Zaloguj się do konta

Koniec PZW? Tak-zacznij czytać ustawy

utworzono: 2013/12/27 00:10
miecz-gaz

Zawsze jest jakiś problem są takie co idzie rozwiązać a są takie co nie mają racji bytu po wojskowemu mówiąc to brzmi tak punkt pierwszy mówi patrz punkt drugi a jak nie wiesz to patrz punkt pierwszy i tak w kółko. Jak nie wiemy o co chodzi to zawsze chodzi o pieniądze. Kto ma zapewnić budżet na zarybianie wód jak nie wędkarze. Najgorsze jest to że zarybia się najczęściej wody takie gdzie dzierżawcą jest rybak tam gdzie za chwilę będzie przypływ dużego zysku. I tak to sie kręci. Płacimy składki, płacimy rybakowi za korzystanie z łowiska to dodatki by rybak nie miał strat za odłowioną rybę przez wędkarza.Wniosek jeden trzeba płacić by móc zyskać. To tak trochę od tematu odbiegłem. Pozdrawiam z nad rzeki Warty. [2013-12-28 15:43]

Artur z Ketrzyna

.

Możesz wędkować bezpłatnie, a jedyne czego potrzebujesz to karta wędkarska.

Te stwierdzenie jest adekwatne i prawdziwe ale tylko w stosunku do wody państwowej. Nie oddanej uprawnionemu do gospodarowania w drodze konkursu.

Jedyny prosty i zrozumiały post ;)



Nie wiem czy wszyscy rozumieją zasadności tych wywodów. Zreszta nawet w zamieszczanym przez rybanagę filmiku z wywiadu z prawnikiem.... Było wyraźnie powiedziane że PZW jest uprawnionym do rybactwa. Tyle że obok wód PZW są też wody państwowe (na których można wędkować tylko z karta wędzarską, o ile RDGW nie wprowadziła opłat be też ma takie prawo)... To samo mówił o RAPR, że on obowiązuje tylko na wodach użytkowanych przez PZW (jak też to że może obowiązywać na wodach innego uprawnionego do rybactwa, ale to już  nie w temacie), a rozporządzenie na wodach państwowych.
On wypowiadając się o RAPR, zapomniał dodać że inni uprawnieni wprowadzają u siebie konieczność przestrzegania RAPR. Piszą c obowiązuje RAPR. To jest dokument PZW opracowany na postawie rozporządzenia. I by inni mogli się im posługiwać powinni mieć zgodę PZW.
[2013-12-28 15:56]

sumik11

ludzie te pieniądze ze składek i tych innych widzimisię nie idą na to żebyśmy mogli łowić ryby tylko za przeproszeniem na wódę dla prezesa. wstyd żeby polscy wędkarze wyjeżdżali do szwecji finlandii itd. gdyby zarząd główny potrafił zagospodarować pieniądze na narybek to oni przyjeżdżaliby do nas. czy jest sens płacenia symbolicznej dychy na zarybienia. no nie sądzę.  moim zdaniem pzw to poprostu jedno wielkie nieporozumienie i bzdura. 
to jest tylko moja opinia.może trochę przesadzam ale pamiętajcie to tylko moja opinia.  [2013-12-28 18:31]

kosbe1

uważam że bojkot pzw jest potrzebny od dołu czyli olać koła tzn. zebrania , głosowania ,jeżeli masz możliwość łowić w okręgu sąsiednim to tam opłać ,jak cię stać to korzystaj z łowisk komercyjnych ja przenoszę się na mazury opłata roczna 170 zł. ponieważ dzienna jest za duża bardzo fajne są łowiska gminne dowiedz się w swoim regionie a jak lubisz pisać w necie to wal na pzw codziennie to co myślisz uważam że w przypadku okręgu mazowieckiego trzeba zabrać im wszystkie wody i rozwalić tę organizację  uważam mże dwa lata na to wystarczy a potem będziemy się domagać od zg pzw opłaty jednej na cały kraj
[2013-12-28 18:53]

