Zaloguj się do konta

Koniec PZW? Tak-zacznij czytać ustawy

utworzono: 2013/12/27 00:10
Bernard51

"Natomiast prawnie są to różne wody, wody gminne podlegają obrotowi cywilnoprawnemu, gmina może je sprzedać, natomiast wody Skarbu Państwa nie podlegają obrotowi cywilnoprawnemu i tylko w przypadkach przewidzianych przez Ustawy może zmienić swój charakter. Są to wyjątkowe przypadki."
 
Z naszym Arturem nie należy prowadzić polemiki trzeba pozwolić aby on dyskutował na forum!
[2014-01-08 12:14]

Artur z Ketrzyna

Co do wód i ich własności.Mylisz Skarb Państwa z jednostkami samorządu terytorialnego. Wody gminne nie są wodami Skarbu Państwa. Należą do Gmin. Owszem zarówno wody Skarbu Państwa jak też wody innych jednostek samorządu terytorialnego są wodami publicznymi i to jest wspólny mianownik tych wód.Natomiast prawnie są to różne wody, wody gminne podlegają obrotowi cywilnoprawnemu, gmina może je sprzedać, natomiast wody Skarbu Państwa nie podlegają obrotowi cywilnoprawnemu i tylko w przypadkach przewidzianych przez Ustawy może zmienić swój charakter. Są to wyjątkowe przypadki. PZW może nabyć wody gminne i stać się ich właścicielem, ale wód Skarbu Państwa nie może. Może je użytkować po podpisaniu odpowiednich umów, zostać uprawnionym do rybactwa, ale nigdy nie jest na tych wodach właścicielem. A pożytki należą do właściciela !


Gmina jest jednotą administracji państwowej. Czyli urzędem państwowym. To co gmina posiada i prosperuje, to jest własność Pańatwa, czyli skarbu państwa. No chyba że ty gminy uważasz za odrębność państwową czyli państwo w państwie?Człowieku, co ty za bzdury wypisujesz, jest to jednostka samorządu terytorialnego, przedstawiciel administracji państwowej. Urząd państwowy. Organ państwowy. A ty to szufladkujesz gdzie? Jako co? ambasadę innego państwa?Drogi gminne też należą do skarbu państwa, tylko gmina jako organ terenowy, nimi zarządza.Ale co ja tam wiem, mondralo. Zaraz się okaże że dowód osobisty czy prawo jazdy które wyrabiam w gminie otrzymuję w gminie też nie są dokumentami wydanymi przez włądzę państwa polskiego jak i nie są dokumentami państwowymi. Tak samo karta wędkarska jest wydawana w gminie, to znaczy że upoważnia tylko do wędkowania na wodach gminnych bo ten organ wydał a to nie jest przedstawiciel państwa polskiego....Po drugie nie może nabyć wód od gminy a gmina w drodze konkursu może podpisać z PZW umowę i uczynić je uprawnionym do rybactwa, czyli chowu i hodowli ryb. Bo nie może sprzedać wód naturalnych, chyba że jest w posiadaniu sztucznych zbiorników wodnych, takich jak stawy itd. Gmina zarządza mieniem państwowym, podległym mu terytorialnie. [2014-01-08 12:23]

Artur z Ketrzyna

Jeśli chodzi o strukturę PZW.

KRS  -  Krajowy Rejestr Sądowy wszystko o tej strukturze Ci powie.

PZW to dziwny twór - zlepek niezależnych stowarzyszeń o osobowości prawnej  do tego ZG PZW jako czapa i może jeszcze coś?

podaj prawidłowy link do tego dokumentu, bo jakoś mi nie otwiera. [2014-01-08 12:25]

Artur z Ketrzyna

Nie mogłem wczoraj odpowiedzieć Arturowi bo dostęp do kompa mam tylko do 17. :).
Ale widzę że kolega osa12 zrobił to już za mnie. Miałem właśnie spytać skąd Artur wziął zapis, że niby to ryby należą do PZW.
Chciałbym aby podał stosowny paragraf mówiący o tym.

dziwne piszesz od rana a mówisz że masz dostęp dopiero po 17. Czyżby to jaki wyjątek?czy po prostu nie umiesz odpowiedzieć na post #716782

