Konieczność zmian w PZW.

/ 569 odpowiedzi / 10 zdjęć
Artur z Ketrzyna


Odpowiedzcie mi panowie, czy jest w Polsce lepszy okręg pod względem atrakcji, wypoczynku letniego całych rodzin jak Warmia i Mazury ? Chyba przecież nie ma. To dlaczego wędkarze narzekają na brak ryb ?
Odpowiedź jest prosta. Odpowiednich zarybień nie ma od dawna. Uważam, że zbija się wielką kasę na fałszowaniu dokumentacji o zarybieniach. Wiem,że to poważny zarzut, ale CBA, czy NIK dojdą prawdy. Jesteśmy oszukiwani od lat. A rządząca partia sprzyja złodziejaszkom, cwaniaczkom i kombinatorom, bo z takich ludzi się wywodzi...

No to żeś pojechał z grubej rury. Ja mimo że też tak mogę myśleć to nie odważę się głośno powiedzieć. Bo nie mam na to dowodów.
Deklarowana kwota zarybieniowa jest niska. Ze powiedział bym znikoma. Dziś widziałem ile narybku się kupi za połowę wartości tej kwoty na obwód nr 68. Nie wystarczy to na najmniejszy zbiornik, a nie wspominając na cały ten obwód. No i zarybiają tym co mogą według operatu (tym co tańsze, i .... (tańsze, bo nie ma popytu itd.). Nikt nie wnosi wniosku pisemnego o konkretne zarybienie danego akwenu. I tym sposobem daje im wolną rękę. W papierach są zarybienia zgodne z deklarowaną kwotą zarybieniową. Nie ma wniosków o konkretne (czyli inne też zgodne z operatem). Tak więc wszystko jest zgodne z papierami i dokumentacją, no i prawnie też nie ma się do czego przyczepić...

A wiem że mimo różnych domysłów i insynuowań można coś zrobić dla wód wokół siebie. Tylko trzeba tego chcieć i dążyć do tego w sposób nie pozostawiający dużego pola manewru i na zignorowanie (udanie że tego nie było, bo pisma tak się nie zignoruje jak słowa, tym bardziej jak wpłynęło z potwierdzeniem odbioru). I znów się powtórzę (złożenie wniosku zgodnie z procedurą i na piśmie).
Takiego wniosku nie da się zamieść pod dywan, jak by go nie było. Na niego trzeba odpowiedzieć, a od odpowiedzi odwołać. Wtedy góra widząc że dzieje się coś nie tak. Zajmie się tym, by nie zajął się tym ktoś z zewnątrz...
(2013/10/07 12:37)

Zander51


He he... Uważasz, że przez kilkadziesiąt lat nikt takiego wniosku nie złożył ? Nikt z zarządu głównego nie czytał skarg, próśb, interpeelacji ? Od dawna mają nas głęboko gdzieś. Sprawa jest jasna.i Zarząd okręgu jest papierowy i niewiele wie o zarybianiu. I głosuje taj, jak pasuje dyrektorowi. Po prostu pawiany... (2013/10/07 13:05)

perwer


Co wy wiecie o zbijaniu ....

 byłeś w Stanach?? a ja z nam kogoś kto był i on mi powiedział....


 .W 1997 roku stacjonowałem na kontyngencie  w miejscowości Teslić( SFOR) i ciekawy jestem ,kto miałby więcej do powiedzenia ..ja ,czy Twój kolega . Na szczęście piłem dużo finlandii i pracowałem nad bułami . (2013/10/07 17:31)

Romuald55


Tak się składa,ze łowię na różnych wodach sześciu Okręgów południowo-zachodniej Polski.Zawsze coś się złowi.Na zawodach wyniki liczy się w kilogramach.Więc gdyby ryb nie było....to wracało by się o pustym kiju.Może więc zamiast narzekać na brak ryb należałoby się nauczyć je łowić!Bo jak słyszałem...ktoś mądry powiedział,że ryby trzeba umieć łowić. (2013/10/07 18:15)

zbynio 33


Co wy wiecie o zbijaniu ....

 byłeś w Stanach?? a ja z nam kogoś kto był i on mi powiedział....