ireknow

Podstawowy błąd w rozumieniu prawa.
Wszystkie wody płynące należą do obwodów rybackich
Akurat jest odwrotnie. To na części wód płynących ustanowiono obwody rybackie. Obwody ustanowiono dla prowadzenia gospodarki rybackiej. Obwody rybackie nie mają nic wspólnego z amatorskim połowem ryb. Podmiot który wygra przetarg na prowadzenia gospodarki w obwodzie rybackim może (ale nie musi) ustanowić opłaty za połow ryb (jako rekompensatę poniesioych kosztów) oraz ustanowić ostrzejsze niż w ustawie regulaminy połowu (dla zwiększonej ochrony wody na której gospodarzy). Opłaty o których mowa wcześniej muszą być jednakowe dla wszystkich którzy chcą takową opłatę wnieść.






Cytat Kolegi hadwaoo:"Okazuje się jednak, że możemy łowić bezpłatnie, a zwłaszcza na rzekach."No nie. Wszystkie wody płynące należą do obwodów rybackich . Na tych wodach "wędkarz" musi posiadać zezwolenie "uprawnionego do rybactwa", a za zezwolenie ma zapłacić kwotę dowolnie ustaloną przez uprawnionego.Zwłaszcza na rzekach nie można łowić "za darmo".


[2013-12-28 20:16]

osa12

Czy Kolega mógłby wyjaśnić co "jest odwrotnie" bo nie bardzo widomo? [2013-12-29 18:04]

osa12

A,  i na czym polega ten "podstawowy błąd w rozumieniu prawa" ? [2013-12-29 18:05]

osa12

Szanowni koledzy

W Polsce wodami skarbu państwa zarządzają RZGW i one są uprawnione do ogłaszania konkursów ofert na dzierżawę obwodów rybackich do przetargów może startować każdy, ale musi spełnić określone warunki. a szczególnie przedstawić operat rybacki, który zawiera szereg zakresów działania przy prowadzeniu gospodarki rybackie. Takie operaty mogą sporządzić fachowcy z dziedziny ichtiologii. Ochrony środowiska ekonomi i wielu inny dziedzin koszt opracowania sięga dziesiątków tys. zł. Kto wygra przetarg ten jest dzierżawcą wody a jednocześnie może pobierać opłaty i wydawać zezwolenia





Wody Skarbu Państwa to głównie wody płynące ale Skarb Państwa posiada nieliczne wody stojące. RZGW zarządzają zgodnie z ustawą prawo wodne tylko wodami płynącymi. : "2. Publiczne śródlądowe wody powierzchniowe płynące, stanowiące własność Skarbu Państwa, dyrektor regionalnego zarządu gospodarki wodnej oddaje do rybackiego korzystania w drodze oddania w użytkowanie obwodu rybackiego ustanowionego na podstawie ustawy o rybactwie śródlądowym."
I jak widać powyżej, nie jest to dzierżawienie a użytkowanie i to ustanowione na podstawie ustawy o rybactwie śródlądowym - co ma ogromne znaczenie prawane. (Część podmiotów ma umowy dzierżawy na wody stojące od różnych właścicieli wód, jednakże nie są na nich uprawnieni do rybactwa) Posługujmy się w dyskusji takimi terminami jakie zostały użyte w ustawach i zapisach prawnych państwa polskiego. Inaczej dyskusja staje się niezrozumiała. A słowa: "może pobierać opłaty i wydawać zezwolenia" powinny brzmieć: może pobierać opłaty lub nie musi ich pobierać, ale musi wydawać zezwolenia (może to robić bezpłatnie, ale każdemu kto zgłosi się po takie zezwolenie musi go wydać) [2013-12-29 18:49]

Artur z Ketrzyna

ludzie te pieniądze ze składek i tych innych widzimisię nie idą na to żebyśmy mogli łowić ryby tylko za przeproszeniem na wódę dla prezesa. wstyd żeby polscy wędkarze wyjeżdżali do szwecji finlandii itd. gdyby zarząd główny potrafił zagospodarować pieniądze na narybek to oni przyjeżdżaliby do nas. czy jest sens płacenia symbolicznej dychy na zarybienia. no nie sądzę.  moim zdaniem pzw to poprostu jedno wielkie nieporozumienie i bzdura. 
to jest tylko moja opinia.może trochę przesadzam ale pamiętajcie to tylko moja opinia. 