[2014-01-08 12:33]

cierpliwy1

Artur czemu się upierasz nie mając racji .Wody gminne mogą zmienić właściciela np ty sobie kupisz od gminy (oczywiście nie przepływowe).Spróbuj kupić wody skarbu państwa ,niestety nie ma takiej możliwości ,czy widzisz w tym różnicę ? [2014-01-08 12:38]

pawelz

Nie mogłem wczoraj odpowiedzieć Arturowi bo dostęp do kompa mam tylko do 17. :).
Ale widzę że kolega osa12 zrobił to już za mnie. Miałem właśnie spytać skąd Artur wziął zapis, że niby to ryby należą do PZW.
Chciałbym aby podał stosowny paragraf mówiący o tym.

dziwne piszesz od rana a mówisz że masz dostęp dopiero po 17. Czyżby to jaki wyjątek?czy po prostu nie umiesz odpowiedzieć na post #716782


Artur, czytaj uwaznie. Pogrubilem ale napisze jeszcze raz. Mam dostep do 17. Po 17 zajmuje sie domem i rodzina a nie klepaniem w klawiature.
[2014-01-08 12:58]

Artur z Ketrzyna

Artur czemu się upierasz nie mając racji .Wody gminne mogą zmienić właściciela np ty sobie kupisz od gminy (oczywiście nie przepływowe).Spróbuj kupić wody skarbu państwa ,niestety nie ma takiej możliwości ,czy widzisz w tym różnicę ?

A czy ty widzisz różnice między wodami które są naturalnymi zbiornikami, a nie sztucznymi?Jak wcześniej pisałem, możesz kupić wody sztuczne czyli zbiorniki powstałe po żwirowniach i stawy hodowlane. Ale naturalnego zboirnika wodnego gmina w imieniu państwa ci nie sprzeda.
Nie myl pojęcia zarządcy/właściwego urzędu z prywatną osobą. Gmina zarządza majątkiem skarbu państwa. To nie jest prywatna spółka, a urząd państwowy, jednostka terytorialna władz państwowych niższego szczebla. [2014-01-08 12:59]

osa12

Skarb Państwa to nie to samo co Państwo !Mając internet szkoda pisać takich bzdur. 
Tak na szybko:Skarb Państwa  – podmiot cywilnoprawnych (w tym majątkowych) praw państwa , z reguły osoba prawna  reprezentująca państwo jako właściciela majątku, z wyłączeniem części pozostających we władaniu innych państwowych osób prawnych (m.in. funduszów celowychprzedsiębiorstw  i banków państwowych, jednostek samorządu terytorialnego , samorządowych osób prawnych).
Trzeba zrozumieć co to jest Państwo i jaka jest jego struktura prawna.  [2014-01-08 13:00]

osa12

Gmina nie zarządza mieniem Skarbu Państwa. Jedno i drugie ma swoje własne mienie ! [2014-01-08 13:01]

JKarp


[2014-01-08 13:05]

osa12

Może w zrozumieniu podziału wód publicznych pomoże podział dróg publicznych? Kategorie dróg publicznych 
Ustawa z dnia 21 marca 1985 roku o drogach publicznych (Dz. U. z 2007 r. Nr 19, poz. 115) dzieli drogi na następujące kategorie:  drogi krajowe  drogi wojewódzkie   drogi powiatowe   drogi gminne 
 Drogi krajowe stanowią własność Skarbu Państwa.  Drogi wojewódzkie, powiatowe i gminne stanowią własność właściwego samorządu województwa, powiatu lub gminy.
Jak widać tylko drogi krajowe to drogi Skarbu Państwa [2014-01-08 13:13]

Artur z Ketrzyna

Nie mogłem wczoraj odpowiedzieć Arturowi bo dostęp do kompa mam tylko do 17. :).
Ale widzę że kolega osa12 zrobił to już za mnie. Miałem właśnie spytać skąd Artur wziął zapis, że niby to ryby należą do PZW.
Chciałbym aby podał stosowny paragraf mówiący o tym.

dziwne piszesz od rana a mówisz że masz dostęp dopiero po 17. Czyżby to jaki wyjątek?czy po prostu nie umiesz odpowiedzieć na post #716782


Artur, czytaj uwaznie. Pogrubilem ale napisze jeszcze raz. Mam dostep do 17. Po 17 zajmuje sie domem i rodzina a nie klepaniem w klawiature.

