Konieczność zmian w PZW.

/ 569 odpowiedzi / 10 zdjęć
Roxola


Zauważyłam, że zwolennicy zbiorników komercyjnych często piszą, że łowią na jednej ewentualnie dwóch wodach, więc naprawdę nie rozumiem w czym jest problem, dlaczego nie pozostaną na tych wodach bez konieczności nawet przynależności do PZW ? Gdybym ja łowiła tak stacjonarnie, to nawet bym głosu nie zabrała na temat wód ogólnodostępnych, a dzierżawionych przez PZW. Ja tak nie łowię i mam wybór.
@zbynio33 nic konkretnego do tematu nie wnosisz, mam nadzieję, że to zauważysz.To nie jest tak, że hobby musi kosztować jak mercedes, owszem moją rodzinę kosztuje, ale to z racjisportu kwalifikowanego i startów w zawodach ogólnopolskich - to jest z wyboru i kosztować musi.Ty nawet 1/4 z tego nie wydajesz na swoje hobby. I jeszcze jedno, nie jesteśmy biedakami, których nie stać na mercedesa i nie wychwalam PZW pod Niebiosa, ale staram się być sprawiedliwa w osądach i nie narzekam na wszystko w koło.
A teraz sobie wyobraź w jednym mieście;
5 Sekcji wędkarskich, 2 Towarzystwa z własnymi zbiornikamii 3 zbiorniki PZW z jednego koła, (a są też inne Koła z wodą na terenie tego samego miasta), do tego 7 czy 8 zbiorników gdzie łowisz tylko z kartą wędkarską.Gdybyś tego miał mało, to w odległości 15 km zbiornik o powierzchni 588 ha,a gdybyś nadal miał mało, to tylko 70 km do Odry i tyle samo do Wisły, Brynica, Pszczynka i inne.Chcesz jeszcze komercyjny z karpiami ? To odległość zaledwie 10 km.Na wszystkich tych zbiornikach i rzekach łowiłam w tym roku, oprócz komercyjnego.Jutro będę łowiła na jednej z Sekcji wędkarskich podobno teraz tylko drobnica bierze, co nie znaczy, że tylko taka ryba tam jest...   na wodach ogólnodostępnych też są takie dni.
Wiem, że dla niektórych to abstrakcja i nie może tak być, no ale jest.
W ostatnim swoim poście doskonale wyjaśniłeś o co chodzi, a tak odebrałam to co napisałeś;- Dlaczego WY wędkarze nie lubiący komercji macie płacić mniej, niż MY łowcy okazów komercyjnych.To boli najbardziej, tylko zrozum, że to Ty chcesz łowić sztucznie do tego celu hodowaną rybę z nadanym imieniem.Więc płać, a ja zadowolę się łowieniem takich płotek na wodzie PZW.Na szczęście mam wielu znajomych specjalizujących się w połowach karpi, zrzeszonych w klubachi wiem, że nie jest to zdanie większości, a zasiadki robią również na wodach PZW i jesteśmy w stałym kontakcie.


(2013/10/18 10:46)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Artur z Ketrzyna


Może troszkę źle się wyraziłem.Po co 5 zezwoleń jak wystarczy jedno? Po co i dlaczego PZW daje możliwość łowienia na 50 wodach jak wystarczy jedna?W ten prosty sposób zarządzający wodami prawidłowo ( wody rybne, czysto itd ) będą mieli Klientów na łowienie a ci co liczą, że same slogany o rybności wód załatwią sprawę normalnie zbankrutują - zezwolenie na wędkowanie to towar ofiarowany Klientom a życie szybko pokaże które łowisko jest warte polecenia no i ceny .
Jesteś pierwszym który napisał wprost, że i sandacz w wielu wypadkach jest wpuszczany do wód w których nigdy go nie było czyli w tej wodzie jest gatunkiem obcym.A chyba nie jest to jakaś wiedza tajemna, że szczupak i sandacz razem nie mogą bytować. A najczęściej kończy się to tak, że sandacz dziesiątkuje małe szczupaki i w końcu populacja szczupaków zanika.
A głowacicę kiedyś wpuszczono do kilku rzek ( Raby i Gwdy jak pamiętam ) ale były to pieniądze wywalone w błoto.JK