 .W 1997 roku stacjonowałem na kontyngencie  w miejscowości Teslić( SFOR) i ciekawy jestem ,kto miałby więcej do powiedzenia ..ja ,czy Twój kolega . Na szczęście piłem dużo finlandii i pracowałem nad bułami .

"chłopaki nie płaczą" (2013/10/07 19:38)

zbynio 33


Tak się składa,ze łowię na różnych wodach sześciu Okręgów południowo-zachodniej Polski.Zawsze coś się złowi.Na zawodach wyniki liczy się w kilogramach.Więc gdyby ryb nie było....to wracało by się o pustym kiju.Może więc zamiast narzekać na brak ryb należałoby się nauczyć je łowić!Bo jak słyszałem...ktoś mądry powiedział,że ryby trzeba umieć łowić.

nie ma u was na stronie galerii z zawodów. wejdź do nas na stronę to zobaczysz, jak powinna wyglądać http://www.pzw.org.pl/1301/wiadomosci/lista/0/p4/nasze_wiadomosci  i zobacz jakie okazy są w galerii. następny dofcipniś. (2013/10/07 19:50)

Artur z Ketrzyna


He he... Uważasz, że przez kilkadziesiąt lat nikt takiego wniosku nie złożył ? Nikt z zarządu głównego nie czytał skarg, próśb, interpeelacji ? Od dawna mają nas głęboko gdzieś. Sprawa jest jasna.i Zarząd okręgu jest papierowy i niewiele wie o zarybianiu. I głosuje taj, jak pasuje dyrektorowi. Po prostu pawiany...

Nie. wielu złożyło i część z nich była załatwiona pozytywnie. Ale wielu nie składało wniosków a tylko gadką coś chcieli osiągnąć.

Ja podawałem jak osiągnąć cel.
I tu to zadziałało;
http://www.wedkuje.pl/wedkarstwo,jezioro-lubiaz-gminne-eldorado,69067

Wiele kół jak nie mogli się dogadać z okręgiem, wypisało się z PZW, wodę przejęło, i problemów nie było. I teraz nieźle prosperują.

Wiem że nie jest proste osiągnąć cel, ale jest to do zrobienia. Sam bym się podjął tego, ale jest problem z frekwencją na zebraniu (i nie tylko) i jest jak jest. (2013/10/07 20:40)

JKarp


Artur a od czego zaczęli?Przeczytaj uważnie tekst i sam zobaczysz, że nikt nie próbował zmieniać PZW poprzez jakieś durne pisanie postulatów, żeby je przegłosowano itd. Zaczęli od kontroli RZGW, potem wprowadzili wymiar górny, zobligowali służby do kontroli. To nie jest woda PZW i dlatego mogło się udać. Tam jest wręcz napisane, że współpraca z PZW układa się dobrze ale jeśli mam jakąś firmę, ona przynosi zyski, pracownicy są zadowoleni i dają z siebie wszystko to też napiszę, że z moim głównym konkurentem współpraca układa się dobrze.... Bo mi w drogę nie wchodzi, nie każe robić czegoś czego nie chcę, nie narzuca mi swoich pomysłów. No i nie oszukuje mówiąc, że zainwestował a zrobił to tylko na papierze...
Tu nie chodzi o frekwencję- tu chodzi o to, żeby podejść do tematu z głową, logistycznie i oczywiście działać w normach prawnych np żeby sprzedawać zezwolenia należy utworzyć obręb rybacki i być uprawnionym do rybactwa.
JK (2013/10/07 21:09)

Romuald55


Kolego zbynio,na moim blogu są zdjęcia moich linów,na pewno medalowych więc nie mów że tylko w Twoim kole łowi się dużo ryb,tak to zrozumiałem.To że się łowi dużo i duże świadczy o tym,że umiejętność łowienia w obecnych przenęconych różnymi zapachami i wabikami wodach,jest gwarantem sukcesów wędkarskich.Moja ostatnia wypowiedż do tego nawiązywała. (2013/10/07 21:40)

zbynio 33


Kolego zbynio,na moim blogu są zdjęcia moich linów,na pewno medalowych więc nie mów że tylko w Twoim kole łowi się dużo ryb,tak to zrozumiałem.To że się łowi dużo i duże świadczy o tym,że umiejętność łowienia w obecnych przenęconych różnymi zapachami i wabikami wodach,jest gwarantem sukcesów wędkarskich.Moja ostatnia wypowiedż do tego nawiązywała.


