Konkurs z firmą Robinson!

/ 45 odpowiedzi / 11 zdjęć
Które produkty firmy Robinson i dla czego, poleciłbyś znajomym?

1. Na wasze wpisy czekamy od momentu ogłoszenia zabawy do 25 lipca włącznie.

2. Wpis należy umieścić w wątku konkursowym widocznym w grupie Robinson na wedkuje.pl.

3. Jeden autor ma możliwość dodania tylko jednego wpisu

4. Ogłoszenie wyników nastąpi 27 lipca.

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

jakubpor


Poleciłbym swoim znajomym haczyki tej firmy ponieważ jest ich bardzo duży wybór w kształtach rozmiarach, grubości oraz są bardzo ostre i robione z wysoko-węglowej stali a także nie tępią się po wielogodzinnym łowieniu (2014/07/11 18:32)

użytkownik105460


Wędka Robinson Cortez Match - dający bardzo duży komfort kij dla łowiących zwłaszcza w jeziorach. Mój wpis z leszczami pokazuje jego możliwości. 1,5 kg sztuki holowałem bez najmniejszego zagrożenia spadu. Ładnie pracuje podczas wyrzutu. Świetna amortyzacja i kontrola w każdym momencie holu. Mam:) i z serducha polecam! (2014/07/11 19:04)

użytkownik181320


Moją pierwszą wędką była wędka firmy Robinson.Przy moich pierwszych wędkarskich doświadczeniach towarzyszył mi Robinson.Nie mogłem powiedzieć nic złego o tej wędce.Polecam produkty firmy Robinson. (2014/07/11 19:08)

wojtek123123


Wędka Bluebird Trout Jig
Piękne wędzisko pstrągowe zapewniające komfort w wędkowaniu dzięki szybkiej akcji. Wędzisko jest wyjątkowo lekkie jak na swoją klasę, dzięki czemu pstrągarz oddający w czasie wyprawy setki rzutów, nie jest narażony na zmęczenie ręki. Dzięki ergonomicznemu kształtowi rękojeści, wędzisko dobrze leży w dłoni i ma odpowiednią moc do wyholowania dużych pstrągów i średnich troci. Ciężar wyrzutu od 5 do 18 g daje możliwość używania bardzo małych i lekkich sztucznych przynęt, np. obrotówek wielkości 0,1 czy woblerów 4 – 6 cm a delikatność i czułość blanku pozwalają na perfekcyjne prowadzenie przynęt w wodzie. Właśnie dllatego poleciłbym moim znajomym jak i wszystkim wedkarzom ta wedke Robinsona.
(2014/07/11 19:19)

Przemo-77


 Wpis konkursowy poniżej :)




(2014/07/11 19:40)

Przemo-77


   Produktem firmy Robinson jaki z czystym sumieniem poleciłbym znajomemu, a nawet swojemu teściowi jest wędka Robinson Diplomat Power Feeder 360/150. Ten kijek ma naprawdę „power”.

    W sklepie porównałem kije innych marek w tym samym przedziale cenowym. Poruszając nimi miałem wrażenie, że wyginają się bardziej niż Robinsony i są po prostu kluchowate. Kije o długości 360 cm generalnie są sztywniejsze. Robinson Diplomat Power Feeder 360/150 ma naprawdę akcję typowo szczytową. Przy poruszaniu nim wygina się praktycznie szczytówka i cześć wędki bezpośrednio pod nią. Dopiero przy dosyć mocnym poruszaniu zaczyna pracować reszta kija co bardzo mi odpowiada bo daje wrażenie, że posiada się zapas mocy. Diplomat jest starannie wykonany i pod względem estetycznym nic mu nie można zarzucić.
     Kiedy w sklepie wziąłem do ręki Robinsona poczułem, że to całkiem inny kij niż pozostałe dotąd prze ze mnie oglądane. Zanim sprzedawca podał mi Robinsona miałem w ręku chyba ze cztery inne kije. W każdym coś mi nie pasowało: jeden był za ciężki, drugi miał słabe przelotki następne były za miękkie. Facet z ladą chyba wyczuł mój gust i podał mi właśnie Robinsona Diplomat Power Feeder 360/150. Złożyłem go z najtwardszą szczytówką i ...bach..... olśnienie, strzał w dziesiątkę, 6 w totka, to jest to proszę zapakować.
    Po kilku dniach wędka przeszła chrzest bojowy, na Wiśle przy dużym uciągu. Problemem dla niej nie były duże leszcze, 3 kilogramowy dziki karpik, około 4 kilogramowy nocny sumik. Branie świetnie były widoczne gdy do robaczka dobierały się uklejki. Łowię na dosyć dobre i firmowe kijki, mam ich kilka, ale zawsze nad wodą pierwszego rozkładam Robinsona bo to po prostu pewniak. Wart jest swojej ceny co do grosza.
     Ten dżentelmen z prawej strony to właśnie Pan Robinsona Diplomat Power Feeder 360/150 podczas pracy. Udało mi się uchwycić branie prawie 3 kilogramowego karpika na kanale w Połańcu. (2014/07/11 19:45)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

