Koniec PZW? Tak-zacznij czytać ustawy

/ 190 odpowiedzi
patryk-kociemba


Czytając to wszytko wynika ze wolno łowić na białą kartę tylko na łowiskach "dzikich" nie objętych wykazem PZW?? (2014/01/10 12:52)

Artur z Ketrzyna


Nie jest to takie proste.Stowarzyszenie to koszty, a jak napisałem nie zakłada się go aby zarabiać, raczej stracić.Na działalność w stowarzyszeniu niezbędny jest czas, nie każdy go posiada.Do przejęcia są wody Okręgu, ale to wody publiczne Skarbu Państwa, to nie jest działalność na swoim, przejęcie oznacza uzyskanie uprawnień do rybactwa. Nie wszystkich interesuje rybactwo.Za przejęcie (podpisanie umowy z RZGW) trzeba sporo zapłacić, a potem przez szereg lat wywiązywać się z obowiązków podpisanej umowy. Do tego na wejściu niezbędna jest grupa ludzi, której można zaufać i która zna się na wielu różnych rzeczach.Dodatkowo, cały majątek zgromadzony w stowarzyszeniu na zawsze pozostaje własnością stowarzyszenia, i nigdy nie może być rozdzielona na członków stowarzyszenia, nawet po upadku czy rozwiązaniu stowarzyszenia. Cała praca wykonywana jest dla stowarzyszenia, dla własnej satysfakcji ... itd..To nie jest tak, że zbiera się grupa ludzi i już. To poważna decyzja, i poważne konsekwencje z niej wynikające. 

Dlatego "swoim" wziąłem w cudzysłów  ,ale pewnie nie zauważyłeś.Teraz będąc w PZW to nie tracisz? w dodatku nie masz nic do powiedzenia .Rybactwo wypełnia się poprzez wędkarstwo taki właśnie operat przygotowałem w tamtym roku startując do konkursu i uzyskałem super opinie z  zaznaczeniem ,że może wreszcie idzie na zmiany  w dobrym kierunku ,tak powiedział jeden z profesorów instytutu olsztyńskiego.Nie jestem nowicjuszem w temacie i doskonale wiem co piszę 

