Zaloguj się do konta

Koniec PZW? Tak-zacznij czytać ustawy

utworzono: 2013/12/27 00:10
ryukon1975

Czy PZW ma obowiązek udostępnić mi wniesienie opłat przed końcem roku kalendarzowego na kolejny rok ? Według mnie tak bo płacę za cały rok czyli od 01.01. Mi w tym roku nie udostępniono takiej możliwości, czyli początkiem roku kłusuję. Kolejny upadek PZW. :) Mam nadzieję że już się nie podniesie. [2013-12-31 19:40]

JKarp

"Jeśli chodzi o wody stojące, panuje ogromny bałagan. Część gmin nie wie, że to jej wody, część ma umowy dzierżawy z różnymi podmiotami w tym PZW. Niestety nie zmienia to własności wody (umową dzierżawy nie można przenieść własności), a tym bardziej uprawnionego do rybactwa (na takich wodach uprawnienia do rybactwa wiążą się z własnością gruntu pod wodami). Mimo iż np. PZW dzierżawi taką wodę nie jet uprawnionym do rybactwa - nie mają o tym pojęcia urzędnicy, a tym bardziej działacze PZW, którzy łamiąc prawo zachowują się na tych wodach jako uprawnieni do rybactwa! Umowa dzierżawy a umowa użyczenia to dwie diametralnie różne umowy prawne !" Cytat z postu Marka Osy.


Zezwolenie na wędkowanie wydaje wydaje uprawniony do rybactwa w obwodzie rybackim. Jeśli nie jest to obwód rybacki nie potrzeba żadnego zezwolenia od uprawnionego do rybactwa ( czytaj nie trzeba opłacać żadnych składek ).  Czyli wystarczy tylko sama karta a tym samym żaden RAPR tam nie obowiązuje.
Edit: Artur wprowadzasz Kolegę w błąd z dwóch powodów: - woda nie jest obwodem rybackim - umowa dzierżawy nie przenosi własności  JK [2013-12-31 19:43]

Roxola

Czy PZW ma obowiązek udostępnić mi wniesienie opłat przed końcem roku kalendarzowego na kolejny rok ? Według mnie tak bo płacę za cały rok czyli od 01.01. Mi w tym roku nie udostępniono takiej możliwości, czyli początkiem roku kłusuję. Kolejny upadek PZW. :) Mam nadzieję że już się nie podniesie.




Krzysztof, nie możesz pisać, że to wina PZW, to wina Twojego Koła lub Okręgu.Gdybyś był w moim Okręgu, czy Kole to znaczek mogłeś mieć wklejony już od połowy grudnia,a kasa koła była dodatkowo czynna w dniach 20,23,27,30 grudnia i będzie czynna 2 stycznia.Ehhhh...Koło, którego jestem członkiem też jest PZW - tylko potrzebne są chęci, bo znaczki były, a skarbnika nikt nie musiał zmuszać do tego, żeby poświęcił dodatkowo swój czas. [2013-12-31 19:58]

JKarp

Podrzuć mi poprawkę ale jak już będziesz miał swój komp w pobliżu.
Ale i tak coś jest nie tak skoro woda nie jest obwodem rybackim a ustawa mówi wyraźnie o obwodach rybackich.
JK [2013-12-31 20:10]

Artur z Ketrzyna


Coś mi się udało otworzyć na moim pędraku (nie czyta mi wszystkich plików inny system....)... Może i znajdę tamto....
ROZPORZĄDZENIE MINISTRA ROLNICTWA I ROZWOJU WSIz dnia 12 listopada 2001 r.w sprawie połowu ryb oraz warunków chowu, hodowli i połowu innych organizmów żyjącychw wodzie. § 13.
1. Ustanawiając obwód rybacki, należy: 1) uwzględnić aktualny stan prawny nieruchomości oraz istniejące stosunki hydrologiczne, 2) nadać mu nazwę odpowiadającą nazwie własnej kanału, rzeki lub innego cieku, jeziora albo innego zbiornika wodnego oraz kolejny numer obwodu rybackiego z biegiem wody, przy czym: a) jeżeli akwen zostaje podzielony na więcej niż jeden obwód rybacki, każdy z nich otrzymuje nazwę i kolejny numer w porządku rosnącym, ......

Reszty nie odczytuje ;-( [2013-12-31 20:15]

JKarp

Ale jak czytam w poście Jacosława " W mieście Radom jest zbiornik wodny, którego właścicielem jest miasto Radom. Z tego co się orientuję, zbiornik miejski "Borki" nie należy do żadnego obwodu rybackiego, próżno zatem szukać uprawnionego do rybactwa od którego możnaby wykupić zezwolenie na wędkowanie na Borkach."
Tu nikt nie zamierza ustanowić obwodu rybackiego ani woda nie jest obwodem rybackim.JK [2013-12-31 20:21]

Artur z Ketrzyna

Janek,  Jacosław pisze; Doprecyzuję.
W mieście Radom jest zbiornik wodny, którego właścicielem jest miasto Radom. 
Z tego co się orientuję, zbiornik miejski "Borki" nie należy do żadnego obwodu rybackiego, próżno zatem szukać uprawnionego do rybactwa od którego możnaby wykupić zezwolenie na wędkowanie na Borkach.
Jednakże miasto Radom udostępniło/wydzierżawiło ten zbiornik dla PZW.
Tak więc miasto jest właścicielem i udostępniło dla PZW ten zbiornik do użytkowania rybackiego, pewnie podpisując stosowną umowę. Co czyni PZW uprawnionym. A według rozporządzenia którego dziś nie mogę wkleić to urząd miasta jest właściwym organem do wystawienia wody w konkursie gdyż jest jej właścicielem. A PZW jest osoba prawna która jest już uprawnionym do rybactwa, tak więc ma przewagę w konkursach o użytkowanie. Dostanie punkty za to ze jest już uprawnionym, ze nie było...., że ma zatrudnionych ludzi z odpowiednimi kwalifikacjami. Tak więc początkujący z góry jest przegranej pozycji.  Jest jeszcze zapis o pierwszeństwie podmiotu któremu kończy się umowa o użytkowanie.
Pomijam to że faktycznie jak już ktoś wspomniał o... (nie pisze wiesz dlaczego, pisałem w priv.) [2013-12-31 21:25]

hadwaoo

Cytat Kolegi hadwaoo: "Okazuje się jednak, że możemy łowić bezpłatnie, a zwłaszcza na rzekach." No nie.  Wszystkie wody płynące należą do obwodów rybackich.  Na tych wodach "wędkarz" musi posiadać zezwolenie "uprawnionego do rybactwa", a za zezwolenie ma zapłacić kwotę dowolnie ustaloną przez uprawnionego. Zwłaszcza na rzekach nie można łowić "za darmo".
Natomiast wydaje się, iż można to robić na pozostałych wodach publicznych państwa polskiego. Są to szczególnie wody stojące należące do różnych jednostek samorządu terytorialnego. Zdarzają się wody płynące, które nie zostały włączone do obwodów rybackich (wynika to z zapisów jak tworzy się obwody rybackie - nie włącza się portów, itd.)

Przyznam szczerze, że tu mam problem, bo z interpretacji ustaw wynika, że można prowadzić gospodarkę rybacką na rzece ale woda ta stanowi własność państwa, przez co podmioty i osoby trzecie nie mają prawa do organizowania wędkarstwa na tych wodach.