Co do bytowania sandacza i szczupaka w jednym akwenie jest sprawą naturalną. I jakos się nie powybijały. Co fakt jeden gatunek przegania ze swego rewiry drugi i na odwrót. Ale nie wytępią się na wzajem gdyż są podobnych rozmiarów i zerują troszkę inaczej. Na jednym odcinku rzeki nikt nie wiedział że jest tam sandacz i miętus. Łowiono wyłącznie szczupaka i okonia. Dowiedzieliśmy się po fakcie. Jak dopiero jak w tamie zamarzł pływak i zeszła cała woda, pozostając tylko w korycie rzeczki. Były piękne okazy.
Nie dało się dobrać do sandacza gdyż tam jest możliwe wędkowanie z powierzchni (max na 40-50 cm) inaczej tracisz rybę na zaczepach.
Obok mam jezioro zakwalifikowane jako sandaczowo leszczowe. I tam też występuje szczupak w sposób naturalny. Zaś na szczupakowo linowym (oddalonym zaledwie 0,8 km, połączonym rowem) Nie występuje. Gdyż woda jest za płytka i za przezroczysta...
Tyle co z mojej wiedzy na ten temat. Nie specjalizuje się w sandaczu, choć kiedyś dużo o nim czytałem... (mam tylko 2 na koncie)
Może jak będę miał odpowiednią łódkę na te jezioro...
Jak mówiłem, wiedzę swą opieram na rozmowach z ichtiologiem i wykwalifikowanym rybakiem (po szkole). Dlatego współpracując z nimi mogę stworzyć naprawdę idealne łowiska... Bo oni wiele błędów zarybieniowych wytknęli dla PZW. (2013/10/18 12:11)

JKarp


Artur niestety ale mylisz się jeśli chodzi o bytowanie sandacza i szczupaka.Sandacz wytnie małe szczupaki i tym samym naruszy równowagę stada szczupaka. A dlaczego wytnie ? Przecież niby szczupak też jest drapieżnikiem i też powinien wyżreć sandacze.Sandacz żeruje nocą podpływając pod brzeg w poszukiwaniu ryb - wtedy właśnie wyjada małe szczupaczki.Piszesz, że " Na jednym odcinku rzeki nikt nie wiedział że jest tam sandacz i miętus. Łowiono wyłącznie szczupaka i okonia. Dowiedzieliśmy się po fakcie. Jak dopiero jak w tamie zamarzł pływak i zeszła cała woda, pozostając tylko w korycie rzeczki. Były piękne okazy."Zostały same duże sandacze bo :- były poza zasięgiem wędkarzy łowiących z brzegu- Nawet ci co łowili z łódek obławiali inne partie wody- nie rozmnażały się bo sandacz musi mieć tzw krześliska do tarła. Skoro ich nie było narybek mógł nie przeżyć.
OluKurcze zawsze zazdrościłem Wam Ślązakom :-)Co rusz to jakieś bajoro, jezioro a w nich ryby. Mówił to nawet zawsze mój kumpel z Katowic. Ja mam Zalew i kilka kaczych dołków w okolicy. W okolicy mam też Stolicę i mnóóóstwo wędkarzy.
JK (2013/10/18 13:07)

zbynio 33


Roxola bardzo źle mnie zrozumiałaś, zupełnie nie oto mi chodziło. spirytus nie kobieta normalnie.:))) ze wszystkim się zgadzam i nie zamierzam się tu przechwalać. z nikogo nie robię biedaków. to jest wyraźnie nadinterpretacja moich słów. chodziło mi raczej o to, że można znaleźć złoty złoty środek. można jeździć hondą type R, czy subaru WRX, jeśli rozumiesz co mam na myśli. sama wiesz, bo pisałaś, że niema pieniędzy na niektóre sprawy i oto mi chodziło. o podwyżki składki. jeszcze mam takie pytanie kto kłusuje, lub chowa ryby niewymiarowe po gumakach, albo w termosach??? ten co uczciwie pracuje i zarabia, czy ten co nic nie robi???? (oczywiście są wyjątki) u nas niema typowych komercji karpiowych jedynie takie wigilijne, ale jak pisałem wcześniej ja po tym względem nie narzekam na PZW. składka za łowienie powinna być opłacana za dzień, a nie za rok i już by więcej kasy popłynęło i ograniczyło w znacznym stopniu zapędy mięsiarzy. (2013/10/18 13:48)

zbynio 33


a jeszcze jedno. czekałem kogo zaboli i kto tak miłuje PZW. niestety jest to miłość bez wzajemność i niema co się oszukiwać i innych. (2013/10/18 14:03)