Kolego Osa, a ile podmiotów prowadzi działalność na nie swoim. Rolnicy dzierżawią grunty, mechanicy hale, sklepy lokale. Inne gospodarstwa rybne działają tak samo, z tą różnicą że są to podmioty prywatne, gdzie zyski idą wyłącznie na rozwój firmy i pensje.
Stowarzyszenie pozyskuje środki po przez; składki członkowskie, dotacje, darowizny, prowadzenie własnej działalności gospodarczej, no i te co mają statut pożytku publicznego podpis z podatku-1%. Środki te muszą przeznaczyć na cele statutowe i pensje zatrudnionych pracowników.
Mówisz; "Na działalność w stowarzyszeniu niezbędny jest czas, nie każdy go posiada."
Nie do końca jest to prawda. Nie znam stowarzyszenia gdzie jest 100% frekwencja na zebraniach. (zazwyczaj tylko grupka działa jakieś 20-40%)
W PZW nie musi każdy być aktywny na zebraniach. Bo jak nie ma nic do zaproponowania, nie ma jakiegoś zastrzeżenia. To nie musi być na zebraniu bo jego obecność nic nie przyniesie. Ale jest mile widziany bo jego zdanie co do podejmowanych uchwał jest mile widziane. jak tez czasami jego głos może przeważyć o przyszłości koła i wód.
Wystarczy że będzie aktywnym członkiem nad wodą. Będzie reagował na działania przeciwko mieniu trwałym jak i nie trwałym PZW. To znaczy zareaguje jak; zobaczy kłusownika, zatruwanie wody, czy też inne wykroczenia. Nie musi iść i się bić za to. Wystarczy że powiadomi o tym odpowiednie organy, jak i zarząd koła. Czy tu stracisz swój cenny czas? Przecież i tak poświęciłeś ho na wędkowanie, to co ci szkodzi wykonać 1 lub 2 telefony? Jak szkoda ci tych 60 gr, za połączenie. Możesz wnioskować o zwrot kosztów. Na pewno ci się opłaci. Bo będziesz miał łowiska lepiej zagospodarowane, jak i zminimalizujesz akty kłusownicze czy też trucicielskie. Co przedłoży się na jakość łowiska i jego rybność. Wystarczy że będziesz przestrzegał RAPR, jak i pilnował by koledzy go przestrzegał.
RAPR nie powstał po to byś czuł się ograniczony. A po to by wędkowanie było bezpieczniejsze (bo ktoś nie stracił życia lub zdrowia w wypadku, bo wędkował za blisko urządzeń wodnych), by określić zasady współżycia wędkarzy nad wodą (wykluczyć wojny o łowisko, czy też umożliwić swobodne wędkowanie dla wszystkich), By chronić narybek i dać możliwość rybom samo reprodukcji, co zmniejszy koszty zarybień.
Wędkarze łowiący na wodach PZW maja obiekcje do RAPR. To troszkę dziwne, bo przecież inne gospodarstwa rybne powołują się na to że u nich tez ten regulamin obejmuje z małymi zmianami. Takimi jak, zakaz zabierania tego gatunku, wprowadzenie górnego wymiaru, wprowadzenie limitu. dal innych zdejmują wymiar i limit... (np. na Werszmini można suma zabierać do bólu i nawet zakazują go wypuszczać) A gospodarz miał wybór wpuścić węgorza lub suma. Wybrał suma a teraz żałuje....
RAPR jest zbiorem zapisów prawnych obowiązujących w naszym kraju. Jest opracowany tak by był w miarę czytelny dla wszystkich.Niektóre wymiary może i są większe niż w rozporządzeniu. Ale jest to zrobione dla dobra populacji ryb w naszych łowiskach.
Uwierzcie, nie trzeba rybaków ni kłusoli, wystarcza sami wędkarze by ogołocić łowisko prawie do cna. Wystarczy że będą zabierać wszystko co zawiśnie im na haku, mimo że tego nie przejedzą. jak tez będą łowić i zabierać ryby podczas okresu ochronnego. Widziałem łowisko gdzie wedkarz w parę godzin zapełniał worek po ziemiankach rybami złowionymi na jedna wędkę. Po 3-4 latach, Miał problem za pomocą 2 wędek zapełnić reklamówkę jednorazową. A nie było tam kłusola ni rybaka. Bo odrazu straż miejska i policja ich zgarniała.
Co z tego że przez te parę lat opili się wiśniówek za te rybki, jak teraz siedzą i narzekają że ryb mało. Przecież zawdzięczają to tylko samym sobie, bo przecież ryb tak było dużo, a wiśniawka była smaczna.

"Za przejęcie (podpisanie umowy z RZGW) trzeba sporo zapłacić"
Wiesz ile się płaci? I że są wody zwolnione z opłat? To nie są duże sumy, ale za wszystkie wody wychodzi już spora sumka.
No i po co, przejmować, i samemu to robić. W PZW masz to rozłożone na większa liczbę członków. Jak tez koszt zatrudnienia fachowców tez masz rozłożony.
Większy problem jest zrzeszyć ludzi niż pokryć te koszty. Uwierz mi bo ja sam się przekonałem na własnej skórze.

Tak majątek stowarzyszenia jest majątkiem stowarzyszenia. Ale jak by miało stowarzyszenie rozwiązać to członkowie na zebraniu decydują gdzie ten majątek trafi. Mogą ogłosić licytację i wtedy członek może odkupić majątek i będzie miał pierwszeństwo, tyle ze musi dać tyle ile była najwyższa nota. A środki pozyskane z licytacji mogą przekazać na różne szczytne cele, takie jak dom dziecka itd.

