Zaloguj się do konta

Konkurs Szkółki Robinson

utworzono: 2012/11/27 18:46
KLEPA683

w tym dziele ukarzą  się niedługo opowiedania na konkurs napisane przez dzieci ze szkółki wędkarskiej robinson będzie je można oceniać do 10 grudnia najlepsze wybierzcie wy przyjaciele [2012-11-27 18:46]

Bromar

 No to czekam i z przyjemnością poczytam
[2012-11-28 19:23]

r1920

Opowiadanie


Wczoraj byłam z tatą na rybach. Tata łowił na gumę, a ja na bata.

Po pięciu minutach tata złowił dużego karpia. Bardzo się cieszyliśmy. Po pół godzinie złapałam okonia.

Szybko szłam do taty i powiedział,że złapałam rybę.

Tata powiedział,że mam go wypuścić. Wypuściłam małego okonia do wody. Tata powiedział,że mam iść do auta.

Jak przyjechaliśmy do domu mama uprawiła karpia.

Po godzinie mama podała na obiad pysznego karpia. Karp pył bardzo pyszny.

Uważam,że ten dzień był najlepszym dniem mojego życia.




Karolina

[2012-11-29 21:30]

r1920

Drogi Pamiętniku.

Dzisiaj był mój najgorszy dzień w życiu. Jak co miesiąc byłam z wujkiem na rybach. Jednak wyjazd nie był taki jak bym chciała. Od samego rana zaczął padać deszcz,gdy dojechaliśmy nad staw. Odetchnęłam z ulgą. Rozłożyliśmy krzesełka i zarzuciliśmy wędki do wody. Po chwili czekania moja wędka nadal się nie ruszała. Później zauważyłam, że mój spławik „szedł” na dół.

Z nie ukrywaną radością podbiegłam do wędki i zaczęłam zwijać żyłkę. W głębi duszy wiedziałam że to będzie duża ryba. Miałam rację, jeszcze nigdy nie wyciągnęłam tak dużej ryby. Nawet wujek był ze mnie dumny. Po przyjeździe do domu mama wypatroszyła i upiekła rybę. Muszę już kończyć napiszę, gdy coś dziwnego się przydarzy.



Daria

[2012-11-29 21:32]

r1920

Przygoda mojego życia.

Drogi pamiętniku!


Dzisiaj przeżyłam przygodę mojego życia. Wraz z moim wujkiem Dawidem wybrałam się na ryby.

Wyjechaliśmy póki świt;to było dla mnie nowością. W wakacje. Wstaję jak słońce jest już wysoko na niebie (około12). Samochodem jechaliśmy około 15 minut,wujek wyciągnął z bagażnika wędki,przynęty,2 krzesełka,i na poje (dla nas nie dla ryb).Rozstawiliśmy się koło brzegu jeziora. Zimno trochę mi doskwierało ale nie dałam po sobie tego poznać.

Nagle poczułam coś na nodze. Po moim ciele przeszedł dreszcz. Z przerażeniem spojrzałam w dół,a po mojej nodze „pęznął” pająk. Z piskiem zbliżyłam się do wody. Z mściwą satysfakcją zrzuciłam pająka do jeziora. Moje szczęście spełzło gdy pająk nie zaczął się topić. Zorientowałam się że to topik. Wujek skomentował to kiwnięciem głowy i głośnym śmiechem.


Dobra już kończę czas na pizze :)

Sandra



P.S. Z całej przygody był jeden plus. Zamiast ryb jedliśmy na kolację pizze.


[2012-11-29 21:33]

r1920

O szkółce


Szkółka wędkarska odbywa się co wtorek. Co zajęcia uczymy się czegoś nowego np. Uczymy się robić zestawy wędkarskie. Na pierwszych zawodach dostaliśmy teczki wraz z regulaminami, kartami wędkarskimi i naklejkami. Nauczyliśmy się co to spławik. Nauczyliśmy się wiązać haczyki. Ustaliliśmy nazwę naszej szkółki wędkarskiej. Ta szkółka wędkarska nazywa się robinson.





Filip

[2012-11-29 21:34]

r1920

Opowiadanie o szkółce wędkarskiej.


Nasza szkółka została założona przez portal Kill&grill oraz wędkuje.pl.

