Zaloguj się do konta

Koniec z wypisywaniem rejestru!

utworzono: 2014/01/19 19:41
patryk-kociemba

To wszystko jest stosunkowo głupie, ponieważ z jednej strony wpisywanie do rejestru złowionych ryb jest uzasadnione choćby tym iż jak przyjdzie kontrola to nie wytłumaczę się, że zabieram 2 rybki resztę wypuszczę - jest to oczywiste, jednak gdy łowi się np. płotki dla treningu wtedy wpisywanie ich staje się udręką. Na szczęście ja znalazłem na to sposób:) w ciepłe dni zabieram  żonę na trening i ona na bieżąco wpisuje ryby do rejestru.
[2014-01-20 14:25]

Romuald55

Jeden drobny błąd nie mający wpływu na istotę sprawy w piśmie do Wojewody Dolnośląskiego spowodował,że SSR działająca przy Okręgu Jeleniogórskim nie otrzymała pontonów.
To świadczy o ważności wszelkiej dokumentacji.
Oczywiście wielu wędkarzy zaciera ręce bo mogą się czuć mniej zagrożeni ze strony SRR,podobnie jak się cieszą inni ze zniesienia rejestrów.


[2014-01-20 14:39]

Roxola

" jednak gdy łowi się np. płotki dla treningu wtedy wpisywanie ich staje się udręką. Na szczęście ja znalazłem na to sposób:) w ciepłe dni zabieram  żonę na trening i ona na bieżąco wpisuje ryby do rejestru."

Patryk, o czym Ty piszesz ? Jesteś w tym samym Okręgu co ja i do rejestru nie wpisuje się płotek na sztuki, a na wagę po skończonym wędkowaniu. [2014-01-20 14:48]

pawelz

Odpowiedz mi czemu kłusownicy mieliby cieszyć się ze zniesienia rejestrów ?
Co w jeleniogórskim rejestry mają wspólnego z kłusownictwem. No chyba że macie jakieś roczne czy miesięczne limity wyjść na wodę bądź limity ilościowe inne niż dzienne o których nie wiem. Bo w przeciwnym wypadku to Wy robicie z normalnego wędkarza, który chce tylko i wyłącznie posiedzieć nad wodą a zapomniał głupiego długopisu kłusola.
[2014-01-20 14:49]

Grzesiek75

 Bo w przeciwnym wypadku to Wy robicie z normalnego wędkarza, który chce tylko i wyłącznie posiedzieć nad wodą a zapomniał głupiego długopisu kłusola.
   

 

Nic dodać nic ująć.

[2014-01-20 14:57]

patryk-kociemba

Roxola to był tylko głupi przykład, choć spotkałem się z taką sytuacją, na szczęście nie u mnie ale kontrola przyczepiła się do gościa że miał w siatce parę płotek i uklejek na treningu, musiał się tłumaczyć w Katowicach z tego. Wiem to zależy na kogo się trafi ale ja wolę dmuchać na zimne.

[2014-01-20 15:00]

Roxola

Chyba nie bardzo kumasz przepisy patryk-kociemba jeżeli bawisz się w treningi i ryby ładujesz do siaty.Możesz to robić tylko wtedy, jeżeli trening jest zgłoszony i oficjalny, inaczej ryby wypuszczasz po złowieniu. Jak zerkniesz do zezwolenia, to przeczytasz o zakazie przetrzymywania ryb nie przeznaczonych do zabrania. Też kiedyś tak robiłam, ale nie ma sensu trzymanie ryb jeżeli nie są to zawody, a trenować i sprawdzać co i na co bierze można i bez siaty.Twój przykład faktycznie głupi, bo nic nie ma wspólnego z rzeczywistym prowadzeniem rejestru, a tylko zamieszanie wprowadza w wątku. [2014-01-20 15:20]

JKarp

"Jeden drobny błąd nie mający wpływu na istotę sprawy w piśmie do Wojewody Dolnośląskiego spowodował,że SSR działająca przy Okręgu Jeleniogórskim nie otrzymała pontonów.
To świadczy o ważności wszelkiej dokumentacji.
Oczywiście wielu wędkarzy zaciera ręce bo mogą się czuć mniej zagrożeni ze strony SRR,podobnie jak się cieszą inni ze zniesienia rejestrów."

No chyba jakby przesada - porównać dokumenty do Wojewody z rejestrem, którego prowadzenie nie jest ujednolicone. To świadczy o kompetencji a właściwie jej braku tylko czyim ? SSR?                                            Chyba jednak miał wpływ skoro SSR nie otrzymała pontonów.