jacbydg


Z czystym sercem polecam każdemu żyłkę karpiową BLACK ROCK.Nie dosć że jest czarna to niesamowicie wytrzymała na węzłach.Doskonale układa się na kołowrotku i nie ma pamięci.Cena tak niska że aż zwala z nóg jak za takiej klasy żyłkę.Żyłka ktora mi odpowiada i z ktorą się nie rozstaję już od 3 lat ma średnicę 0.35mm.Jest to moja ulubiona żyłka bez ktorej nie wyobrażam sobie zasiadki.Najwiekszy amur jakiego wyholowalem na nia miał 17,6kg i po holu nie było żadnego śladu na żyłce.Była poprostu nietknięta.Bo to poprostu BLACK ROCK (2014/07/11 19:48)

strzelec17


swoim znajomym polecił bym przynęty sztuczne firmy Robinson ponieważ jest ich duży wybór lecz moją uwaga najbardziej skupiła się  na woblerze Minnow gdyż można łowić na niego szeroką gamę ryb drapieżnych takich jak szczupaki, sandacze, duże okonie i sumy. Minnow to niezwykły wobler. Jego oryginalność polega na tym, że daje on się prowadzić tak, jak chce wędkarz. Ściągając go płynnie, Minnow zachowuje się jak klasyczny wobler o wydłużonym korpusie i małym sterze – naśladuje leniwą rybkę. Kiedy jednak wędkarz gwałtownie podniesie szczytówkę i podszarpnie wobler, Minnow wychyla się i radykalnie zmienia kierunek płynięcia. „Tańczy” w lewo lub w prawo tak, jak zmienia się położenie szczytówki. Innym atutem tego woblera jest wyjątkowa konstrukcja wewnętrznej komory, w której umieszczone są ciężarki grzechotki w taki sposób, że w czasie rzutu zwiększają jego zasięg. Polecany na szczupaki, sandacze, duże okonie i sumy na wodach stojących, płynących oraz przy trollingu. A poza tym cena nie jest wygórowana myślę ze ta przynęta przyda się mi i moim znajomym podczas wakacyjnej wyprawy na mazury (2014/07/11 21:42)

SVT


Podchodząc z dystansem do gustów wędkarzy, nie obawiałbym się polecić kołowrotka "Robinson Galeon 806".
Mimo że to kołowrotek skonstruowany na morskie połowy, nadaje się do łowienia każdą metodą.
Ważnym walorem tego młynka jest jego wytrzymałość, wydłużona korbka aluminiowa, która nie pozwala odczuć oporu.
Posiada pojemne szpule, wzorowe do wykorzystania w połowie gruntowym, karpiowym.
Hamulec jaki posiada, jest zamieszczony w szpuli, o bardzo szerokim zakresie regulacji.
Równomiernie zwija żyłkę, czy plecionkę. 
Szczerze mówiąc nie da się opisać, ten kołowrotek trzeba posiadać.
Każdy kto się z nim zetknie, napewno zdecyduję aby go  zakupić.
Łowiąc wędkarz czuje RELAKS i komfort w dłoni.
Najbardziej waleczna ryba, nie da się odczuć.
Jednoznacznie 100%  pewność, że nas nie zawiedzie.