Druga rzecz jaka mnie męczy, to co oznacza pozwolenie? Prawo do wędkowania czyli spędzania czasu aktywnie na łonie przyrody czy pozwolenie na zabranie określonej ilości ryb? Czy muszę płacić za wędkowanie, jeżeli nie zamierzam zabierać ryb z wody?
[2014-01-01 01:42]

hadwaoo

"Jeśli jakikolwiek sąd odstąpi od ukarania za brak uprawnień na podstawie wyżej wymienionych przepisów uwierzę i przestanę płacić składki. "
Wędkarze nie znają prawa ogólnie rzecz ujmując więc dają sobie wmawiać różnym ludziom różne dziwne rzeczy. Nam się wydaje ( w większości ), że RAPR jest aktem prawnym - jest to tylko wewnętrzny regulamin PZW.Dlatego dużo wody upłynie zanim zrozumiemy, że ustawy są zapisami nadrzędnymi względem RAPR.
RAPR obowiązuje członków PZW, czyli ja mogę zabrać szczupaka 45cm, a Ty musisz wypuścić ;-) RAPR nie jest aktem prawnym tak samo jak niezgodne jest z brawem pobieranie opłat na komercyjnych łowiskach, dla członków PZW 50zł a dla pozostałych 100. To dyskryminacja i niezgodne z konstytucją. To dokładnie tak samo jakby kierowca autobusu wyrzucił czarnego, bo nie może jechać, mimo że ma bilet.


[2014-01-01 01:47]

hadwaoo

Czyli z tego wynika,że na każdej rzece można łowić posiadając jedynie kartę wędkarską.
PZW jest jedynie na rzekach upoważniony do rybactwa,ale nie może sprzedawać licencji na amatorski połów ryb?Dobrze rozumiem??
Jeśli to prawda to wody górskie są jakąś wielką kpiną(chodzi mi tutaj o dodatkowe opłaty).Już nie mówię i odcinkach specjalnych.
Kolega poruszył niesamowicie ciekawy temat.Ja składkę miałem zamiar opłacić jedynie ze względu na rzekę.Mam jeszcze do wyboru kilka gospodarstw rybackich.Jeśli to prawda PZW mówię cześć.

Poczytaj rybanaga.blogspot.com

Wody górskie to kwestia umowna. Trzeba się oczytać z ustawami, wydrukować sobie i mieć ze sobą w razie kontroli. Dobrze jest też poczytać o uprawnieniach SSR i PSR, co pojawia się w w/w blogu, WW i WŚ.

A co PZW, to moje prowadzi sklep rybny, gdzie mogę kupić rybę której połów był finansowany z moich składek.
[2014-01-01 01:52]

hadwaoo

Szanowni koledzy

W Polsce wodami skarbu państwa zarządzają RZGW i one są uprawnione do ogłaszania konkursów ofert na dzierżawę obwodów rybackich do przetargów może startować każdy, ale musi spełnić określone warunki. a szczególnie przedstawić operat rybacki, który zawiera szereg zakresów działania przy prowadzeniu gospodarki rybackie. Takie operaty mogą sporządzić fachowcy z dziedziny ichtiologii. Ochrony środowiska ekonomi i wielu inny dziedzin koszt opracowania sięga dziesiątków tys. zł. Kto wygra przetarg ten jest dzierżawcą wody a jednocześnie może pobierać opłaty i wydawać zezwolenia



I tu jest sedno problemu. Nie możesz sobie wydzierżawić pod turystykę wędkarską, bo musisz mieć operat. A za dzierżawę dowalają takie składki, że opłaty są jakie są dla wędkarzy. Rybak więc wywala całą rybę z jeziora, bo musi na to zarobić, a turystyka leży. Kasę ma tylko kilka osób zamiast setek. Sam miałem pomysł na dzierżawę jeziora i zorganizowaniu fajnego łowiska, ale koszty zabijają. Opłaca się tylko kłamać, kraść i niszczyć.
[2014-01-01 01:58]

hadwaoo

Koledzy, sprawa z opłatami PZW wygląda tak: parkujesz sobie samochód pod domem, przychodzi koleś i żąda 20zł miesięcznie. Mówisz, halo! to jest parking wspólny, dostępny dla wszystkich! Koleś na to: tak, ma pan rację ale za 20 zł miesięcznie samochód nie będzie porysowany.

W czym problem? W tym, że prowadzi się gospodarkę na naturalnych zbiornikach, które są dostępne dla wszystkich. W tym, że operaty i gospodarstwa rybackie degradują te wody, a samo zarybianie robi więcej szkód niż wnosi korzyści. Z tym trzeba coś zrobić... Jeżeli ktoś chce zarabiać na rybach, to niech sobie wykopie dołek, zaleje wodą i hoduje tam ryby. Dlaczego to ma się odbywać w naturalnych jeziorach i rzekach?

A co do PZW, to funkcjonuje taki patent w razie kontroli? yyy, przepraszam, myślałem, że to woda PZW! Można zamienić na "yyy... przepraszam, myślałem że to woda państwowa. Nie było tabliczki z informacją...
[2014-01-01 02:14]

sly-worlds

noo i koło się zamyka,sami sobie odpowiedzcie wszyscy na pytanie co wolno jak nic nie wolno.:-) ,wędkarze,z tego co zauważyłem to : wolno ci łowić za darmo na wszystkich wodach pod warunkiem ,że posiadasz kartę wędkarską,ale...aby posiadać kartę wędkarską musisz zdać egzamin i Zapłacić ,więc nie istnieje coś takiego jak ,,za darmo".nigdy i nigdzie ,to nie lotto,pozdrawiam
[2014-01-04 15:27]

Artur z Ketrzyna

"Jeśli jakikolwiek sąd odstąpi od ukarania za brak uprawnień na podstawie wyżej wymienionych przepisów uwierzę i przestanę płacić składki. "
Wędkarze nie znają prawa ogólnie rzecz ujmując więc dają sobie wmawiać różnym ludziom różne dziwne rzeczy. Nam się wydaje ( w większości ), że RAPR jest aktem prawnym - jest to tylko wewnętrzny regulamin PZW.Dlatego dużo wody upłynie zanim zrozumiemy, że ustawy są zapisami nadrzędnymi względem RAPR.
RAPR obowiązuje członków PZW, czyli ja mogę zabrać szczupaka 45cm, a Ty musisz wypuścić ;-) RAPR nie jest aktem prawnym tak samo jak niezgodne jest z brawem pobieranie opłat na komercyjnych łowiskach, dla członków PZW 50zł a dla pozostałych 100. To dyskryminacja i niezgodne z konstytucją. To dokładnie tak samo jakby kierowca autobusu wyrzucił czarnego, bo nie może jechać, mimo że ma bilet.



Oj dużo wody upłynie zanim ty Krzysztofie, zrozumiesz ustawy i rozporządzenia. Niby powołujesz się że je znasz. Ale widać że wcale.Dla RAPR, mocy prawnej na wodach PZW nadaje ustawa. Mówi iż uprawniony może ustalić zasady uprawnia amatorskiego połowy ryb. Mówi też że ma prawo pobierać opłaty przez siebie ustalonej wysokości za udostępnianie możliwości uprawiania amatorskiego połowu ryb.Zresztą RAPR jest napisany na postawie rozporządzenia, jedynie wymiary zostały zaostrzone.RAPR obowiązuje na wodach "PZW" i obowiązuje każdego kto wędkuje na jego wodach, i nie ważne czy jest członkiem czy nie.Zaś co do opłat. Poczytaj też ustawę o stowarzyszeniach i organizacjach pozarządowych. Tam pisze że członek opłaca składki. Jak też że taka organizacja może prowadzić działalność gospodarczą, jak też świadczyć usługi. A środki w ten sposób pozyskane musi przeznaczyć na własną działalność i cele statutowe.
[2014-01-04 18:13]