"  Żyjemy w czasach,kiedy każde działanie musi być dokumentowane.Po prostu musi.Kto tego nie robi prędzej czy póżniej poniesie konsekwencje.Niekoniecznie karne." Tylko dlaczego PZW przerzuciło obowiązek prowadzenia rejestru na wędkarza skoro to PZW jest tym, który ma wykazać się dokumentacją dotyczącą racjonalnej gospodarki rybackiej? Osobiście cieszę się, że są jeszcze okręgi w których ktoś zrozumiał, że rejestr z wpisami o złowieniu kilowych uklejek to bzdura. JK
[2014-01-20 15:22]

patryk-kociemba

OK Roxola twój wpis mi pomógł wiele zrozumieć, masz racje że troche zaciemniłem obraz tego tematu ale ale czasami tak mam że wiem o co mi chodzi ale nie umiem tego w sposób obrazowy przedsawić.
[2014-01-20 15:37]

Roxola

Tak bywa Jak złowisz pierwszą płotkę z zamiarem włożenia jej do siatki, to wpisz tylko symbol [17] a żonie pozwól się relaksować np z książką nad wodą. [2014-01-20 15:43]

JKarp

Ola a jak to jest na zawodach?Tak z czystej ciekawości zapytam.
JK [2014-01-20 15:46]

Roxola

Na zawodach nic się nie wpisuje do rejestru. Jeden raz tylko wydane zostały zezwolenia i miało to miejsce w Warszawie.Nigdzie indziej się z tym nie spotkałam.
Jak wiesz, zawodnik nie ma prawa zabrać żadnej ryby z łowiska. [2014-01-20 15:51]

Roxola

Jeszcze taka sprawa.Ponieważ czasem też organizuję zawody, to zwracam się do Okręgu o zezwolenie na dany dzień. Jest to zgoda na rozegranie z przypuszczalną liczbą zawodników i terminem, a często też rezerwacją brzegu, wtedy też nie ma konieczności wpisywania. Ryby wkładamy do siatek.  [2014-01-20 15:56]

JKarp

Zawodnik nie ma prawa a ja nie chcę i nie zabieram.Zawodnik nie musi a ja muszę pisać te karteluszki :-(Mój jest czysty więc co z niego wynika dla wybitnych fachowców od zarybień?Swoją drogą wiedza od zawodników dałaby prawdziwy obraz wody bo to, że pan X nie potrafi nic złowić na jakiejś wodzie ma się nijak do np Twoich umiejętności :-)
JK [2014-01-20 16:11]

Roxola

Starty zawodników są odnotowane.Protokół z zawodów, zawierający ilość złowionych ryb/ilość startujących itp. idzie do Okręgu.Zawsze, nawet z zawodów rozgrywanych w Kole musimy oddawać do Okręgu. [2014-01-20 16:23]

JKarp

No tak ale chodzi mi o szczegółowy zapis ile czego - czy tylko ogólny.JK [2014-01-20 16:25]

Roxola

Protokół z zawodów spławikowych zawiera wagę ryb złowionych przez każdego zawodnikałącznie z sektorem i stanowiskiem. (bez podania gatunku)Natomiast z zawodów spinningowych na podstawie protokołu jest obraz ryb drapieżnych.
Moim zdaniem to doskonały wgląd w to co pływa w wodzie...  
[2014-01-20 16:32]

JKarp

Dzięki Ola za cierpliwość ;-)Jednak ....
JK [2014-01-20 16:41]

kucus22

Protokół z zawodów spławikowych zawiera wagę ryb złowionych przez każdego zawodnikałącznie z sektorem i stanowiskiem. (bez podania gatunku)Natomiast z zawodów spinningowych na podstawie protokołu jest obraz ryb drapieżnych.
Moim zdaniem to doskonały wgląd w to co pływa w wodzie...  

Krótko mówiąc: dla chcącego nic trudnego.... no prawie, patrząc na niesamowitą niechęc niektórych wędkarzy do tego typu kontroli jakim jest prosty, nieskomplikowany rejestr połowu ryb...
[2014-01-20 16:42]

JKarp

Protokół z zawodów spławikowych zawiera wagę ryb złowionych przez każdego zawodnikałącznie z sektorem i stanowiskiem. (bez podania gatunku)Natomiast z zawodów spinningowych na podstawie protokołu jest obraz ryb drapieżnych.
Moim zdaniem to doskonały wgląd w to co pływa w wodzie...  