 źle zrozumiałeś. wejdź na stronę i zobacz. gdzie Ty widzisz te okazy. nie pisałem o Twoim blogu tylko o stronie PZW Twojego koła, która jest mizerna. Twoja ostatnia wypowiedź była bezczelna; "Może więc zamiast narzekać na brak ryb należałoby się nauczyć je łowić!Bo jak słyszałem...ktoś mądry powiedział,że ryby trzeba umieć łowić."
obraziłeś wielu wspaniałych wędkarzy. (2013/10/07 22:38)

Romuald55


Tych którzy narzekają na wszystko i wszystkich. (2013/10/07 22:45)

pawelz


To co napisal kol Romuald55 to po czesci prawda. Ale tylko czesciowo. Sa regiony (nieliczne) w Polsce gdzie jeszcze mozna polowic fajnie ryb. Sa wody (to juz palce jednej reki) prowadzone wzorcowo i jest zdecydowana wiekszosc wod kompletnie zaniedbana. Wydawaloby sie nie majaca gospodarza.
W niedziele wrocilem z nad Sanu. Dla mnie to przyklad jak powinna wygladac zadbana rzeka.
Ryb (lipieni) ogromna ilosc. Zarowno na OS'e jak i ponizej. Pstraga podobno jeszcze wiecej (nie lowilem bo to pazdziernik). Ale tam gospodarka nie sprowadza sie do napuszczenia ryb i stwierdzenia - robta co chceta. Szczesciem wod gorskich okregu Krosna jest to ze maja Koniecznego. Problem w tym ze takich Koniecznych w PZW nie ma zbyt wielu.
Facet mial jaja, odwazyl sie postawic miejscowym wedkarzom, utworzyl OS ktory skutecznie zasila w rybe dolny odcinek, wprowadzil NK lipienia, limity wejsc na wode itp. Dzieki temu ryb maja naprawde duzo, kontrole w zasadzie na porzadku dziennym. Ludzie tez widzac efekty juz nie psiocza i nie marudza ze drogo, ze nie wolno pozrec itp. (2013/10/08 09:27)

zbynio 33


jak coś jest czarne, to jest czarne wg mnie. jak ktoś zarobi 1000 zł, to jeden powie co tak mało, a drugi, że zarobił bardzo dużo. to co dla niektórych jest sufitem, dla innych jest podłogą. Romuald pomyśl o tym. gdyby wszystkim wszystko pasowało to po co w ogóle coś robić. (2013/10/08 09:33)

glut897


jakie pzw?bug graniczny.gdze oni sa? (2013/10/08 20:55)

Artur z Ketrzyna


Artur a od czego zaczęli?Przeczytaj uważnie tekst i sam zobaczysz, że nikt nie próbował zmieniać PZW poprzez jakieś durne pisanie postulatów, żeby je przegłosowano itd. Zaczęli od kontroli RZGW, potem wprowadzili wymiar górny, zobligowali służby do kontroli. To nie jest woda PZW i dlatego mogło się udać. Tam jest wręcz napisane, że współpraca z PZW układa się dobrze ale jeśli mam jakąś firmę, ona przynosi zyski, pracownicy są zadowoleni i dają z siebie wszystko to też napiszę, że z moim głównym konkurentem współpraca układa się dobrze.... Bo mi w drogę nie wchodzi, nie każe robić czegoś czego nie chcę, nie narzuca mi swoich pomysłów. No i nie oszukuje mówiąc, że zainwestował a zrobił to tylko na papierze...
Tu nie chodzi o frekwencję- tu chodzi o to, żeby podejść do tematu z głową, logistycznie i oczywiście działać w normach prawnych np żeby sprzedawać zezwolenia należy utworzyć obręb rybacki i być uprawnionym do rybactwa.
JK

Janek, ja przeczytałem uważnie, i widze że znów masz problem ze zrozumieniem przesłanki. Przeczytaj dobrze o RZGW, a a może się domyślisz co chciałem powiedzieć (w co wątpię...).