Kolego, ostrzegam. Pomówienia są karalne.
Zacznij chodzić na zebrania a będziesz wiedział na co idą twoje składki. (żeby nawet mieć jakąś opinię to trzeba to poznać, a nie bo mi tak się wydaje...)

Ja już nie raz pisałem/opisywałem finanse organizacji pozarządowych jakim jest PZW. A co do składki członkowskiej i na zagospodarowanie wód, to wytłumaczą ci w kole. (Nie piszę tego, bo posta usunie bo uzna za plagiat).
Wstyd to jest jak ktoś wypowiada się na temat o którym nie ma pojęcia. Bo Okręg jest zarządcą wód i to on prowadzi gospodarkę rybna na wodach na których gospodaruje. To okręg na podstawie operatu podejmuje decyzje o zarybieniach (a to że operat nie reguluje pewnych zagadnień co do rodzaju gatunku ryby i ryba rzeczna trafia do jeziora. To inna sprawa, to tu nasze prawo jest jeszcze kulawe...)
ZG, jest od nadzorowania, i też po to by łączyć wszystkie okręgi w jedna całość jako PZW.
Jak uważnie przeczytasz statut to tam jest wyszczególnione jaki organ za co odpowiada.


Za stan wody nie odpowiadają tylko same zarybienia w minimalnych kwotach połowowych ale też ci co zabierają ryby jako pożytek; bezprawnie, poza limitem, ryby które mają okres ochronny czy też nie wymiarowe, niszczą tarliska ryb itd.

Prawo wszystko reguluje, jak też zabezpiecza* uprawnionego przed włożeniem większego nakładu niż zysk z danej wody.
* czyli jego wkłady nie muszą być wyższe niż zysk.
A racjonalna gospodarka rybna to nie tylko zarybienia, ale i kontrolowane odłowy przez rybaków i wędkarzy, to dbanie o czystość wody i stan urządzeń wodnych, to kontrolna stanu populacji ryb, itd.
A teraz by coś zrobić w PZW musisz znać nie tylko statut PZW ale też i ustawy. I postępować zgodnie z procedurami. I musisz zacząć od władz koła, które reprezentują twoje interesy przez władzami okręgu.
[2013-12-30 10:40]

sumik11

ludzie te pieniądze ze składek i tych innych widzimisię nie idą na to żebyśmy mogli łowić ryby tylko za przeproszeniem na wódę dla prezesa. wstyd żeby polscy wędkarze wyjeżdżali do szwecji finlandii itd. gdyby zarząd główny potrafił zagospodarować pieniądze na narybek to oni przyjeżdżaliby do nas. czy jest sens płacenia symbolicznej dychy na zarybienia. no nie sądzę.  moim zdaniem pzw to poprostu jedno wielkie nieporozumienie i bzdura. 
to jest tylko moja opinia.może trochę przesadzam ale pamiętajcie to tylko moja opinia. 

Kolego, ostrzegam. Pomówienia są karalne.
Zacznij chodzić na zebrania a będziesz wiedział na co idą twoje składki. (żeby nawet mieć jakąś opinię to trzeba to poznać, a nie bo mi tak się wydaje...)

Ja już nie raz pisałem/opisywałem finanse organizacji pozarządowych jakim jest PZW. A co do składki członkowskiej i na zagospodarowanie wód, to wytłumaczą ci w kole. (Nie piszę tego, bo posta usunie bo uzna za plagiat).
Wstyd to jest jak ktoś wypowiada się na temat o którym nie ma pojęcia. Bo Okręg jest zarządcą wód i to on prowadzi gospodarkę rybna na wodach na których gospodaruje. To okręg na podstawie operatu podejmuje decyzje o zarybieniach (a to że operat nie reguluje pewnych zagadnień co do rodzaju gatunku ryby i ryba rzeczna trafia do jeziora. To inna sprawa, to tu nasze prawo jest jeszcze kulawe...)
ZG, jest od nadzorowania, i też po to by łączyć wszystkie okręgi w jedna całość jako PZW.
Jak uważnie przeczytasz statut to tam jest wyszczególnione jaki organ za co odpowiada.


Za stan wody nie odpowiadają tylko same zarybienia w minimalnych kwotach połowowych ale też ci co zabierają ryby jako pożytek; bezprawnie, poza limitem, ryby które mają okres ochronny czy też nie wymiarowe, niszczą tarliska ryb itd.

Prawo wszystko reguluje, jak też zabezpiecza* uprawnionego przed włożeniem większego nakładu niż zysk z danej wody.
* czyli jego wkłady nie muszą być wyższe niż zysk.
A racjonalna gospodarka rybna to nie tylko zarybienia, ale i kontrolowane odłowy przez rybaków i wędkarzy, to dbanie o czystość wody i stan urządzeń wodnych, to kontrolna stanu populacji ryb, itd.
A teraz by coś zrobić w PZW musisz znać nie tylko statut PZW ale też i ustawy. I postępować zgodnie z procedurami. I musisz zacząć od władz koła, które reprezentują twoje interesy przez władzami okręgu.

Rozumiem. Rzeczywiście przesadziłem.


[2013-12-30 12:00]

Artur z Ketrzyna

Nie ma za co. Ja też nie omieszkałem ostrej krytyki...

Ale stan i funkcjonowanie kół i całego PZW, jest zależne od świadomości jego członków. I decyzji jakie są podejmowanie w kołach na zebraniu ich członków i zarządu.

I dopóki mentalność człowieka (płacę to wymagam i mam w d moje obowiązki wynikające z członkostwa w ...) się nie zmieni. To i reszta tez się nie zmieni.

Widzisz, ja wstąpiłem do władz koła PZW, by właśnie pokazać że wystarczy chcieć i zacząć dążyć do czegoś by coś zmienić. I uważam że właśnie to początek rozkwitu mego koła PZW, bo przez ostatnie 15 lat, ono wegetowało. I mam nadzieję że członkowie koła będą mnie wspierać w tym co robię dla nich. Oczywiście ja będę ich słuchał uważnie, ale na zebraniach koła a nie nad wodą gdzie żale wylewają do komarów bzykających im nad wodą. A na zebranie się nie wstawiają bo "Nie ma sensu"
Nawet zgłosiłem propozycje do redakcji wedkuje.pl założenia zamkniętej grupy dyskusyjnej dla członków mego koła. Ale zarazie czekam....
Uważam że taka zamknięta grupa dla członków mego koła jest czymś wskazanym. ponieważ nie będą w dyskusjach brać udział osoby z poza koła które chcą tylko wywołać zadymę dla podbudowania swego ego.
Po drugie, zebranie dla członków koła jest organizowane raz na rok kalendarzowy, a zebrania włada koła są organizowane co miesiąc. tak więc taka grupa dyskusyjna była by super łącznikiem między członkami a zarządem koła. I można by było na bieżąco na zebraniu omawiać problemy członków naszego koła. Co powinno wymiernie wpłynąć na jakość zarządzania kołem i komunikację....
[2013-12-30 12:28]

notaki

A ja mam pytanie trochę z innej beczki...
Państwowa Straż Rybacka dokonuje kontroli nad wodą w oparciu o wewnętrzne przepisy dzierżawcy wody.
Tak! Tak!!!
Sprawdza opłaty dzierżawcy ( a nawet jakieś absurdalne rejestry połowów ), kontroluje limity połowu ustalone przez dzierżawcę, kontroluje czy połowu nie dokonano na wodach wyłacznonych przez dzierżawcę z rybactwa etc ..
A niby dlaczego ???
Czy aby obowiązkiem PSR  nie jest stanie na straży Ustaw , a nie wewnętrznych przepisów jakiś Spółek czy Organizacji ???
Jesli bym wydzierżawił pole, zrobił sobie na niej drogę i ustalił oplatę za przejazd nię - to Policja miała by kontrolować te opłaty , czy ja sam ?
Skoro PZW ma wlasne ( zawężające zapisy Ustawy ) przepisy, to chyba on powinien je własnymi sialmi kontrolować ?
Co Koledzy na to ?

[2013-12-30 19:39]

JKarp

Adam na jednym z łowisk tu w okolicy Warszawy PSR sprawdza tylko czy masz kartę wędkarską i czy łowisz zgodnie z ustawą. Woda jest wodą gminną.
Tak mi się wydaje, że PSR powinna dziać w oparciu o stawy a nie jakieś wewnętrzne regulaminy.JK


[2013-12-30 19:54]

notaki

Janusz - i super !
Ale dlaczego na wodach PZW PSR żąda pojazania legitymacji członkowskiej PZW wraz ze stosownymi oplatami oraz karze mandatami za nie wypełnienie rejestru polowow ?

Na czyją rzecz pracuje wtedy - w koncu Państwowa  - straż - Ustawodawcy czy PZW?
[2013-12-30 20:53]

JKarp

" Art. 7. 1. Za amatorski połów ryb uważa się pozyskiwanie ryb wędką lub kuszą, przy czym dopuszcza się, w miejscu i w czasie prowadzenia połowu ryb wędką, pozyskiwanie ryb na przynętę przy użyciu podrywki wędkarskiej. 1a. Ryby przeznaczone na przynętę mogą być wprowadzone wyłącznie do wód, z których zostały pozyskane.
2. Amatorski połów ryb może uprawiać osoba posiadająca dokument uprawniający do takiego połowu, zwany dalej "kartą wędkarską" lub "kartą łowiectwa podwodnego", a jeżeli połów ryb odbywa się w wodach uprawnionego do rybactwa - posiadająca ponadto jego zezwolenie.
2a. Posiadanie zezwolenia, o którym mowa w ust. 2, potwierdza dokument wydawany przez uprawnionego do rybactwa w obwodzie rybackim określający podstawowe warunki uprawiania amatorskiego połowu ryb ustalone przez uprawnionego do rybactwa wynikające z potrzeby prowadzenia racjonalnej gospodarki rybackiej w tym obwodzie rybackim, uwzględniającej w szczególności wymiary gospodarcze, limity połowu, czas, miejsce i technikę połowu ryb. Zezwolenie może także wprowadzać warunek prowadzenia rejestru amatorskiego połowu ryb, a w przypadku wprowadzenia tego warunku, określać sposób prowadzenia tego rejestru.
3. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej są zwolnione osoby do lat 14, z tym że mogą one uprawiać amatorski połów ryb wyłącznie pod opieką osoby pełnoletniej posiadającej taką kartę.
4. Z obowiązku posiadania karty wędkarskiej lub karty łowiectwa podwodnego są zwolnieni cudzoziemcy czasowo przebywający na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, posiadający zezwolenie, o którym mowa w ust. 2. Z obowiązku tego są także zwolnione osoby uprawiające amatorski połów ryb w wodach znajdujących się w obiektach przeznaczonych do chowu lub hodowli ryb, jeżeli uzyskały od uprawnionego do rybactwa zezwolenie na połów w tych wodach.
5. Kartę wędkarską oraz kartę łowiectwa podwodnego wydaje starosta właściwy ze względu na miejsce zamieszkania zainteresowanej osoby, która złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin ze znajomości zasad i warunków ochrony i połowu ryb przed komisją egzaminacyjną, o której mowa w ust. 7a. Z obowiązku składania egzaminu są zwolnione osoby posiadające średnie lub wyższe wykształcenie z zakresu rybactwa.
6. Kartę wędkarską wydaje się osobie, która ukończyła 14 lat. Kartę łowiectwa podwodnego wydaje się osobie, która ukończyła 18 lat.
7. Za wydanie karty wędkarskiej i karty łowiectwa podwodnego pobiera się opłatę, której wysokość powinna odpowiadać kosztom jej wydania.
7a. Uprawniona do powołania komisji egzaminacyjnej jest organizacja społeczna, której statutowym celem jest działanie na rzecz ochrony ryb oraz rozwoju amatorskiego połowu ryb, określona w przepisach wydanych na podstawie art. 21 pkt 2. Za przeprowadzenie egzaminu organizacja społeczna może pobrać opłatę w celu pokrycia kosztów jego przeprowadzenia.
7b. Członkiem komisji egzaminacyjnej może być osoba, która: 1) posiada wiedzę i doświadczenie w zakresie ochrony oraz połowów ryb; 2) nie była skazana prawomocnym wyrokiem za umyślne przestępstwo albo umyślne wykroczenie przeciwko przepisom o rybactwie śródlądowym, przepisom o rybołówstwie, przepisom o łowiectwie, przepisom o ochronie przyrody lub przepisom o ochronie zwierząt.
8. Uprawniony do rybactwa za wydane zezwolenie na uprawianie amatorskiego połowu ryb może pobierać opłatę w wysokości przez siebie ustalonej."
To wszystko jest w ustawie -))) JK [2013-12-30 21:38]