Krótko mówiąc: dla chcącego nic trudnego.... no prawie, patrząc na niesamowitą niechęc niektórych wędkarzy do tego typu kontroli jakim jest prosty, nieskomplikowany rejestr połowu ryb...

Ja już jesteś taki świętszy o papieża to zauważ, że Ty masz wpisać gatunki ryb a zawodnik nie. Ty musisz wpisać choć datę i łowisko a zawodnik nie . Gdzie tu jest równość na rybach ?
Jest prosty - aż za prosty bo z mojego rejestru nie wynika nic i żaden szpec od zarybień nic z niego się nie dowie. Miałem 3 ( słownie trzy ) interpretacje jak należy prowadzić rejestr w przeciągu miesiąca i każdy twierdził, że jego sposób jest jedynie właściwy. Może TY objawisz mi najbardziej właściwy sposób ? Rzecz dotyczy czy wpisać z góry cały czas zasiadki, czy z góry ale każdą dobę oddzielnie czy za każdym razem o północy wpisywać nową dobę? Tylko nie pisz, że czynność jest prosta, łatwa i że dla chcącego nic trudnego bo ja jestem nauczony, że skoro coś robię źle to jeśli ktoś pokaże lub powie jak mam robić tak będę robił.  Dodam, że ryb nie zabieram i nie życzę sobie insynuacji " a co jeśli będziesz miał chęć i rybę zabierzesz "?
JK
[2014-01-20 17:09]

barrakuda81

Płacę składki,ryby wypuszczam,do mojego rejestru trafia tylko data i numer łowiska.Po co sie mam wogóle w to bawić jak mi od trzech albo czterech lat nikt karty nie sprawdzał...Jakbym był miesiarzem i klusolem to byłbym wielce szczęśliwy.Olewałbym wszystkie limity a może nawet przestałbym opłacać kartę wędkarska bo po co?!!!Po co wymyślaja takie frajerskie utrudnienia dla idealistów co to wierza jak koło dba o ryby itd. - s---e w banie dla naiwniaków.Skoro płacę to też powinienem mieć coś do powiedzenia ,niekoniecznie w kwestii zabierania ich miesa bo to mnie nie interesuje ale w sprawie dostosowania przepisów także do moich potrzeb.Wręcz powinienem tego żadać bo ktoś tu chyba zapomniał z czyjej kieszeni pochodzą fundusze na całe tzw. zarybienia itd.Mam gdzies w czym topia moje pieniądze,płacę dla swiętego spokoju ale idiotyzmy w rodzaju rejestru sa dla mnie niezrozumiałe i nigdy nie uwierzę że to czemuś słuzy dlatego że mieszkamy w Polsce.Tu nikt nie powinien  miec złudzeń - kolejny wymysł w rodzaju sztuka dla sztuki.Niektórzy dla jaj tam pisza debilizmy o rekinach i wielorybach i nikt na to nie zwraca uwagi.Precz z tym badziewiem!:-) [2014-01-20 17:35]

kucus22

Protokół z zawodów spławikowych zawiera wagę ryb złowionych przez każdego zawodnikałącznie z sektorem i stanowiskiem. (bez podania gatunku)Natomiast z zawodów spinningowych na podstawie protokołu jest obraz ryb drapieżnych.
Moim zdaniem to doskonały wgląd w to co pływa w wodzie...  

Krótko mówiąc: dla chcącego nic trudnego.... no prawie, patrząc na niesamowitą niechęc niektórych wędkarzy do tego typu kontroli jakim jest prosty, nieskomplikowany rejestr połowu ryb...

Ja już jesteś taki świętszy o papieża to zauważ, że Ty masz wpisać gatunki ryb a zawodnik nie. Ty musisz wpisać choć datę i łowisko a zawodnik nie . Gdzie tu jest równość na rybach ?
Jest prosty - aż za prosty bo z mojego rejestru nie wynika nic i żaden szpec od zarybień nic z niego się nie dowie. Miałem 3 ( słownie trzy ) interpretacje jak należy prowadzić rejestr w przeciągu miesiąca i każdy twierdził, że jego sposób jest jedynie właściwy. Może TY objawisz mi najbardziej właściwy sposób ? Rzecz dotyczy czy wpisać z góry cały czas zasiadki, czy z góry ale każdą dobę oddzielnie czy za każdym razem o północy wpisywać nową dobę? Tylko nie pisz, że czynność jest prosta, łatwa i że dla chcącego nic trudnego bo ja jestem nauczony, że skoro coś robię źle to jeśli ktoś pokaże lub powie jak mam robić tak będę robił.  Dodam, że ryb nie zabieram i nie życzę sobie insynuacji " a co jeśli będziesz miał chęć i rybę zabierzesz "?
JK