Tylko po co rozwiązywać stowarzyszenie? Przecież wędkarstwo to hobby które dziedziczymy w genach lub innych zarażamy. A jak już nie mamy zdrowia to zostawiamy innym i cieszymy się z tego co po nas zostało.
Tak samo z PZW. Jest i po co je niszczyć? Wystarczy ze na zebraniu wyborczym wybierzecie odpowiednie osoby do zarządu jak i delegatów. I niech oni działają w waszym imieniu, z tym że musicie ich tez troszeczkę wesprzeć. jak opisałem wyżej. Przecież niektórym zależy na ogólnodostępności łowisk. A tylko tak rozbudowane stowarzyszenie może to zagwarantować. Oszem musisz opłacić składkę w innym okręgu jak chcesz na ich wodach powędkować. Ale nie płacisz za jedną wodę i nie tyle co na komercji. Do tego jeśli wybierzesz odpowiednie władze to one mogą do porozumienia z innym okręgiem i i wcale nie będziesz musiał dopłacać za wędkowanie na ich wodach.

 Jak też możecie wspólnymi siłami przeforsować uchwałę że członek PZW, który ma opłacone wszystkie składki w swoim okręgu ma 50% ulgę na składkę okręgową w innym okręgu.

Co do rybaków na wodach to też macie możliwość ich wyeliminować. Byle by wasi delegaci o to walczyli na zjazdach delegatów. Bo to zjazd delegatów ma decydujące zdanie, jak i zarząd okręgu jest wybierany z tych właśnie delegatów. tak więc Okręg zarządzany przez takich ludzi sam wyeliminuje rybaków ze swoich wód. Jak to jest w Okręgu Olsztyńskim i innych.
Masz chęć z kolegami by w waszym powiecie powstało łowisko specjalne. To czemu tego nie zaproponujecie na zebraniu koła? Założysz sekcję i dostaniecie łowisko. Będziecie mieli środki na jego utrzymanie, jak i możliwość pozyskania dodatkowych środków. I nie musisz zakładać nowego stowarzyszenia. A jak ci się znudzi taka działalność przekażesz pałeczkę innym zapaleńcom. Do dyspozycji będziecie mieli biuro okręgu, które będzie wam doradzało co i jak (ichtiolog i księgowa za fri, bo i tak już są opłaceni)

"Teraz będąc w PZW to nie tracisz? w dodatku nie masz nic do powiedzenia"

Nic nie tracisz i masz coś do powiedzenia, i możliwości działania. Tylko głos musisz oddać na zebraniu w kole, i tak z kolegami obradzić coś co byście chcieli zrobić...

Trzeba umieć wykorzystać się to co się już ma a nie szukać dziury w całym.... (2014/01/10 13:23)

Artur z Ketrzyna


Czytając to wszytko wynika ze wolno łowić na białą kartę tylko na łowiskach "dzikich" nie objętych wykazem PZW??

Tak, pod warunkiem że zmienisz w swojej wypowiedzi PZW na uprawnionych do rybactwa. 
Uprawnieni do rybactwa, to nie tylko PZW, ale też inne podmioty które nabyły wody w użytkowanie. Np.; PGRyb, czy łowiska komercyjne.
No i trzeba wziąć poprawkę na to że gminy czy RDGW mogą też ustalić opłaty za wędkowanie, które przeznacza na zagospodarowanie tych łowisk.
Trzeba pamiętać że to na wędkarzu spoczywa obowiązek zasięgnięcia informacji co do łowiska na którym chce uprawiać amatorski połów ryb. A na gospodarzu wody obowiązek spoczywa tylko co do oznaczenia miejsc chronionych bądź w inny sposób wykluczony do wędkowania. (2014/01/10 13:45)

cierpliwy1


Artur PZW jest to komunistyczny potężny twór i nie masz tam żadnego przebicia ( za dużo szczebli) a w stowarzyszeniu 400-600 osób nie musisz się przebijać ,decyzje są podejmowane i wprowadzane szybko .Na szczeblu koła PZW nic nie zdziałasz ,albo prawie nic o czym szybko się przekonasz. (2014/01/10 13:54)

