praca tego małego zestawienia to coś pięknego. Wyciągnąłem Już około setki leszczy nie licząc drobnicy, A sprzęt  został kupiony dokładnie 23 maja. Staram się prawie co dziennie  być nad bugiem. I uważam że robię to co kocham.Jeszcze jedno o tym sprzęcię
Cena stosunkowo Nieduża jak na wysoką jakość Mojej gruntuweczki. Naprawdę Warto Polecam (2014/07/25 16:45)

okiem_sandacza


Robinson? Nie trzeba długo wertować w głowie.. Ta firma ma wiele godnych polecenia produktów. Ja z czystym sumieniem mogę polecić niesamowity wręcz kołowrotek Robinson Marshall :) Dlaczego? Ponieważ za około 250zł można mieć kołowrotek ,który na prawdę trudno "zajechać". Ten model towarzyszy mi od dobrych 6 może 7 lat, intensywnie eksploatowany od zejścia lodu do ponownego skucia jeziora lodową taflą. Podczas ogromnych deszczów ,które raz po raz potrafiły mnie zaskakiwać. Na kołowrotku nie robiły wrażenia słońce, woda nawet ta słona.. Nic nie potrafiło go zniszczyć. Kilka razy wędka z kołowrotkiem wpadła mi do wody i.. kołowrotek nadal chodzi jak żyleta! Od czasu wkręcenia ostatniej sróbki przez producenta ,kołowrotek ani razu nie był smarowany. Ta maszyna nie ma łatwego życia,ale nigdy nie skarży się gdy katuje ją kogutami nawet do 35gram lub gdy decyduję się na troling z dużym woblerem. Dzięki temu młynkowi udało mi się bezpiecznie docholować setki ryb. Precyzyjny hamulec, wspaniały nawój plecionki.. Czego chcieć więcej? Może jeszcze ciekawego designu? Proszę bardzo Marshal to piękny srebrny i elegancki kołowrotek ,który nie jest wyzywający, nie krzyczy do Ciebie ostrymi kolorami tylko delikatnie wabi wędkarza swoimi wdziękami:) Po za tym jest bardzo lekki i nie męczy dłoni. Roztropny projekt zniwelował luzy na korbce poprzez brak zastosowania bezsensownych trybów szybkiego składania rączki. Szpula z duralu, wielkie i mocne "serce", wręcz niezniszczalne wewnątrz kołowrotka sprawią ,że można czuć się bezpiecznie gdy na końcu zestawu uwiesi się ryba życia. I po prostu mam do niego sentyment ,ale na ten sentyment zapracował bardzo ciężko wieloma godzinami łowów. Ostatnio trafiła do mnie Admira czyli tańsza siostra Marshala i ona również spisuje się wyśmienicie w starciu z pięknymi okoniami czy płociami i leszczami na odległościówce mruczy jak Kocica:) Produktów robinsona godnych polecania są setki. Ostatnio bardzo łowne i ciekawe gumy takie jak tanker , longinus czy diver. Cała seria tych gum cechuje się świetną pracą ,łowną kolorystyką i bardzo dobrymi materiałami z których są wykonane. A cena? Bije na głowe konkurencje pod każdym względem:) Nie widziałem jeszcze tańszych i lepiej wykonanych gum. Można polecić choćby woblery Strike Pro dzięki którym udało mi się przechytrzyć najpiękniejszego jak na razie w mojej karierze wędkarskiej okonia. Produkty M.V.E czy Yozuri ,których dystrybutorem w Polsce jest Robinson chyba nie muszę już nikomu przedstawiać. Jest to solidna firma ,która obecnie bardzo dobrze się rozrasta i jest na kieszeń każdego Polaka:) (2014/07/25 21:17)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