- obudowa i rotor z nieodkształcalnego grafitu
- 6 łożysk nowej generacji
- w tym 2 łożyska Heavy-duty, odporne na działanie morskiej soli
- przekładnia Hi-Power
- długa korbka gwarantująca wysoką sprawność nawijania
- profilowana szpula z utwardzoną krawędzią
- łożysko oporowe
- zapasowa szpula grafitowa

Mój projekt


Full HD

http://www.wedkuje.pl/fotka-wedkarska,ryba,264097 (2014/07/11 22:17)

Dos equis xx


Polecam wędki z serii Diaflex
czemu pytacie?
bo są naprawdę porządne (2014/07/12 00:29)

Igen


Od siebie wszystkim gorąco polecam obrotówkę Robinson Lion. Był to mój najbardziej spontaniczny wędkarski zakup. Odwoziłem z tatą brata do akademika, po drodze zadecydowaliśmy, żeby wstąpić do spożywczaka, patrzę a on stoi dosłownie ściana w ścianę ze sklepem wędkarskim. Bardzo mile zaskoczony wkraczam do sklepu, lecz troszkę ogranicza mnie budżet...a mianowicie 5zł... Od razu zdecydowałem się kupić blachę albo obrotówkę , podchodzę więc do ściany z tymi przynętami.I jak na złość, kilka fajnych wirówek było po 5.50 lub podobnie. Gapię się na te przynęty jak ciele i oto dostrzegam tę oto obrotówkę: Duża(5),ciekawy korpus, czarna paletka malowana w zielone kropki. Cena- 5 zł. Miała dziwny system mocowania kotwicy, drut za pętlą powracał do środka korpusu, z boku korpusu była szczelina i przez nią wystawał zagięty w półkole koniec drutu. Sprawdziłem wytrzymałość tej konstrukcji rękami i ku mojemu zdziwieniu drut wyskoczył z wgłębienia, przerobiłem więc to mocowanie przy użyciu szczypiec po swojemu i było dobrze. Wodę widziała raz na następnej wyprawie. Pracowała mocno, przy ruchu szczytówką wspinając się coraz wyżej ku powierzchni. Wyglądała pięknie. Skrzydełko majestatycznie młóciło wodę, na mało rzucającym się w oczy czarnym skrzydełku wirowały abstrakcyjnie wyglądające kropki, których nie sposób było nie zauważyć. Niestety wtedy nieznające się na prawdziwym pięknie drapieżniki nie doceniły jej i przeleżała prawie rok nieużywana. Aż w tym roku, w maju przychodzi do mnie kumpel, z którym umówiłem się na długi wypad. Gdy się szykowałem stwierdził żebym wziął kilka przynęt więcej; sam zaproponował by wśród nich znalazł się mój czarny Lionik. Po dotarciu na łowisko musieliśmy złamać przyzwyczajenie i zacząć łowienie w innym kierunku, bo tamten był szczelnie obsadzony wędkarzami ze spławikówkami. Łowimy więc. Idziemy brzegiem zmieniając kolejno miejsca. Kolega zasugerował byśmy poszli dalej, ale ja chciałem obłowić brzeg do końca. Wyciągam Liona, do dzieła! Kilka rzutów, nagle czuję szarpanie, zacinam i jest! Siedzi! Kumpel łapie podbierak i już po chwili możemy podziwiać moją zdobycz. Szczupak, nie jakiś wielki, ale zawsze cieszy, bo pierwszy w mojej karierze na obrotówkę, a Na inne modele próbowałem już łowić sporo razy. Pechowiec, zapiął się za wszystkie 3 groty. Daliśmy jednak bez większych trudności radę go wypiąć i wrócił do swojej krainy siać postrach wśród płotek. Niestety, na następnej wyprawie straciłem tę przynętę w najgłupszy sposób, w jaki do tej pory traciłem przynęty. Żyłka zaczepiła się podczas wyrzutu o klips na szpuli i mogłem tylko obserwować ostatni lot swojego Lwa i słuchać jego ostatniego plusku o taflę wody. Jeśli jeszcze dopadnę te obrotówki w jakimś sklepie to bez wątpienia dam sprzedawcy na nich zarobić. (2014/07/12 09:24)

dawido199


Z czystego serca mogę polecić kołowrotek robinson quartz pro spin. Młynek bartdzo solidny, dobrze nasmarowany, nie do zniszczenia. Posiadam go 2 sezony w pierwszym był przy pstrągówce, wiele razy przytopiony, mimo to działał bajecznie, bardzo płynna praca. W tym roku przełożyłem go do sandaczówki, solidna konstrukcja, cięzki opad, a nic nie zgrzyta, nic nie puszcza. Idealny.  (2014/07/12 13:09)