Roxola


No i znowu nie mogę się z Tobą zgodzić @zbynio33...  nic na to nie poradzę :)Dlaczego uważasz, że ten kto dużo łowi jest mięsiarzem ? Ja jestem 50 razy w roku na rybach z rodziną, czyli trzy osoby, a żadnej ryby nie miałam w domu i nie zjadłam. Tylko nie pisz, że to nie jest możliwe. Tak, jestem jednym z tych co to rybkę ukłują i wypuszczają, nawet w święta nie jem karpia, bo nie lubię. Nie jest określone, czy bogaty, czy biedny upycha ryby. O tym nie świadczy zamożność, a właśnie poczucie bezkarności i pazerność. Nic do tego co piszę nie ma umiłowanie do PZW, ale wiem co mam i sobie to cenię, czyli właśnie ten wybór i dużą możliwość. 
Do Janusza kilka słów :)Dlatego ja wcześniej nie pisałam w wątku, bo jeżeli nie masz wyboru, to zrozumiałe jest niezadowolenie.Jednak, kiedy czytam o pomyśle, żeby tworzyć więcej komercji, czy zrezygnować jeżeli jest się biedakiem, to zwyczajnie....  trudno przejść obojętnie :)Łatwo mówić, że to zabawa dla ludzi z mercedesem, ale gdyby którykolwiek miał połowę wydać, z tego co ja wydaję na hobby, to nie tylko paragony z wędkarskiego, by chował - no ale to nasz wybór. Więc nie będę zwolenniczką płacenia wyższej składki, bo pieniądze są w PZW. Samo pójście na jedno zebranie w roku, też nic nie zmieni, bo trzeba cały rok być w kontakcie z ludźmi i dyskutować, dlatego też do Koła nie idę raz na rok, czy miesiąc, ale co tydzień. (nie jestem skarbnikiem)Tego nie wymaga się od wszystkich wędkarzy, bo byłby młyn zamiast dyskusji, jednak w Kole jest 30 osób bezinteresownie zaangażowanych w dążenie do lepszego, no i kontakt z Okręgiem...  też musi być.
Rybacy - nie widziałam, wybór - mam, limity roczne - są, presja wędkarska - olbrzymia, kłusownictwo - też jest.
EditSorki, pomyłka 50x, to na zawodach łowimy, a do tego inne wyjazdy ....oj trudno policzyć.- więc dużo. (2013/10/18 14:19)

ryukon1975


Gdy tak to wszystko czytam to myślę że jestem szczęściarzem i u mnie nie jest najgorzej.

W promieniu 3 km od domu mam trzy wody. Dwa zbiorniki zaporowe jeden PZW drugi gminy i do tego rzekę na której łowię tamte bagna mnie nie interesują.

Jednak woda gminna jest rybna i ma twardy regulamin i jak komuś zależy tylko na zdjęciu z dużą rybą to bez problemu tam ją złowi. Górne wymiary dla karpia i inne takie duperele tam obowiązują.

Każdy ma tu miejsce dla siebie, jest lepiej jak w internecie. Ja nie zaglądam na wodę z karpiami a tamci którzy maja licencje na dane łowisko i w znacznej większości odeszli z PZW nie zaglądają na "moje", to chyba jedyne słuszne rozwiązanie. Podział.