Sory, ale na zebraniu chodzi o tą zakichaną frekwencje. Szczególnie tych co maja coś do powiedzenia, Niech przyjdą i powiedzą basta, już tak dalej nie można, i powiedzą o co im chodzi, czego oczekują i to niech jako uchwałę przegłosowaną wyślą do okręgu.

A nie mieć pretensje że ci co są na zebraniu chcą czegoś innego, zawodów i taniego wędkowania.
PZW jest uprawnionym do rybactwa bo ma podpisaną umowę z odpowiednim organem, Tak mówi prawo, (ustawa po nowelizacji) Działają zgodnie z prawem, bo na mocy tej omowy i operatu jaki wygrał konkurs. Zarybiają tym co się zobowiązali w minimalnej kwocie zarybieniowej, do której się zobowiązali. Resztę robią według swego uznania, bo nie ma innych wniosków które by do tego ich zobowiązały. A prawo im na to zezwala, bo nie przekraczają ograniczeń prawnych.

Robią to z głową, bo kontrola przez wojewodę wypada pomyślnie, zaś nie ma skarg... (gadka szmatka do komara to nie skarga według prawa).

Logicznie, bo wywiązują się z minimum zobowiązania, co czyni ich na prawie, i dalej postępują jak trzeba bo brak konkretnych wniosków itd, pozwala im działać jak chcą byle by zgodnie z prawem. (2013/10/09 08:10)

JKarp


"PZW jest uprawnionym do rybactwa bo ma podpisaną umowę z odpowiednim organem, Tak mówi prawo, (ustawa po nowelizacji) Działają zgodnie z prawem, bo na mocy tej omowy i operatu jaki wygrał konkurs. Zarybiają tym co się zobowiązali w minimalnej kwocie zarybieniowej, do której się zobowiązali. Resztę robią według swego uznania, bo nie ma innych wniosków które by do tego ich zobowiązały. A prawo im na to zezwala, bo nie przekraczają ograniczeń prawnych."
To, ze jest uprawnionym do rybactwa to za mało, żeby sprzedawać zezwolenia - zezwolenia wydaje ( sprzedaje jak zwał tak zwał ) uprawniony do rybactwa w obrębie rybackim. Tak stanowi prawo.

No w wypadku tego jeziora o którym rozmawiamy ( Lubiąż ) kontrola wypadła niepomyślnie a myślę, że w wielu wypadkach byłaby też niepomyślna.

"Tu nie chodzi o frekwencję- tu chodzi o to, żeby podejść do tematu z głową, logistycznie i oczywiście działać w normach prawnych np żeby sprzedawać zezwolenia należy utworzyć obręb rybacki i być uprawnionym do rybactwa."
Artur frekwencja frekwencją ale jak będziesz się miotał bez zaplecza logistycznego i bez dobrego prawnika to sama frekwencja nie da nic.
JK


(2013/10/09 08:36)

Artur z Ketrzyna



Artur frekwencja frekwencją ale jak będziesz się miotał bez zaplecza logistycznego i bez dobrego prawnika to sama frekwencja nie da nic.
JK



W większości przypadków tak teraz działają koła. Tak więc zmiany od tego by było trzeba zacząć.
Bo koła przed okręgiem reprezentują delegaci i Prezes. A jak oni nie walczą i nie wiedza jak coś wywalczyć dla swego koła. To to ma to zrobić?

Jak zmienić zarząd? Jak tylko on jest na zebraniu, i nawet nie można wyłonić nowego kandydata?