osa12


No cóż Panie Arturze, jak to mówią Dziad swoje a Baba swoje.
Ale krótko:RAPR nie  jest zbiorem zapisów prawnych obowiązujących w naszym kraju jak Pan sugeruje.RAPR to pomieszanie z poplątanym, część zapisów faktycznie ma swoje dokładne odwzorowanie w prawodawstwie polskim, część ma swoje źródła ale zapisy zostały zniekształcone i nie odpowiadają prawdzie, część to zupełnie nowe zapisy pozbawione odpowiednich zapisów w prawie, a część zapisów łamie prawa obowiązujące w naszym kraju.RAPR to  bubel prawny.
Gdzie wolno wędkować posiadając tylko kartę wędkarską?Wszystkie wody gminne (to wody publiczne), gminy nie są uprawnione do wydawania zezwoleń bo wody leżą poza obwodami rybackimi.Wody publiczne płynące, które nie zostały włączone do obwodów rybackich - proszę przeczytać jak tworzy się obwody rybackie.Prawdopodobnie także wody obwodów rybackich, które są pod opieką RZGW i nie są umową przekazane do rybactwa. RZGW nie jest uprawniony do rybactwa więc wydaje zezwolenia bezprawnie. (2014/01/10 14:13)

Artur z Ketrzyna


No cóż Panie Arturze, jak to mówią Dziad swoje a Baba swoje.
Ale krótko:RAPR nie  jest zbiorem zapisów prawnych obowiązujących w naszym kraju jak Pan sugeruje.RAPR to pomieszanie z poplątanym, część zapisów faktycznie ma swoje dokładne odwzorowanie w prawodawstwie polskim, część ma swoje źródła ale zapisy zostały zniekształcone i nie odpowiadają prawdzie, część to zupełnie nowe zapisy pozbawione odpowiednich zapisów w prawie, a część zapisów łamie prawa obowiązujące w naszym kraju.RAPR to  bubel prawny.
Gdzie wolno wędkować posiadając tylko kartę wędkarską?Wszystkie wody gminne (to wody publiczne), gminy nie są uprawnione do wydawania zezwoleń bo wody leżą poza obwodami rybackimi.Wody publiczne płynące, które nie zostały włączone do obwodów rybackich - proszę przeczytać jak tworzy się obwody rybackie.Prawdopodobnie także wody obwodów rybackich, które są pod opieką RZGW i nie są umową przekazane do rybactwa. RZGW nie jest uprawniony do rybactwa więc wydaje zezwolenia bezprawnie.

Nie pitol głupot, bo są gminy które pobierają opłaty. Dostałem takie wiadomości na forum. Widocznie są gminy które chcą zachęcić turystów do ich odwiedzania, poprawiając warunki nad ich wodami...Tak samo pisali o RZGW.
Uprawnionym do rybactwa jest posiadacz wody i gruntu pod nią. TAK?A RZGW jest chyba posiadaczem wody i gruntów? I przekazuje swoje uprawnienia do czerpania pożytków z wody umową czyniąc podmiot uprawnionym do rybactwa.Czy nie jest tak?To wynika z zapisu w ustawie który wyżej zamieściłem. post #717070, str 5 tego wątku. to co do przekazania swoich upewnień przez RZGW (2014/01/10 14:37)

RuchPalikota2


Dalej trwa dyskusja  ?!Ile to już dni artur ? (2014/01/10 16:54)

salmo 01


PZW trzeba rozwalić.Opłata na samą centralę to 78zł za co?Wszyscy należymy do PZW a łowić możemy tylko w swoim okręgu chyba że jest porozumienie między danymi okręgami to ja się pytam czy ja należę to PZW czy tylko do okręgu jeśli do okręgu to za co mam płacić centrali.Z drugiej strony jeśli nie PZW to co. (2014/01/10 18:10)

notaki


Adam jak chcę zacytować używając odnośnika " cytuj " rozwala mi dziwnie mój post więc od dawna cytuję na zasadzie " kopiuj - wklej "
Janusz.. wybacz że ta drogą , ale nie wchodzi mi PW do Ciebie
Po kliknięciu "cytuj"  kliknij na belce przycisk HTML.
Napisz pierwsze słowo po końcowym  tagu "blockquote" ( tym ze slaszem "/"  , potem tym samym przyciskiem przejdź na CSS i pisz cały tekst
Proste :-)
(2014/01/10 18:42)

notaki


PZW trzeba rozwalić.Opłata na samą centralę to 78zł za co?Wszyscy należymy do PZW a łowić możemy tylko w swoim okręgu chyba że jest porozumienie między danymi okręgami to ja się pytam czy ja należę to PZW czy tylko do okręgu jeśli do okręgu to za co mam płacić centrali.Z drugiej strony jeśli nie PZW to co.