Na pierwszych zajęciach dostaliśmy: teczki, karty wędkarskie no i regulamin. Na drugich zajęciach rozmawialiśmy o spławiku. Każde zajęcia zaczynają się od wyjęcia zdjęcia ryby z teczki. Poznaliśmy już: karpia, sandacza, szczupaka, płotkę. Zajęcia kończą się o 18:00. Zawsze po zajęciach dostajemy świetliki pod warunkiem że byliśmy grzeczni.

Na pierwszych zawodach było fajnie zajęłam 1miejsce. Złowiłam pięć ryb.

Na drugich zawodach też zajęłam 1miejsce. Można powiedzieć,że jestem dwukrotną mistrzynią zawodów wędkarskich.

Ta szkółka wędkarska to fajny pomysł. Nasza ochronka jest fajniejsza:)






Julia

[2012-11-29 21:36]

r1920


Dawno dawno temu za górami i lasami na jeziorem u Pana Fibica były organizowane zawody wędkarskie. Zorganizowane przez naszą szkółkę wędkarską ROBINSON!

Ten dzień zaczynałam jak co dziennie zjadłam śniadanie, umyłam zęby, ubrałam się. Ubierając się zerknęłam na zegarek patrze a tam jest 9:30 a o 10:00 musiałam być koło budynku policyjnego,ale nie dopuszczałam myśli żeby się nie zjawić, w końcu cały czas o tym mówiłam i się bardzo z tego cieszyłam, więc ubrałam się wzięłam wędkę i poszłam,szłam,szłam i szłam,aż patrzę budynek policyjny więc z rozpędem szybko biegłam, już z daleka zerkałam czy jednak na mnie zaczekali paczę ale niestety już poszli i to be zemnie nie wiedziałam co mam robić.

Byłam zdruzgotana mój świat legną w gruzach, ale cóż mialam robić więc szłam przed siebie paczę a tam Pani Tereska jedzie autem dostrzegając mnie z wędką w ręce zatrzymała się mówiąc,że jak się pospieszę to ich dogonię.

Gdy usłyszałam to,że jeszcze mogę ich dogonić szybko poleciałam.

Byłam już tak blisko by ich zobaczyć więc leciałam dalej,po skręceniu do uliczki prowadzącej do las dostrzegłam grupkę ludzi co malowali kredami po ulicy przypomniałam sobie,ze pani Tereska mówiła 2dni przed zawodami,że będziemy malować po ulicy żeby się nie zgubić.

Biegnąc krzyczałam żeby zaczekali na mnie ale nikt mnie nie słyszał oprócz jednej osoby pani Dominiki.

Pani Dominika słysząc mnie zatrzymała się,czekając aż dobiegnę.

Po 5minutach dobiegłam zdyszana i zmęczona. Wyobrażałam sobie,ze jeszcze 10 minut i będziemy na miejscu niestety się myliłam.

Szliśmy już całą godzinę aż weszliśmy w głąb lasu patrzymy a tam Pan Klepacki z przyjaciółmi czeka na nas z uśmiechami.

Wchodząc na teren Pana Fibica pierwsze co się rzuca w oczy to jezioro było ogromne na środku jeziora była mała wysepka wyglądało to tak magicznie.

Odrazu jak przyszliśmy podeszliśmy do Pana Klepackiego on nam porozkładał wędki i przydzielił stanowiska.

Gdy przydzielił mi Pan Klepacki stanowisko odrazu osiadłam na koc i słuchałam muzyki 15 minut i wtedy coś się wydarzyło niesamowitego przypłynęła do mnie jakaś rybka była tak piękna i niesamowita.

Paczyłam na nią z przerażeniem i podziwem nie wiedziałam co mam robić więc chciałam zawołać pana Klepackiego gdy już prawie wołałam rybka odezwała się do mnie i powiedziała żebym nikogo nie wołała zgodziłam się pod jednym warunkiem,że mi wszystko wytłumaczy co tu robi i po co tu jest i co ode mnie chce. Rybka zgodziła się i zabrała mnie za staw żeby nikt nas nie widział i nie słyszał.

Po rozmowie wszystko się wyjaśniło okazało się że rybka została przewieziona od swojego naturalnego środowiska do środowiska Pana Fibica od tamtej pory rybka krążyła i pływała i czekała na osobę która ją wydostanie.