Po pierwsze zaplecze logiczne jest w okręgu. Tam jest ichtiolog, który wnioski zarybieniowe rozpatruje/powinien zaopiniować go zgodnie z rybostanem jak i operatem rybackim.
I opinia, decyzja powinna być na piśmie z uzasadnieniem.
Tam w okręgu zatrudniają wykwalifikowaną księgową, tak więc jest zaplecze logiczne i kompetentne w tym temacie.
Koła za zadanie mają przekazywać wnioski do okręgu. Delegaci i prezesi reprezentować członków koła. Delegaci powinni na zebraniach delegatów przekonywać do słuszności wniosku z jego koła, by został zaopiniowany pozytywnie.
To jest logiczne, i jeśli to zawodzi, to o czym mówimy? (2013/10/09 09:16)

JKarp


Zaplecze logistyczne a nie logiczne ;-)Zaplecze logistyczne okręgu w tym wypadku mnie ani Ciebie nie interesuje.To Ty na poziomie koła masz mieć papier, długopis, biurko, komputer, drukarkę, telefon,  dostęp do internetu ( nielimitowany ) wszelkie ustawy zgromadzone w jednej teczce na półce, wszystkie operaty wodno-prawne itd itp. Właśnie bez tego frekwencja nic nie da . Zaplecze koła to też księgowa, budynek i ktoś kto potrafi czytać i redagować ze zrozumieniem korespondencję koła.No i podstawa to prawnik - prezes ani delegaci nie muszą znać prawa aż tak jak prawnik. To on ma w przystępny sposób naświetlić pewne szczegóły i aspekty działalności koła, PZW czy SSR lub PSR.
JK (2013/10/09 10:03)

Artur z Ketrzyna


Zaplecze logistyczne a nie logiczne ;-)Zaplecze logistyczne okręgu w tym wypadku mnie ani Ciebie nie interesuje.To Ty na poziomie koła masz mieć papier, długopis, biurko, komputer, drukarkę, telefon,  dostęp do internetu ( nielimitowany ) wszelkie ustawy zgromadzone w jednej teczce na półce, wszystkie operaty wodno-prawne itd itp. Właśnie bez tego frekwencja nic nie da . Zaplecze koła to też księgowa, budynek i ktoś kto potrafi czytać i redagować ze zrozumieniem korespondencję koła.No i podstawa to prawnik - prezes ani delegaci nie muszą znać prawa aż tak jak prawnik. To on ma w przystępny sposób naświetlić pewne szczegóły i aspekty działalności koła, PZW czy SSR lub PSR.
JK

No Janek błysnąłeś....
Po grzyba w kole księgowy?
Koło ma bilans roczny (wpływy ze składek i wydatki) który przekazuje do okręgu i tam księgowa go sprawdzi a potem dołączy do głównego rozliczenia okręgu. Koło ma potem sprwdzone papiery u siebie wrazieco do wglądu. Po drugie koło może w każdej chwili zaczerpnąć informacji u księgowej zatrudnionej przez okręg, jak by miało jakieś wątpliwości.
Koła nie mają osobowości prawnej, tak więc nie musi zatrudniać profesjonalnej księgowej...
To okręg stawia kropkę nad i w przypadkach takich jak zarybienia i inne inwestycje. Koło tylko działa za zgodą Okręgu. Tak więc okręg ma nad tym pieczę i biuro które potem to wszystko układa do kupy i załatwia prawnie.

Co do; "na poziomie koła masz mieć papier, długopis, biurko, komputer, drukarkę, telefon,  dostęp do internetu ( nielimitowany ) wszelkie ustawy zgromadzone w jednej teczce na półce, wszystkie operaty wodno-prawne itd itp."
To wszystko mają niektóre koła i jest to finansowane z budżetu koła, jak też możne dofinansować okręg, lub udostępnić wszystkie dokumenty w postaci odpisów na wniosek koła. Co do osprzetu typu drukarka czy komputer, to nawet czasami członkowie mogą udostepnić, Bądz nawet przynieść ze strychu jeszcze działającego starego PC itd. Zaś wydukowanie dokumentu mażna zrobić w specjalistycznym punkcie odpłatnie. Lub uchwałą ustalić zwrot kosztów osobie która będzie udostępniać drukarkę i materiały (zwrot za tusz i prąd, a zaś zam papier może mieć koło).
Opcji urządzenia siedziby koła jest wiele, jak i możliwości...
Internet. Nawet ten nie musi posiadać i płacić cały abonament. Wystarczy że w uchwale postanowi przyznać członkom zarządu, lub jednej osobie która będzie za tą część odpowiedzialna, zwrot w ryczałcie części kosztów internetu. Opcja do wyboru, aby było taniej...