rycho123


Kołowrotek Robinson Free Runner

Kołowrotka tego używałem w skrajnie różnych warunkach, czy to wiślany silny nurt, czy łowiska komercyjne z okazałymi karpiami. Przyznam szczerze, że przez cały czas jego użytkowania nie miał ze mną lekko. W ruch szło to karpiowe ciężarki albo koszyki o gramaturze dochodzącej grubo ponad 100g, które trzeba było wyszarpać z głównego nurtu lub z kamieni zalegających na dnie, wędka w takich sytuacjach wyglądała jak cienka wierzbowa gałązka podnosząca 2 kg kamień , jednak mój Free Runner pracował jak najlepsza, zrobiona i stworzona przez profesjonalistów maszynka. Co sprawiło by, że wybrałbym ten kołowrotek kolejny raz? Przede wszystkim niezawodność i siła drzemiąca w tym na ogół nie pozornie wyglądającym kołowrotku. Z powodzeniem zastępuje dużo droższe, powszechnie uważane o klasę lepsze sprzęty. W tym przypadku stosunek ceny do jakości jest zdecydowanie nie równy, jego wykonanie i materiały z których został stworzony kompletnie nie idą w parze c jego niską ceną. Widziałem wiele podobnych kołowrotków o wyższej cenie. Moim zdaniem powinien być szlagierowym sprzętem wywodzącym się ze "stajni" Robinsona. (2014/07/12 13:21)