Ale jedna rzecz mi nie dawała spokoju co ona chciała ode mnie więc się spytałam.

K: Rybko co byś chciała ode mnie?

Rybka odparła

R: Zaufałam tobie więc chciałabym żebyś mi pomogła uciec z tego jeziora.

Odpowiedziałam rybce: Dobrze zgadzam się ale jest jeden problem jak to zrobić.

Myślałyśmy ponad 15 minut i żadna z nas nie wpadła na pomysł chcieliśmy się poddać ale rybka zapomniała o jednej ważnej rzeczy,że jak jakaś osoba czegoś sobie zażyczy to rybka ma prawo to jedno życzenie spełnić ale życzenie musi byś szczere, więc pożegnałam się z rybką i zażyczyłam sobie z całego serca żeby wróciła tam skąd pochodzi i po paru sekundach rybka powiedziała ostatnie słowo R: pa do zobaczenia nigdy cię nie zapomnę i znikła.

Nigdy nie zapomnę tego dnia ani tej rybki, zawsze ten dzień i tę rybkę będę miło wspominać.

Koniec.Kinga

[2012-11-29 21:39]

r1920


Niezwykła przygoda


Pewnego słonecznego dnia na ochronce odbyło się jak zawsze we wtorki kółko wędkarskie. Każdy się cieszył,ponieważ wszyscy lubili te zajęcia. Za każdym razem było coś ciekawego.

Na kółku pan Artur,oznajmił nam ze będą mieli jakąś niespodziankę. Każdy był ciekawy co to będzie. Wiktoria była pewna,że dostana nowe wędki. Filip i Julia wiedzieli co to będzie,lecz nie chcieli im tego wyjawić. A wiedzieli to dlatego,że pan Artur był ich tatą. W końcu pan Artur opowiedział im o tej niespodziance. Gdy wszyscy się dowiedzieli,że popłyną statkiem na wyprawę po morzu zaczęli się cieszyć, Najbardziej ucieszyła się Martyna, która bardzo lubiła pływać statkiem. Wyprawa miała się odbyć za tydzień. Ten tydzień minął bardzo szybko. We wtorek jedenastego lipca wszyscy zebrali się przed domem kultury. Stamtąd pojechali autobusem do Gdyni. Podróż trwała bardzo długo. Z trudem zniosła ją Kasia, która miała chorobę lokomocyjną. Pomijając to, było miło. W połowie drogi większość usnęła. Nie spała tylko Kinga, która czytała gazety i Daria, która ponad kwadrans rozmawiała przez komórkę. Gdy dojechali do Gdyni każdy był zachwycony. Kierowca autobusu zatrzymał się w hotelu do ich powrotu. Zanim jednak popłynęli poszli do McDonalda. Mimo że wszyscy lubili jeść fastfoody chcieli jak najszybciej znaleźć się na statku. Po wyprawie do McDonalda poszli do portu, a tam czekał na nich statek na którym był ogromny napis Robinson. Na statku było super. Julka zajęła się książką,Kinga i Asia się opalały, ponieważ słońce mocno grzało. A reszta słuchała legendy którą opowiadał pan Artur. Nagle statkiem mocno coś zatrzęsło. Wszyscy byli przestraszeni gdy zauważyli wyłaniającą się paszczę ogromnej ryby, która by zmieściła w sobie Wawel i około dziesięć statków. Daniel skulił się w jakimś koncie z Mateuszem, a Grzegorz zrobił zdjęcie rybie.

    • bez paniki! Tylko bez paniki!-uspokajała wszystkich pani Tereska. To nic nie dało. Kasia z Wiktoria głośno piszczały, a reszta biegała. I tu nagle ryba ich połknęła razem ze statkiem. Po jakimś czasie wszyscy zauważyli że nadal żyją. Byli w czymś co było czerwone.

    • Tu są ludzie! Krzyknęła zdziwiona Asia

    • och! Zdaje się,że jesteśmy w wnętrzu ryby! - powiedział rozmarzonym

      głosem Grzegorz.

Pani Tereska zawołała ludzi,którzy stali na jednej z wielu kości ryby. Ludzie zapytali ją co chce. Zapytała ich gdzie są. Ale oni nie byli zbyt uprzejmi.