okiem_sandacza


Robinson? Nie trzeba długo wertować w głowie.. Ta firma ma wiele godnych polecenia produktów. Ja z czystym sumieniem mogę polecić niesamowity wręcz kołowrotek Robinson Marshall :) Dlaczego? Ponieważ za około 250zł można mieć kołowrotek ,który na prawdę trudno "zajechać". Ten model towarzyszy mi od dobrych 6 może 7 lat, intensywnie eksploatowany od zejścia lodu do ponownego skucia jeziora lodową taflą. Podczas ogromnych deszczów ,które raz po raz potrafiły mnie zaskakiwać. Na kołowrotku nie robiły wrażenia słońce, woda nawet ta słona.. Nic nie potrafiło go zniszczyć. Kilka razy wędka z kołowrotkiem wpadła mi do wody i.. kołowrotek nadal chodzi jak żyleta! Od czasu wkręcenia ostatniej sróbki przez producenta ,kołowrotek ani razu nie był smarowany. Ta maszyna nie ma łatwego życia,ale nigdy nie skarży się gdy katuje ją kogutami nawet do 35gram lub gdy decyduję się na troling z dużym woblerem. Dzięki temu młynkowi udało mi się bezpiecznie docholować setki ryb. Precyzyjny hamulec, wspaniały nawój plecionki.. Czego chcieć więcej? Może jeszcze ciekawego designu? Proszę bardzo Marshal to piękny srebrny i elegancki kołowrotek ,który nie jest wyzywający, nie krzyczy do Ciebie ostrymi kolorami tylko delikatnie wabi wędkarza swoimi wdziękami:) Po za tym jest bardzo lekki i nie męczy dłoni. Roztropny projekt zniwelował luzy na korbce poprzez brak zastosowania bezsensownych trybów szybkiego składania rączki. Szpula z duralu, wielkie i mocne "serce", wręcz niezniszczalne wewnątrz kołowrotka sprawią ,że można czuć się bezpiecznie gdy na końcu zestawu uwiesi się ryba życia. I po prostu mam do niego sentyment ,ale na ten sentyment zapracował bardzo ciężko wieloma godzinami łowów. Ostatnio trafiła do mnie Admira czyli tańsza siostra Marshala i ona również spisuje się wyśmienicie w starciu z pięknymi okoniami czy płociami i leszczami na odległościówce mruczy jak Kocica:) Produktów robinsona godnych polecania są setki. Ostatnio bardzo łowne i ciekawe gumy takie jak tanker , longinus czy diver. Cała seria tych gum cechuje się świetną pracą ,łowną kolorystyką i bardzo dobrymi materiałami z których są wykonane. A cena? Bije na głowe konkurencje pod każdym względem:) Nie widziałem jeszcze tańszych i lepiej wykonanych gum. Można polecić choćby woblery Strike Pro dzięki którym udało mi się przechytrzyć najpiękniejszego jak na razie w mojej karierze wędkarskiej okonia. Produkty M.V.E czy Yozuri ,których dystrybutorem w Polsce jest Robinson chyba nie muszę już nikomu przedstawiać. Jest to solidna firma ,która obecnie bardzo dobrze się rozrasta i jest na kieszeń każdego Polaka:) (2014/07/25 21:17)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