Pisałem dokłądnie to samo bodajże dwie strony temu i uzyskałem odpowiedź, ze to nasza-wedkarzy wina.
Kochany PZW po prostu spełnił nasze marzenia, bo to przecież wedkarze tego chcieli, wiecej wymusili takie rozwiązanie na biednym związku.
Oczywiście to, ze chodzi o zwykłe wyciąganie od nas pieniędzy ( a jakże często o wymuszone kłusownictwo, bo zapłać człowieku opłatę w innym okręgu jak jedziesz na tydzień na wypoczynek w dzicz, najbliższe koło masz o 50 km od stanicy a pan księgowy urzęduje  akurat w piątki od 17 do 18. - a ty w sobote wyjezdżasz ), to zdaniem PZW ohydne pomówienie. (2014/01/10 18:52)

użytkownik96474


Przedruk.Jeśli ktoś z Kolegów nie popiera P Z W , to po co przystąpił do tej organizacji? Ale za chwilę przeczytam że nie mieli innego wyjście./ Skoro komuś się nie podoba i nie może pogodzić się z regulaminem tej organizacji. To ma prawo wyboru ! Albo występić z niej . ALBO zacząć aktywnie dzialać w niej. Postulując na każdym możliwym zebraniu lub posiedzeniu zarządu. Przedstawiać swoje uwagi, i przemyślenia . Domagając się zmian i nowelizacji przepisów. Nikt Kolegom nie utrudni możliwości zrobienia czegoś dla dobra organizacji i ogółu wędkarzy. Trzeba tylko poświęcić swuj czs i popracować uczciwie. A nikomu z największych krzykaczy i populistów niezgody , tego się nie chce. 
Skoro przepisy i zarządzenia mówią o konieczności prowadzenia rejestrów i przestrzegania limitów . To trzeba sie do nich stosować !! A jeśli są złe , to nie pyskować na forum , tylko uczciwie walczyć z nimi we własnych kołach i dalej w okręgach. Ale z praktyki napiszę, że znam tych krzykaczy i wiem na co ich stać. Ukryci za pulpitem komputera , warczą i sie pienią . I cały ich zapal tu sie kończy. Znajdą miljony wymówek i usprawiedliwień na swoją ignorancję i nygustwo. Inaczej nazwać sie tego nie da.
 Tu potrzeba wziąć wszystkich za "pysk i o glebę prasnąć". Bo jak polak nie czuje bata nad sobą to zawsze okoniem stanie. I nie jest dziwne że organizacja , ba - powiem kraj stoji na wstecznym, skoro przepisy są po to by je łamać.

 Po małych modyfikacjach, ten tekst tu pasuje. (2014/01/10 19:01)

notaki


A mnie nie pasuje.
Nie chce byc członkiem jakiejkolwiek organizacji.
Chcę zapłacić i - przestrzegając przepisów obowiązujących na danej wodzie -  wedkować.
Zwyczajnie jestem zmuszany względami finansowymi  do przynaleznosci do PZW, bowiem opłata dla nie zrzeszonych jest bandycka i tyle.
Wiec nie proponuj człowiekowi  do czegokolwiek zmuszanemu, by jeszce się w  to coś angażował.
Absurd :-) (2014/01/10 19:47)

Artur z Ketrzyna


PZW trzeba rozwalić.Opłata na samą centralę to 78zł za co?Wszyscy należymy do PZW a łowić możemy tylko w swoim okręgu chyba że jest porozumienie między danymi okręgami to ja się pytam czy ja należę to PZW czy tylko do okręgu jeśli do okręgu to za co mam płacić centrali.Z drugiej strony jeśli nie PZW to co.