Nawet PZW nie zrobi dobrze wszystkim. :)

 

(2013/10/18 14:33)

zbynio 33


Roxola specjalnie dałem pole do popisu może nic nie wnoszę, ale czegoś się nauczę:). nie szufladkuje ludzi, ale dam Ci przykład mój wuj (górnik przodowy na emeryturze) ze Śląska a dokładnie z Mysłowic kupił sobie u nas działkę i postawił zakopiankę. co roku przyjeżdża do nas na mazyry na trzy miesiące i łowi dzień w dzień. dziwię mu się trochę skoro ma u siebie tyle wspaniałych łowisk? ale nie w tym rzecz. chodzi oto, że łowi 60-90 dni. (i napycha zamrażarkę rybami zgodnie z przepisami) gdyby zapłacił np. 10 zł za dzień nie jest to dużo, a wyszłoby 600-900zł za łowienie. ja łowie maksymalnie na tych wodach PZW do 30 razy i płacę całą składkę o ile pamiętam 330 zł to by się mniej więcej pokrywało. prawdopodobnie przyniosłoby to większe zyski, które można wykorzystać na zarybienia, a ograniczyło przesiadywanie nad wodą tzw mięsiarzy? nie uważam ,że jak ktoś dużo łowi jest mięsiarzem, ale niech płaci więcej.
bogaci mogą być dużo gorsi od biednych. pewnie, że nie jest to powiedziane, ale kradzieże itd to raczej nie z bogactwa. to może wprowadzić opłatę wg zarobków. przychodziłoby się z zaświadczeniem o zarobkach i płaciło wg nich, a może wprowadzić socjalne dla tych poniżej progu np łowienie gratis plus ryba na zachętę ;))) państwo polskie tak działa od lat ciągnąc ile się da od tych co mają, płacą podatki. (2013/10/18 17:28)

JKarp


Ola mam nadzieję, że się nie obrazisz.Ty ( Wy ) wybraliście zawody ja karpiowanie ( bez dziwnych zawodów przy wpisowym 400 zł od zawodnika ).Mi na zasiadkę naprawdę nie trzeba dużo towaru no Wam na zawody niestety ale nie ma zmiłuj.Zgodzę się, że karpiowanie nie jest tanie ale czy profesjonalizm jest tani?Pozdrawiam JKarp (2013/10/18 18:15)

Bartt


A podobno bida na Śląsku (2013/10/18 18:59)

Bartt




JKarp Artur niestety ale mylisz się jeśli chodzi o bytowanie sandacza i szczupaka.Sandacz wytnie małe szczupaki i tym samym naruszy równowagę stada szczupaka. A dlaczego wytnie ? Przecież niby szczupak też jest drapieżnikiem i też powinien wyżreć sandacze.Sandacz żeruje nocą podpływając pod brzeg w poszukiwaniu ryb - wtedy właśnie wyjada małe szczupaczki.Piszesz, że " Na jednym odcinku rzeki nikt nie wiedział że jest tam sandacz i miętus. Łowiono wyłącznie szczupaka i okonia. Dowiedzieliśmy się po fakcie. Jak dopiero jak w tamie zamarzł pływak i zeszła cała woda, pozostając tylko w korycie rzeczki. Były piękne okazy."Zostały same duże sandacze bo :- były poza zasięgiem wędkarzy łowiących z brzegu- Nawet ci co łowili z łódek obławiali inne partie wody- nie rozmnażały się bo sandacz musi mieć tzw krześliska do tarła. Skoro ich nie było narybek mógł nie przeżyć.
Sandacz nie musi mieć krześlisk, by się rozmnażać. A sandacza wyjada sum... (2013/10/18 19:01)

JKarp


"Sandacz nie musi mieć krześlisk, by się rozmnażać. A sandacza wyjada sum..."
No chyba, że go nie ma.

" Trze się w IV i V przy temperaturze około 12 °C. Tarło odbywa się zazwyczaj w płytkiej wodzie o głębokości około 1 m, jednak w niektórych jeziorach ikra może być składana nawet na głębokości kilkunastu metrów. Samiec buduje prymitywne gniazdo wśród korzeni roślin lub zatopionych gałęzi, samica składa do niego średnio 200 000–300 000 ziaren ikry o średnicy 0,8–1,5 mm. Ikra ma barwę jasnożółtą i jest kleista. Samiec strzeże gniazda chroniąc ikrę oraz świeżo wykluty wylęg przed zamuleniem oraz zapewnia stały dopływ czystej, natlenionej wody. Okres inkubacji przy temp 10 °C wynosi 12 dni, przy temp. 20 °C skraca się do 3 dni. Świeżo wyklute larwy sandacza wykazują dużą wrażliwość na zbyt silne oświetlenie, które może spowodować nawet ich śmierć. W wieku 4 lat sandacz osiąga średnio 50–60 cm długości i 1,5 -2 kg masy ciała."
JK (2013/10/18 19:08)