Faktycznie, sory. Ale nadal nie zmienia faktu iż nie odpowiedziałeś na powyższy post; #716782
Przecież w porcie jest woda państwowa, a ty Płacisz podmiotowi, i nie masz obiekcji? dziwne... Przecież to majątek skarbu państwa, a nie AZS, i co tam już zasada publiczne nie obowiązuje? [2014-01-08 13:21]

pawelz

Nie znam się na żeglarstwie, wiec nie wiem jakie zasady obowiązują.
Nie wiem za co płaci się w porcie. Za samo przebywanie czy za możliwość dowiązania łódki do pomostu. Jesli za to drugie, to pytanie czyj jest pomost. Czy AZS'u czy AZS go dzierżawi i od kogo ?.
Bo jeśli zbudowali go członkowie stowarzyszenia to wg mnie (nie jestem prawnikiem i piszę tylko co sądzę) AZS jest właścicielem i może pobierać opłaty. Ale ryby które np pływały w rzece nie są własnością PZW. A jeśli są to na podstawie jakiego paragrafu ?.
[2014-01-08 13:35]

Artur z Ketrzyna

No cóż od samego przekonywania mnie, iż pożytki wód należą do PZW gdzie PZW nie jest jej właścicielem nic nie da. Proszę o konkretny zapis w Ustawach. Ja znam taki:Art. 13. Ustawa Prawo Wodne1. Ryby oraz inne organizmy żyjące w wodzie stanowią jej pożytki, do pobierania których jest uprawniony właściciel wody.
Nie znam zapisu, aby to do uprawnionego do rybactwa należały pożytki. Jeśli uprawniony do rybactwa, jest jednocześnie właścicielem wód, wtedy należą do niego pożytki !
A to, że PZW musi zarybiać te wody wynika właśnie z faktu prowadzenia na tych wodach rybactwa. Zmusza go do tego operat rybacki. PZW płaci państwu (nam wszystkim bo to nasze pożytki) za możliwość uprawiania rybactwa, dodatkowo ma obowiązek odtworzenia rybostanu po przeprowadzonych odłowach. Pożytki nie należą do niego (są wody publiczne).
Jak jest inaczej proszę o wskazanie odpowiednich zapisów prawnych, ja z takimi się nie spotkałem. Ale chętnie przeczytam i zapoznam się z nimi, może zmienię swoje zdanie.

USTAWAz dnia 18 lipca 2001 r.Prawo wodne1Art. 13. 1. Ryby oraz inne organizmy Ŝyjące w wodzie stanowią jej poŜytki, do pobieraniaktórych jest uprawniony właściciel wody.1a. Do pobierania poŜytków, o których mowa w ust. 1, z wód w urządzeniu wodnymprzeznaczonym do chowu lub hodowli ryb i usytuowanym na publicznych śródlądowychwodach powierzchniowych płynących jest uprawniony jego właściciel.1b. Do pobierania poŜytków, o których mowa w ust. 1, w drodze rybackiego korzystania zwód sztucznego zbiornika wodnego usytuowanego na publicznych śródlądowych wodachpowierzchniowych płynących, jest uprawniony dyrektor regionalnego zarządu gospodarkiwodnej, jeŜeli utrzymanie i gospodarowanie wodą w tym zbiorniku naleŜy do jego zadań.1c. Dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej moŜe przekazać uprawnienie, o którymmowa w ust. 1b, osobom trzecim na zasadach i warunkach określonych w ust. 1d-10.1d. Zasady i warunki rybackiego korzystania z publicznych śródlądowych wódpowierzchniowych płynących są określone w przepisach ustawy z dnia 18 kwietnia 1985 r. orybactwie śródlądowym (Dz. U. z 1999 r. Nr 66, poz. 750, z późn. zm.6)).
Tak więc dyrektor RZGW, przekazuje uprawnienia na czas trwania umowy o której mowa w tej ustawie. I która czyni osobę fizyczna uprawnionym do rybactwa.
[2014-01-08 14:05]

Artur z Ketrzyna

"Natomiast prawnie są to różne wody, wody gminne podlegają obrotowi cywilnoprawnemu, gmina może je sprzedać, natomiast wody Skarbu Państwa nie podlegają obrotowi cywilnoprawnemu i tylko w przypadkach przewidzianych przez Ustawy może zmienić swój charakter. Są to wyjątkowe przypadki."
 
Z naszym Arturem nie należy prowadzić polemiki trzeba pozwolić aby on dyskutował na forum!

Jak mówiłem, potrafię się przyznać do błędu.Jest różnica miedzy wodami zarządzanymi przez RDGW a gmin.To mi gdzieś umknęło... (korzystałem z kompa córki, a tam nie mam swoich notatek...)Przepraszam.
[2014-01-08 14:14]

pawelz

I dalej nie ma ani słowa ze PZW jest właścicielem pożytków.
Spróbuje inaczej. Załóżmy że mam sad. I jako właściciel pozwalam Ci na zrywanie z niego jabłek. Rób sobie co chcesz z tymi jabłkami, ale to nie oznacza że jesteś ich właścicielem. Nie możesz np brać pieniędzy od Kowalskiego za to że przyjdzie do MOJEGO sadu i narwie sobie jabłek. Tobie wolno. Ale Ty nie możesz zarabiać na tym pozwalając innym rwać jabłka.
[2014-01-08 14:17]

osa12

To wszystko znam, wytłuszczone jest zasada o możliwości przekazania w drodze rybackiego korzystania z wód sztucznego zbiornika wodnego na wodach płynących..
Tylko w wodach sztucznych zbiorników! i tylko dla rybactwa! Pożytki są dalej właściciela (Skarb Państwa) ale umową podmiot może korzystać z tych pożytków dla rybactwa ! [2014-01-08 14:20]

Artur z Ketrzyna

I dalej nie ma ani słowa ze PZW jest właścicielem pożytków.
Spróbuje inaczej. Załóżmy że mam sad. I jako właściciel pozwalam Ci na zrywanie z niego jabłek. Rób sobie co chcesz z tymi jabłkami, ale to nie oznacza że jesteś ich właścicielem. Nie możesz np brać pieniędzy od Kowalskiego za to że przyjdzie do MOJEGO sadu i narwie sobie jabłek. Tobie wolno. Ale Ty nie możesz zarabiać na tym pozwalając innym rwać jabłka.

Jak by nie było. Dyrektor RZGW  przekazuje uprawnienie do pobierania pożytków z wody dla uprawnionego do rybactwa, podpisując z nim umowę.
Po drugie łowiąc (uprawiając amatorski połów ryb) na wodach uprawnionego jesteś zobowiązany ustawą do posiadania karty wędkarskiej, zezwolenia wydanego przez uprawnionego do rybactwa, jak i przestrzegania regulaminu jaki uprawniony do rybactwa ustalił dla tych wód. Do tego ustawodawca uprawnił do pobierania za wydanie zezwolenia opłaty w określonej przez siebie wysokości. 
I to się tyczy nas wędkarzy. I myślę że nie ma co się nad tym więcej rozstrzygać, bo nic to nie zmieni.

Co do twego sadu. To jeśli mu pozwoliłem wziąć parę jabłek. To jego są tylko te jabłka które wziął. Tak on nie może udostępnić jabłek na twojej działce. Ale może sprzedać czy rozdać te jabłka które zgodnie z twoim pozwoleniem wziął.... bo mu tego nie zakazałeś. nie powiedziałeś ze tylko dla swego użytku.
Jeśli miał bym to porównać z PZW, czy innym gospodarstwem rybackim. To nie mogę. Bo uprawniony może udostępniać wody do uprawiania amatorskiego połowu ryb i za to pobierać opłaty.




[2014-01-09 17:17]

Kristoph1

[2014-01-09 18:16]

osa12

Parę uwag:

Ustawodawca nie dał możliwośi ustanowienia regulaminu połowu ale jak mówi ustawa do określenia warunków wynikających z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim. To mają byc uzasadnione warunki, a nie na przykład że w piatki łowimy w krawatach - bo to nie ma wpływu na prowadzenie racjonalnej gospodarki rybackiej. 

RAPR jest pełen takich warunków, które nie mają wpływu na prowadzenie gospodarki rybakiej. RAPR to bubel prawny.

Natomiast uprawniony do rybactwa nie udostępnia żadnych wód do uprawiania amatorskiego połowu ryb. Te wody są ogólnie dostępne, to wody publiczne,  każdy kto posiada kartę wędkarską może tam łowić ryby. Uprawniony musi wydać zezwolenie bo tak nakazuje mu prawo.



[2014-01-09 18:38]

Artur z Ketrzyna

Ale wędkarz musi przestrzegać zasad jakie określił uprawniony.Do tego zobowiązuje ustawa o rybactwie. [2014-01-09 19:04]

osa12

To uprawniony musi określić zasady które są zgodne z prawem.

Do tego zobowiązuje go ustawa.

Najpierw zgodne z prawem zasady, a dopiero potem ich przestrzeganie.


[2014-01-09 19:13]

Artur z Ketrzyna

To uprawniony musi określić zasady które są zgodne z prawem.

Do tego zobowiązuje go ustawa.

Najpierw zgodne z prawem zasady, a dopiero potem ich przestrzeganie.



A co ci tam jest nie zgodnego z prawem?Jak większość to odpis z rozporządzenia? [2014-01-09 19:48]

osa12

Już dawałem przykłady np:

7. Obowiązkiem wędkarza jest opuszczenie łowiska, jeśli rozgrywane mają być na nim zawody
sportowe. Organizator zawodów musi posiadać pisemne zezwolenie uprawnionego do rybactwa.

To jest niezgodne z prawem, nikt nie ma prawa, a zwłaszcza PZW zmuszać mnie do opuszczenia łowiska  na wodach publicznych. Nie ma takiego zapisu w żadnej ustawie.

[2014-01-09 20:45]

notaki

Dlaczego jadąc na wakacje do innego okręgu muszę płacic od nowa ?? Inne PZW ?? Czy ja jestem członkiem PZW, czy członkiem okregu ????. Bo według obecnego systemu opłat nie jestem członkiem PZW jako stowarzyszenia , a tylko jakiegoś okregu PZW. Mój dokument bowiem nie obowiazuje w w innych okręgach.
I dlaczego musze wykupić opłate roczną w swoim okregu, by móc wykupić opłatę czasowa w innym ?

Widzisz kiedyś było inaczej. I miałeś jedną opłatę na cały kraj.Teraz jest inaczej, bo ludzie nie mogli się dogadać. Jedni zarabiali mniej to i płacić składki chcieli mniejsze. Inni chcieli płacić większe składki by zadbać o łowiska, bo ich było na to stać. Do tego jedni mieli mniej łowisk w zasięgu i nie chcieli by składki ich były inwestowane w łowiska na których ni razu nie będą. Inne znów miały więcej członków, tak wiec ich wkład był większy...
Tak więc, przedstawiciele których wybrali członkowie PZW, podjęli taką a nie inna uchwałę.
I teraz te okręgi co mają lepsze władze lepiej funkcjonują. No ale funkcjonowanie okręgu to nie tylko zjazd delegatów i zarząd okręgu. Ale współpraca kół z okręgiem i odwrotnie.



Artur .. bardzo szanuję Twoją wiedze prawna.. ale nie obraź się , to co napisałeś to czysta, wysublimowana i sterylna propaganda. Po pierwsze.. co członkowie związku w danym okregu mają do wysokości składek ???? Oni je ustalają ???? Jestem wedkarzem w okregu, w ktorym sa wody górskie i czystym draństwem jest obligatoryjny obowiązek opłacania przez nas składki na wody górskie. Także przez tych wędkarzy, którzy nie chca na nich łowic ! Własnie brak jakiegokolwiek wpływu wedkarzy na działania związku skutkuje tym, że na zebraniach pojawia się kilkanascie osób ( koło liczy ponad tysiąc osób ! ). Z całym szacunkiem , to co się odbywa w Związku to dokładnie to samo ( pisałem o tym ) co ma miejsce w pseudo spółdzielniach mieszkaniowych, pseudo spółdzielniach mleczarskich etc. Proponuję zmiane nazwy na Polski Pseudo związek Wedkarski. Nasz ( wedkarzy ) udział w spółtworzeniu związku sprowadza się do opłacenia danimy, a jesteśmy w nim wyłacznie dlatego, że poza związkiem płacilibysmy więcej. Kropka. [2014-01-09 22:05]