      • A co Was to obchodzi powiedziała kobieta. Pani Tereska postanowiła dłużej z nią nie dyskutować. Gdy wszyscy się zebrali pani Róża powiedziała im,że chyba da się tam żyć i że nie ma szans by się stamtąd wydostać. Nie przejęli się tym zbytnio. Wszyscy się rozeszli porozglądać.

      • Mateusz tam jest drzewo....Dziwne.... Co drzewo robi w rybie??-zapytał Grzegorz.

        • Gdzie??- zapytał

        • za tobą-zaśmiał się Grzegorz-są na nim banany. Super!

To ja wejdę na drzewo i pozbieram trochę – odpowiedział Mateusz i zaczął się wspinać. Gdy chłopcy zbierali banany Filip znalazł szafkę w której były cukierki i różne napije. Wyjął wszystko i zaniósł na statek. Pan Artur porozmawiał z takim panem,który powiedział mu ,że żyje tu już dwa lata i o takiej rybie która rządzi w tej tak zwanej krainie. Pan Artur się zdziwił słysząc o rybie,która rządzi. W tym samym czasie gdy pan Artur rozmawiał z tym mężczyzną Kasia i Sandra zauważyły statek z napisem GLR.

        - przekonamy się co tam jest i kto – powiedziała Sandra. Weszły na statek. Zauważyły tam ryby które trzymały spławiki z których gdy wypowiadali jakieś słowo wystrzelały iskry. Nagle jedna ryba wycelowała w dziewczyny. Gdzieś indziej Julka z Karoliną weszły do łodzi podwodnej. Były tam dwie ryby które z sobą rozmawiały.

          • Harry wiesz, musimy pokonać Sam Wiesz Kogo. Jak go pokonamy będzie spokojniej- powiedziała jedna do drugiej.

      • Hej o kim rozmawiacie?- Zapytała Julka

      • kim jesteście -zapytała ryba

      • Ja jestem Julka, a to moja koleżanka Karolina. Trafiłyśmy tutaj wraz z naszymi przyjaciółmi. I połknęła nas ta ryba... - powiedziała Julka

        - Aha ja jestem Harry, a to Ron – powiedział Harry

      • A kto to jest Sam Wiesz Kto?- zapytała Karolina

  • To jest bardzo potężny czarodziej. Chce zabić całą ludzkość- wytłumaczył Ron.

  • A tak w ogóle jak się nazywa?-zapytała Julka. Ron jęknął. Napisał jej jego nazwę na karteczce.

  • Lord Rybiord – przeczytała Karolina

  • czemu na niego mówicie SamWieszKto a nie Lord Rybiord?- zapytała Julka

  • każdy się boi tego imienia- powiedział Harry

  • a jak go pokonać? - zapytała Julka

  • to nie takie łatwe... Trzeba zmierzyć się z rybiontorami i czarnoksiężnikami,którzy bronią SamiWiecieKogo. Wiecie co, może gdy się wszyscy połączymy pokonamy tych rybatorów i SamiWiecieKogo – powiedział Ron.

- W takim razie chodźmy do naszych przyjaciół. Zapytajmy czy w to wchodzą - zaproponowała Julka.

  • Dobry pomysł. A wiecie co to są spławiki? - zapytał Ron.

  • Jasne!- odpowiedziały razem

  • U nas używane są jako różdżki – Powiedział Harry

super!- krzyknęła Karolina.

Razem poszli na statek do przyjaciół dziewcząt.

    • O,pani Dominiko!- To jest Ron a to Harry. Poznałyśmy ich prze chwilą.

A więc ...... Pewien bardzo potężny człowiek chce się pozbyć ludzi i chcielibyśmy go pokonać- opowiadała Julka. Gdy pani Dominika wszystko już wiedziała opowiedziała to całej reszcie. Poszły do łodzi podwodnej Harrego i Rona po spławiki-różdżki.

  • A gdzie Kasia i Sandra – zapytała nagle pani Karolina.

  • Ja widziałem jak wchodziły na statek z napisem „GLR”- powiedział Fryderyk.

  • O nie!- zaniepokoił się Harry

  • Co o nie? - zapytała pani Tereska

  • To statek Lorda Rybiorda!-powiedział Ron-nauczymy was zaklęć a potem zmierzymy się SamiWiecieKim!