okiem_sandacza


Robinson? Nie trzeba długo wertować w głowie.. Ta firma ma wiele godnych polecenia produktów. Ja z czystym sumieniem mogę polecić niesamowity wręcz kołowrotek Robinson Marshall :) Dlaczego? Ponieważ za około 250zł można mieć kołowrotek ,który na prawdę trudno "zajechać". Ten model towarzyszy mi od dobrych 6 może 7 lat, intensywnie eksploatowany od zejścia lodu do ponownego skucia jeziora lodową taflą. Podczas ogromnych deszczów ,które raz po raz potrafiły mnie zaskakiwać. Na kołowrotku nie robiły wrażenia słońce, woda nawet ta słona.. Nic nie potrafiło go zniszczyć. Kilka razy wędka z kołowrotkiem wpadła mi do wody i.. kołowrotek nadal chodzi jak żyleta! Od czasu wkręcenia ostatniej sróbki przez producenta ,kołowrotek ani razu nie był smarowany. Ta maszyna nie ma łatwego życia,ale nigdy nie skarży się gdy katuje ją kogutami nawet do 35gram lub gdy decyduję się na troling z dużym woblerem. Dzięki temu młynkowi udało mi się bezpiecznie docholować setki ryb. Precyzyjny hamulec, wspaniały nawój plecionki.. Czego chcieć więcej? Może jeszcze ciekawego designu? Proszę bardzo Marshal to piękny srebrny i elegancki kołowrotek ,który nie jest wyzywający, nie krzyczy do Ciebie ostrymi kolorami tylko delikatnie wabi wędkarza swoimi wdziękami:) Po za tym jest bardzo lekki i nie męczy dłoni. Roztropny projekt zniwelował luzy na korbce poprzez brak zastosowania bezsensownych trybów szybkiego składania rączki. Szpula z duralu, wielkie i mocne "serce", wręcz niezniszczalne wewnątrz kołowrotka sprawią ,że można czuć się bezpiecznie gdy na końcu zestawu uwiesi się ryba życia. I po prostu mam do niego sentyment ,ale na ten sentyment zapracował bardzo ciężko wieloma godzinami łowów. Ostatnio trafiła do mnie Admira czyli tańsza siostra Marshala i ona również spisuje się wyśmienicie w starciu z pięknymi okoniami czy płociami i leszczami na odległościówce mruczy jak Kocica:) Produktów robinsona godnych polecania są setki. Ostatnio bardzo łowne i ciekawe gumy takie jak tanker , longinus czy diver. Cała seria tych gum cechuje się świetną pracą ,łowną kolorystyką i bardzo dobrymi materiałami z których są wykonane. A cena? Bije na głowe konkurencje pod każdym względem:) Nie widziałem jeszcze tańszych i lepiej wykonanych gum. Można polecić choćby woblery Strike Pro dzięki którym udało mi się przechytrzyć najpiękniejszego jak na razie w mojej karierze wędkarskiej okonia. Produkty M.V.E czy Yozuri ,których dystrybutorem w Polsce jest Robinson chyba nie muszę już nikomu przedstawiać. Jest to solidna firma ,która obecnie bardzo dobrze się rozrasta i jest na kieszeń każdego Polaka:) (2014/07/25 21:17)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

okiem_sandacza


Robinson? Nie trzeba długo wertować w głowie.. Ta firma ma wiele godnych polecenia produktów. Ja z czystym sumieniem mogę polecić niesamowity wręcz kołowrotek Robinson Marshall :) Dlaczego? Ponieważ za około 250zł można mieć kołowrotek ,który na prawdę trudno "zajechać". Ten model towarzyszy mi od dobrych 6 może 7 lat, intensywnie eksploatowany od zejścia lodu do ponownego skucia jeziora lodową taflą. Podczas ogromnych deszczów ,które raz po raz potrafiły mnie zaskakiwać. Na kołowrotku nie robiły wrażenia słońce, woda nawet ta słona.. Nic nie potrafiło go zniszczyć. Kilka razy wędka z kołowrotkiem wpadła mi do wody i.. kołowrotek nadal chodzi jak żyleta! Od czasu wkręcenia ostatniej sróbki przez producenta ,kołowrotek ani razu nie był smarowany. Ta maszyna nie ma łatwego życia,ale nigdy nie skarży się gdy katuje ją kogutami nawet do 35gram lub gdy decyduję się na troling z dużym woblerem. Dzięki temu młynkowi udało mi się bezpiecznie docholować setki ryb. Precyzyjny hamulec, wspaniały nawój plecionki.. Czego chcieć więcej? Może jeszcze ciekawego designu? Proszę bardzo Marshal to piękny srebrny i elegancki kołowrotek ,który nie jest wyzywający, nie krzyczy do Ciebie ostrymi kolorami tylko delikatnie wabi wędkarza swoimi wdziękami:) Po za tym jest bardzo lekki i nie męczy dłoni. Roztropny projekt zniwelował luzy na korbce poprzez brak zastosowania bezsensownych trybów szybkiego składania rączki. Szpula z duralu, wielkie i mocne "serce", wręcz niezniszczalne wewnątrz kołowrotka sprawią ,że można czuć się bezpiecznie gdy na końcu zestawu uwiesi się ryba życia. I po prostu mam do niego sentyment ,ale na ten sentyment zapracował bardzo ciężko wieloma godzinami łowów. Ostatnio trafiła do mnie Admira czyli tańsza siostra Marshala i ona również spisuje się wyśmienicie w starciu z pięknymi okoniami czy płociami i leszczami na odległościówce mruczy jak Kocica:) Produktów robinsona godnych polecania są setki. Ostatnio bardzo łowne i ciekawe gumy takie jak tanker , longinus czy diver. Cała seria tych gum cechuje się świetną pracą ,łowną kolorystyką i bardzo dobrymi materiałami z których są wykonane. A cena? Bije na głowe konkurencje pod każdym względem:) Nie widziałem jeszcze tańszych i lepiej wykonanych gum. Można polecić choćby woblery Strike Pro dzięki którym udało mi się przechytrzyć najpiękniejszego jak na razie w mojej karierze wędkarskiej okonia. Produkty M.V.E czy Yozuri ,których dystrybutorem w Polsce jest Robinson chyba nie muszę już nikomu przedstawiać. Jest to solidna firma ,która obecnie bardzo dobrze się rozrasta i jest na kieszeń każdego Polaka:) (2014/07/25 21:17)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