A skąd wiozłeś te 78 zł? (2014/01/10 19:56)

Artur z Ketrzyna



Oczywiście to, ze chodzi o zwykłe wyciąganie od nas pieniędzy ( a jakże często o wymuszone kłusownictwo, bo zapłać człowieku opłatę w innym okręgu jak jedziesz na tydzień na wypoczynek w dzicz, najbliższe koło masz o 50 km od stanicy a pan księgowy urzęduje  akurat w piątki od 17 do 18. - a ty w sobote wyjezdżasz ), to zdaniem PZW ohydne pomówienie.

Jeśli chodzi o kłopot z opłatą. To mój okręg wyszedł na przeciw i znalazł rozwiazanie;http://www.kolo-57ketrzyn.wedkuje.pl/media/kolo,kolo-pzw-nr-57-ketrzyn-miasto,0,10590,682.html
Opłacasz na poczcie czy w innym punkcie i łowisz....
Dlatego, trzeba wiedzieć na kogo głosować. Bo dobrzy kandydaci (delegaci) to dobry zarząd okręgu... (2014/01/10 20:03)

notaki


Nie ukrywam, ze to dobre rozwiazanie.
Znów az prosi się ogólnopolska strona, gdzie można by podobne przelewy robić przez internet ( na przykład PayU , czy jakkolwiek inaczej i  wydrukować sobie potwierdzenie.).
Skoro da się tak płacić za bilety PKS, to tu też by się dało, a nawet sms-em. Jestem nad wodą - chce jednak zostać kilka godzin dłużej - wysyłam sms, otrzymuje kod zwrotny, który pokazuję strażnikowi, on to sprawdza i gotowe :-). A jesli będę mądry inaczej i przekaże kod koledze, to sprawdzenie go przez  strażnika powoduje iż staje się nieaktualny, więc sporo ryzykuję .


Przydały by się także zezwolenia powiedzmy trzydniowe i tygodniowe ( odpowiednio tańsze ) .



(2014/01/10 20:08)

salmo 01


68zł przepraszam za pomyłkę czeski błąd nie zmieniający ogólnego sensu.Znaczek który masz wklejony w legitymację jako podstawowa składka członkowska jest składką na centrale w Warszawie. (2014/01/10 20:18)

notaki


68zł przepraszam za pomyłkę czeski błąd nie zmieniający ogólnego sensu.Znaczek który masz wklejony w legitymację jako podstawowa składka członkowska jest składką na centrale w Warszawie.


A ja powtórnie proszę o wyjasnienie, dlaczego obligatoryjnie musze palcić opłatę górską nawet deklarując, ze na wodach górskich wędkowac nie chcę i nie będę .
W zeszłym roku  łacznie płaciłem bodajże ok 280 zł., więc ta opłata top rząd wielkości 70 zł. (2014/01/10 20:22)

Kristoph1



Oczywiście to, ze chodzi o zwykłe wyciąganie od nas pieniędzy ( a jakże często o wymuszone kłusownictwo, bo zapłać człowieku opłatę w innym okręgu jak jedziesz na tydzień na wypoczynek w dzicz, najbliższe koło masz o 50 km od stanicy a pan księgowy urzęduje  akurat w piątki od 17 do 18. - a ty w sobote wyjezdżasz ), to zdaniem PZW ohydne pomówienie.

Jeśli chodzi o kłopot z opłatą. To mój okręg wyszedł na przeciw i znalazł rozwiazanie;http://www.kolo-57ketrzyn.wedkuje.pl/media/kolo,kolo-pzw-nr-57-ketrzyn-miasto,0,10590,682.html
Opłacasz na poczcie czy w innym punkcie i łowisz....
Dlatego, trzeba wiedzieć na kogo głosować. Bo dobrzy kandydaci (delegaci) to dobry zarząd okręgu...