  • Ron mówiliście,że boicie się wymawiać jego imię – powiedziała Karolina

  • No wiem. Lecz teraz już pokonałem strach – odpowiedział.

Wszyscy po około dwóch godzinach nauczyli się zaklęć. Poszli na statek Lorda Rybiorda. Na początku spotkali rybę Rybiarda Malfoya który chciał rzucić już jakieś zaklęcie lecz Fryderyk wyprzedził go rzucając zaklęcie oszołomienia. Mieli już jednego rybintora z głowy. Pani Róża poszła poszukać Sandrę i Kasię. Znalazła je w jakimś pokoju. Rzuciła na nie zaklęcie uzdrawiające i się ocknęły.

-Dziewczyny będziecie teraz walczyć z różczkami. Musicie tylko wycelować tą osobę którą chcecie zabić i krzyknąć „Avadarybiosa”. Macie spławiki – wytłumaczyła im pani Róża.

Razem wyszły z pokoju. Zanim znalazły resztę zdążyły pokonać około10 rybiontorów i dwóch czarnoksiężników. Nagle z pokoju obok którego przechodziły wyszedł jeszcze jeden czarnoksiężnik.

  • Avadarybiosa!- krzyknęła pani Róża i czarnoksiężnik padł na ziemię. Poszły dalej.

Gdzie oni są? - zapytała Kasia po około trzydziestu minutach chodzenia po statku. Nikt jej nie odpowiedział. W końcu ich znalazły. Wszyscy walczyli z rybiontorami,więc postanowiły im pomóc. Avadarybiosa zaklęcie co chwilę ktoś wypowiadał.

Pokonali wszystkich.....oprócz Lorda Rybiorda. Postanowili zjednoczyć swoje siły i go pokonać. Było to bardzo trudne ponieważ zaklęcie które mieli wypowiedzieć zawierało trudne słowa. Poza tym było bardzo długie. Ale opanowali je. Wypowiedzieli je i zielonoczarne iskry wystrzeliły w Lorda Rybiorda.

  • Super. Pokonaliśmy go! - krzyknęła Martyna. Nikt nie ukrywał uśmiechu. Ryby Ron i Harry podziękowały im za pomoc i postanowiły im podać zaklęcie dzięki któremu mogli znaleźć się z powrotem na morzu. Każdy się cieszył. Większość tęskniła już za swymi rodzinami. Nauczyli się zaklęcia i pożegnali z Ronem i Harrym.

W końcu znaleźli się na morzu. Spławiki zniknęły. Nie każdy był ucieszony. Mieli nadzieję,że będą mogli zatrzymać spławiki. Gdy byli w autobusie każdy zasnął. Obudzili się dopiero w Pszowie. Każdy był szczęśliwy. Martyna stwierdziła,że nie lubi pływać statkiem.

Opowiadali przygodę swoim rodzinom ale nie każdy uwierzył. Odtąd postanowili nie brać udziału w tego typu wyprawach.


Koniec

Kasia

[2012-11-29 21:40]

r1920

To wszystkie prace dzieci.
 Prosimy o obiektywne ocenianie i wybranie najlepszej pracy.
 Jeśli ktoś ma ochotę ufundować nagrodę dla zwycięzcy będziemy wdzięczni.
Pozdrawiamy
[2012-11-29 21:50]

spines21

A co mam zrobić jak wszystkie mi się podobają? A trzeba wybrać jedno? Ciężka sprawa bedzie:)

[2012-11-29 21:50]

KLEPA683

oceń wszystkie przyjacielu karzdemu daj 5  [2012-11-29 21:55]

Jędrula

Trudno tak wybrać jedno , hmmmmm ? No muszę się z tym przespać . Kurcze a może...?

Nieeeee , rano pomyślę .

[2012-11-29 21:56]

Piotr 100574

uważam że wszystkie prace dzieci są napisane rewelacyjnie i uważam że każde z nich zasługuje na 1 miejsce :)))))))))))))))
[2012-11-29 22:12]

Jędrula

Wszystkie opowieści oceniam na 10 punktów z tym , że Kinga dostaje 11 :)))))))))) [2012-11-30 11:52]

Bromar

 No i mam twardy orzech do zgryzienia, jak tu wybrać ........ wszystkie napisane opowiadania zasługują na nagrodzenie ich.