Roxola


Ola mam nadzieję, że się nie obrazisz.Ty ( Wy ) wybraliście zawody ja karpiowanie ( bez dziwnych zawodów przy wpisowym 400 zł od zawodnika ).Mi na zasiadkę naprawdę nie trzeba dużo towaru no Wam na zawody niestety ale nie ma zmiłuj.Zgodzę się, że karpiowanie nie jest tanie ale czy profesjonalizm jest tani?Pozdrawiam JKarp

_________________________________________________________________

Spoko, nie obraziłam się ;)Szykuję się na jutro, a w niedzielę czeka na mnie Częstochowa !  
Januszku, kiedy nie mam zawodów, to też jest to mały wydatek...  podobnie jak u Ciebie.Obecnie szykujemy na cztery paczki gliny, jedną paczkę zanęty...  a drogie jest robactwo.Miłej i owocnej dyskusji życzę wszystkim, którzy na rybki nie jadą. (2013/10/18 19:39)

Artur z Ketrzyna


"Sandacz nie musi mieć krześlisk, by się rozmnażać. A sandacza wyjada sum..."
No chyba, że go nie ma.

" Trze się w IV i V przy temperaturze około 12 °C. Tarło odbywa się zazwyczaj w płytkiej wodzie o głębokości około 1 m, jednak w niektórych jeziorach ikra może być składana nawet na głębokości kilkunastu metrów. Samiec buduje prymitywne gniazdo wśród korzeni roślin lub zatopionych gałęzi, samica składa do niego średnio 200 000–300 000 ziaren ikry o średnicy 0,8–1,5 mm. Ikra ma barwę jasnożółtą i jest kleista. Samiec strzeże gniazda chroniąc ikrę oraz świeżo wykluty wylęg przed zamuleniem oraz zapewnia stały dopływ czystej, natlenionej wody. Okres inkubacji przy temp 10 °C wynosi 12 dni, przy temp. 20 °C skraca się do 3 dni. Świeżo wyklute larwy sandacza wykazują dużą wrażliwość na zbyt silne oświetlenie, które może spowodować nawet ich śmierć. W wieku 4 lat sandacz osiąga średnio 50–60 cm długości i 1,5 -2 kg masy ciała."
JK

No i gdzie w tym twoim cytowanym tekście są krześiliska?W tym zbiorniku jest tyle gałęzi i konarów że możesz fortunę stracić zanim złowisz sandacza. Dalego łowią same szczupaki. Nikt nie złowił sandacza. To znaczy że małego też, i nikt tam z łódki nie łowi, chyba że kłusol siate stawia. Choć chyba ostatnio miałem dziada na haku, ale nie udało mi się go wyholować. Wędka w pół, gwizd kołowrotka i po 10 sekundach koniec, zaczep ryba się spięła. (2013/10/19 14:47)

JKarp


"Samiec buduje prymitywne gniazdo wśród korzeni roślin lub zatopionych gałęzi, samica składa do niego średnio 200 000–300 000 ziaren ikry o średnicy 0,8–1,5 mm. Ikra ma barwę jasnożółtą i jest kleista."
Same gałęzie to mało. Samic buduje gniazdo.
JK (2013/10/20 16:28)

u?ytkownik221


"Sandacz nie musi mieć krześlisk, by się rozmnażać. A sandacza wyjada sum..."
No chyba, że go nie ma.