O czym ty człowieku piszesz??? I naucz się ortografii w końcu! (2014/01/10 20:27)

salmo 01


Dziwne ja należąc do PZW Słupsk mogę lecz nie muszę wykupić składkę na wody górskie i pełna składka na ten rok wynosi 233zł mogę Ci tylko współczuć z tego powodu że twój okręg najprawdopodobniej uchwalił takiego potworka tylko czy zgodnego ze statutem związku? (2014/01/10 20:30)

osa12


Panie Arturze.

RZGW nie posiada wód ani gruntów.

To wszystko należy do Skarbu Państwa.

RZGW został zobowiązany STATUTEM do gospodarowania wodą, ale Minister Skarbu Państwa nie przekazał mu uprawnień uprawnionego do rybactwa, natomiast zobowiązał do podpisywania umów za Skarb Państwa o użytkowanie wód.

Że coś ktoś robi, to nie znaczy, iż jest to zgodne z prawem. Dotyczy to PZW, RZGW ,Gmin a nawet Sejm ustala coś co potem Trybunał Konstytucyjny obala jako niezgodne z prawem.
Gmina posiada wody publiczne na których nie prowadzi się rybactwa. Na te wody mnie można wydać zezwolenia, każdy już ma takie zezwolenie posiadając kartę wędkarską. Zezwolenie według ustawy można wydać tylko w obwodzie rybackim. Gmina nie posiada żadnych wód obwodów rybackich, te należą do Skarbu Państwa. (2014/01/10 20:45)

Artur z Ketrzyna



Oczywiście to, ze chodzi o zwykłe wyciąganie od nas pieniędzy ( a jakże często o wymuszone kłusownictwo, bo zapłać człowieku opłatę w innym okręgu jak jedziesz na tydzień na wypoczynek w dzicz, najbliższe koło masz o 50 km od stanicy a pan księgowy urzęduje  akurat w piątki od 17 do 18. - a ty w sobote wyjezdżasz ), to zdaniem PZW ohydne pomówienie.

Jeśli chodzi o kłopot z opłatą. To mój okręg wyszedł na przeciw i znalazł rozwiazanie;http://www.kolo-57ketrzyn.wedkuje.pl/media/kolo,kolo-pzw-nr-57-ketrzyn-miasto,0,10590,682.html
Opłacasz na poczcie czy w innym punkcie i łowisz....
Dlatego, trzeba wiedzieć na kogo głosować. Bo dobrzy kandydaci (delegaci) to dobry zarząd okręgu...



O czym ty człowieku piszesz??? I naucz się ortografii w końcu!

O jednodniowym zezwoleniu na wędkowanie. Czy aż tak trudno to zrozumieć. link otwiera zapis. Uchwałę Okręgu Olsztyńskiego.I jakie błędy ortograficzne? jeden błąd zamiast ą jest a. Ot polonista się znalazł...No chyba że nawet nie wiesz co czytasz... cytowany tekst uważasz za mój... (2014/01/10 21:32)

notaki


Dziwne ja należąc do PZW Słupsk mogę lecz nie muszę wykupić składkę na wody górskie i pełna składka na ten rok wynosi 233zł mogę Ci tylko współczuć z tego powodu że twój okręg najprawdopodobniej uchwalił takiego potworka tylko czy zgodnego ze statutem związku?


No własnie... ech...
I teraz zobacz.. w Dunajcu i Popradzie  cięzko o miarowego lipienia, pstragi tez gigantami nie są  a kłucie setek małych ryb juz mnie nie bawi...
Więc zapłaciłem te prawie trzy stowy, jade do Ciebie i nie łowiąc u siebie ma górrskich musze płacić raz jeszcze.