Może jeśli biorąc pod uwagę opis pobytu nad wodą, to z trzech pierwszych prac czyli
Karoliny, Darii i Sandry to Darii dam o jeden punkt więcej, czyli
Karolina ****
Daria *****
Sandra ****

Z opowiadań o szkółce Julii i Filipa

to Julia *****
    Filip ****

Dwa ostatnie opowiadania także zrobiły na mnie wielkie wrażenie ale Kinga jednak pokonała Kasię i dostają ode mnie
Kinga *****
Kasia ****

Jak się komuś mój wybór nie spodoba to niech się ma na baczności bo spławików mam trochę a zaklęcie Avadarybiosa już się nauczyłem na pamięć :)))
[2012-11-30 17:29]

hubi

Nam podobają się wszystkie,ale głos daję na Kingę pozdrawiamy i życzymy dalszych sukcesów Piotrek z Hubertem...
[2012-11-30 18:55]

Sniper64

Witam Klepackich..i Wszystkie dzieciaki z kółka..:) Serdecznie was pozdrawiam:)

Co do opowiadań..!
Czytając je,wróciły wspomnienia z dzieciństwa:) ja mam je w sercu a wy drogie dzieciaki zapamiętacie je na całe życie..to coś czego nie da się zapomnieć - jest jak wielka przygoda u boku taty czy mamy..to są chwile nie do opisania!!!
Dla wszystkich dzieciaków daję po

******
Jeszcze raz pozdrawiam:) Marek
[2012-11-30 20:42]

Iras1975

Witam.:) Tak sobie poczytałem i mam mętlik w głowie. Wszystkie opowiadania to myśli i odczucia dziecka wyrażone własnymi słowami, nie każdy ma talent do pisania i wyrażania tego co czuje. Taki Filip napisał krótko i zwięźle bez zbędnych ubarwień, a resztę zatrzymał w sobie. Z kolei Kinga opisała dość szczegółowo od pobudki do zakończenia killowanka.

Inne dzieciaki też "po swojemu" opisały pewne sytuacje i wrażenia. Da się wyczuć, że mają zaszczepionego bakcyla i oby to była dla nich nieuleczalna "choroba"...

[2012-11-30 22:48]

mienta

Poczytałem wszystkie opowiadania i nie jestem w stanie powiedzieć które było najlepsze ponieważ wszystkie były super i za każde daje 10 punktów [2012-12-01 16:04]

tomasz26552

Wszystkie opowiadania były super i bardzo mi się podobały daję 10 dla wszystkich
[2012-12-01 16:34]

Nie sposób kochać jedno dziecko bardziej od drugiego, nie sposób wyróżnić jedno ponad drugie. Drzewo które zasadziłeś jednakowe owoce daje a uśmiech ich niech będzie dla Ciebie słodyczą i pozwól im czerpać garściami to czym sam podzielić się chcesz. Bezwzględne pięć dla wszystkich :) [2012-12-02 21:38]

Kowal73

Dobry wieczór:),,,Daria, Julka,Sandra,Filip,Kinga,Kasia,Karolina... .Wasze opowiadania oceniam..............Na***** wspaniałych gwiazdeczek:):):):):)    [2012-12-04 17:59]

JaroDaw

Napisanie opowiadania nie jest łatwą sztuką, czy to prawdziwego, czy też zmyślonego. Kilka dni się zastanawiałem i właściwie Irek napisał wszystko co ja bym chciał napisać.Wszystkie według mnie są nr 1 .pozdrawiam Jarek [2012-12-05 12:15]

piotr-strzalkow

Kinga ***** za to, że kombinowała i wykombinowała
Julia ***** za świetliki
Daria ***** za baaardzo obrazowy opis

Niemniej wszyscy zasłużyli za słowa uznania. Trwajcie w swojej pasji wędkarskiej i rozwijajcie talent literacki.

Połamania!

[2012-12-14 10:21]

roman76

taaa a kolega Klepacki prosił o ocenę prac konkursowych ,ty se człeku jaja z nas robisz?weź tu cokoklwiek oceniaj jak wszystkie są tak samo dobre,ale żeby nie było że nie oceniłem to napiszę że wszystkie prace są na 5
[2012-12-16 17:31]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia