Koniec PZW? Tak-zacznij czytać ustawy

/ 190 odpowiedzi
Artur z Ketrzyna


Rzeki nie sa majatkiem PZW. Majatkiem byl np. Dom Wedkareza w Lopusznej. I tam moglem spac taniej majac legitymacje. Ale i to poszlo pod mlotek. Majatkiem sa niektore osrodki zarybieniowe. Majatkiem byl Dom Wedkarza w Plytnicy (teraz juz prywatny motel).
Ale na pewno nie rzeki. Rzekami to PZW mialo sie opiekowac.
Czy AZS'y dzierzawia sale i inne obiekty sportowe czy sa ich wlascicielami ?.

AZS za zebrane fundusze kupuje ziemie i stawia obiekty sportowe. A PZW jak piszesz stanice wędkarskie czy ośrodki zarybieniowe. AZS ma też porty i jachty, kapitanaty, plaże itd, a jeziora i rzeki też ich nie są...
Rzeka nie jest własnością PZW. Ale PZW ma mocy umowy i ustawy o rybactwie są użytkownikami wód i ryby na tym odcinku są ich, jako pożytek i materiał do prowadzenia gospodarki rybnej.
No i jak by nie było rzek i jezior naturalnych nie kupisz. Bo tego prawo zakazuje. Ale PZW może kupić grunt i jeśli dostanie zezwolenie utworzy na nim łowisko...
AZS ma obiekty sportowe, PZW zarybieniowe... (2014/01/07 14:26)

pawelz


No i prawie sam napisałeś to co osa12 i ja.
Członkowie stowarzyszeń mogą korzystać z majątku stowarzyszenia - stanice, łódki wędkarskie, czy tez z sal i innych obiektów w przypadku AZS'u. A od zwykłych obywateli maja prawo pobierać opłaty za korzystanie z nich. Ale to dotyczy tylko majątku stowarzyszenia. Dlatego AZS zawoła od Ciebie kasę. Bo chcesz pograć w piłkę na ich stadionie a nie na obiekcie dzierżawionym przez nich.
Podobnie ja, płaciłem mniej mieszkając w Łopusznej. Bo to był obiekt PZW.
Ale wody które dzierżawi PZW nie są ich własnością i zarówno ja jak i ktoś niezrzeszony powinien ponieść dokładnie taką samą opłatę. (2014/01/07 15:14)

Artur z Ketrzyna


Nie nie napisałem tak ja wy.
Pisze jak wół że PZW, będąc uprawnionym do rybactwa. Nie jest właścicielem zbiornika, ale w myśl prawa jest jedynym uprawnionym do gospodarki rybnej i na czas trwania tej umowy jest właścicielem pożytku z tych wód w postaci ryb itd.
Tak wiec jak ustawa o rybactwie mówi. Osobom z nie zrzeszonym odpłatnie udostępnia możliwość uprawiania amatorskiego połowy ryb.Tak samo AZS nie będąc właścicielem wody i gruntu pod nią. Ma na nich pomosty. I ty jako nie zrzeszony musisz zapłacić im za to że chcesz zacumować łódź/jacht, czy też skorzystać z innych wygód.
Jeśli już się uparłeś udowodnić swoja rację, to weź na tym przykładzie. Gdzie jedno i drugie korzysta z wody państwowej. 


(2014/01/07 16:35)

JKarp


"Tak wiec jak ustawa o rybactwie mówi. Osobom z nie zrzeszonym odpłatnie udostępnia możliwość uprawiania amatorskiego połowy ryb."
" Art. 7. 1. Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ryb wędką lub kuszą, przy czym dopuszcza się, w miejscu i w czasie prowadzenia połowu ryb wędką, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej.1a. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane.
2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", ajeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie.
2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru.
3. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do lat 14, z tym że mogą one uprawiać amatorski połów ryb wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej posiadającej taką kartę.
4. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej lub karty łowiectwa podwodnego są zwolnieni cudzoziemcy czasowo przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, posiadający zezwolenie, o którym mowa w ust. 2. Z obowiązku tego są także zwolnione osoby uprawiające amatorski połów ryb w wodach znajdujących się w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb, jeżeli uzyskały od uprawnionego do rybactwa zezwolenie na połów w tych wodach.
5. Kartę wędkarską oraz kartę łowiectwa podwodnego wydaje starosta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania zainteresowanej osoby, która złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin ze znajomości zasad i warunków ochrony i połowu ryb przed komisją egzaminacyjną, o której mowa w ust. 7a. Z obowiązku składania egzaminu są zwolnione osoby posiadające średnie lub wyższe wykształcenie z zakresu rybactwa.
6. Kartę wędkarską wydaje się osobie, która ukończyła 14 lat. Kartę łowiectwa podwodnego wydaje się osobie, która ukończyła 18 lat.
7. Za wydanie karty wędkarskiej i karty łowiectwa podwodnego pobiera się opłatę, której wysokość powinna odpowiadać kosztom jej wydania.
7a. Uprawniona do powołania komisji egzaminacyjnej jest organizacja społeczna, której statutowym celem jest działanie na rzecz ochrony ryb oraz rozwoju amatorskiego połowu ryb, określona w przepisach wydanych na podstawie art. 21 pkt 2. Za przeprowadzenie egzaminu organizacja społeczna może pobrać opłatę w celu pokrycia kosztów jego przeprowadzenia.
7b. Członkiem komisji egzaminacyjnej może być osoba, która: 1) posiada wiedzę i doświadczenie w zakresie ochrony oraz połowów ryb; 2) nie była skazana prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo albo umyślne wykroczenie przeciwko przepisom o rybactwie śródlądowym, przepisom o rybołówstwie, przepisom o łowiectwie, przepisom o ochronie przyrody lub przepisom o ochronie zwierząt.
8. Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej."
Gdzie Artur ta ustawa to mówi?Kłamczuszek he he :-)

JK"


(2014/01/07 16:58)

kubsonziom


te całe PZW to jakaś kpina i wyzyskiwacze ...te całe odłowy kontrolnie nie mające sensu, no bo jak może ryba skarłowacieć w zbiorniku , w którym jest jej mało? .__.od pewnego czasu przestawiłem się na gospodarstwa rybackie i łowiska specjalne ( fakt, ryby nie są darmowe ale zabawa przednia ). bardzo mnie boli to ,że PZW ostatni raz odwiedziło jezioro w mojej okolicy w celu odłowu, a kontroli nie było tam chyba od 10 lat... dlatego w tym roku nie opłacę składki ,bo i tak czuję się bezpieczny bez niej na wodzie (tej konkretnej) PZW gdzie i tak przez pewnie 10 kolejnych sezonów nie zawita do mnie strażnik... (2014/01/07 17:13)

Artur z Ketrzyna


"Tak wiec jak ustawa o rybactwie mówi. Osobom z nie zrzeszonym odpłatnie udostępnia możliwość uprawiania amatorskiego połowy ryb."


8. Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej."
Gdzie Artur ta ustawa to mówi?Kłamczuszek he he :-)

JK"



Sam sobie odpowiedziałeś. Czy to tak trudno zrozumieć? Może pobierać opłatę to pobiera.
A zrzeszonym wydaje, po opłaceniu składek wynikających z członkostwa. (2014/01/07 17:47)

JKarp


"Tak wiec jak ustawa o rybactwie mówi. Osobom z nie zrzeszonym odpłatnie udostępnia możliwość uprawiania amatorskiego połowy ryb."
8. Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej."

A gdzie tu jest mowa o niezrzeszonych ?I tu jest właśnie łamanie prawa - ustawa nic nie mówi o zrzeszonych i niezrzeszonych. To PZW poszło o krok do przodu zmuszając do bycia w tym czymś co ponoć stowarzyszeniem już nie jest a mimo to nadal zachowuje się jak stowarzyszenie.
JK (2014/01/07 18:01)

notaki


Dlaczego jadąc na wakacje do innego okręgu muszę płacic od nowa ?? Inne PZW ?? Czy ja jestem członkiem PZW, czy członkiem okregu ????. Bo według obecnego systemu opłat nie jestem członkiem PZW jako stowarzyszenia , a tylko jakiegoś okregu PZW. Mój dokument bowiem nie obowiazuje w w innych okręgach.
I dlaczego musze wykupić opłate roczną w swoim okregu, by móc wykupić opłatę czasowa w innym ? (2014/01/07 18:13)

cierpliwy1


Nie nie napisałem tak ja wy.
Pisze jak wół że PZW, będąc uprawnionym do rybactwa. Nie jest właścicielem zbiornika, ale w myśl prawa jest jedynym uprawnionym do gospodarki rybnej i na czas trwania tej umowy jest właścicielem pożytku z tych wód w postaci ryb itd.
Tak wiec jak ustawa o rybactwie mówi. Osobom z nie zrzeszonym odpłatnie udostępnia możliwość uprawiania amatorskiego połowy ryb.Tak samo AZS nie będąc właścicielem wody i gruntu pod nią. Ma na nich pomosty. I ty jako nie zrzeszony musisz zapłacić im za to że chcesz zacumować łódź/jacht, czy też skorzystać z innych wygód.
Jeśli już się uparłeś udowodnić swoja rację, to weź na tym przykładzie. Gdzie jedno i drugie korzysta z wody państwowej. 


Artur staram się nie czytać twoich postów ,ale czasami się skuszę . Myślisz ,że porównanie napisane powyżej przez ciebie ma jakiś sens ,przecież to są dwie zupełnie inne umowy, znam jeszcze jednego człowieka takiego jak ty ,który na wszystkim się zna a mianowicie najbardziej przemądrzały noblista ........domyśl się
(2014/01/07 18:26)

cierpliwy1


Kolego JKarp za cierpliwość i wytrwałość masz u mnie dobre miodowe piwo.Pozdrawiam (2014/01/07 18:30)

Artur z Ketrzyna


"Tak wiec jak ustawa o rybactwie mówi. Osobom z nie zrzeszonym odpłatnie udostępnia możliwość uprawiania amatorskiego połowy ryb."
8. Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej."

A gdzie tu jest mowa o niezrzeszonych ?I tu jest właśnie łamanie prawa - ustawa nic nie mówi o zrzeszonych i niezrzeszonych. To PZW poszło o krok do przodu zmuszając do bycia w tym czymś co ponoć stowarzyszeniem już nie jest a mimo to nadal zachowuje się jak stowarzyszenie.
JK

Janek. Jeśli chcesz ze mną dyskutować na te tematy. To najpierw odrób lekcje na temat stowarzyszenia. Jak już pojmiesz to to będzie łatwiej, i sam pojmiesz że nie potrzebne się spierasz.Stowarzyszenie to zrzeszenie ludzi. Czyli my wszyscy członkowie, od tego szaraczka co tylko opłaca składki i wędkuje, aż po prezesa. Stowarzyszenie to ludzie w nim zrzeszeni. Majątek stowarzyszenia jest własnością stowarzyszenia, czyli jego członków bo oni je tworzą. Stowarzyszenie wybiera zarząd by w ich imieniu reprezentował ich przed władzami samorządowymi itd.Najważniejszą władzą w stowarzyszeniu jest walne zebranie członków. Zaś zarząd jest organem wykonawczym i reprezentacyjnym, działającym w imieniu wszystkich członków. I to wam w tym roku udowodniłem.
Stowarzyszenie swą działalność utrzymuje ze składek członkowskich i opiera się na wspólnej pracy członków.Stowarzyszenie może prowadzić działalność gospodarczą jak i zatrudniać inne osoby. Działalnością gospodarcza w PZW są ośrodki zarybieniowe i gospodarstwa rybne, jak też czy usługę udostępniając odpłatnie możliwość korzystania z łowisk i stanic wędkarskich.Zatrudniać osoby. Czyli zatrudniać w biurach takich ludzi jak Księgowa, dyrektor biura, czy ichtiolog, a nawet zatrudnić rybaka do odłowów np.;kontrolowanych.członkowie korzystają z majątku stowarzyszenia nie odpłatnie po uiszczeniu składek wynikających z członkostwa. Na zebraniach członkowie uchwalają preliminarz budżetu, wybierają władze (osoby ich reprezentujące), obradują co będą robić i jak.Stowarzyszenie ma swój statut, który określa cele i sposoby ich realizacji, strukturę jak i inne zasady ich funkcjonowania.Tak więc jako członek PZW po części jesteś właścicielem majątku PZW, Każe rozporządzenie wymaga obrady i uchwały.Tak więc to co się dzieje w PZW nie jest decyzja jednej osoby a większości obecnych na zebraniu.Członkowie koła obradują i uchwalają co będzie się działo w ich kole. Na zjazdach delegatów delegaci reprezentują interes członków swego koła i obradują nad tym co będzie się działo w okręgu. i wybierają swoich przedstawicieli przed wyższym organem czyli zjazdem delegatów okręgów.Na zjeździe delegatów okręgów są omawiane sprawy całego PZW, wszystkich okręgów, jak i wybierany zarząd okręgu.To tak po krówce... (2014/01/07 19:07)

Kristoph1


I co tu dodać, człowiek który rozkręcił największe stowarzyszenie wędkarskie na mazurach o którym nikt nie słyszał (prócz tego portalu), więc chyba wie co mówi. Blisko dwa lata istnienia i zero sukcesów więc po prostu specjalista w tych sprawach po prostu szacun. (2014/01/07 19:30)

Artur z Ketrzyna


Dlaczego jadąc na wakacje do innego okręgu muszę płacic od nowa ?? Inne PZW ?? Czy ja jestem członkiem PZW, czy członkiem okregu ????. Bo według obecnego systemu opłat nie jestem członkiem PZW jako stowarzyszenia , a tylko jakiegoś okregu PZW. Mój dokument bowiem nie obowiazuje w w innych okręgach.
I dlaczego musze wykupić opłate roczną w swoim okregu, by móc wykupić opłatę czasowa w innym ?

Widzisz kiedyś było inaczej. I miałeś jedną opłatę na cały kraj.Teraz jest inaczej, bo ludzie nie mogli się dogadać. Jedni zarabiali mniej to i płacić składki chcieli mniejsze. Inni chcieli płacić większe składki by zadbać o łowiska, bo ich było na to stać. Do tego jedni mieli mniej łowisk w zasięgu i nie chcieli by składki ich były inwestowane w łowiska na których ni razu nie będą. Inne znów miały więcej członków, tak wiec ich wkład był większy...
Tak więc, przedstawiciele których wybrali członkowie PZW, podjęli taką a nie inna uchwałę.
I teraz te okręgi co mają lepsze władze lepiej funkcjonują. No ale funkcjonowanie okręgu to nie tylko zjazd delegatów i zarząd okręgu. Ale współpraca kół z okręgiem i odwrotnie. (2014/01/07 19:43)

Artur z Ketrzyna


I co tu dodać, człowiek który rozkręcił największe stowarzyszenie wędkarskie na mazurach o którym nikt nie słyszał (prócz tego portalu), więc chyba wie co mówi. Blisko dwa lata istnienia i zero sukcesów więc po prostu specjalista w tych sprawach po prostu szacun.

Ty ile jesteś w zarządzie koła i co zrobiłeś? Mnie wybrali członkowi koła do zarządu. I nie bój żaby teraz mam możliwość to zrobię sporo. 
Co do stowarzyszenia którego byłem członkiem i założyciele. To nie mogłem pozyskać członków by nabrało osobowości prawnej; Bo dziś nie ma ludzi którzy chcą coś zrobić bezinteresownie, społecznie, nie zarabiając na tym...Mówisz małe i nikt o nim nie słychać. A zatrzęsło największym tak że do tej pory kilku na samą myśl o nim dostaje piany... I nawet pewien pan z ministerstwa jego rozwiązać nie umiał.
A jeśli uważasz że kłamię, to zakładamy się tu i teraz? o 100 000 zł że to szczera prawda.
Zdecydowałem odejść ze stowarzyszenia, bo nie było widoku by zrzeszyć 15 dorosłych osób by, mogło nabrać osobowości prawnej, i je przekształcić w organizacje pożytku publicznego. Ta decyzje uzależniłem od tego czy członkowie mego koła wybiorą mnie do zarządu.Wybrali mnie na przekór innym, tak wiec jestem w zarządzie i teraz działam w imieniu członków mego koła i z myślą o nich. I postaram jak najszybciej w miarę możliwości spełnić ich oczekiwania.
Teraz już zrozumiałeś czy dalej znów będziesz próbował swych sił i jak ... cały czas próbował coś sobie udowodnić. I testował moje nerwy, bo tak opornego i....  (2014/01/07 20:08)

JKarp


"Janek. Jeśli chcesz ze mną dyskutować na te tematy. To najpierw odrób lekcje na temat stowarzyszenia. Jak już pojmiesz to to będzie łatwiej, i sam pojmiesz że nie potrzebne się spierasz.
Stowarzyszenie to zrzeszenie ludzi. Czyli my wszyscy członkowie, od tego szaraczka co tylko opłaca składki i wędkuje, aż po prezesa. Stowarzyszenie to ludzie w nim zrzeszeni. Majątek stowarzyszenia jest własnością stowarzyszenia, czyli jego członków bo oni je tworzą. Stowarzyszenie wybiera zarząd by w ich imieniu reprezentował ich przed władzami samorządowymi itd.
Najważniejszą władzą w stowarzyszeniu jest walne zebranie członków. Zaś zarząd jest organem wykonawczym i reprezentacyjnym, działającym w imieniu wszystkich członków.
 I to wam w tym roku udowodniłem."

Ale PZW NIE JEST STOWARZYSZENIEM !!!!


"To tak po krówce..."Może być i po krówce - u nas krówką nazywamy 3/4 lita....
Artur odpowiedz na to pytania-Dlaczego jadąc na wakacje do innego okręgu muszę płacic od nowa ?? Inne PZW ?? Czy ja jestem członkiem PZW, czy członkiem okregu ????. Bo według obecnego systemu opłat nie jestem członkiem PZW jako stowarzyszenia , a tylko jakiegoś okregu PZW. Mój dokument bowiem nie obowiazuje w w innych okręgach.I dlaczego musze wykupić opłate roczną w swoim okregu, by móc wykupić opłatę czasowa w innym ?"


Kolego Cierpliwy bo jestem cierpliwy ;-)JK (2014/01/07 20:08)

Artur z Ketrzyna


Ale PZW NIE JEST STOWARZYSZENIEM !!!!
JK

Przeczytaj mój post #716755 bo tam jest na to odpowiedz. Nie mogę się postarzać bo to będzie uważane za spam. Dziwne bo czemu pytania o to samo nie są uważane za spam...
Dlatego tak po krórce;

AZS jest zarejestrowane jako związek sportowy i jest stowarzyszeniem. (tam masz link do statutu AZS)
Tak samo PZW działa na podstawie ustawy o stowarzyszeniach. Obie organizacje działają na tych samych przepisach i tak samo są zarejestrowane. Tyle że w innych dziedzinach sportu. (2014/01/07 20:28)

osa12


W tej dyskusji należy wprowadzić jakiś „logiczny ład”.

Pożytki z wód należą do właściciela wody.

Nie ma zapisu, że należą do uprawnionego do rybactwa.

Wody w obwodach rybackich są własnością Skarbu Państwa, a umowami użytkowania PZW staje się uprawnionym do rybactwa. Pożytki tych wód należą do Skarbu Państwa ( czyli nas wszystkich, wszystkich obywateli RP), natomiast uprawniony do rybactwa, za opłatą i pewnymi zobowiązaniami (operat rybacki) może na tych wodach uprawiać rybactwo( nie wędkarstwo).

Ponieważ musi zarybiać te wody, a politykę rybacką zaburzają mu wędkarze (dla których musi wydać zezwolenie bo są to wody publiczne) państwo zezwoliło mu za wydanie zezwolenia pobrać opłatę, oraz wprowadzić warunki połowu. Ustawa te warunki określa jako wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim.

Czy takim warunkiem jest np. punkt RAPR:
III. 7
7. Obowiązkiem wędkarza jest opuszczenie łowiska, jeśli rozgrywane mają być na nim zawody
sportowe. Organizator zawodów musi posiadać pisemne zezwolenie uprawnionego do rybactwa.

Lub
3.5. Ryby w stanie żywym, złowione zgodnie z limitem ilościowym, należy przechowywać wyłącznie w siatkach wykonanych z miękkich nici, rozpiętych na sztywnych obręczach. Ryby łososiowate i lipienie, przeznaczone do zabrania należy uśmiercić bezpośrednio po złowieniu. Każdy wędkarz musi przechowywać osobno złowione przez siebie ryby, z tym że zabrania się przechowywania żywych ryb dłużej niż 24 godz. W siatce można przetrzymywać nie więcej ryb, niż wynika to z limitów dobowych.

Wydaje się iż nie.

Natomiast PZW ma „dziwną” strukturę.

PZW składa się z wielu stowarzyszeń – każdy Okręg PZW jest rejestrowany jako osobne stowarzyszenie w sądzie odpowiednim do siedziby Okręgu i podlega Staroście danego terenu działania.

ZG PZW też było stowarzyszeniem, ale teraz nie wiem czym jest !

W całość te odrębne osobowości prawne łączy STATUT.

Natomiast prawnie Koła PZW nie istnieją. Ich działalność bez akceptacji każdej decyzji przez Okręg jest niemożliwa.

Natomiast PZW ma swoje wody, są to wody kupione przez PZW od jednostek samorządów terytorialnego lub właścicieli prywatnych.