sumikkk



Moja przygoda z firmą robinson rozpoczęła się już kilkanaście lat temu, gdy kompletowałem swój pierwszy sprzęt wędkarski. Już wtedy była ona bardzo rozwinięta i popularna ale teraz to już inna bajka w obecnych czasach Robinson opanował cały rynek wędkarski. Jego produkty są znane oraz cenione na całym świecie. Co do wszystkich jego produktów zawsze zadobywam je z zamkniętymi oczami ponieważ wiem że firma ta zawsze stawia na jakość wykonania oraz cenę którą dostosowuje do wszystkich wędkarzy, dlatego jego produkty są dostosowane do każdej kieszeni wędkarzy. Jednym z licznych i cenionych przeze mnie produktów Robinsona jest kołowrotek odległościowy QUARTZ PRO MATCH FD 2508. I właśnie ten produkt w pierwszej kolejności polecił bym wszystkim moim znajomym. Kręciło ten posiada specjalną matchową szpule dalekiego wyrzutu, dzięki której nasza żyłki uwalnia się z mniejszym oporem i co za tym idzie nasze żuty stają się o wile dłuższe i celniejsze. Ważną cechą o której warto tu wspomnieć to jego równy nawój żyłki na szpule, nie wszystkie młynki innych firm w tej kategori cenowej się tym cechują oraz są aż tak dopracowane. W tym kołowrotku za bezpieczeństwo podczas holu ogromnej ryby odpowiada precezyjny hamulec zabezpieczony dodatkowo gumową uszczelką. Nasz młynek jest uzbrojony w bezpieczną i wytrzymałą aluminiową rączkę która jest bardzo przyjemna w dotyku. Wszystkie te zalety oraz czynniki i wile innych skłania mnie do polecenia właśnie tego produktu ponieważ jest on na prawdę warty uwagi. Więc kołowrotek już przedstawiłem ale przyszedł jeszcze czas na niezawodną żyłkę która zawsze uzupełnia mój zestaw z roku na rok. A dokładnie chodzi o produkt Robinson Professional 0,181mm pakowany w szpule o pojemności 150m, żyłka tam ma wytrzymałość 2,96kg i jest obecnie jedną z lepszych na naszym rynku. Nawijam ją na wcześnie wspomniany kołowrotek Robinson Quartz Pro Match Fd 2508, na który wchodzi idealnie bez żadnego nadmiaru oraz braku. Ponieważ moj kręciło nawija na jedną ze swoich szpul 150m żyłki 0,18. Będąc przy żyłce od razu mogę stwierdzić że jest to drugi z koleji produkt warty polecenia znajomym. Żyłka jest bardzo miękka przy czym ma obniżoną rozciągliwość co nie zawsze jest spotykane u innych producentów. Nasz produkt cechuje się również większą wytrzymałością na węzłach co jest bardzo wielkim jej plusem, ponieważ ten problem występujący w innych żyłkach jest wielką udrękom wędkarzy. A teraz wyciągam asa z kieszeni którym jest jej mała pamięć na odkształcenia, na prawdę rzadko spotykana a tu jest miłe zaskoczenie dla którego praktycznie głównie nabywam tą żyłkę. Podsumowując produkt jest warta swojej ceny, na prawdę w tym wypadku fachowcy firmy robinson wykonali kawał dobrej roboty za który Im serdeczne gratuluje. Trzecim produktem firmy Robinson który chciałbym polecić moim znajomym jest rzeczny kosz do podbieraka z pływakiem. Właściwie produkt ten nabyłem w tym roku wczesną wiosną, chociaż pomimo krótkiego czasu użytkowania moge go już śmiale polecić. Siatka wykorzystana do tego podbieraka jest wykonana z żyłki, a średnica jej oczek sięga 6mm. Właśnie dzięki temu koszy staje się idealny do połowów w silnym nurcie ponieważ żyłka nie stawia w wodzie dużego oporu i ryby można pobierać energicznie oraz kompleksowo. Następnym plusem kosza jest jego mała waga dzięki której podbierakiem może posługiwać się dziecko bądź drobna dziewczyna. Sam kosz jest zbudowany z metalowej ramy a jego mocowanie jest wykonane z wytrzymałego grafitu. Wiele moich znajomych wędkarzy narzeka na wydalający się nieprzyjemny zapach z ich podbieraków i właśnie firma robinson znalazła na to sposób używając żyłki która nie przyswaja zapachów, dlatego kosze Robinsona stają się ideałami. Następnym produktem który chciałbym polecić wszystkim wędkażą jest Zanęta Robinson Bream-Leszcz 1kg. Jej niezawodność miałem okazje sprawdzić na zawodach gruntowych na starorzeczu rzeki Narew w których zająłem pierwsze miejsce. Dzięki mojej mieszance moi konkurenci nie mieli szans, gdy w ich zanęty wchodziły płotki oraz krąpie ja przez całą noc ciągałem ładne leszcze. Chociaż zanęta jest przeznaczona na wody stojące bądz wolno płynące po dodaniu do niej odpowiednich składników staje się idealną mieszanką na polskie rzeki. Piątym produktem wartym polecenia jest kołowrotek Robinson Jasper 206, którego używam do metody spławikowej. Najważniejszą jego zaletą jest proporcja ceny do wykonania. Młynek kosztuje na prawdę małe pieniądze i jest na każdą kieszeń przy czym jego wykonanie nie odbiega od innych droższych produktów innych firm. Samo wykonanie to jednak nie wszystko, jako użytkownik tego sprzętu mogę stwierdzić że zawstydza innych procentów sprzętu wędkarskiego. Praca tego kołowrotka jest bardzo płynna, nawój żyłki prawidłowy a hamulec idealny jak na tą kategorie cenową. Następnym a zarazem ostatnim dzisiaj produktem który chciałbym polecić moim znajomym jest Sygnalizator Brań Robinson Liner SQ. Jest to bardzo trafny patent na który pierwszy raz natchnąłem się na naszym rynku właśnie u Firmy Robinson. Sygnalizator najbardziej przydatny jest osobą łowiącym na grunt (szczególnie w nocy). Sygnalizator ten jest wyposażony w specjalny pasek dzięki któremu można go zamocować na naszym blanku nie uszkadzając go. Nasz produkt daje nam możliwość odnotowania każdego nawet tego najmniejszego brania co jest jego wielkim atutem. O braniu informuje nas dźwięk oraz świecąca się dioda. Jego następną zaletą jest zasilanie które starcza na długi okres czasu. I oto mój krótki opis produktów firmy Robinson dobiega końcu, chociaż nie są to wszystkie rzeczy które mógłbym tu wymienić np nimi mogą być:
- Rakieta zanętowa Robinson
- Żyłka Robinson Supercup 50m która jest idealna do robienia przyponów oraz gotowych zestawów do bata.
- Przypon wolframowy Robinson 12/45cm Super Strong
- Stopery gumowe małe Robinson
- Spławik Robinson Multicor
- Mój nowy nabytek piórnik na przypony robinson 50cm
Mam nadzieje że wybory będą uczciwe i pomimo to że nie jestem najaktywniejszy na forum to mam szanse na zdobycie jednego z pierwszych miejsc. Ponieważ bardzo mi na tym zależy gdyż ułożenie tego tekstu zajęło mi bardzo dużo czasu. Pamiętam gdy na stronie głównej zobaczyłem że jest konkurs związany z firmą Robinson to od razu w niego kliknąłem ponieważ tą firmę znam jak własną kieszeń. Wcześniej nie brałem udziału w tego typu konkursach ale teraz było inaczej ponieważ produkty tej firmy posiadam i mam duże pole do działania.