Co do samego prawnika, to wystarczy by iść po poradę w pewnych sprawach, a nie płacić mu gażę co miesiąc. Zresztą są prawnicy dostępni nie odpłatnie w MOPS, Urzedzie Gminy Czy Miasta. Po Trzecie można tez zasięgnąć informacji u rzecznika prasowego w ZG czy też innej osoby kompetentnej w ZG Warszawa. Jeśli tam zaopiniują wasz pomysł pozytywnie i nawet poradzą co i jak, To już okręgiem nie powinno być problemu. Bo możesz powołać się na pismo z ZG. Po czwarte są też inne instytucje które mogą służyć poradą. Np. temat zarybienia i gospodarowania łowiskiem, to RZGW, jeśli wasz pomysł zaopiniuje pozytywnie. To będzie to znaczyć że macie zielone swiatło i też nie powinniście mieć z tym problemu w okręgu.
Są też akcje darmowych porad prawnych...

Co fakt koło może też podjąć swoją inicjatywę (np. pozyskiwania środków)... Ale to już wyższa szkoła jazdy i inna lektura... I potrzeba przyzwolenia okręgu lub ZG. (2013/10/09 10:45)

JKarp


"No Janek błysnąłeś....Po grzyba w kole księgowy?Koło ma bilans roczny (wpływy ze składek i wydatki) który przekazuje do okręgu i tam księgowa go sprawdzi a potem dołączy do głównego rozliczenia okręgu. Koło ma potem sprwdzone papiery u siebie wrazieco do wglądu. Po drugie koło może w każdej chwili zaczerpnąć informacji u księgowej zatrudnionej przez okręg, jak by miało jakieś wątpliwości.Koła nie mają osobowości prawnej, tak więc nie musi zatrudniać profesjonalnej księgowej...To okręg stawia kropkę nad i w przypadkach takich jak zarybienia i inne inwestycje. Koło tylko działa za zgodą Okręgu. Tak więc okręg ma nad tym pieczę i biuro które potem to wszystko układa do kupy i załatwia prawnie."
Tak - ładnie to opisałeś tylko jak to się stało, że znam przypadek, że zginęło z koła 100 000 zł. Gdzie byli odpowiedzialni? Księgowa dopilnowała by lepiej czy gorzej takiej kasy ( NIE MÓWIĘ, ŻE KSIĘGOWA NIE OSZUKA BO WIEMY, ŻE I ONA UKRADNIE KASĘ PZW). Tam gdzie odpowiadają wszyscy nie odpowiada nikt.A owszem w kole 100 wędkarzy być może nie potrzeba księgowej.
" Co do; "na poziomie koła masz mieć papier, długopis, biurko, komputer, drukarkę, telefon,  dostęp do internetu ( nielimitowany ) wszelkie ustawy zgromadzone w jednej teczce na półce, wszystkie operaty wodno-prawne itd itp." To wszystko mają niektóre koła i jest to finansowane z budżetu koła, jak też możne dofinansować okręg, lub udostępnić wszystkie dokumenty w postaci odpisów na wniosek koła. Co do osprzetu typu drukarka czy komputer, to nawet czasami członkowie mogą udostepnić, Bądz nawet przynieść ze strychu jeszcze działającego starego PC itd. Zaś wydukowanie dokumentu mażna zrobić w specjalistycznym punkcie odpłatnie. Lub uchwałą ustalić zwrot kosztów osobie która będzie udostępniać drukarkę i materiały (zwrot za tusz i prąd, a zaś zam papier może mieć koło).Opcji urządzenia siedziby koła jest wiele, jak i możliwości...Internet. Nawet ten nie musi posiadać i płacić cały abonament. Wystarczy że w uchwale postanowi przyznać członkom zarządu, lub jednej osobie która będzie za tą część odpowiedzialna, zwrot w ryczałcie części kosztów internetu. Opcja do wyboru, aby było taniej..."
Ja mówię jak powinno być a nie jak jest w minimalnym procencie kół. Ta... ze strychu przynieść PC-eta i lampę naftową. Przy teraźniejszych protokołach połączeń inetrnetowych, oprogramowaniu taki komputer nawet nie zipnie. Zrozum wreszcie, że nie może być byle byłoby taniej - jakieś częściowe zwroty za coś tam. Ma być dobrze, ma być najlepiej jak może być a nie od początku zakładasz bylejakość. Żadne udostępnianie drukarki, telefonu czy neta - ma być zawsze dostępny od ręki w tym danym momencie a nie na zasadzie, że ktoś tam kiedyś wydrukuje, poszuka itp. W dziesiejszych czasach to jest normalność, to wręcz wymóg dla sprawnego funkcjonowania koła PZW.
" Co do samego prawnika, to wystarczy by iść po poradę w pewnych sprawach, a nie płacić mu gażę co miesiąc. Zresztą są prawnicy dostępni nie odpłatnie w MOPS, Urzedzie Gminy Czy Miasta. Po Trzecie można tez zasięgnąć informacji u rzecznika prasowego w ZG czy też innej osoby kompetentnej w ZG Warszawa."
Tak - najlepiej zapytaj Kustosza o to, czy PZW łamie prawo biorąc opłaty za wędkowanie nie w obwodach rybackich :-) Rozbawiłeś mnie do łez w tym momencie. A prawnik z miasta czy inny z urzędu ma w d... przepisy dotyczące wędkowania. Znowu zakładasz taniość i bylejakość a nie tędy droga.
JK (2013/10/09 12:25)