osa12

Prawie wszystko się zgadza ale:Ustawa Prawo o stowarzyszeniach posiada art.6 ust 2.2. Nikogo nie wolno zmuszać do udziału w stowarzyszeniu lub ograniczać jegoprawa do wystąpienia ze stowarzyszenia. Nikt nie może ponosić ujemnych następstwz powodu przynależności do stowarzyszenia albo pozostawania poza nim.
PZW łamie ten ustęp ustawy, zmusza setki tysięcy amatorów wędkarstwa do wstępowania do PZW, bo inaczej muszą płacić kilkakrotnie więcej będąc niezrzeszonymi. 
PZW podpisuje umowy z RZGW na użytkowanie wód w obwodach rybackich do rybactwa. Ma obowiązek wydać zezwolenie na amatorski połów ryb bo to wody powszechne należące do skarbu państwa i każdy posiadający kartę wędkarską ma prawo łowić na tych wodach. Nie można powiedzieć, iż są to wody PZW. PZW ma prawo na tych wodach uprawiać rybactwo, a wody są publiczne.
Myślę, iż jedynym rozwiązaniem tego problemu jest masowe składanie skarg do Starostów (w miastach na prawie powiatu do Prezydentów miasta) o łamaniu prawa przez PZW i dyskryminacji niezrzeszonych w PZW obywateli naszego państwa.
Tylko sąd może rozstrzygnąć czy PZW łamie prawo ustawy Prawo o stowarzyszeniach, tym samym dyskryminuje niezrzeszonych w PZW i tylko sąd, który zarejestrował dane stowarzyszenie może mu tego zakazać. Każdy Okręg PZW ma osobowość prawną i został zarejestrowany jako stowarzyszenie przez odpowiedni dla lokalizacji sąd rejestrowy. 
Niestety wniosek do sądu może w tej sprawie złożyć tylko Starosta(zgodnie z lokalizacją siedziby danego Okręgu PZW)  lub prokuratura.Obywatel nie może złożyć takiego wniosku.
Ja złożyłem, taki wniosek (skargę) na Okręg PZW Krosno do Prezydenta miasta Krosna. Czekam na rozwój wypadków.
A wracając do RAPR, faktycznie jest taki zapis w Ustawie o rybactwie śródlądowym, że uprawniony do rybactwa w obwodzie rybackim może określić warunki amatorskiego połowu ryb, ale tylko takie, które prowadzą do racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie.RAPR zawiera wiele punktów wykraczających poza dozwolone ustawą możliwości określenia tych warunków. RAPR to zlepek różnych zasad z których tylko wybiórcze mają odzwierciedlenie w prawie polskim. Pozostałe nie mają żadnego uzasadnienia prawnego. Mało tego RAPR ma uzasadnienie tylko na wodach w obwodach rybackich.
[2014-01-04 23:15]

notaki

Prawie wszystko się zgadza ale:Ustawa Prawo o stowarzyszeniach posiada art.6 ust 2.2. Nikogo nie wolno zmuszać do udziału w stowarzyszeniu lub ograniczać jegoprawa do wystąpienia ze stowarzyszenia. Nikt nie może ponosić ujemnych następstwz powodu przynależności do stowarzyszenia albo pozostawania poza nim.



Nie jestem prawnikiem, ale coś w tym jest. Tak na marginesie.. po czorta to nasze w PZW członkostwo, skoro i tak 99 % z nas kontakt z PZW ma raz do roku, przy opłacaniu skłaldek. Czy nie pora na zmiany formy organizacyjnej ??. I stworzenie np. Agencji Skarbu Państwa ( lub innej formy prawnej ) rozporządzającej wodami i pobierającej za to opłaty ??. Bez tych ( sorry ) bzdur wyborczych, pseudo współudziału w tworzeniu polityki związku etc. Przeciez PZW to nic innego jak relikt poprzedniego ustroju, coś jak pseudo-spółdzielnie mieszkaniowe, gdzie uprawnienia członka sprowadzają się do placenia czynszu, czy pseudo-spółdzielnie mleczarskie..... [2014-01-06 19:50]

pawelz

Prawie wszystko się zgadza ale:Ustawa Prawo o stowarzyszeniach posiada art.6 ust 2.2. Nikogo nie wolno zmuszać do udziału w stowarzyszeniu lub ograniczać jegoprawa do wystąpienia ze stowarzyszenia. Nikt nie może ponosić ujemnych następstwz powodu przynależności do stowarzyszenia albo pozostawania poza nim.
PZW łamie ten ustęp ustawy, zmusza setki tysięcy amatorów wędkarstwa do wstępowania do PZW, bo inaczej muszą płacić kilkakrotnie więcej będąc niezrzeszonymi. 
PZW podpisuje umowy z RZGW na użytkowanie wód w obwodach rybackich do rybactwa. Ma obowiązek wydać zezwolenie na amatorski połów ryb bo to wody powszechne należące do skarbu państwa i każdy posiadający kartę wędkarską ma prawo łowić na tych wodach. Nie można powiedzieć, iż są to wody PZW. PZW ma prawo na tych wodach uprawiać rybactwo, a wody są publiczne.
Myślę, iż jedynym rozwiązaniem tego problemu jest masowe składanie skarg do Starostów (w miastach na prawie powiatu do Prezydentów miasta) o łamaniu prawa przez PZW i dyskryminacji niezrzeszonych w PZW obywateli naszego państwa.
Tylko sąd może rozstrzygnąć czy PZW łamie prawo ustawy Prawo o stowarzyszeniach, tym samym dyskryminuje niezrzeszonych w PZW i tylko sąd, który zarejestrował dane stowarzyszenie może mu tego zakazać. Każdy Okręg PZW ma osobowość prawną i został zarejestrowany jako stowarzyszenie przez odpowiedni dla lokalizacji sąd rejestrowy. 
Niestety wniosek do sądu może w tej sprawie złożyć tylko Starosta(zgodnie z lokalizacją siedziby danego Okręgu PZW)  lub prokuratura.Obywatel nie może złożyć takiego wniosku.
Ja złożyłem, taki wniosek (skargę) na Okręg PZW Krosno do Prezydenta miasta Krosna. Czekam na rozwój wypadków.
A wracając do RAPR, faktycznie jest taki zapis w Ustawie o rybactwie śródlądowym, że uprawniony do rybactwa w obwodzie rybackim może określić warunki amatorskiego połowu ryb, ale tylko takie, które prowadzą do racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie.RAPR zawiera wiele punktów wykraczających poza dozwolone ustawą możliwości określenia tych warunków. RAPR to zlepek różnych zasad z których tylko wybiórcze mają odzwierciedlenie w prawie polskim. Pozostałe nie mają żadnego uzasadnienia prawnego. Mało tego RAPR ma uzasadnienie tylko na wodach w obwodach rybackich.

Miałem napisać dokładnie to samo ale mnie ubiegłeś :).
[2014-01-07 10:00]

Artur z Ketrzyna

I znów piszecie te same bzduru. Proszę idźcie i do innych gospodarstw rybackich i te same zażuty im stawiajcie.Nikt cię nie zmusza ani łowić na wodach PZW ani do niego należeć. To twój wybór, a to ze ze względów ekonomicznych wybrałeś przynależność to nie wciskaj ze to zmuszenie.Konkursy są otwarte i możesz sam też startować.Członkowie PZW kożystaja z wód PZW na podstawie ustawy o stowarzyszeniach.Nie zrzeszeni w PZW też moga wędkować na wodach PZW, i zgodnie z tą samą ustawą jak i ustawą o rybactwie. PZW to im umożliwia.Przumo.Według prawa woda dalej jest państwowa, ale ryby na czas trwania umowy są wyłącznie uprawnionego...
A wracając do RAPR, faktycznie jest taki zapis w Ustawie o rybactwie śródlądowym, że uprawniony do rybactwa w obwodzie rybackim może określić warunki amatorskiego połowu ryb, ale tylko takie, które prowadzą do racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie.
Tylko sami wędkarze go nie przestrzegają. I biorą ryby nie wymiarowe i ponad limity, niektórzy łowią w czasie chronionym jak i bez zezwoleń. Tak więc w ten sposób sami wędkarze nie przestrzegając RAPR, przyczyniają się po części do tego że bardzo kuleje ta racjonalna gospodarka rybna.
RAPR zawiera wiele punktów wykraczających poza dozwolone ustawą możliwości określenia tych warunków.
Może kolega jaśniej?Ustawa o rybactwie nadaje mocy prawnej każdemu regulaminowi sporządzonemu przez uprawnionego w celu określenia warunków gospodarowania na jego wodach.Przoszę o podanie gdzie dokładnie ustawa określa dozwolone możliwości określania warunków.Ustawa mówi o zaostrzeniu, a RAPR jest odzwierciedleniem rozporządzenia. I tylko niektóre punkty (np wymiary ochronne) są zaostrzone...  [2014-01-07 12:30]

pawelz

I znów piszecie te same bzduru. Proszę idźcie i do innych gospodarstw rybackich i te same zażuty im stawiajcie.Nikt cię nie zmusza ani łowić na wodach PZW ani do niego należeć. To twój wybór, a to ze ze względów ekonomicznych wybrałeś przynależność to nie wciskaj ze to zmuszenie.Konkursy są otwarte i możesz sam też startować.Członkowie PZW kożystaja z wód PZW na podstawie ustawy o stowarzyszeniach.Nie zrzeszeni w PZW też moga wędkować na wodach PZW, i zgodnie z tą samą ustawą jak i ustawą o rybactwie. PZW to im umożliwia.Przumo.Według prawa woda dalej jest państwowa, ale ryby na czas trwania umowy są wyłącznie uprawnionego...
A wracając do RAPR, faktycznie jest taki zapis w Ustawie o rybactwie śródlądowym, że uprawniony do rybactwa w obwodzie rybackim może określić warunki amatorskiego połowu ryb, ale tylko takie, które prowadzą do racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie.
Tylko sami wędkarze go nie przestrzegają. I biorą ryby nie wymiarowe i ponad limity, niektórzy łowią w czasie chronionym jak i bez zezwoleń. Tak więc w ten sposób sami wędkarze nie przestrzegając RAPR, przyczyniają się po części do tego że bardzo kuleje ta racjonalna gospodarka rybna.
RAPR zawiera wiele punktów wykraczających poza dozwolone ustawą możliwości określenia tych warunków.
Może kolega jaśniej?Ustawa o rybactwie nadaje mocy prawnej każdemu regulaminowi sporządzonemu przez uprawnionego w celu określenia warunków gospodarowania na jego wodach.Przoszę o podanie gdzie dokładnie ustawa określa dozwolone możliwości określania warunków.Ustawa mówi o zaostrzeniu, a RAPR jest odzwierciedleniem rozporządzenia. I tylko niektóre punkty (np wymiary ochronne) są zaostrzone... 

Gospodarstwa rybackie nie sa Stowarzyszeniami. I taka jest roznica. Gdyby PZW bylo firma, to niech robi co chce. Niech od lysych pobiera 200% oplaty wiecej jak od brunetow.
Ale to stowarzyszenie i dwie osoby niezaleznie od tego czy jedna z nich nalezy czy nie do niego, powinny byc traktowane tak samo. A pieniadze to najlepszy przymus. Nie trzeba nikogo zakuwac w dyby czy sila przyciagac nad wode. Nie mam u siebie ZADNEJ alternatywy. W mojej okolicy poza wodami PZW praktycznie inne nie istnieja. Moge nie wstepowac do tego stowarzyszenia, ale zgodnie z ustawa powinienem byc tak samo traktowany jak kazdy inny obywatel w tym kraju.
[2014-01-07 13:01]

Roxola

To jak właściwie  -  jest PZW Stowarzyszeniem, czy nie jest ?
http://www.imsig.pl/pozycja/2013/114/KRS/108739,POLSKI_ZWI%C4%84ZEK_W%C4%98DKARSKI


[2014-01-07 13:27]

pawelz

A czy zmienil sie statut PZW ?.
Czy jest gdzies jego nowa wersja uwzgledniajaca to o czym Pisze Ola ?
[2014-01-07 13:56]

Artur z Ketrzyna

To jak właściwie  -  jest PZW Stowarzyszeniem, czy nie jest ?
http://www.imsig.pl/pozycja/2013/114/KRS/108739,POLSKI_ZWI%C4%84ZEK_W%C4%98DKARSKI



Ola, wszystkie organizacje pozarządowe działają na mocy ustawy o stowarzyszeniach.Oczywiście nie wszystkie stowarzyszenia muszą być zarejestrowane jako związek sportowy, bo one nie są z tym związane... AZS - Akademicki Związek Sportowy, jest   studenckie stowarzyszenie  sportowe, Tu masz link do statutu AZS.http://azs.waw.pl/pliki/files/informacje/statut.pdfParagraf 6"Stowarzyszenie używa godła, barw, flagi i znaków organizacyjnych AZS."
Pawelz.Gospodarstwa rybackie, nie są stowarzyszeniem. Zgadzam się z tobą. Ale GR prowadzą działalność gospodarczą jak i PZW.
Poczytaj sobie dokładnie ustawę o stowarzyszeniu. A tam jest zapisane co do jego członków i korzystania z majątku stowarzyszenia.Członek korzysta z majątku stowarzyszenia nie odpłatnie, po uiszczeniu składek wynikających z członkostwa.Zaś nie zrzeszonemu PZW udostępnia możliwość uprawnia amatorskiego połowu ryb po uiszczeniu opłaty.

Pawelz. To jak tak mówisz, to idź do kubu AZS, i próbuj u nich grać bez opłat, jak członkowie AZS. [2014-01-07 14:04]

pawelz

Rzeki nie sa majatkiem PZW. Majatkiem byl np. Dom Wedkareza w Lopusznej. I tam moglem spac taniej majac legitymacje. Ale i to poszlo pod mlotek. Majatkiem sa niektore osrodki zarybieniowe. Majatkiem byl Dom Wedkarza w Plytnicy (teraz juz prywatny motel).
Ale na pewno nie rzeki. Rzekami to PZW mialo sie opiekowac.
Czy AZS'y dzierzawia sale i inne obiekty sportowe czy sa ich wlascicielami ?.
[2014-01-07 14:14]

Artur z Ketrzyna

Rzeki nie sa majatkiem PZW. Majatkiem byl np. Dom Wedkareza w Lopusznej. I tam moglem spac taniej majac legitymacje. Ale i to poszlo pod mlotek. Majatkiem sa niektore osrodki zarybieniowe. Majatkiem byl Dom Wedkarza w Plytnicy (teraz juz prywatny motel).
Ale na pewno nie rzeki. Rzekami to PZW mialo sie opiekowac.
Czy AZS'y dzierzawia sale i inne obiekty sportowe czy sa ich wlascicielami ?.

AZS za zebrane fundusze kupuje ziemie i stawia obiekty sportowe. A PZW jak piszesz stanice wędkarskie czy ośrodki zarybieniowe. AZS ma też porty i jachty, kapitanaty, plaże itd, a jeziora i rzeki też ich nie są...
Rzeka nie jest własnością PZW. Ale PZW ma mocy umowy i ustawy o rybactwie są użytkownikami wód i ryby na tym odcinku są ich, jako pożytek i materiał do prowadzenia gospodarki rybnej.
No i jak by nie było rzek i jezior naturalnych nie kupisz. Bo tego prawo zakazuje. Ale PZW może kupić grunt i jeśli dostanie zezwolenie utworzy na nim łowisko...
AZS ma obiekty sportowe, PZW zarybieniowe... [2014-01-07 14:26]

pawelz

No i prawie sam napisałeś to co osa12 i ja.
Członkowie stowarzyszeń mogą korzystać z majątku stowarzyszenia - stanice, łódki wędkarskie, czy tez z sal i innych obiektów w przypadku AZS'u. A od zwykłych obywateli maja prawo pobierać opłaty za korzystanie z nich. Ale to dotyczy tylko majątku stowarzyszenia. Dlatego AZS zawoła od Ciebie kasę. Bo chcesz pograć w piłkę na ich stadionie a nie na obiekcie dzierżawionym przez nich.
Podobnie ja, płaciłem mniej mieszkając w Łopusznej. Bo to był obiekt PZW.
Ale wody które dzierżawi PZW nie są ich własnością i zarówno ja jak i ktoś niezrzeszony powinien ponieść dokładnie taką samą opłatę.
[2014-01-07 15:14]