Pozdrawiam Sumikkk (2014/07/12 15:32)

karwos33


Krótko i na temat:
Polecam wędki z serii Tritium, a w szczególności sandaczową wklejankę Zader Jig. 
Przede wszystkim jest to chyba najtańsza wklejanka na rynku, której parametry i jakość wykonania pozwalają plasować ją na szczeblu wędzisk dla naprawdę wymagających wędkarzy. 
Sprawdza się nie tylko na mętnookich, ale również na szczupakach i boleniach (dł. 2,7m.). 
Świetnie znosi przeciążenia i idealnie sygnalizuje brania. Za tą cenę (ok. 100-120zł) nie znajdzie się nic lepszego. Więcej nie powiem - zachęcam natomiast do zakupu i sprawdzenia jej pracy we własnych dłoniach. 
Pozdrawiam (2014/07/12 15:54)

barrakuda81


Bogata oferta firmy Robinson daje każdemu wędkarzowi możliwość dopasowania sprzętu do indywidualnych potrzeb,gatunku poławianej ryby czy łowiska.Moim głównym łowiskiem jest rzeka Wisła - tu łowię najczęściej.Nie stronię jednak od wód stojących w których poluję głównie na okonie i szczupaki.Poszukując wędzisk spinningowych które sprostałyby moim wymaganiom pod względem akcji,mocy,lekkości i finezji ale również estetyki wykonania musiałem wziąć pod uwage także specyfikę moich łowisk oraz gabartyty przynęt których najcześciej używam do połowu.Wiele współistniejących czynników składających się na sprecyzowanie ostatecznych kryteriów doboru kija idealnego nakreśliło mi wizję tego czego potrzebuję.Długotrwały i niebywale wnikliwy proces selekcji zakończył się wreszcie zakupem.Mój wybór padł na wędzisko Robinson Diaflex Light Spin 295 cm o cw. 7-22 g.To miał być mój podstawowy kij do zmagań z wielkorzecznymi kleniami,jaziami,boleniami.Rzeczywistość jednak przeszła moje najśmielsze oczekiwania...Niezwykła czułość blanku połączona ze "szlachetną" akcją szczytową przechodzącą w pełniejsze ugięcie pod ciężarem dużej ryby sprawiło że żaden kleń czy nawet gruby boleń nie jest jej straszny.Doskonałe przenoszenie drgań pozwala na użycie maleńkich woblerków - smużaków bez jakiejkolwiek utraty informacji o pracy przynęty!Połów woblerami w rozmiarach 7-8 cm to także żadne wyzwanie dla mojego Diaflexa.Jednym zdaniem trafiłem na kij niebywale uniwersalny ,pozwalający mi błyskawicznie dopasować się do rodzaju przynęty który w danym dniu jest skuteczny.Należy wspomnieć o masie wędki - jest lekka jak piórko!Mimo swej słusznej długości nie męczy ręki nawet podczas całodniowych wędrówek brzegiem Królowej Polskich Rzek.Niebanalny jest także design kija - skromne,nieco ascetyczne wykończenie bazujące na klasycznej czerni połyskującego ,smukłego i eleganckiego blanku,uzbrojonego w markowe przelotki oraz uchwyt firmy Fuji i rękojeść wykonaną z wysokiej jakości korka portugalskiego."Wisienką na torcie" jest napis z informacją o parametrach wędki umieszczony tuż nad rękojeścią.Ten wysmakowany detal przykuwa uwagę i nadaje kijkowi "elitarnego charakteru".Największe swe zalety Diaflex prezentuje jednak "w boju" - daleko posyła przynętę,pewnie tnie i trzyma rybę a hol to poprostu poezja,prawdziwa nagroda dla łowcy!Kiedy już zakochałem się w moim nowym nabytku on w prezentowaniu swoich zalet dopiero się rozkręcał!Pozwolił mi lekkim zestawem wyjąć kilka okazałych przyłowów nie dając przy tym rybom większych szans...Wraz z kolejnymi sukcesami rósł mój apetyt na kolejne wyzwania.Zapragnąłem zmierzyć się z "wagą ciężką" czyli poszukać szczęścia w pojedynkach z wielkimi rzecznymi drapieżnikami:sumami,sandaczami,szczupakami.Tu wybór kija był o wiele prostszy... od razu kupiłem Diaflexa!Najmocniejszy kij w serii czyli Robinson Diaflex Classic 300 cm cw. 10-50 g.Zalety dokładnie jak u poprzednika,podobny design jednak akcja zdecydowanie bardziej szczytowa i niewyobrażalna moc blanku przy zachowaniu jego niebywałej wręcz czułości i doskonałym przenoszeniu drgań!To wspaniałe narzędzie udowodniło już nie raz swoją wysoką klasę.Ta wędka pozwala użyć naprawdę ciężkich przynęt i sięgnąć po bestię w każdy rzeczny dół.Na tym jednak nie koniec niespodzianek!Obie wędki doskonale spradzają się przy połowach w jeziorach i innych wodach stojących z brzegu.Lżejsza z nich to świetne wędzisko na grube okonie oraz szczupaki i sandacze a "cięższa" to idealne narzędzie do polowań na wielkie szczupaki przy użyciu dużych wabików.Dziś po kilku latach posługiwania się wędziskami Robinsona z serii Diaflex wiem że nie potrzebuję niczego więcej ...no chyba że kolejnego Diaflexa!Ta "flagowa" seria w ofercie firmy spełni wymagania najbardziej wymagających łowców i pozwoli "przeskoczyć na wyższy poziom" zarówno wędkarskich doznań jak i spektakularnych sukcesów.Gorąco polecam wędziska z serii Diaflex wszystkim tym wędkarzom którzy od naszego hobby oczekują czegoś więcej... (2014/07/13 12:59)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

remik21


Po prostu, kiedy mylisz, e koowrotek nie moe by ju lepszy, producentowi udaje si wymyli co, co jest zarówno niezwyke i bardzo funkcjonalne - ROBINSON MARSHAL

(2014/07/14 15:08)

kuli87


Wędki Robinson Bluebird  Perch doskonała jakość do ceny,  wiem że te wędziska się sprawują znakomicie i polecam każdemu. Długości wędziska i c.w dopasowane do każdego wędkarza!!! POLECAM!!! (2014/07/14 15:49)

adamus1818


Jest wile produktów firmy ROBINSON, które poleciłbym zanajomym. Jednak nabardziej przypadły mi do gustu gumy ROBINSON DIVER. Co ważne, szczupaki je uwielbiają. Myślę, że gumy z serii Diver są bardzo dobrą przynętą zarówno dla początkujących jak i bardziej zaawansowanych wędkarzy. Idealna praca tej gumy i genialne odwzorowanie prawdziwej rybki sprawia, że jest to bardzo łowna przynęta. Sprawdzona przeze mnie na wielu szczupakowych wypadach pozwala z czystym sumieniem polecić ją nawet najbardziej wybrednym wędkarzom.  (2014/07/14 23:45)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

KoFler


Które z produktów firmy Robinson chciałbyś/mógłbyś polecić i dlaczego?
Mogę polecić WSZYSTKIE! Tak jest wszystkie, które dotychczas miałem w rękach, obojętnie czy były to przynęty gumowe, woblery czy kołowrotki. Nie mogę mieć nic do zarzucenia, gdyż jakość tych wędkarskich wyrobów jest lepsza niż droższych zamienników, a cena dużo niższa! Kołowrotek spinningowy chodzi płynnie i cicho, a każda guma złowiła już szczupłego, a twistery cieszą się zainteresowaniem okoni!
Produkty Robinson to niska cena połączona z wysoką jakością, a więc to odróżnia tę firmy od konkurencji!
Dlatego polecam produkty firmy Robinson! (2014/07/15 08:22)

Krul-Mateusz


Polecam wszystkim kołowrotek Robinson Quartz PRO spin. Swój już mam 2 lata. Młynek jest naprawdę solidny, wszystkie elementy są idealnie spasowane. Brak luzów. Kołowrotek działa płynnie - bez żadnych oporów. Uważam, że w tej kategorii cenowej nie znajdziecie lepszego kołowrotka!
Pozdrawiam, Mateusz
PS: zapomniałem wspomnieć o hamulcu, który jest niezwykle precyzyjny. 
(2014/07/15 10:13)

gierzyna


Witam. Firma Robinson jest to działalność będąca na rynku od paru ładnych lat z fenomenalnym sprzętem. Posiadam wędkę Robinson Xenon Match 3,90/c.w 10-20g i spisuje się fenomenalnie. Praca kija jest nie do opisania! Niestety wędziska nie są już produkowane a szkoda, bo są warte każdej kwoty. Do odległościówki poleciłbym również z czystym sercem feedera Robinson Xenon GTR Feeder 3,60/c.w 90g. Wędka wytrzymywała niebywałe przeciążenia. wyrzut do 90 gram a na rzece koszyczek 120g +zanęta z gliną nie stanowiły do niego problemu! Serdecznie polecam oba produkty firmy Robinson :) (2014/07/15 12:17)

jacoozy


Rippery 7 cm z serii DIVER .Charakterystyczny kształt i specyficzna praca sprawiają,że są jednymi z moich faworytów spośród "rodzin gumowych" dostępnych na naszym rynku.---Raz spróbujesz nigdy nie zrezygnujesz--- (2014/07/15 12:38)

maestrus


W roku 2012 zakupiłem kołowrotek Robinson Marshall model 1125. Długo zastanawiałem się co wybrać ponieważ szukałem kołowrotka w miarę "uniwersalnego" do feddera i do jesiennych wypadów na spining (co prawda rzadkich ale jednak).

Z perspektywy czasu uważam, że był to bardzo dobry wybór. Wędkuję głównie z koszykami 50-80g i kręciołek daje doskonale radę. Po 2 latach nie czuć mechanizmów na korbce czy nie słychać też jakiś dziwnych odgłosów. Hamulec pracuje idealnie jak byłby nowy. Reaguje prawidłowo na każde pociągnięcie ryby. Do tego jest super precyzyjny. Żyłka o grubościach 0,22 do 0,3 układa się pięknie, przy cieńszych żyłkach nie jest już tak kolorowo i widać odkształcenia na szpuli ale mnie to nie martwi bo nie używam takich. Na uwagę zasługuje również mechanizm nawijania żyłki, który po długim spiningowaniu zwyczajnie jej nie skręca jak to często miałem w innych tej klasy kołowrotkach (do 200zł bo niespełna tyle zapłaciłem za nowy kręcioł). Jakość wykonania oceniam na b.dobrom chociaż lakier położony na korpusie może idealny nie jest to trudno się "rysuje" i nawet obity czy przetarty nie odpada ani nic się z nim nie dzieje. Przyjemność wędkowania w strugach deszczu utwierdziła mnie też w przekonaniu, że nawet woda nie jest mu straszna. Co warto podkreślić też mechanizmy są wzorowo spasowane - nie ma jakiś dziwnych luzów na korbce czy rotorze ani na szpuli czego bardzo nie lubię i na co zwracam szczególną uwagę oglądając w sklepie kołowrtoki. Warto też podkreślić, że producent daje drugą identyczną, aluminiową szpulę co niewątpliwie jest + dla tej klasy kołowrotka. Kołowrotek nie jest w swojej wielkości ani za ciężki ani za lekki zarówno do feddera jak i do spinignu (choć jego przeznaczenie jest właśnie do tego drugiego).

Naprawdę POLECAM i mam już chętkę na drugi taki sam do drugiego kiijka :-)
(2014/07/16 15:37)

michal69


Sprzęt firmy Robinson, jaki mógłbym polecić swoim znajomym to Robinson Carbo MIX PERCH. Wybrałem tą wędkę, gdyż okonie są moją ulubioną rybą i najczęstszym obiektem wypraw wędkarskich. Do połowu tego małego drapieżnika starałem się wybrać jak najlepiej dopasowane wędzisko. Mój wybór padł nawłaśnie tą wędkę, o długości 2,4 m i ciężarze wyrzutu 2-12 gr.

Wędka ta, znajdująca się w przedziale cenowym „do 100 złotych”, urzekła mnie jakością wykonania. Posiada wyprofilowany, korkowy dolnik, zakończony metalowymi elementami. Uchwyt kołowrotka z dobrej jakości tworzywa. Wędka świetnie leży w dłoni, jest lekka i szybka. Hol nawet małej ryby dostarcza wielu emocji. Bardzo czuła szczytówka dobrze pokazuje brania, bądź nierówności dna.

Co do ciężaru wyrzutowego trzeba przyznać, iż jest zgodny ze specyfikacją producenta. Dobrze rzuca się zarówno przynętami na mikrojigach jak i większymi 10 gramowymi główkami. Osobiście testowałem wędzisko pod kątem przynęt miękkich, gdyż na takie głównie łowię. Łowienie tą wędką szczególnie odpowiada mi na małej rzece, gdzie celnie można nią podać przynętę. Idealną konfiguracją jest tu twister na główce 4,5-5 gr. 

Mogę ją polecić wszystkim łowiącym okonie, klenie czy jazie. Wędka nieźle radzi sobie także z małymi szczupakami. Polecam ją, gdyż jest świetnie wykonana i doskonała na mniejsze drapieżniki. Daje dużo przyjemności z łowienia! Pozdrawiam! (2014/07/16 20:17)