Artur z Ketrzyna


Janek skończ udowadniać na siłę jaki ty mądry, czy innemu ze się myli.
Po pierwsze, jest takie przysłowie "Nie odrazu Kraków zbudowano"
Tak więc na początek zwykły PC jedno rdzeniowy i 1 gram, wystarczy. Ja mam jedno rdzeniowy 1,5 ram, i jakoś daje rade. On ma służyć do biurowych rzeczy i do przeglądania poczty itd. A nie do grania. ( w pracy mam 0,5 giga ram i też jakoś piszę na forum i serwuję po necie).
Dla takich biurokracji, to laptop  ze sklepu, za 1000 zł wystarczy. Tak więc nie jest to duże obciążenie budrzetu, jesli ci zależy na lepszym sprzęcie. No i będzie mobilny...
Co do tej księgowej to jeśli chodzi ci o te sprawę z medii. To ona zdefraudowała anie ktoś inny. Tak więc dopilnowała ją super...
Po drugie jak pisałem dla koła wcale nie jest potrzebna. Wystarczy ta z okręgu...
Po trzecie, nigdy nie zakładałem bylejakości. Jak też słabszy sprzęt nie wydrukuje gorszego pisma. A lepszy nie zrobi z ciebie super prezesa. Twoich braków nie usunie.
Tak więc przestań filozofować i odrazu żądać cudów. Jak sam nie potrafisz się zmobilizować do pójścia na zebranie... (2013/10/09 20:29)

zbynio 33


Artur. żeby wyjąć trzeba włożyć, a żeby włożyć trzeba mieć co włożyć. tu nie chodzi jeden tel. tylko o całe zaplecze logistyczne. mówi Ci to coś??? (2013/10/09 22:34)

JKarp


"Janek skończ udowadniać na siłę jaki ty mądry, czy innemu ze się myli.
Po pierwsze, jest takie przysłowie "Nie odrazu Kraków zbudowano"
Tak więc na początek zwykły PC jedno rdzeniowy i 1 gram, wystarczy. Ja mam jedno rdzeniowy 1,5 ram, i jakoś daje rade. On ma służyć do biurowych rzeczy i do przeglądania poczty itd. A nie do grania. ( w pracy mam 0,5 giga ram i też jakoś piszę na forum i serwuję po necie).
Dla takich biurokracji, to laptop  ze sklepu, za 1000 zł wystarczy. Tak więc nie jest to duże obciążenie budrzetu, jesli ci zależy na lepszym sprzęcie. No i będzie mobilny...
Co do tej księgowej to jeśli chodzi ci o te sprawę z medii. To ona zdefraudowała anie ktoś inny. Tak więc dopilnowała ją super...
Po drugie jak pisałem dla koła wcale nie jest potrzebna. Wystarczy ta z okręgu...
Po trzecie, nigdy nie zakładałem bylejakości. Jak też słabszy sprzęt nie wydrukuje gorszego pisma. A lepszy nie zrobi z ciebie super prezesa. Twoich braków nie usunie.
Tak więc przestań filozofować i odrazu żądać cudów. Jak sam nie potrafisz się zmobilizować do pójścia na zebranie..."

Mądry nie mądry ale coś tam o komputerach wiem więc uważam, że nie ma sensu zakup jakiegoś starego rupcia bo tylko bogaty może kupić byle co.
Artur koło liczy prawie 3 000 wędkarzy - nadal uważasz, że księgowa nie potrzebna ?

Bylejakość jest najgorsza rzeczą jaką można sobie i innym  zafundować. Nie filozofuje w przeciwieństwie do Ciebie. Ja piszę jak powinno być - czy to jest w ogóle dla Ciebie zrozumiałe?

Już Ci kiedys napisałem - jak nie przestaniesz mnie osądzać, pisać co powinienem zrobić, czy pójść czy nie pójść na zebranie nie pozostawię tego ot tak sobie bo ja nie wiem kim i czym jesteś żeby kogoś osądzać?
Jak nie potrafisz odnieść się w dyskusji do tego co piszę to lepiej skończ polemikę bo ja nie piszę co powinieneś zrobić, gdzie pójść itd itp. Nie odnoszę się do Ciebie a do tego co piszesz.

Bardzo trafnie to Zbyszek napisałeś - potrzebne jest normalne zaplecze logistyczne bo nie ma nic gorszego niż proszenie się kolegi, sąsiada czy licho wie jeszcze kogo o coś, co w dziesiejszych czasach jest normą. Potrzebne coś to drukuję, skanuję, kopiuję na własnym sprzęcie.

JK

(2013/10/10 00:02)

Zibi60


Nie biorę udziału w "takich " dyskusjach, lecz chcę Wam napisać (powtórzyć), że takie tematy u mnie były przerabiane ok. 10 lat temu i rzeczy o których - niby fantazjując - piszecie SĄ WPROWADZONE w moim okręgu. (2013/10/10 06:03)

pawelz


Nie biorę udziału w "takich " dyskusjach, lecz chcę Wam napisać (powtórzyć), że takie tematy u mnie były przerabiane ok. 10 lat temu i rzeczy o których - niby fantazjując - piszecie SĄ WPROWADZONE w moim okręgu.

Zbyszek, z tego co widze jestes z okregu Czestochowa. Jezdzilem czesto swego czasu na Krztynie. Kocinka to tez chyba Twoj okreg. Skoro piszesz ze macie tak OK, czemu okreg pozwolil w majestacie prawa wyrybic w ciagu 2 lat Krztynie. Czemu na Kocince lowi sie ryby wiosna bo do maja wszystko zostaje zjedzone ?. Czemu pojedyncze stanowiska lipienia na Liswarcie sa najpilniej strzezona tajemnica wedkarzy ?.
Gdyby okreg byl naprawde dobrze zarzadzany, wlodarze wiedzieliby co dzieje sie na tych rzeczkach i wprowadzili chociaz jakies limity. Nigdy nie zabralem z Waszego okregu zadnej ryby, cieszac sie z mam gdzie jeszcze jezdzic za kropkiem czy lipieniem. I co z tego mam :( ?.
Okreg nie potrafil utrzymac takiego fajnego potencjalu. Wiec jednak z tym wdrazaniem dobrych pomyslow chyba jednak jest nie tak. O kontrolach nawet nie wspomne. Nigdy zadnej.
PS. Przypomnialo mi sie o Warcie. Od lutego do kwietnia zwykly wedkarz nie ma szans polowic w weekend. Czemu, Bo kto zyw organizuje zawody. Przecietny Kowalski nie ma wtedy prawa wstepu. I wtedy sypie sie na potege. Zeby zawodowcy mieli co lowic. Od maja ochlapy zostaja zwyklym zjadaczom chleba. To tez przejaw tych dobrych pomyslow ?. (2013/10/10 08:42)