" Trze się w IV i V przy temperaturze około 12 °C. Tarło odbywa się zazwyczaj w płytkiej wodzie o głębokości około 1 m, jednak w niektórych jeziorach ikra może być składana nawet na głębokości kilkunastu metrów. Samiec buduje prymitywne gniazdo wśród korzeni roślin lub zatopionych gałęzi, samica składa do niego średnio 200 000–300 000 ziaren ikry o średnicy 0,8–1,5 mm. Ikra ma barwę jasnożółtą i jest kleista. Samiec strzeże gniazda chroniąc ikrę oraz świeżo wykluty wylęg przed zamuleniem oraz zapewnia stały dopływ czystej, natlenionej wody. Okres inkubacji przy temp 10 °C wynosi 12 dni, przy temp. 20 °C skraca się do 3 dni. Świeżo wyklute larwy sandacza wykazują dużą wrażliwość na zbyt silne oświetlenie, które może spowodować nawet ich śmierć. W wieku 4 lat sandacz osiąga średnio 50–60 cm długości i 1,5 -2 kg masy ciała."
JK

No i gdzie w tym twoim cytowanym tekście są krześiliska?W tym zbiorniku jest tyle gałęzi i konarów że możesz fortunę stracić zanim złowisz sandacza. Dalego łowią same szczupaki. Nikt nie złowił sandacza. To znaczy że małego też, i nikt tam z łódki nie łowi, chyba że kłusol siate stawia. Choć chyba ostatnio miałem dziada na haku, ale nie udało mi się go wyholować. Wędka w pół, gwizd kołowrotka i po 10 sekundach koniec, zaczep ryba się spięła.

Dziada??? (2013/10/20 21:08)

ryukon1975


Dziad wodny. Straszne bydlę, bierze na byle co.

 

utcx.jpg

(2013/10/20 21:16)

Bernard51


Dziad wodny. Straszne bydlę, bierze na byle co.

Może to i dziad wodny ale spojrzałem na niego i od razu mi się skojarzyło z ZG PZW nie wiem dlaczego, na pewno jakieś wypatrzone mam skojarzenia? (2013/10/21 06:22)

sodrobinski


I jak w życiu - można długo tłumaczyć  a baba swoje. Wszyscy w koło, że golone a ona- strzyżone. I po co te wypociny ?  Daj sobie, szanowna koleżanko-zawodniczko, spokój bo już nudno się robi. (2013/10/21 19:19)

Artur z Ketrzyna


"Samiec buduje prymitywne gniazdo wśród korzeni roślin lub zatopionych gałęzi, samica składa do niego średnio 200 000–300 000 ziaren ikry o średnicy 0,8–1,5 mm. Ikra ma barwę jasnożółtą i jest kleista."
Same gałęzie to mało. Samic buduje gniazdo.
JK

A miałem już nie wchodzić z tobą w polemikę tym bardziej że to nie w temacie...
Ale nuda traciło na forum...
Same gałęzie to mało. Samic buduje gniazdo.
Jesli to mało to niech se buduje te gniazdo i się trze.... Byle by mu warunki sprzyjały...


A krześliska służą wielu gatunkom ryb (nawet płotka nie pogardzi), i służa temu by polepszyć im warunki do tarła. Bo w dziwny sposób inne miejsca są jakoś zamulane i ikra się psuje...

I tu mozna powiedzieć o tej małek konieczności zmian. By właśnie takie krześliska zaczęto rutynowo stawiać na czas tarła ryb. To by poprawiło o co najmniej 50% wydajność tarła ryb.
(2013/10/21 20:21)

zbynio 33


cześć Janusz.
Artur wyraźnie tęsknił za Tobą ;)). miotał się po tematach i nie mógł znaleźć sobie miejsca ;))). myślał jak tu Cię zaczepić....:)
Artur, ale wiesz dlaczego nikt nie podniósł rękawicy jeśli chodzi o sandacza?? (2013/10/21 21:12)

JKarp


Zbyszek ja widzę, że Ty też szukasz zaczepki ;-)
JK (2013/10/21 21:18)

ryukon1975


cześć Janusz.
Artur wyraźnie tęsknił za Tobą ;)). miotał się po tematach i nie mógł znaleźć sobie miejsca ;))). myślał jak tu Cię zaczepić....:)
Artur, ale wiesz dlaczego nikt nie podniósł rękawicy jeśli chodzi o sandacza??


 

 

 

 

 

Dlatego że z pisaniem w tym temacie jest tak jak z próbą tańca po wypiciu litra wódki ?

:)

(2013/10/21 21:22)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Iras1975


16 stron dyskusji, a zmian nadal nie widać. ;) No cóż.. bądźmy cierpliwi... (2013/10/21 21:36)