Jeśli ktoś używa zwrotu „wody PZW” to należy rozumieć jako takie wody.

Pozostałe wody na których PZW prawnie lub bezprawnie „gospodaruje” to nie wody PZW, to przeważnie wody publiczne Skarbu Państwa, lub jednostek samorządowych, lub właścicieli prywatnych.

To nie są wody PZW.

(2014/01/07 21:14)

Artur z Ketrzyna


Osa,Zgadzam się z tobą że trzeba ustalić fakty i by móc dalej przejść do meritum dyskusji.
Woda jak i grunt pod nią owszem jest własnością , skarbu państwa ale pożytek w postaci ryb już nie. Uprawniony prowadzi chów i hodowle ryb, i nimi gospodaruje. (Tak samo jak staje się właścicielem ryb posiadacz gruntu zalanego po miesiącu od zalania, jak wody nie wróciły do stanu poprzedniego. Lecz do miesiąca uprawniony jest właścicielem ryb).  Z tym że właściciel zalanego gruntu nie utrudniać powrotu wody do pierwotnego koryta.Tak mówi i ustawa i rozporządzenie.

Jak też zgadzam się z tym że państwo narzuciło obowiązek udostępniania wód do uprawiania amatorskiego połowu ryb, jak tez pobierać za to opłaty by tym pokryć uprawnionemu straty wynikające z pożytku jaki zabierze wędkarz.
Co do RAPR;p. 7. to jest punkt który ma umożliwić uprawnionemu do bezkonfliktowego spełnienia celu statutowego jakim jest organizowanie sportów wędkarskich towarzyskich i kwalifikacyjnych.(Pewnie jak byś był organizatorem takich zawodów chciał być mieć zapewnione że jakiś zbuntowany wędkarz nie zakłucił ci tych zawodów swoim widzi mi się)
Co do p. 3,5To część jego brzmienia zawdzięczamy obrońcom przyrody. Tak jak też był zakaz łowienia na żywca. "Bo one też czują i cierpią" Wynika z rozpożyczeń o ochronie środowiska.Pozostała część ma zapobiegać kombinowaniu nie etycznych wędkarzy. 
PZW to jedno stowarzyszenie, zarejestrowane jako związek sportowy by podlegać ministrowi sportu. Podzielone na terenowe jednostki organizacji, posiadające osobowość prawną by mogły gospodarować na swoim terenie wyznaczonym przez ZG samodzielnie pozyskiwać środki u finansować cele statutowe związku. Po cześć jest to wymóg dla sportu kwalifikacyjnego. Bo wtedy każdy okręg może mieć swój klub sportowy itd.Okręgi podlegają kontroli przez Wojewodzie właściwemu na miejsce siedziby. (wojewoda nadzoruje ich funkcjonowanie).
PZW jest stowarzyszeniem zarejestrowanym jako związek sportowy (by móc też brać udział w zawodach na arenie europejskiej i światowej. 
koła to podstawowe jednostki organizacyjne związku. Co fakt nie posiadają osobowości prawnej. Ale działają w imieniu okręgu jak i pod nadzorem okręgu. W imieniu okręgu sprawują opiekę nad wodami i powadzą ewidencję swoich członków. Okła są w strukturze PZW i są powoływane uchwałą. Tak więc prawnie istnieją jak też mogą działać w imieniu okręgu....
Co do wód. Faktycznie mogą mieć własne. Ale tylko kupione od właścicieli prywatnych, lub utworzone na wykupionym gruncie.Co do wód we władaniu gmin to są wody skarbu państwa (gmina jest urzędem administracji państwowej)
W ustawie/rozporządzeniu, jest mowa o "uprawnionym do rybactwa" (czyli chowu i hodowli ryb) na wodach. Tak wiec PZW jest uprawniony do rybactwa na swoich wodach prywatnych, jak i na wodach udostępnionych im przez skarb państwa do gospodarowania na nich.
Inne wody to wody innych uprawnionych, jak i skarbu państwa.
To co napisałem, znajdziesz w ustawie, rozporządzeniach i statucie PZW. (2014/01/07 22:43)