I szlag mnie trafia zwyczajnie, bo mam wrażenie że zwyczajnie jestem wysysany,
I nie w tym rzecz , ze mnie na to nie stać.
Rzecz w tym, że płacę - wymagam.
A skoro płace u siebie, a  ryb  które cieszą nie ma, , więc trzena szukac łowidk - to naprawdę nie moja sprawa.
A najzbawawniejsze jest to, że za te same pieniądze, które zaplaciłbym chcąc łowić u Ciebie, kupuję licencję u siebie na łowiskach komercyjnych i nałowię się do bólu.
Czyli.. da się, tylko nikomu się nie chce.
No.. chyba, ze coś nie jest "związkowe" tylko prywatne i ktoś dba. (2014/01/10 21:52)

notaki


I jeszce jedno.. jade na "specjalne" na Sanie...
Nie zdaze rozłozyć sprzętu, a już dwie osoby pytają mnie czy na pewno sklepałem zadziory, bo zadzior na haku kosztuję 500 :-(
Wiec z lekka zdegustowany tym straszniem wchodze do wody, na "suchara" zacinam lipienia na 43 centy i kiedy po walce i adrenalinie jak cholera mam go w podbieraku, jakiś pan z brzegu krzyczy"podnieś go.. strzele Ci fotkę".
Grzecznie podnosze.. wychodze na brzeg ów Pan przedstawia się .. jestem strażnuikiem.. sprawdza licencję .. te słynne haki... po czy mówi.. Podaj maila , to Ci tego pieknego lipionka wyslę.
I wracając do domu ma go na skrzynce.
Da się zachowac tak, by człek chciał wracac >????? (2014/01/10 22:01)

zenfr


Panie Arturze.

RZGW nie posiada wód ani gruntów.

To wszystko należy do Skarbu Państwa.

RZGW został zobowiązany STATUTEM do gospodarowania wodą, ale Minister Skarbu Państwa nie przekazał mu uprawnień uprawnionego do rybactwa, natomiast zobowiązał do podpisywania umów za Skarb Państwa o użytkowanie wód.

Że coś ktoś robi, to nie znaczy, iż jest to zgodne z prawem. Dotyczy to PZW, RZGW ,Gmin a nawet Sejm ustala coś co potem Trybunał Konstytucyjny obala jako niezgodne z prawem.
Gmina posiada wody publiczne na których nie prowadzi się rybactwa. Na te wody mnie można wydać zezwolenia, każdy już ma takie zezwolenie posiadając kartę wędkarską. Zezwolenie według ustawy można wydać tylko w obwodzie rybackim. Gmina nie posiada żadnych wód obwodów rybackich, te należą do Skarbu Państwa.

Kol Osa ,z Panem Arturem trudno dyskutować ,bo nawet nie przeczytał Ustawy.Gdyby jeszcze wiedział,że PZW jest wykreślone jako stowarzyszenie i formalnie nie istnieje ,a pobiera opłaty i .ściga wedkarzy  za jakieś tam składki to jest dopiero kuriozum,.Kilka miesięcy po delegalizacji wybierają prezasa i organizuja zjazdy i spotkania.Napisałem zapytanie do komisji sejmowej i MR.Ciekawe co odpiszą ?O czym i z kim dyskutowac skoro ktoś nie odróżnia własnosci od dzierżawy.Sporo Ci Kolego, i Innym , i mi napsują jeczcze "czerwonych ciałek".Pozdrawiam i życzę wytrwałości.Dobranoc. (2014/01/11 01:37)

perwer


Co wy pierniczycie na tym forum o PZW -jakie zapytania do komisji sejmowych .  Wy jesteście zwykłe kmiecie w oczach ludzi na szczeblach .Oni sikiem prostym mogą wyrazić co o tym wszystkim sądzą . Czy PZW jest stowarzyszeniem ,czy nie ,czy ma prawo pobierać opłaty ,czy nie ma prawa ,czy jest dzierżawcą ,czy nie ...ogólnie macie płacić ,kłaniać sie nisko i to wszystko,a rząd w zamian postara sie żebyście na starość zostali dziadami ...i nic to kochani nie zmieni -czy wam sie podoba ,czy nie ... Pieniądz drodzy koledzy ,tylko many sie dziś liczy ..kto go ma to wszystko pierniczy ....Cięzko wam sie z tym pogodzić ,dlatego uciekacie w świat wirtulany ,dajecie pomysły i macie złudne nadzieje że dzięki wypocinom na portalu świat jutro będzie lepszy ,,heheh....a Niemiec jest realistą i dlatego żyje lepiej .. (2014/01/11 07:04)