mmisiu22

Witam  mam tez takie skojarzenie!!!!Skoro składki są nie legalne..... a wody są państwowe ,to jak to jest możliwe ze rzeka Wisła jest w części wydzierżawiona osobie prywatnej która pobiera opląty dla mnie jest to poronione !!!!!!!!!
[2013-12-31 09:09]

pawelz

To i ja mam pytanie. Załóżmy ze na jakimś łowisku jest zaostrzony np. wymiar na szczupaka - powiedzmy 60 cm. Łowię rybę 55 cm i zabieram. Przyjeżdża PSR i co ?... Przecież oni nie maja obowiązku znać wewnętrznych przepisów dzierżawcy ?. Sprawdzą kartę i inne dokumenty a co z rybami ?.
[2013-12-31 09:22]

roger0


a ja  widze to tak. skladkom stanowcze NIE w  obecnej sytuacji    Moim zdaniem kierunek pzw to kurs kolizyjny z górom lodowom  
PZW potrzebuje reorganizacji i zmian. Chyba kazdy sie zgodzi ze w Polsce niema juz co lowic. czyja to wina? Gospodarza ktory sobie nieradzi. -
 A czyja to wina ze sobie nieradzi?- nasz wina.
  Każdy  narzeka a kto chodzi z was na  zebrana  kola, na wybory  zarządu  itp  PZW to my wedkarze i to my  możemy  wszystko  zmienić  co nam  sie   nie podoba. ale POLAK woli  narzekać  nisz cos  zrobić . idz na zebranie i wybierz nowy  zarząd .  zmień  przepisy, popraw bledy. 


ps.  wyobraźcie sobie ze  w tesco place 200zl na rok i chodze tam na zakupy codziennie i biorę co chce   z pulek. jak  długo   będą pulki pełne  ?????????????????????????????????????????????????????

[2013-12-31 11:33]

kamil22

PZW JAK PZPN ZŁODZIEJE I NIC WIĘCEJ !!!!! TYLE SIĘ PŁACI CO ROKU A NIC NIE ZARYBIAJĄ NA OPOLSZCZYŹNIE TO TYLKO MOŻECIE COŚ ZŁOWIĆ NA KOMERCYJNYCH ŁOWISKACH. BO RESZTĘ DZIAŁACZE I ICH RODZINY Z PZW ZNISZCZYLI , PO KOLEI PRZEJMUJĄC AKWENY WODNE A NASTĘPNIE ORGANIZOWALI SOBIE NIBY ZAWODY WYŁAWIAJĄC DOSŁOWNIE WSZYSTKO !!!!!! OPŁACAŁEM KARTĘ OD 1996 r. W 2014 NIE ZAPŁACĘ ANI  1 ZŁ A I TAK BEDE ŁOWIŁ. MOŻE NIE ŁOWIŁ  BO I TAK NIC NIE MA, A SPĘDZAŁ CZAS NAD WODĄ RAZEM Z DZIECKIEM ! NIE WSPOMINAJĄC JUŻ O WYMUSZONYM UBEZPIECZENIU !!!!  [2013-12-31 11:50]

Artur z Ketrzyna

Witam  mam tez takie skojarzenie!!!!Skoro składki są nie legalne..... a wody są państwowe ,to jak to jest możliwe ze rzeka Wisła jest w części wydzierżawiona osobie prywatnej która pobiera opląty dla mnie jest to poronione !!!!!!!!!