domel1991


Witam, słyszałem, że masz problem z wyborem odpowiedniego kołowrotka spinningowego? Nic dziwnego, gdyż na rynku dostępnych jest wiele modeli takich kołowrotków a co za tym idzie, różnią się one ceną i jakością wykonania. Z własnego doświadczenia z czystym sumieniem mogę Ci polecić kołowrotek firmy Robinson, model Marshall 1125, który ma uniwersalne zastosowanie. Kołowrotek ten pracuje bardzo cicho i płynnie nawet przy zastosowaniu większych przynęt oraz nawija żyłkę równomiernie. Mechanizm hamulca pracuje wyśmienicie, ma duży zakres regulacji co także jest jego dużym atutem. Zasługą tak idealnie działającego mechanizmu jest zapewne zastosowanie 11 łożysk. Do tego producent udziela aż 5-letniej gwarancji. Cena tego cacka także jest przyzwoita a waha się w granicach 230zł. Sam stosuję go z powodzeniem od kilku ładnych sezonów i podczas holu nigdy mnie nie zawiódł. Myślę że rozwiałem Twoje wątpliwości co do wyboru kołowrotka :-) Pozdrawiam

(2014/07/25 23:19)

Artur z Ketrzyna


które produkty firmy Robinson i dla czego, poleciłbyś swoim znajomym?
Prosta odpowiedź wszystkie, bo są porostu dobre i  niezawodne.
Ale jak bym miał polecić tylko jeden produkt, z wybornej stajni Robinsona. To na pewno Bolonkę teleskopową FLADEN ROBINSON 400 cm, art 9340.
Dlaczego?
Wielu tu szuka takiej wędki, i wielu mi jej zazdrości, i nie mogli identycznej znaleźć w renomowanych sklepach wędkarskich. Jego praca, wytrzymałość, estetyka wykonania jak i przyjemność z trzymania i łowienia... Jest po prostu perfekcyjnym kijem na ryby karpiowate, dla tych dużych jak i maluczkich wędkarzy. Kijek mam już ponad 18 lat, i nigdy mnie nie zawiódł, radził sobie świetnie z uklejkami jak i z linkami powyżej 60 cm. Od tamtej pory jeszcze nie znalazłem tak pięknie pracującego kija. I nie jeden wędkarz pragną go zdobyć. Lecz dziś to nie jest możliwe, bo porostu nie jest już produkowany. A szkoda. Bo sam bym sobie kupił taki nowy kijek, bo ten jest już bardzo wysłużony...

ROBINSON dla dużych jak i maluczkich wędkarzy.

Ps.
Zdjęcie nie wyraźne, bo z przed 11 lat i robione zwykłym aparatem na klisze.. Córka wtedy miała 3-4 latka, i bez problemu się ją posługiwała. Na zdjęciu jest z rybką samodzielnie złowioną właśnie na tą wędkę.
Ja zaś dzięki tej wędce w 1996 roku, zająłem 2 miejsce na zawodach wędkarskich.
(2014/07/27 11:23)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.