 Chłopie sam sobie szukasz problemów i takie jest moje zdanie. Masz pretensje do PZW, że zawodnik startujący w zawodach nie jest zobowiązany do prowadzenia resjestru AMATORSKIEGO połowu ryb??! Chyba nie jest tak trudno pojąc, że zawody to odrębna forma wędkarstwa, która jest objęta swoim regulaminem oraz odmiennymi przepisami? Heh mówisz o dyskryminacji wędkarzy, chyba sam nie rozumiesz co piszesz i się w tym gubisz... w przeciwieństwie do Ciebie ani mnie to nie rusza ani mi nie ubliża, że zawodnik w trakcie zawodów nie musi wypełniac rejestru, to by była farsa biorąc pod uwagę cenne minuty dla startujących.
 Jak wyżej, szukasz sobie problemów wykonując wpis w rejestrze z góry przed kilkudniową zasiadką. W moim kole już 14 letni adepci wiedzą, że będąc na rybach np. na noc, nowy wpis uzupełnia się bezpośrednio po północy. Przepisy PROSTE jak budowa cepa, bez względu na to czy się to komuś podoba czy nie, u mnie mają moc prawną i muszą byc przestrzegane. Tłumaczenie, że i tak wypuszczę wszelką zdobycz to kpina ( mimo, że nie wątpliwie tak czynisz), czyli co, obcy dla Ciebie strażnik ma Ci uwieżyc na słowo honoru:):):)
 Porównywanie mnie do świętego jak papież, ponieważ dostosowuję się do obowiązujących przepisów jest żenujące i nie na miejscu, chociaż mnie wcale nie zadziwiłeś;)
[2014-01-20 17:35]

JKarp

Slogany, sloganny, slogany...Kto to ogląda i po co?SSR żeby się wykazać ?
Czy zawodnik to jakaś forma "nadwędkarza", że nie musi prowadzić rejestru?Czternastoletni wędkarz na nocy he he ... To nie problemy a życie - tam rejestr jest, tam nie ma, tam inaczej a tu jeszcze inaczej...Często wymagany poza obwodem rybackim...
I dobrze, że ktoś myśli i kasują te nikomu nie potrzebne rejestry.
JK

[2014-01-20 18:07]

kucus22

Slogany, sloganny, slogany...Kto to ogląda i po co?SSR żeby się wykazać ?
Czy zawodnik to jakaś forma "nadwędkarza", że nie musi prowadzić rejestru?Czternastoletni wędkarz na nocy he he ... To nie problemy a życie - tam rejestr jest, tam nie ma, tam inaczej a tu jeszcze inaczej...Często wymagany poza obwodem rybackim...
I dobrze, że ktoś myśli i kasują te nikomu nie potrzebne rejestry.
JK


- Dla mnie zawodnik nie znaczy "nad wędkarz", porostu dostrzegam różnicę między amatorskim połowem a zawodami wędkarskimi.
- 14 letni wędkarze na nocnych zasiadkach to coś dziwnego? Np. latem z rodziną ( ojciec, dziadek, wujek czy starszy brat)?!
-co do wybiórczego nakazu prowadzenia rejestru, cóż... nie napisałem ani razu, że PZW jest
nieomylne czy znakomite.
 Kolego J.karp mamy różne zdanie w tym temacie i tyle. Możesz się ze mną nie zgadzac, oki:)
Mnie osobiście Twoje "problemy" i argumentacja  po prostu dziwią :)


[2014-01-20 18:25]

Bernard51

Nie wiem czy nie potrzebne te rejestry, w moim okręgu są limity dzienne jak i roczne i uważam że właśnie te rejestry są jak najbardziej potrzebne aby przestrzegać ilość zabieranych ryb.
A wypisanie parę literek to przecież nie jest aż tak trudne i skomplikowane.
Może jak inni piszą to nie jest jakąś wykładnią dla PZW czy Okręgów ale spełnia swoją rolę na łowiskach mniej zasobnych w ryby.
[2014-01-20 19:31]