osa12


No cóż od samego przekonywania mnie, iż pożytki wód należą do PZW gdzie PZW nie jest jej właścicielem nic nie da. Proszę o konkretny zapis w Ustawach. Ja znam taki:Art. 13. Ustawa Prawo Wodne1. Ryby oraz inne organizmy żyjące w wodzie stanowią jej pożytki, do pobierania których jest uprawniony właściciel wody.
Nie znam zapisu, aby to do uprawnionego do rybactwa należały pożytki. Jeśli uprawniony do rybactwa, jest jednocześnie właścicielem wód, wtedy należą do niego pożytki !
A to, że PZW musi zarybiać te wody wynika właśnie z faktu prowadzenia na tych wodach rybactwa. Zmusza go do tego operat rybacki. PZW płaci państwu (nam wszystkim bo to nasze pożytki) za możliwość uprawiania rybactwa, dodatkowo ma obowiązek odtworzenia rybostanu po przeprowadzonych odłowach. Pożytki nie należą do niego (są wody publiczne).
Jak jest inaczej proszę o wskazanie odpowiednich zapisów prawnych, ja z takimi się nie spotkałem. Ale chętnie przeczytam i zapoznam się z nimi, może zmienię swoje zdanie. (2014/01/08 07:32)

grzegorz not


Skoro tutaj piwa miodowe i krówki rozdajecie to i ja poproszę:-) (2014/01/08 07:46)

osa12


Odnośnie RAPR i celów Statutowych PZW.Statut PZW nie jest aktem prawnym, jest zbiorem zasad działania PZW i tylko członkowie PZW mu podlegają. Mało tego Statut PZW nie może naruszać żadnych praw zapisanych w ustawach państwa polskiego. Na wodach publicznych Statut PZW nie ma żadnego znaczenia. 
PZW w zezwoleniu stworzyło zapis, iż wędkujący na wodach publicznych muszą przestrzegać Statutu oraz RAPR, ale tylko jeden zapis mu na to pozwala:
ART. 7 ustawy o rybactwie śródlądowym:

2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydany w postaci papierowej lub elektronicznej przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku – określać sposób prowadzenia tego rejestru.

Jak widać może podać : podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim.

Statut PZW i RAPR jest pełen zapisów niezgodnych z zapisem polskich ustaw.
Co mnie obchodzi działalność statutowa PZW na wodach publicznych, a zwłaszcza organizowanie sportów wędkarskich towarzyskich i kwalifikacyjnych. Niech PZW organizuje takie "zabawy" na wodach na których jest właścicielem. Żądne zapisy ustaw nie pozwalają na takie "zabawy" na wodach publicznych.
Jeśli są takie zapisy chętnie się z nimi zapoznam.
Dokładnie takie samo traktuję zapis RAPR 3,5 - nic PZW do tego jak ja przetrzymuję ryby na wodach publicznych, nie ma to znaczenia dla prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej. A obrońcy przyrody niech wprowadzą odpowiednie zapisy do ustaw, wtedy będę ich przestrzegał. (PZW nie stanowi prawa) (2014/01/08 07:51)

osa12


Co do wód i ich własności.Mylisz Skarb Państwa z jednostkami samorządu terytorialnego. Wody gminne nie są wodami Skarbu Państwa. Należą do Gmin. Owszem zarówno wody Skarbu Państwa jak też wody innych jednostek samorządu terytorialnego są wodami publicznymi i to jest wspólny mianownik tych wód.Natomiast prawnie są to różne wody, wody gminne podlegają obrotowi cywilnoprawnemu, gmina może je sprzedać, natomiast wody Skarbu Państwa nie podlegają obrotowi cywilnoprawnemu i tylko w przypadkach przewidzianych przez Ustawy może zmienić swój charakter. Są to wyjątkowe przypadki. PZW może nabyć wody gminne i stać się ich właścicielem, ale wód Skarbu Państwa nie może. Może je użytkować po podpisaniu odpowiednich umów, zostać uprawnionym do rybactwa, ale nigdy nie jest na tych wodach właścicielem. A pożytki należą do właściciela ! (2014/01/08 08:58)

osa12


Jeśli chodzi o strukturę PZW.

KRS - Krajowy Rejestr Sądowy wszystko o tej strukturze Ci powie.

PZW to dziwny twór - zlepek niezależnych stowarzyszeń o osobowości prawnej  do tego ZG PZW jako czapa i może jeszcze coś? (2014/01/08 09:14)

cierpliwy1


Skoro tutaj piwa miodowe i krówki rozdajecie to i ja poproszę:-)


Kolego Grzegorzu jak przyjedziesz ,to piwo miodowe stawiam ,ryb nie obiecuje z racji działalności PZW w naszych terenach   a od krówek jest kto inny :) (2014/01/08 09:26)