O składkach mówi ustawa o stowarzyszeniach i organizacjach pozarządowych. Są wymagane przez prawo. Bo według prawa taka organizacja musi się utrzymywać ze składek wynikających z członkostwa jak i pracy swoich członków na jego rzecz.
Co do wód państwowych. Owszem Wisła jest państwowa, ale w drodze konkursu oddana w użytkowanie zwycięzcy konkursu i tym samym dany podmiot staje się uprawnionym do rybactwa na danej wodzie (danym odcinku rzeki wchodzącym w skład obwodu rybackiego). I Prawo "Ustawa" wyraźnie mówi o konieczności posiadania karty wędkarskiej i zezwolenia wydanego przez uprawnionego do rybactwa, jak i operatu rybackiego ( o ile uprawniony go wprowadzi) [2013-12-31 14:48]

Artur z Ketrzyna

To i ja mam pytanie. Załóżmy ze na jakimś łowisku jest zaostrzony np. wymiar na szczupaka - powiedzmy 60 cm. Łowię rybę 55 cm i zabieram. Przyjeżdża PSR i co ?... Przecież oni nie maja obowiązku znać wewnętrznych przepisów dzierżawcy ?. Sprawdzą kartę i inne dokumenty a co z rybami ?.

Uprawniony do rybactwa współpracuje z PSR. Tak więc oni mają taką informację, jak też i wiele innych dotyczących wód uprawnionego. [2013-12-31 14:50]

Artur z Ketrzyna

Jeśli ktoś uważa że PZW nie zarybia. Ma prawo do informacji na temat zarybień. A jak i w papiery nie wierzy to na walnym zebraniu złożyć wolny wniosek to by być uczestnikiem takich zarybień jako wolontariusz. Po pomaga przy takiej akcji i się przekona że rybki jednak trafiają do wody. I może wtedy inaczej będzie reagował jak zobaczy kłusola czy nie etycznego wędkarza, lub truciciela wody. [2013-12-31 14:58]

Jacoslaw

Koledzy piszą tu, że PZW ma prawo, że nie ma prawa, że jest uprawnione do pobierania opłat i nie jest do tego uprawnione.

Faktycznie, jeśli którykolwiek sąd odstąpi od ukarania za wędkowanie na wodach PZW bez zezwolenia to będzie precedens. Tyle, że go nie będzie :)


Mam pytanie.
PZW jako uprawniony do rybactwa może pobierać opłaty w danym obwodzie rybackim. Okej.

Doprecyzuję.
W mieście Radom jest zbiornik wodny, którego właścicielem jest miasto Radom.
Z tego co się orientuję, zbiornik miejski "Borki" nie należy do żadnego obwodu rybackiego, próżno zatem szukać uprawnionego do rybactwa od którego możnaby wykupić zezwolenie na wędkowanie na Borkach.
Jednakże miasto Radom udostępniło/wydzierżawiło ten zbiornik dla PZW.

Jak przedstawia się sytuacja w tym konkretnym przypadku? Czy wolno łowić na Borkach posiadając jedynie kartę wędkarską czy jednak trzeba wykupić zezwolenie na połó w jednostce PZW?

Czy łowiąc tam jestem zobowiązany przestrzegać RAPR czy Ustawy?

Serdecznie proszę o wyjaśnienia.

[2013-12-31 19:21]

Jack14

@Jacosław i takie pytanie w starym jeszcze roku stawiasz?

Może poczekaj jeszcze kilka godzin :-)

[2013-12-31 19:32]

Artur z Ketrzyna

Jak mówisz że miasto jako właściciel podpisało umowę z PZW, To tym samym zrobiło z PZW uprawnionego do rybactwa na tym zbiorniku.Tak wiec musisz mieć Kratę wędkarska i zezwolenie wydane przez PZW. Chyba że w umowie jest jakiś kruczek umożliwiający mieszkańcom miasta korzystać z wody nie odpłatnie.
sprostowanie według prawa.Miasto jest odpowiednim organem do podpisania umowy o użytkowanie.PZW jest podmiotem który taką umowę podpisał i pewnie sporządził operat.Miasto ten operat zaopiniowało pozytywnie.Obwód rybacki ustala właściciel danej wody i może się składać z jezior, części rzeki i innych zbiorników wody, jak też może być ustalony na jednym akwenie. [2013-12-31 19:38]